Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

schemat sterowania silnika 3 fazy prawo lewo z czujnikami indukcyjnymi

fawkulec111 11 Dec 2013 23:55 9810 26
Optex
  • #1
    fawkulec111
    Level 9  
    Witam wszystkich.
    Potrzebuje schemat elektryczny sterowania silnikiem 3 fazy prawo lewo.
    Mam trzy fazowy silnik napędzający dzwon poprzez łańcuch.
    Po podaniu zasilania na silnik powinien wychylić dzwon do żądanego kąta (ograniczenie przez czujnik indukcyjny) następnie powinien przełączyć obroty na przeciwne i tak aż do momentu osiągnięcia drugiego kąta ( drugi czujnik indukcyjny) po czym powinien przełączyć się na prawe i tak aż napięcie nie zostanie odłączone.
    Myślę że byłaby potrzebna chwila zwłoki między przełączaniem się kierunków.
    Zastanawiam się czy zamiast dwóch czujników do ograniczenia wychylenia można by zastosować tylko jeden.
    Szukałem czegoś takiego ale nie znalazłem. Proszę o pomoc.
    Pozdrawiam.

    schemat sterowania silnika 3 fazy prawo lewo z czujnikami indukcyjnymi



    Edit
  • Optex
  • #2
    fuutro
    Level 43  
    A coś więcej? Jaki to silnik, dzwon, geometria "przekładni". Obroty możesz zliczać a to przekłada się na kąt wychylenia dzwonu. Jak chcesz elektrycznie to załatwić to lepiej dać sterownik, który zapewni prawidłowe przełączanie faz zasilających. Takie nagłe zmiany obrotów nie wyjdą silnikowi i instalacji na "zdrowie".
  • #3
    fawkulec111
    Level 9  
    Witam.
    Dzięki za zainteresowanie.
    Silnik jest 3.8kw. Zależy mi jednak na układzie opartym na stycznikach i przekaznikach. Co do zliczania obrotów silnika to myślę ze nie ma takiej potrzeby ponieważ czujniki by byly umiejscowione przy tym dużym kole na kącie załóżmy 45 stopni z prawej jak i z lewej strony wzgledem stanu spoczynku. gdyby nasz dzwon osiągnął kąt 45 stopni to nastąpiło by przerwanie prawych obrotów. Gdyby dodać tam jeszcze jakąś czasówke to po osiągnięciu tego punktu i odcięciu zasilania dzwon by stracił pęd, zacząłby wracać i wtedy by można było podać lewe obroty.
    Da się wogóle coś takiego zrobić bez sterownika?
    Pozdrawiam.
  • #4
    Gronczyński

    Level 19  
    Dzwon można z pewnym przybliżeniem potraktować jako wahadło matematyczne, więc taki układ da się zrobić na stycznikach i czasówkach. Wyłączniki krańcowe powinny być jednak stosunkowo blisko stanu spoczynku. Co prawda jak się zbierze razem koszt zakupu czasówek i pozostałych elementów to może się okazać, że sterownik wyszedłby taniej, pewnie nie z falownikiem ale z jakimś tanim softstartem to pewnie tak.
  • Optex
  • #5
    fawkulec111
    Level 9  
    zależy mi jednak żeby zrobić to na na stycznikach i krańcówkach. Tylko nie wiem jak to wszystko zebrać w całość żeby to działało.
  • #6
    fawkulec111
    Level 9  
    Jest ktoś w stanie pomóc mi w moim problemie?
  • #7
    Gronczyński

    Level 19  
    Wysyłałem do Ciebie pytanie na PW ale nie odpisałeś.
    Żeby pomóc to podaj jeszcze:
    Co ma "potrafić" to sterowanie.
    Czy załączanie ma być automatyczne (o określonej porze i na określony czas), czy ręczne, lub takie i takie?
    Jaki jest okres drgań własnych dzwonu - czas wahadła (choćby przybliżony).
  • #8
    kwantor
    Level 38  
    Jeżeli masz już silnik, to o wiele lepszym pomysłem jest zastosowanie przekładni korbowej.
    Silnik będzie się kręcił w jedną stronę i w sposób ciągły.
    Sterowanie takim silnikiem nerwowo co 1 sek. w odwrotnym kierunku, to siermiężne rozwiązanie i niezdrowe.
    Jeżeli jesteś tego świadom i znasz pozostałe rozwiązania napędów np liniowy, to rady nie było.

