Witam jak w temacie czy ktoś próbował wrzucić do sprintera silnik 3,0 td 147 KM, proszę o podpowiedz czy dam rade tego dokonać mając tylko silnik bez wiązek????[/syntax]
Próbować to może nie próbował bo sensu większego to nie ma, ale da się - nie takie swapy się robiło.
JAk nie masz wiązek to nie przeszkadza we "wrzuceniu" jak to określiłeś silnika do auta - problem będzie z odpaleniem, ale 3.0td to stary kondon więc parę kabli i po problemie - w Vitarze mamy taki silnik założony z dużym turbo i jak widać nie potrzebuje być w MB żeby działać.
W takim razie mam kolejne pytanie po co jest czujnik położenia wału(czyżby do obrotomierza) i do czego służą przewody ciśnieniowe i kostka elektryczna na pompie wtryskowej
Już nie kojarzę jak to było bo dawno to robiliśmy - w każdym razie silnik banalny do odpalenia - na dniach jak auto z rajdu zjedzie to będę mógł popatrzyć.
Uruchomieniem bym się nie przejmował - to nie będzie problem, natomiast należy zastanowić się nad sensem takiej przekładki - stary silnik się rozsypał czy taki kaprys?
2,2 CDI rozsypał się i to doszczętnie korbowód wyszedł bokiem i stwierdziłem że nie ma sensu wydawać 5 tyś na taki silnik jak można wydać 2000 i mieć silnik bezproblemowy w 2,2 cały czas coś się działo w ciągu roku 2 razy poleciały wtryski a to nie mały koszt, w tym zwykłe wtryski zwykła pompa mam nadzieje ze będzie mniej awaryjny
3.0td pomimo że to antyk to nie do zabicia - bez otwierania słupka można zrobić na nim 600KM - bebechy wytrzymują - pytanie czy nie lepiej pomyśleć o 2.9TD który był montowany w sprinterach, ew. przekładać 270CDI - również bardzo odporny silnik.