Witam Wszystkich
Mam Peugeota 206 2000r. Bez MUX.
Od jakiegoś czasu zaczął przerywać przy dodawaniu gazu na biegu jałowym. Działo się to tylko na rozgrzanym silniku. Brak mocy. Przerywanie i dławienie samoistnie znika i pojawia się po kolejnym odpaleniu silnika. Podczas przerywania czuć benzynę z wydechu. Silnik pracuje jakby na 3 gary. Sam podnosi obroty nawet do 4000.
Wymieniłem świece zapłonowe. Na trzecim cylindrze świeca miała czarny kolor, pozostałe ciemno szare bez sadzy.
Wymieniłem cewkę zapłonową. Moc wzrosła jednak nadal sam zaczyna podnosić obroty jak tylko dostanie temperatury roboczej i dławi się przy dodawaniu gazu.
Wykluczyłem silniczek krokowy, ponieważ jak zaczął sam podnosić obroty, to odłączyłem wtyczkę od silniczka. Bez zmian. Nadal sam podnosił obroty mimo że wypiąłem wtyczkę z silniczka krokowego.
Czyli może być walnięty czujnik położenia przepustnicy. Zamówiłem nowy, na tygodniu go wymienię.
Moje pytanie - czy po wymianie czujnika położenia przepustnicy muszę jakoś go adoptować? Jest jakaś procedura do tego?
Co o tym wszystkim sądzicie?
Mam Peugeota 206 2000r. Bez MUX.
Od jakiegoś czasu zaczął przerywać przy dodawaniu gazu na biegu jałowym. Działo się to tylko na rozgrzanym silniku. Brak mocy. Przerywanie i dławienie samoistnie znika i pojawia się po kolejnym odpaleniu silnika. Podczas przerywania czuć benzynę z wydechu. Silnik pracuje jakby na 3 gary. Sam podnosi obroty nawet do 4000.
Wymieniłem świece zapłonowe. Na trzecim cylindrze świeca miała czarny kolor, pozostałe ciemno szare bez sadzy.
Wymieniłem cewkę zapłonową. Moc wzrosła jednak nadal sam zaczyna podnosić obroty jak tylko dostanie temperatury roboczej i dławi się przy dodawaniu gazu.
Wykluczyłem silniczek krokowy, ponieważ jak zaczął sam podnosić obroty, to odłączyłem wtyczkę od silniczka. Bez zmian. Nadal sam podnosił obroty mimo że wypiąłem wtyczkę z silniczka krokowego.
Czyli może być walnięty czujnik położenia przepustnicy. Zamówiłem nowy, na tygodniu go wymienię.
Moje pytanie - czy po wymianie czujnika położenia przepustnicy muszę jakoś go adoptować? Jest jakaś procedura do tego?
Co o tym wszystkim sądzicie?