Witam Fachowców.
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc, bo jak nie dojdę o co chodzi w moim aucie, to osiwieję.
Problem już trwa z rok. Szczególnie upierdliwie jest w zimie. Po zapaleniu silnika, auto gaśnie po chwili. Wymieniłem czujnik temperatury silnika, przewody WN na oryginalne w ASO, świece ok, przepustnica wyczyszczona. Podłączany był wielokrotnie pod kompa. Nie tylko pod VAG, ale również pod Gutmanna i ten używany w ASO Seata. Mechery twierdzą, że elektronicznie jest wszystko ok. Jeden twierdzi, że przepustnica może być walnięta mechanicznie. Wymiana przewodów na oryginalne spowodowała, że też auto gaśnie, ale po dłuższym czasie. Bezpośrednio gdy zapale na zimnym i chcę dodać gazu, to dławi się i gaśnie. Jak jest silnik rozgrzany, to dodając gazu mam wrażenie, że reaguje niezbyt szybko na pedał gazu.
Czy Waszym zdaniem może to być uszkodzona uszczelka pod głowicą, bo już nawet takie rzeczy chodzą mi po głowie? Obiektywnych objawów na to raczej nie ma, bo poziom oleju stały i kolor odpowiedni. Ze zbiorniczka płynu chłodzącego raczej spalinami nie śmierdzi.
Instalacja gazowa zamontowana w tym aucie też nie chodzi rewelacyjnie. Jest uszkodzona listwa wtryskowa (Valtek). Czy ta usterka może mieć wpływ na powyżej wymienione problemy? Czytałem gdzieś na forum, że mapy rozjeżdżają się od gazu, ale słyszałem, że to tylko w słabych instalacjach gazowych.
Poza tym jak jak już auto złapie temperaturę odpowiednią, to śmiga elegancko. Przyśpieszenie ok. Spalanie na normalnym poziomie.
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc, bo jak nie dojdę o co chodzi w moim aucie, to osiwieję.
Problem już trwa z rok. Szczególnie upierdliwie jest w zimie. Po zapaleniu silnika, auto gaśnie po chwili. Wymieniłem czujnik temperatury silnika, przewody WN na oryginalne w ASO, świece ok, przepustnica wyczyszczona. Podłączany był wielokrotnie pod kompa. Nie tylko pod VAG, ale również pod Gutmanna i ten używany w ASO Seata. Mechery twierdzą, że elektronicznie jest wszystko ok. Jeden twierdzi, że przepustnica może być walnięta mechanicznie. Wymiana przewodów na oryginalne spowodowała, że też auto gaśnie, ale po dłuższym czasie. Bezpośrednio gdy zapale na zimnym i chcę dodać gazu, to dławi się i gaśnie. Jak jest silnik rozgrzany, to dodając gazu mam wrażenie, że reaguje niezbyt szybko na pedał gazu.
Czy Waszym zdaniem może to być uszkodzona uszczelka pod głowicą, bo już nawet takie rzeczy chodzą mi po głowie? Obiektywnych objawów na to raczej nie ma, bo poziom oleju stały i kolor odpowiedni. Ze zbiorniczka płynu chłodzącego raczej spalinami nie śmierdzi.
Instalacja gazowa zamontowana w tym aucie też nie chodzi rewelacyjnie. Jest uszkodzona listwa wtryskowa (Valtek). Czy ta usterka może mieć wpływ na powyżej wymienione problemy? Czytałem gdzieś na forum, że mapy rozjeżdżają się od gazu, ale słyszałem, że to tylko w słabych instalacjach gazowych.
Poza tym jak jak już auto złapie temperaturę odpowiednią, to śmiga elegancko. Przyśpieszenie ok. Spalanie na normalnym poziomie.