Moje T4 zaczęło ciężko palić tzn czy jest zimny czy ciepły odpala tak jak y umierała bateria. Nastąpiła więc wymiana akumulatora efekt ten sam. Następna operacja to wymiana rozrusznika. Dalej miele i ledwo pali. Poszła więc do wymiany kostka stacyjki. Po wymianie nic się nie zmieniło. Oczyściłem klemy, mocowanie masy do nadwozia i...dalej nic. Przy ostatnich mrozach(-4 stopnie) musiałem podpiąć drugi aku a wtedy też ledwo mielił. Ciekawe jest to że w drugim transporterze jest to samo. Może ktoś miał podobną akcje i wie jakie jest rozwiązanie[/center]