Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vaillant turboTEC VUW 242/3-3M - Płyta Główna - gdzie dostanę?

05 Gru 2013 21:44 3579 12
  • Poziom 9  
    Witam. Otóż mój problem tkwi właśnie w tym kotle :/ Kocioł nowy zamontowany w grudniu tamtego roku. Pierwszą zimę grzał bardzo ładnie po czym w okresie letnim był wyłączony ze względu na remont mieszkania. Teraz chcąc go włączyć praktycznie nie reaguje :/ słychać że załącza się turbina i dalej nic (na wyświetlaczu pokazuje tylko 8). Co więcej nie wiem skąd w środku co jakiś czas kapie woda :/ wezwany "fachowiec" po odkręceniu obudowy stwierdził że do wymiany jest wężownica czy coś takiego do tego również płyta główna ponieważ według niego woda się na nią dostała. Dzisiaj sprawdzał próbnikiem do prądu czy w ogóle jest na niej napięcie więc niby napięcie do płyty dochodzi ale z płyty już nie. Do tego wszystkiego nie wiem czy próbował mnie rozśmieszyć czy postraszyć ale koszta wężownicy według niego to ok 800zł a płyty głównej 1500zł + koszta wymiany 530zł. Trochę to śmieszne że jedna część (w sumie najważniejsza ale jednak 1) kosztuje połowę ceny pieca. Tak więc czy ktoś mógłby mi dać namiary gdzie w łódzkim dostałbym takie części i czy ktoś się orientuje czy ceny podane przez mojego "fachowca" są bliskie prawdy. Bardzo byłbym wdzięczny ponieważ zależy mi na czasie (2 miesiące do narodzin dzidziusia) a w domu ziiimno. Z góry dziękuję za pomoc
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 36  
    Witam. A widział kolega wyciek z nagrzewnicy? Czy serwisant rozkręcił wirnik pompy nim zdiagnozował awarię płyty głównej?
  • Poziom 9  
    No właśnie chodzi o to że rozkręcił tylko obudowę zobaczył trochę wody i powiedział że wężownica poszła później że woda dostała się do płyty głównej i to jest główny powód. Nic poza obudową nie rozkręcał. Nie znam się na tych kotłach i myślę że gość chce mnie przekręcić. Dodam że nie jest to serwisant Vaillanta tylko człowiek który na codzień ma styczność z takimi rzeczami
  • Poziom 36  
    To wezwij autoryzowany serwis vaillant, zadzwoń na info linię serwisu i tam Ci polecą najlepszego fachurę z Twojej okolicy. Bo ten gościu jakiś kit wciska na moje oko....
  • Poziom 9  
    Chodzi też o to że przy założeniu kotła gość nie wystawił mi papierku, nie zgłosił kotła do serwisu bo tam podobno jakieś kody są :/ nie wiedziałem o tym więc nic nie zgłaszałem :/ teraz więc nie wiem czy serwis mi to zrobi :/
  • Poziom 36  
    Zadzwoń do centrum serwisu Vaillanta i po prostu zapytaj co i jak. A jeśli monter kotła Cię oszukał, to może to być problem z gwarancją.
  • Poziom 9  
    No właśnie o to się boję :/ w karcie gwarancyjnej data zakupu to marzec 2012 tylko fachowiec mówił mi że gwarancja na kotły liczy się od daty produkcji pieca, w sumie to nawet nie wiem o czym on mówił bo widać było że kręci. Więc jeśli nie mam wystawionego papierka to z gwarancji nici ? da się może to jakoś ominąć ? Jutro jeszcze zadzwonię do innego gościa zobaczymy co on powie :/
  • Poziom 36  
    Gwarancja na kocioł zaczyna się od dnia jego 1 uruchomienia i podbicia gwarancji lecz nie później niż 6 miesięcy od dnia jego sprzedaży, przynajmniej w marce którą ja serwisuję tak jest.
  • Poziom 9  
    aha czyli pewnie mam po gwarancji :/:/ Kocioł kupiłem w marcu 2012 a uruchomiłem go dopiero w grudniu tego samego roku zapominając przy tym o podbiciu i wpisaniu jakichś kodów o których nawet nie wiedziałem :/:/ a gość który go montował nawet o tym nie wspomniał :/
  • Poziom 36  
    Niestety nie znam zasad gwarancji Vaillant bo nie serwisuje tych urządzeń. Więc na ten temat wypowiadać się zbytnio nie mogę....
  • Poziom 9  
    Witam. Dzisiaj zadzwoniłem do fachowca nr.2 myślę niech się dzieje co chce a w najgorszym przypadku wymieniam kocioł a tu ku mojemu zdziwieniu Pan zdjął obudowę pieca, popatrzył na kapiącą wodę i doszedł do wniosku że... płyta jest NIE uszkodzona, wężownica jest NIE uszkodzona a główna przyczyna to wężyk czy przewód od pompy się zsunął. Naprawa trwała dosłownie 10 min i koszta to 130 zł a nie 1500 + 530zł koszta wymiany pfff. Teraz piecyk grzeje jak ta lala :):) Tak więc przestrzegam przed pseudofachowcami którzy dużo gadają a mało robią. Dziękuję za pomoc
  • Specjalista - systemy grzewcze
    I w tym tkwi cała kwintesencja, ludzie nieraz biorą do montaży czy usterek, napraw Pana Franka czy Mietka a później są problemy. Autoryzowany instalator czy serwisant nie pobiera większych należności a klient ma zawsze pewność i dokumentacje co i kiedy było robione, ma gwarancję na kocioł i podczas napraw na części zamienne które są ewentualnie wymienione.