    Po co te krańcówki? chyba jako zabezpieczenie.
    Układ lewo prawo należy dobrać czasowo wykorzystując przekaźnik taktujący i dwa przekaźniki czasowe aby silnik wyhamował bieg.
    Układ prosty.
    Ale jak to będzie działało? pożal się Boże.
    Przejechałem się na kilku przekaźnikach czasowych elektronicznych, które zwyczajnie się zepsuły.
    Wiec uważaj, aby nie rozwalić dzwonnicy.
    Taki silnik i taka przekładnia z tym łańcuchem, to chyba grubo za mała, czy przypadkiem momenty rozruchu nie będą krytyczne? ile waży ten dzwon?
  • #10
    Gronczyński

    Level 19  
    kwantor wrote:
    Jeżeli masz już silnik, to o wiele lepszym pomysłem jest zastosowanie przekładni korbowej.
    Silnik będzie się kręcił w jedną stronę i w sposób ciągły.

    Przy sztywnym połączeniu, dzwon musiałby wejść w maksimum wychylenia już po 1/4 okresu. Ponadto przełożenia musiały by być bardzo dobrze zgrane z rezonansem mechanicznym samego dzwonu. Skoro autor zakłada, że potrzebuje silnika 3.8kW to zapewne dzwoneczek też jest dość słuszny. Przeciążenia na korbie mogły by ją szybko połamać.
    kwantor wrote:
    Po co te krańcówki? chyba jako zabezpieczenie.
    Układ lewo prawo należy dobrać czasowo wykorzystując przekaźnik taktujący i dwa przekaźniki czasowe aby silnik wyhamował bieg.
    To właśnie krańcówki wraz z odpowiednim sterowaniem czasowym pozwolą na przełączanie silnika w chwili gdy układ już nawrócił mechanicznie, pod wpływem grawitacji. Przy takim sterowaniu silnik zasilany jest jedynie przez część okresu drgań dzwonu i stopniowo go rozpędza.
    Nie jestem fanem styczników i tak jak napisał przedmówca też bym się pokusił o sterownik z falownikiem.
  • #11
    kwantor
    Level 38  
    Jak układ nawrócił już mechanicznie, to po co zmieniać obroty?
    To właśnie tym bardziej potargany zostanie ten łańcuch.
    Nie rozumiesz i nie czujesz zagadnień masy, przełożeń i zamiany ruchu.
    Mając tą wielką niewiedze, chcesz robić wykłady.
    Przekładnia ślimakowa pozwala na gigantyczne siły i powolny ruch dzwonu.
    Długość korby należy albo policzyć, albo zrobić model i dobrać doświadczalnie, aby uzyskać żądany kąt wychylenia oraz dobrać prędkość obrotów, aby uzyskać naturalne tempo.
    Sprawą dzwonienia zajmuje się już serce dzwonu.
    Dzwon będzie żył swoim ruchem wahadłowym, zaś serce swoim i będzie się obijał o o ten dzwon na wskutek prostej zależności-różnicy mas.

    Jedno jest pewne, sprawa wyregulowania tego nie jest do wykonania jednym spawnięciem jakiegoś szpeja.

    Gronczyński wrote:
    Nie jestem fanem styczników i tak jak napisał przedmówca też bym się pokusił o sterownik z falownikiem.

    Przy takim założeniu, to zamawia się silnik liniowy z odpowiednim sterownikiem- są dostępne w Polsce.
    Takie układy stycznikowo krańcówkowe, warte są epoki 15 wieku.
    Dzwonnicę i kościół sponsoruje dobrodziej, podpierając się w całości datkami na tacę, lubiących słuchać dzwonienia.
    W czym problem.

    firma Rduch w Połomi koło Wodzisławia
    Śląskiego. Firma produkuje 15 typów
    induktorów dla silników liniowych
    w zakresie siły pociągowej od 30 N do
    900 N. Prędkość liniowa produkowanych
    silników liniowych to 7,5; 5; 3,3; 2,5 m/s.
    Produkowane silniki liniowe mogą napędzać
    zarówno małe sygnaturki, jak i największe
    dzwony, jak dzwon Bł. Władysław
    o wadze 10 ton na warszawskim


