Witam. Problem objawia się tym że auto przy obecnej temperaturze zewnętrznej w okolicach 0 stopni bardzo ciężko odpala. Uruchomianie silnika w takiej temperaturze wygląda tak że muszę bardzo długo kręcić z wciśniętym gazem. Obroty podnoszą się nieco ale dalej muszę kręcić aż zaskoczy. trwa to około 8-10 sek. Natomiast po postoju w garażu w którym jest ok 15 stopni auto odpala od strzała. Jak auto już odpali działa w miarę normalnie ale zdarza mu się szarpnąć lub przymulić ale bez większej tragedii. czujnik temp płynu chłodzącego wymieniłem na nowy i sprawdziłem oporność i zmienia się ona prawidłowo. Przewody, świece, kopułka, palec oraz czujnik w aparacie zapłonowym wymienione. Jeśli chodzi o układ paliwowy to pompa paliwa nowa, Listwa wtryskowa podmieniona. ciśnienie na listwie wydaje się być w porządku. Komputer błyskami nie wykrywa błędów. jeszcze z jednym objawów jest to że silnik raczej nie schodzi z 1000 obr/min na jałowym ale to może być kwestia krokowca którego jeszcze nie sprawdzałem. Brakuje mi już pomysłów co mógłbym sprawdzić jeszcze i liczę na jakieś propozycje. cewka ? przepływka ? Czujnik położenia wału podmieniałem również na sprawny.