Zepsuła mi się pompa paliwa(zawieszała się). Kupiłem nową(sama pompa bez plastiku)+filtr paliwa,zamontowałem w pośpiechu bo trzeba do pracy jechać.
Bezpiecznik, przekażnik sprawdzony,słychać pracę nowej pompy.
Samochód nie odpalił,zdjąłem z listwy przewód doprowadzający paliwo,przekręcam
kluczykiem i paliwo nie leci.Zajrzałem jeszcze raz do pompy i stwierdziłem,że odwrotnie podłączyłem wężyki,podłączyłem wężyki prawidłowo-odpowietrzyłem.
Ciężko teraz odpala,trzęsie budą.Wyczytałem w necie,że może to być czujnik
temp. płynu chłodzącego,kupiłem nowy-to samo.Gdy nie odpalił zajżałem do
świec-mokre. Rozrząd-znaczki ok.
Czy przez odwrotne podłączenie wężyków uszkodziłem regulator paliwa na listwie?
Jeżeli już odpali i przełączy się na gaz to pracuje dobrze problem tkwi w ciężkim odpalaniu na benzynie.Adaptacja przepustnicy zrobiona-obroty 650-700.Żadnych błędów nie ma.
Benzyny mam ponad pół zbiornika.
Bezpiecznik, przekażnik sprawdzony,słychać pracę nowej pompy.
Samochód nie odpalił,zdjąłem z listwy przewód doprowadzający paliwo,przekręcam
kluczykiem i paliwo nie leci.Zajrzałem jeszcze raz do pompy i stwierdziłem,że odwrotnie podłączyłem wężyki,podłączyłem wężyki prawidłowo-odpowietrzyłem.
Ciężko teraz odpala,trzęsie budą.Wyczytałem w necie,że może to być czujnik
temp. płynu chłodzącego,kupiłem nowy-to samo.Gdy nie odpalił zajżałem do
świec-mokre. Rozrząd-znaczki ok.
Czy przez odwrotne podłączenie wężyków uszkodziłem regulator paliwa na listwie?
Jeżeli już odpali i przełączy się na gaz to pracuje dobrze problem tkwi w ciężkim odpalaniu na benzynie.Adaptacja przepustnicy zrobiona-obroty 650-700.Żadnych błędów nie ma.
Benzyny mam ponad pół zbiornika.