    Taki napęd w razie zaniku zasilania, pozwala natychmiast dzwonić ręcznie za pomocą sznura itp, czego inne układy nie zapewnią.
  • #12
    fawkulec111
    Level 9  
    Witam.
    No to jest tak że mam za zadanie ponownie uruchomić coś co już działało przez lata. Napęd się zepsuł i tak przez kolejne lata nikt tym się nie interesował. Jak tam byłem oglądać co i jak to jest silnik 3.8kw przy którym jest koło zębate. Powyżej jest już większe koło które jest mocowanie do belki wraz z dzwonem. Gdzieś tam w górnej części widziałem też jakieś pourywane przewody. jak sądzę to były miejsca na krańcówki.
    Także myślę że nie ma większego sensu przerabiać coś mechanicznie.
    Co do rozwiązań typu falownik lub jakiś układ programowalny to mam pewne obawy ponieważ ten cały układ nie będzie zamknięty w jakimś pomieszczeniu. Ta dzwonnica to jakaś tam konstrukcja z zadaszeniem na górze. jedynie w czym mogę zamknąć układ to jakaś szafka. I tu pojawia się temat warunków atmosferycznych.
    Co do wagi samego dzwonu to ciężko stwierdzić. nie jest duży. jak pociągnę ręką line to jestem w stanie za pierwszym pociągnięciem zadzwonić.
  • #13
    Gronczyński

    Level 19  
    kwantor wrote:
    Jak układ nawrócił już mechanicznie, to po co zmieniać obroty?
    To właśnie tym bardziej potargany zostanie ten łańcuch.

    kwantor wrote:
    Przekładnia ślimakowa pozwala na gigantyczne siły i powolny ruch dzwonu.

    Przekładnia ślimakowa jest samohamowna więc zastanów się sam nad mechaniką ruchu wahadła.
    kwantor wrote:
    Nie rozumiesz i nie czujesz zagadnień masy, przełożeń i zamiany ruchu.
    Mając tą wielką niewiedze, chcesz robić wykłady.
    Czyżby? Z tego co piszesz z widzę tylko, że masz jednak odmienne pojmowanie mechaniki.
    kwantor wrote:
    Jak układ nawrócił już mechanicznie, to po co zmieniać obroty?
    To właśnie tym bardziej potargany zostanie ten łańcuch.
    Widziałeś kiedyś dzwonnika, który kręci korbą? Zastanów się dlaczego w dzwonnicach były/są sznury?
    Podpowiem ci, co tak potrzeba mniej energii.
    Tak samo działa silnik liniowy - nie jest "sztywny" jak twoja korba i przekładnia ślimakowa.
    fawkulec111 wrote:
    jak pociągnę ręką line to jestem w stanie za pierwszym pociągnięciem zadzwonić.
    fawkulec111 wrote:
    Taki napęd w razie zaniku zasilania, pozwala natychmiast dzwonić ręcznie za pomocą sznura itp, czego inne układy nie zapewnią.
    Jak widzisz ten rodzaj napędu też na do pozwala.
    I jeszcze jedno, jak myślisz kolego kwantor, czy w sterowniku tego silnika liniowego nie ma czasówek i czujników? Czy w nim nie zmienia się kierunek ruchu?
  • #14
    kwantor
    Level 38  
    Gronczyński wrote:
    Przekładnia ślimakowa jest samohamowna więc zastanów się sam nad mechaniką ruchu wahadła.

    Przekładnia korbowa jest najprostszym sposobem i likwiduje potrzebę stosowania zawodnego sterowania krańcówkami.
    Dzwon nie musi opadać siłą grawitacji, bo to wszystko idzie wyregulować- wiesz jak działa napęd w lokomotywie? w pewnym momencie tłok zatrzymuje się, pomimo kręcenia kół..
    Dodatkowo można wysymulować naturalny ruch poprzez owal pośredniego koła pasowego.
    Poczytaj historię napędów dzwonów.
    Silnik liniowy może być sterowany na 1000 sposobów sterownik może zawierać program dynamiki, prędkości zakresu, może pracować jako silnik krokowy- nie znasz się.
    Krańcówki to nie krańcówki, tylko rodzaj czujników (przetworników) i nigdy dzwon nie zacznie się obracać na okrętkę.

    Gronczyński wrote:
    Widziałeś kiedyś dzwonnika, który kręci korbą? Zastanów się dlaczego w dzwonnicach były/są sznury?
    gdy powstawały pierwsze dzwony, to elektryczność była daleko poza zasięgim człowieka.
    Co miało być jak nie sznury? siłowniki hydrauliczne?

    Dodano po 1 [godziny] 13 [minuty]:

    Gronczyński wrote:
    nie jest "sztywny" jak twoja korba i przekładnia ślimakowa.

