Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Trenażer rowerowy 2.0 beta

bambus94 15 Gru 2013 12:49 10182 6
  • Trenażer rowerowy 2.0 beta
    Witam, kiedyś założyłem temat (Zasilanie bunkra 80-100dni
    I tam w pewnym momencie pojawiła się kwestia pozyskiwania energii elektrycznej prosto z człowieka, a raczej produkcji przez człowieka.
    No to zainspirowany tym tym tematem oraz dwoma użytkownikami którzy zakładali wątki o podobnej tematyce stworzyłem prototyp takiego rowerowego generatora.
    Troszkę danych,
    -Konstrukcja wykonana z innego roweru, tzn z tylnego widelca i ramy na podpórki
    -Rower jest zamontowany na 2 śrubach fi5mm (miałem uwagi że nie wytrzymają ale dają rade przy 97kg mojej wagi)
    -Wszystko trzyma się na zmyślnym systemie taśmy, opasek zaciskowych i kilku śrub.
    -Generatorem prądotwórczym jest silnik z nadmuchu samochodowego
    -Ze względu na obciążenie mechaniczne osi silnika oraz znaczące prądy zamontowałem wiatrak do chłodzenia silnika (niebieski element na zdjęciach)
    -Opona rozmiar 26x1.95"
    -Rolka fi 35mm
    -Przekładnia 1:21,7
    -Obroty generatora przy 30km/h ok 4500obr/min

    Testowałem to urządzenie przez kilkanaście dni i wyniki są zadowalające, przy jeździe 30-35km/h obciążenie pobiera ok 10A przy napięciu 10V (100W wyjściowej przy nieznanej sprawności układu), lecz to nie jest maksymalne obciążenie bo mogę jechać 45-50km/h lecz wtedy czas takiej jazdy jest drastycznie mniejszy niż takiej z 30km/h

    Dlaczego wersja 2.0 beta? Ponieważ w wersji 1.0 beta rolka była wykonana z przekładni zębatej oklejonej gumą (widać tą zębatkę na jednym ze zdjęć), co powodowało hałas oraz zdzieranie się opony.
    W wersji finalnej będzie zamontowany jakiś pełnoprawny generator (być może alternator) oraz obniżę trochę montaż.
    Trenażer rowerowy 2.0 beta Trenażer rowerowy 2.0 beta Trenażer rowerowy 2.0 beta Trenażer rowerowy 2.0 beta Trenażer rowerowy 2.0 beta Trenażer rowerowy 2.0 beta

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    bambus94
    Poziom 22  
    Offline 
    bambus94 napisał 711 postów o ocenie 108, pomógł 35 razy. Jest z nami od 2008 roku.
  • #2
    Whisky Bob
    Poziom 1  
    Czy nie lepiej całkowicie pominąć koło i zamiast rolki założyć zębatkę? Mógłbyś demontować koło z roweru, stawiać go na stojak i zakładać łańcuch na zębatkę.
    Na pewno byłoby to bardziej kłopotliwe przy rozruchu ale zmniejszyłbyś stratę energii na tarcie i hałas.
  • #3
    bambus94
    Poziom 22  
    Niestety takie układ nie jest możliwy. Przy aktualnym ustawieniu trzeba dobrze kręcić pedałami żeby uzyskać sensowne parametry prądu, gdyby zmniejszyć przekładnie pomijając koło to nie był bym wstanie tak szybko kręcić pedałami żeby uzyskać choćby te 5V, teraz 12-14 to nic trudnego.
  • #4
    Spanish_Inquisition
    Poziom 14  
    Zawsze można zrobić dodatkową przekładnię z kołem zamachowym i przenieść na nią napęd prosto z łańcucha, ewentualnie z paska. Kupić jakiś stary rower i zaadoptować na stałe z niego siodełko, część napędu i kierownicę aby było na co ręce uprzeć. Chyba, że zależy ci na miejscu w tym bunkrze a sprawny rower się przyda. Ale kluczowe pytanie to dlaczego od razu nie zastosowałeś alternatora a może czy w ogóle jest sens i czy człowiek jest w stanie wydusić z niego chociaż 50% mocy? W sumie to jest energii na naładowanie 100Ah akumulatora. Dużo trzeba siły aby uzyskać te 10A? Dałbyś radę dużo więcej gdyby zastosować alternator?
  • #5
    bambus94
    Poziom 22  
    Gdyby zastosować coś co ma większą sprawność przetwarzania energii niż ta prądnica (silnik) to myślę że 15A przy 12V to nie było by większego problemu. Teraz też 10A i 12V jest możliwe ale wszystko się grzeje zamiast produkować prąd. A przy 10A pedałuję w miarę spokojnie, jak w trakcie normalnej przejażdżki (zależy co dla kogo jest normalne).
  • #6
    Spanish_Inquisition
    Poziom 14  
    Jeśli zdecydowałbyś się na rozbudowę napędu to można się pokusić o dodatkową korbę do napędu ręcznego. Dodatkowy napęd załączałby się jak w przypadku przenoszenia napędu z zębatki na koło. W nieciekawej sytuacji raczej nikt wybrzydzał nie będzie. Czasu będzie dużo a wydajność wytwarzania prądu znacznie wzrośnie. Skoro dość łatwo się tym kręci to warto pokusić się o alternator. Nie trzeba go maksymalnie wykorzystywać a kto wie co się przydarzy. Lepiej mieć więcej jak mniej...
  • #7
    kotuniunia
    Poziom 29  
    bambus94 napisał:
    Gdyby zastosować coś co ma większą sprawność przetwarzania energii niż ta prądnica

    To jedno, a drugie to przełożenie napędu. Sam sie nad czymś takim zastanawiam, np nieznaczna modyfikacja rowerka magnetycznego. W twoim wypadku to zastosowałbym jakiś nieduży alternator i przekładnie zębatą rzędu 1:40,np motoreduktor. Ale jak się bawić to na złomie poszukać , czasami można znależć silnik asynchroniczny zespolony z takim motoreduktorem(w oleju),Im bardziej wolnoobrotowy silnik tym lepiej i mocy do 300W,ogólnie mniejsze straty.To samo w przypadku alternatora ,po co dodatkowo tracić energię na histerezie dużego rdzenia, a i altka trzeba przerobić na wolnoobrotowy,tzn. wywalić elektromagnes a wstawić neodymy, bo i tu mamy straty na grzanie przy wytwarzaniu pola magnetycznego. No ciekaw jestem jak temat się będzie rozwijał?