logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Radziecka elektronika z lat 80-90 - źródło specyficznego zapachu?

piotorus 14 Gru 2013 21:32 1722 9
  • #1 13061189
    piotorus
    Poziom 9  
    Witam serdecznie wszystkich forumowiczów w tym przedświątecznym czasie. Od razu napiszę, że pogooglowałem i przeszukałem bez efektu elektrodę.pl, stąd mój wpis w tym dość lekkim i nostalgicznym temacie.

    Zapewne są wśród Was tacy, którzy pamiętają czas radzieckich urządzeń elektronicznych z lat 90-tych, 80-tych, może wcześniejszych, różnego rodzaju "igraszek" na ćwiczenie zręczności, ale też półprofesjonalnych instrumentów muzycznych, może kalkulatorów, etc., które miały dość specyficzny zapach. Nie przepadam za minionym okresem i Rosją radziecką, ale mam jakiś sentyment do tego zapachu radzieckiej elektroniki. Nie czuję go w obecnych urządzeniach.

    Czy i Wy wyczuwaliście ten charakterystyczny zapach ? Na pewno są wśród Was tacy, którzy od razu wiedzą o jaki zapach mi chodzi. Nie wiecie przypadkiem, jak go zdefiniować? Skąd się brał ? materiał obudowy (na ogół jakiś metal w połaczeniu z plastikiem chyba) ? Czy raczej urządzenia wewnętrzne, jakieś kondensatory etc. ? Może ten zapach towarzyszył wszelkim urządzeniom elektronicznym produkowanym w owym czasie, nie tylko na terenie ZSRR (ja niestety tylko z radzieckimi miewałem do czynienia) ?

    Pozdarwiam,
    piotorus ; )
  • #2 13061249
    Kuniarz
    Moderator Projektowanie
    Może to kwestia PCB nie na bazie laminatu z włókna szklanego, tylko to papierowe cuś :) Do tego tzw. "radyjka" radzieckie były zalewane sporą ilością wosku / parafiny / HGW czym jeszcze...
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 13061257
    Dacomos
    Poziom 33  
    Jak wyżej pcb było z czegoś co włąśnie waliło też to pamiętam, kondensatory zalewane czymś - zapach też pamiętam ale trudno mi go określic :D
  • #4 13061314
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Kilka spraw tam tak "waniało":
    - laminat, a było ich kilka, najpopularniejszy ciemny papierowy, był też jasny z włókna, ale dość grubo tkanego,
    - kalafonia,
    - lakier izolacyjny, którym były zalewane płytki, a który pachniał, jak się trochę elektronika nagrzała,
    - tworzywa sztuczne używane przy elektronice - często jakieś bakelity i podobne.
  • #5 13061351
    kaputo
    Poziom 21  
    Może zwróciliście uwagę, że kalafonia jest czerwona. Nie pamiętam już tego zapachu, ale jestem pewny, że właśnie kalafonia dawała taki specyficzny zapach. Może właśnie o ten zapach ci chodzi.
  • #7 13061543
    andk1eltd
    Poziom 37  
    Laminat to był papier nasycony żywicą fenoloformaldehydową czyli inaczej bakelitową. Z wierzchu było gładko a w środku papier nie był zbytnio nasączony - dlatego pod długotrwałym działaniem temperatury zwęglał się i nieraz palił się żywym ogniem.
  • #8 13061735
    Pi-Vo
    Poziom 37  
    Przez te papierowe wynalazki niejeden Rubin poszedł z dymem. Oprócz płytek były robione z tego taśmy połączeniowe, paliły się jak lont. Oczywiście przedtem "pachniały" fenolem, czasami to przypominało lizol stosowany do dezynfekcji toalet w pociągach i na dworcach.
  • #9 13066783
    piotorus
    Poziom 9  
    Dziękuję bardzo za ten liczny i błyskawiczny odzew!
  • #10 20665084
    up2
    Poziom 12  
    Rzuuf napisał:
    Tak, to kalafonia, a właściwie topnik aktywny na bazie kalafonii: był modyfikowany dodatkiem chlorowodorku aniliny.

    Witaj, może wiesz ile procent chlorowodorku aniliny było dodawane do kalafonii?
    Wyprodukowałem trochę chlorowodorku (to prosta reakcja aniliny z HCL) i chce stopić chlorowodorek z kalafonią, może również zrobię płynny topnik na alkoholu.
    Pozdrawiam Andrzej
REKLAMA