witam wszystkich serdecznie. Zacznę od tego że jestem totalnie zielony jeśli chodzi o mechanike i budowę samochodu. Posiadam kia carnival z 2004r 2.9crdi. Jakiś czas temu były regenerowane w niej wtryski, po założeniu auto chodziło ale miało miej mocy niż przed naprawa, diagnoza mechanika "coś ci chu.... Zrobili te wtryski" Zrobililem ok 2tys km wtryski padły, diagnoza firmy regenerującej była tak że pompa wysokiego ciśnienia daje opiłki w obieg które zabiły wtryski. Ponowną regeneracja wtryskiwaczy wymiana pompy(na inna używana) wymiana popychaczy zaworowych wszystkich filtrów czyszczenie zbiornika i układu paliwowego. Po odebraniu samochodu zrobilem ok 100km i auto weszło w tryp awaryjny, silnik kręci do 2800 obrotów pracuje równo i nie kopci. Komputer pokazał błąd układ paliwowy cylinder nr1 po skasowaniu wszystko ok silnik kręci prawidłowe obroty ale kopci, 100km i znów to samo błąd układ paliwowy cylinder nr3, kolejne 20km i to samo cylinder nr2 i 4 dojechałem do domu, następnego dnia rano kia nie chciała zapalić, dopiero z plaka, poczekałem aż złapie temperatury, zgasilem i wraz nie pali, znów plak, w drodze do mechanika podczas przyspieszania kilka razy mignela kontrolka czek silnika. Komputer pokazał błędy p1119 1120 i 0201. Od czego zacząć? Ciśnienie na pompie? Test przelewowy wtrysków? Czy po prostu podpalić ten cud koreańskiej myśli technicznej? Moje pytanie jest takie, jakie ciśnienie powinna dawać pompa oraz jaką ilość paliwa powinny puszczać wtryski na powrocie gdyby były prawne?
Proszę natychmiast poprawić pisownię, użyj przycisku "pisownia", pamiętaj o wielkich literach oraz znakach interpunkcyjnych.
[Z]
Proszę natychmiast poprawić pisownię, użyj przycisku "pisownia", pamiętaj o wielkich literach oraz znakach interpunkcyjnych.
[Z]