    Tak samo w napędzie łańcuchowym- rozpędzenie ciężkiego wirnika silnika od zera, pokonanie oporów przekładni poważnie podwyższającej w tym przypadku w czasie 0,5 sek, daje zwykłe nic.
    Na takich właśnie detalikach wyznaję się o niewiedzy "wiedzącego"
    Pozdrawiam.
  • #16
    Mirek Z.
    Moderator
    Proszę zakończyć bezsensowny spór i skupić się na temacie, jaki założył jego autor - pomagamy albo nie.
  • #17
    Gronczyński

    Level 19  
    Przybliżony wykres zależności momentu załączenia zasilania silnika w funkcji wychylenia dzwonu.
    schemat sterowania silnika 3 fazy prawo lewo z czujnikami indukcyjnymi
    Taka zasada dotyczy zarówno napędu z kołem i łańcuchem opartym na zwykłym silniku trójfazowym jak i dla napędu liniowego.
    Oczywiście w zaawansowanych sterownikach dochodzi jeszcze płynne "dozowanie" mocy dostarczanej do silnika (żółty wykres)
  • Helpful post
    #18
    kwantor
    Level 38  
    Gronczyński wrote:
    Przybliżony wykres zależności momentu załączenia zasilania silnika w funkcji wychylenia dzwonu.
    schemat sterowania silnika 3 fazy prawo lewo z czujnikami indukcyjnymi
    Taka zasada dotyczy zarówno napędu z kołem i łańcuchem opartym na zwykłym silniku trójfazowym jak i dla napędu liniowego.
    Oczywiście w zaawansowanych sterownikach dochodzi jeszcze płynne "dozowanie" mocy dostarczanej do silnika (żółty wykres)


    Autor nie prosił o takie informacje.
    Prosił o wskazówkę jak to połączyć z użyciem krańcówek i styczników- co czynię z wielką dumą. :D Wersja chyba najtańsza i najprostsza z możliwych. schemat sterowania silnika 3 fazy prawo lewo z czujnikami indukcyjnymi

    Rysunek obrazuje stan załączenia wyłącznikiem gł. (W) -włączony stycznik K1. Obszerny opis jest w koszu :| , ale to nawet lepiej, bo teraz narysowałem pełny schemat sterowania, bez zawodnego przekaźnika bistabilnego.
    Myślę, że nie potrzeba elektrykowi rysować podłączeń prądowych: styczniki/silnik.

    Krańcowe S3, S4 na początek umieścić na 15° od pionu ramienia.
    Będzie działać bezwładność i masa, dlatego trzeba trochę posiedzieć nad umieszczeniem tych krańcówek.
  • #19
    fawkulec111
    Level 9  
    Witam.
    Dziękuje za zainteresowanie moim problemem.
    Dzięki kwantor za propozycje którą mi podesłałeś. Po świętach, o ile "właściciel dzwonnicy" :), się nie rozmyślił co do naprawy, przystąpię do prac. Jeśli silnik okaże się być ok to myślę że reszta też zadziała.
    Pozdrawiam.
    P.S.
    Dam znać co i jak wyszło.
  • #20
    fawkulec111
    Level 9  
    Witam.
    No i temat reanimacji starych silników umarł śmiercią naturalną.
    Doszliśmy do wniosku że lepiej jest dołożyć trochę pieniędzy i zrobić wszystko od podstaw na nowy.
    W takim razie prawdopodobnie całość będę robić na przekaźniku programowalnym.
    Pozdrawiam.
  • #21
    themichal
    Level 17  
    Można by to zrobić na przekaźniku i 2 krańcówkach ,silnik na przekładni i łańcuchem do dzwonu ,włączamy silnik podciąga go do góry dotknie krańcówki i jedzie w drugą i tak w kółko. Bez cudowania i żadnych czasówek procesorów i innych.
  • #22
    fawkulec111
    Level 9  
    Być może lecz zmieniam sposób napędzania dzwonów. Chce zrezygnować z silników.
  • #23
    kwantor
    Level 38  
    kwantor wrote:
    Przy takim założeniu, to zamawia się silnik liniowy z odpowiednim sterownikiem- są dostępne w Polsce.
    Takie układy stycznikowo krańcówkowe, warte są epoki 15 wieku.
    Dzwonnicę i kościół sponsoruje dobrodziej, podpierając się w całości datkami na tacę, lubiących słuchać dzwonienia.
    W czym problem.


    Cieszę, się, że zapewne ten powyższy tekst przyczynił się do zmiany stanowiska. :)
  • #24
    User removed account
    User removed account  
  • #25
    fawkulec111
    Level 9  
    Bardziej myślałem a prądzie stałym i cewce.
  • #26
    User removed account
    User removed account  
  • #27
    fawkulec111
    Level 9  
    Wyobrażam sobie: średnica ok 150mm i wysokość ok 350 mm.
    Takie gabaryty miała cewka przy mechanizmie, który już naprawiałem. Dzwony były tam, dużo większe od tych przy których pracuje teraz. Tak że myślę, że w tym przypadku cewka będzie mogła być mniejsza.