Witam,
Przeżyłem w nocy mały szok. Chciałem odpalić auto a rozrusznik po przekręceniu stacyjki "kichnął" kilka razy i nie zapalił auta, po kilku próbach przestał "kręcić". Tablica rozdzielcza rozświeca się, przeprowadzona jest kontrola, nie zauważyłem problemów. Temperatura powietrza dodatnia, nie ma jeszcze mrozów, jeździłem w ciągu dnia i nie było problemu. W następnym kroku włączyłem wycieraczki i elektrycznie opuszczałem szyby w oknach, było zauważalne spowolnienie. Przed 2 miesiącami mechanik wymieniał mi 2 cewki na świecach. Wejście na komputer jest uszkodzone, nie posiadam mierników.
Czy to problem z akumulatorem, czy może inny, może powinienem przeczyścić jakieś styki. Jestem laikiem, bardzo proszę o szybkie porady, ponieważ w przyszłym tygodniu wybieram się do rodziny w Polsce na święta.
Posiadane auto: SEAT Cordoba 1.4 16 V Sport 2005 r. benzyna
Przeżyłem w nocy mały szok. Chciałem odpalić auto a rozrusznik po przekręceniu stacyjki "kichnął" kilka razy i nie zapalił auta, po kilku próbach przestał "kręcić". Tablica rozdzielcza rozświeca się, przeprowadzona jest kontrola, nie zauważyłem problemów. Temperatura powietrza dodatnia, nie ma jeszcze mrozów, jeździłem w ciągu dnia i nie było problemu. W następnym kroku włączyłem wycieraczki i elektrycznie opuszczałem szyby w oknach, było zauważalne spowolnienie. Przed 2 miesiącami mechanik wymieniał mi 2 cewki na świecach. Wejście na komputer jest uszkodzone, nie posiadam mierników.
Czy to problem z akumulatorem, czy może inny, może powinienem przeczyścić jakieś styki. Jestem laikiem, bardzo proszę o szybkie porady, ponieważ w przyszłym tygodniu wybieram się do rodziny w Polsce na święta.
Posiadane auto: SEAT Cordoba 1.4 16 V Sport 2005 r. benzyna