Witam. Mercedes W210 E200 136 KM Benzyna + LPG. Zimny zapala się zawsze na benzynie, gdy silnik osiągnie odpowiednia temperaturę przełącza się na gaz. Problem polega na tym, że samochód gdy jest zimny nie chce zapalić na benzynie. Muszę go z 5-10 minut "chechłać", żeby temperatura silnika była odpowiednia do pracy na LPG. Schody zaczynają się, bo auto było już w 7 warsztatach, wymienili mi połowę samochodu : Pompę paliwa, wtryski benzyny, świece, kable, filtry, sondę lambda, przepływomierz i inne pierdoły. Auto jak nie jeździło na benzynie tak nie jeździ. Ostatnio zgasło i się nie odpala juz na amen. Po podłączeniu do komputera SD nic - żadnych błędów nie wykrywa. Wcześniej jednemu wykryło przepływkę - wymieniłem, drugiemu sondę lambda, tak samo. Powiązałbym jeszcze tą usterkę z kolejną, a mianowicie 3 razy w ciągu ostatnich 2 miesięcy główny licznik kilometrów zaczął wskazywać 000000. Dochodzą kilometry do jakiego momentu ( za pierwszym 3 tys. ) i zero , za drugim 1 tys. i 0 .Auto ma faktycznego przebiegu .... 430 tys. więc nie jest pierwszej młodości. Sam przejechałem połowę, sprawowało się super. Ktoś ma jakieś sugestie co można zasugerować 8 mechanikowi ? Auto na chwile obecną zgasło i już nie odpala w ogóle, z holowałem je do warsztatu i następny mechanik rozkłada ręce. Czy w ASO dokonają mi samej diagnozy tej usterki, jeśli tak z jakimi kosztami mogę się liczyć ? Jeden ze wcześniejszych mechaników wspominał coś o jakiejś membranie pod filtrem powietrza, ja nie kojarzę takiej części w silniku benzynowym. Ewentualnie o namiar do kogoś z Łodzi kto mi to rzetelnie zrobi. Za każdą podpowiedź, sugestię będe ogromnie wdzięczny, bo już mi ręce opadają.