Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

6L6 GC - wymiana prostownika z 5ar4 na diody krzemowe

Tremolo 15 Gru 2013 21:53 2565 15
  • #1 15 Gru 2013 21:53
    Tremolo
    Poziom 43  

    6L6 GC - wymiana prostownika z 5ar4 na diody krzemowe

    bardziej może jako ciekawostka:

    Jest to wzmacniacz z przeznaczeniem do grania na gitarze. Chciałem większej dynamiki i zmieniłem prostownik z lampowego na krzemowy. Transformator zasilający był przezwajany - nie sprawdzałem napieć wcześniej (przezwojenie: przez jakiegoś poprzedniego właściciela; Niemca, który był właścicielem tej końcówki). Prawdopodobnie ktoś odzwoił parę drucików by uzyskać napiecia takie jak w japońskim oryginale (240VAC) względem europejskich 220VAC, jednakże teraz w sieci mam 230V i lampy wyjsciowe mają napięcia bardzo podwyższone napięcia - dodatkowo się to powiększyło o to, ze mam diody krzemowe na zasilaniu. W dodatku przezwojenie było niedobrze zrobione, bo transformator strasznie brzęczy. Mimo, ze wzmacniacz na wyjsciu ma dość niski poziom szumów.
    Wzmacniacz doskonale działał w miejscach z gorszym zasilaniem (napięcie zasilania 210VAC) - ale u mnie jest 230VAC i napięcie na transformatorze głosnikowym to 530VAC po ustabilizowaniu na anodach 525V w stanie podłaczonym bez sygnałów wejściowych na końcówke.

    Ciekawi mnie ten bardzo niski bias -60V toż to dziwna sprawa - to akurat wszystko oryginalne. Lampy świecą na niebiesko.

    Myślałem o wrzuceniu gdzieś w zasilanie rezystora o mocy 250W 20Ohm (taki znalazłem) tylko nie wiem jak to wpłynie na parametry - coś ala power brake? Aby zredukować napięcie. Mówie tak, bo wzmacniacz wyniósł mnie mniej niż transformator do niego (na zamówienie) i szukam jakiegoś nietypowego rozwiązania aby to jakoś zaczęło gadać.

    0 15
  • Pomocny post
    #2 15 Gru 2013 22:41
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Napięcie biasu to sprawa wtórna. Najważniejszy jest prąd spoczynkowy. Jesteś w stanie powiedzieć jaki jest ten prąd per lampa?

    0
  • Pomocny post
    #3 15 Gru 2013 23:12
    Sniezynka
    Poziom 23  

    Witam,
    Zostały przekroczone parametry lamp 6L6 napięcie anodowe max 500V stąd ta poświata najlepiej żeby było ok 450V.
    Najprościej jest ograniczyć napięcie i prąd zasilania np na uzwojeniu pierwotnym transformatora w niektórych wzmacniaczach były stosowane stabilizatory napięcia sieci.

    0
  • #4 15 Gru 2013 23:27
    Tremolo
    Poziom 43  

    Prąd anodowy 18mA na starcie w obu. Uzupełniając schemacik pomiarowy:6L6 GC - wymiana prostownika z 5ar4 na diody krzemowe

    0
  • #5 16 Gru 2013 07:59
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Przy wyższym napięciu prąd spoczynkowy powinien być niski i taki jest. Można spróbować w szereg z krzemowymi diodami w prostowniku dać rezystory. Tak robią radiowcy, którzy nie mogą dostać odpowiedniej lampy prostowniczej. Jakie wartości musiały by mieć takie rezystory? Trzeba by było dobrać. Warto pamiętać że napięcie w zasilaczu powinno spadać wraz z wysterowaniem tegoż wzmacniacza. Dlatego też zapewne z tych 525V spada poniżej 500V, ale to i tak sporo.

    0
  • #6 16 Gru 2013 08:04
    AnTech
    Poziom 31  

    O ile między karkasem, a rdzeniem transformatora sieciowego pozostało trochę miejsca możesz (rzędu 3-4mm) możesz rozebrać rdzeń i dowinąć kilkadziesiąt zwojów drutu DNE (trzeba oszacować wymaganą średnicę) i połączyć szeregowo z uzwojeniem pierwotnym. Napięcia wtórne obniżą się. Oczywiście to dodatkowe uzwojenie trzeba dobrze zaizolować.
    Podaj jakie masz obecnie napięcie żarzenia lamp.

    P.S. Na schemacie widać odczepy na uzwojeniu pierwotnym. Czy w rzeczywistym transformatorze również je wykonano?

