Witam,sprawa wyglądała następująco, gdy kupiłem auto po odpaleniu poprostu gasło nie za każdym razem ale gasło. Wyczyściłem przepustnice zaczął palić normalnie. Dla pewności wymieniłem świece ( NGK V-Line). Jednak po czyszczeniu przepustnicy, wymianie świec silnik chodzi nierówno czuć delikatne wibracje w budzie, trzyma obroty 1100-800, tak samo w tych granicach delikatnie faluje.Zdaża się, że dojeżdzając do skrzyżowania wrzucając bieg jałowy obroty skaczą na 1500, po dodaniu delikatnie gazu opadają na 900. Obecną porą przy delikatnych mrozach, gdy auto stoi całą noc na dworzu nie mogę go znowu odpalić bo mi gaśnie. Bez dodania gazu nie odpalę go. Byłem dzisiaj u elektromechanika sprawdził mi ładowanie, przewody wysokiego napięcia. Prąd nigdzie mi nie ucieka wszystko jest ok. Jego zdaniem kończy mi się przepustnica... Co teraz zrobić ? Orientuje się ktoś ile po kieszeni da mi wymiana przepustnicy, na allegro są bardzo rożne ceny. Nie ukrywam, że się troche załamałem. Miał ktoś podobny problem i wymieniał przepustnice ? Prosiłbym o jakąś radę.
Moje auto to rocznik 1994, 1.8 benzyna bez gazu.
Moje auto to rocznik 1994, 1.8 benzyna bez gazu.