Witam,
Posiadam samochód marki Peugeot 206 1.1 Benzyna z rocznika 2004r.
Do tej pory samochód nie sprawiał większych kłopotów, lecz dziś elektronika zwariowała. Jadąc samochodem wycieraczki przednie włączyły się samoczynnie na moment, po czym wszystko wróciło do normy(wyłączyły się). Więc dojechałem tam gdzie miałem dojechać, zamknąłem samochód, wszystko było OK.
Lecz po paru godzinach potrzebowałem ponownie skorzystać z samochodu. Uruchomiłem go(wszystko szło normalnie), włączyłem światła, i po ok. 30 sekundach jazdy wycieraczki znowu się włączyły, a kierunkowskazy przestały działać. Tak więc zjechałem na pobocze, włączyłem światła awaryjne(awaryjne przestały wydawać ten charakterystyczny dźwięk "tik-tak") i zauważyłem, że elektronika oprócz awaryjnych, podświetlenia zegarów i wariujących wycieraczek przednich nie działa. Po wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki wycieraczki przestały działać, lecz przy próbie zamknięcia centralnego zamka(przyciskiem przy kluczyku) nic się nie stało. Centralny zamek przestał działać. Po włożeniu kluczyka do stacyjki wycieraczki znowu zaczęły wariować, lecz po przekręceniu kluczyka nic się nie działo - nie byłem w stanie uruchomić silnika. Tak więc wyciągnąłem kluczyk ze stacyjki, zostawiłem włączone awaryjne i czekałem. Po chwili awaryjne zaczęły znowu wydawać charakterystyczny dźwięk. Tak więc włożyłem kluczyk do stacyjki, uruchomiłem silnik, a wycieraczki znowu się włączyły, lecz tym razem po ok. 15 sekundach przestały wariować i byłem w stanie bezproblemowo kontynuować jazdę.
Jak sadzicie, co może powodować tak dziwne zachowanie mojego samochodu.?
Trafił ktoś z Was na taki przypadek?
Posiadam samochód marki Peugeot 206 1.1 Benzyna z rocznika 2004r.
Do tej pory samochód nie sprawiał większych kłopotów, lecz dziś elektronika zwariowała. Jadąc samochodem wycieraczki przednie włączyły się samoczynnie na moment, po czym wszystko wróciło do normy(wyłączyły się). Więc dojechałem tam gdzie miałem dojechać, zamknąłem samochód, wszystko było OK.
Lecz po paru godzinach potrzebowałem ponownie skorzystać z samochodu. Uruchomiłem go(wszystko szło normalnie), włączyłem światła, i po ok. 30 sekundach jazdy wycieraczki znowu się włączyły, a kierunkowskazy przestały działać. Tak więc zjechałem na pobocze, włączyłem światła awaryjne(awaryjne przestały wydawać ten charakterystyczny dźwięk "tik-tak") i zauważyłem, że elektronika oprócz awaryjnych, podświetlenia zegarów i wariujących wycieraczek przednich nie działa. Po wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki wycieraczki przestały działać, lecz przy próbie zamknięcia centralnego zamka(przyciskiem przy kluczyku) nic się nie stało. Centralny zamek przestał działać. Po włożeniu kluczyka do stacyjki wycieraczki znowu zaczęły wariować, lecz po przekręceniu kluczyka nic się nie działo - nie byłem w stanie uruchomić silnika. Tak więc wyciągnąłem kluczyk ze stacyjki, zostawiłem włączone awaryjne i czekałem. Po chwili awaryjne zaczęły znowu wydawać charakterystyczny dźwięk. Tak więc włożyłem kluczyk do stacyjki, uruchomiłem silnik, a wycieraczki znowu się włączyły, lecz tym razem po ok. 15 sekundach przestały wariować i byłem w stanie bezproblemowo kontynuować jazdę.
Jak sadzicie, co może powodować tak dziwne zachowanie mojego samochodu.?
Trafił ktoś z Was na taki przypadek?