    0
  • #7 16 Gru 2013 09:20
    Tremolo
    Poziom 43  

    Tak są te dodatkowe odczepy ale możliwe, że wpiete nie tam gdzie trzeba (część już przylutowałem). Tylko trafo jest przegrzebane - na zasadzie nie dotykaj. Nie wiadomo jak to wygląda system zasilania - bo przełącznik zasilania jest nieoryginalny i pokombinowany (wielostyk) chyba tu lezy problem. Znalazłem też problem taki, że to nie do końca pracuje tak jak trzeba - bo najpierw powinno zasilić same żarzenia - na niższych stopniach (część lamp w pozycji 1) - w pozycji 2- dodatkowe lampy w pozycji 3 - działa tylko wyjscie na monitory, opór wyjściowy to dławik umieszczony wewnątrz [4ohm]. A teraz jest tak, że w pozycji 3 dopiero coś zaczyna się dziać, ale anodowe idzie razem z żarzeniami - wtedy włącza się monitorowe wyjście. W pozycji ostatniej wysterowuje głośnik.


    Napięcie delikatnie spada. Prąd się podwyższa do 30-40mA przy przesterowaniu.

    0
  • #8 16 Gru 2013 10:27
    AnTech
    Poziom 31  

    Proponuję szczegółowe zrysowanie z natury schematu zasilacza. Inaczej do niczego tu nie dojdziemy.

    0
  • #9 16 Gru 2013 13:21
    Tremolo
    Poziom 43  

    6L6 GC - wymiana prostownika z 5ar4 na diody krzemowe

    Takie cosik tam leży w środku. Dziwny przełacznik wielobiegunowy. 6L6 GC - wymiana prostownika z 5ar4 na diody krzemowe

    Więcej z zasilacza. Na razie tyle moge zrobić (jestem w pracy).

    0
  • #11 16 Gru 2013 14:31
    Tremolo
    Poziom 43  

    W sumie z tyłu można zrobić dodatkowy załącznik i z przodu prosty załącznik wysokiego napięcia.

    0
  • #12 16 Gru 2013 17:24
    jsk3
    Poziom 13  

    Się zapytam, w jaki sposób wymiana diody próżniowej na diodę krzemową w zasilaczu wpływa na dynamikę?

    0
  • #13 16 Gru 2013 18:29
    Tremolo
    Poziom 43  

    Nie napisałem, że chodzi o wzmacniacz gitarowy sorki.
    http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/zasilacz.htm

    "...Użytkownik może umieszczonym na tylnym panelu przełącznikiem dokonywać wyboru pomiędzy brzmieniem skompresowanym typu vintage, będącym skutkiem zastosowania diod próżniowych, a brzmieniem dynamicznym, dość agresywnym typu modern wynikającym z nieco odmiennych właściwości diod krzemowych..."

    No jak napięcie przysiada - a charakterystyki lampowych prostowników sa inne niż krzemowych - to wybrzmienie jest inne.

    0
  • #14 28 Gru 2013 22:41
    Tremolo
    Poziom 43  

    Nie odkryłem Ameryki płachtą - ale to co zauważyłem. Jak zmniejszam bias, musiałem dodatkowo dołożyć potencjometr - oryginalna konstrukcja regulowała tylko asymetrie układu - napięcia na obu lampach były stałe - Jeśli zmniejsze napiecie biasu z -60 na -50 to napięcie przygasa na zasilaniu głównym anod z 520 do 490~ tak około. Dołożyłem 300Ohmowe oporniki szeregowo do diod. Jeden się grzeje bardziej niż drugi - Napięcie spadło do 430V-450V. Trzeba by tak dać z 200 Ohm 5W minimum.

    0
  • #15 29 Gru 2013 00:35
    AnTech
    Poziom 31  

    Normalna sprawa. Zmieniając napięcie bias z -60V na -50V zwiększyłeś prąd spoczynkowy płynący przez lampy mocy, a co za tym idzie prąd pobierany z zasilacza. Zasilacz niestablizowany reaguje wtedy zmniejszeniem napięcia wyjściowego.

    0
  • #16 14 Sty 2014 20:59
    Tremolo
    Poziom 43  

    Udało się zmniejszyć biasem napięcie do około 470V - Ale nie spowodowało to zmiany prądu tak sądzę bo: wzmacniacz dalej ma "blue glowing". No i jakoś tak go łatwo nasyca. Brzmienie jest suche, kartonowe, i no najłatwiej powiedzieć pierdzące. Przy skutecznym głośniku można ustawić napięcie 0,775V (0,0dB) na wejście przedwzmacniacza - głośna muzyka a wzmacniacz działa tak samo jak przy -20dB. Sama końcówka ma strasznie małe wzmocnienie.

    Transformator strasznie brzęczy (mechanicznie) w torze elektrycznym na głośniku wyjściowym brzęczenia jest mniej niż z innych lampowców jakie miałem. Po starcie i naładowaniu się kondensatorów. Niezależnie od biasu, napięcia na lampach czy to 550V czy 430V na zasilaniu regulowane czy to rezystorami za zasilaczem czy bezpośrednio regulowane biasem zawsze to samo i niebieskie świecenie.

    Wzmacniacz z innego przedwzmacniacza działa tak samo...

    Spróbuje podmienić jeszcze lampy...

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo