Witam, w lipcu tego roku kupilem swój pierwszy samochod, wybor padl na Volco v40 silnik 1.8 16v benzyna plus gaz instalacja Vialle. Niestety nie nacieszylem sie długo, po ok dwóch tygodniach, czy to na benzynie czy na gazie zapala sie od czasu do czasu kontrolka uszkodzenia sterowania praca silnika, oraz samochod chodził jak traktor, trzęsło nim, po dodaniu gazu na ok. 5tys obrotów problem ustawał. Nie bylo żadnej zależności dla tych objawów, czy mokro czy sucho, czy ciepły czy zimny silnik. Z czasem problem pojawiał sie częściej, odwiedziłem elektryka, wymienił dwie cewki oraz swiece, ubierałem sie jeszcze na kable WN ale są dobre podobno. Po tych wymianach bylo ok, lecz tylko parę dni. Znowu chodził jak traktor i ta sama bajka, bylo czuc benzynę, no i przestal pracować na gazie. Elektryk posprawdzam wszystko- wedlug niego ok, zasugerował przeskoczenie rozrządu. I tak miałem do wymiany, wiec wymieniłem. Po wymianie rozrządu parę dni ok, lecz potem znowu historia sie powtarzała. Zasugerowano mi ze instalacja Viale moze robić taka robotę. Została zdemontowana, i założyłem Staga 4 plus. Po tym zabiegu samochod nie do poznania. Obroty książkowe, lpg chodzi jak marzenie, wszystko cacy, niestety przez ok 2 miesiące. Jak jest aktualnie? Nie swieci juz kontrolka uszkodzenia sterowania praca silnika, i nigdy nie swiecila po wymianie instalacji gazowej, przy odpalaniu na zimnym silniku rano i wieczorem po pracy 8 na 10 razy samochod chodzi jakby nie palił na ktorys cylinder. Po nagrzaniu czasami obroty drastycznie spadna ale zdarza sie to rzadko, podczas jazdy czy to na pb czy lpg czasami silnik szarpie przerywa ale po paru sekundach wraca do normy. W czym mogę jeszcze szukać problemu?