Na początku zaznaczam, że temat powstał nie w celu merytorycznej dyskusji z mechanikami a jedynie w nadziei otrzymania odpowiedzi od kogoś, kto mógł zetknąć się z podobnym problemem lub jest w stanie sobie go wyobrazić.
Pragnę również zauważyć, że temat założyłem w dziale początkujący.
Chciałbym zatem uniknąć uszczypliwych komentarzy od tzw fachowców.
Problem.
Opel Astra G, 1.6, z 2000 roku.
Problemem jest paskudne, wnerwiające stukanie na nie rozgrzanym silniku dochodzące z komory silnika. Problem nasila się w momencie, gdy silnik osiągnie pewną temperaturę, przy której obroty biegu jałowego utrzymują się ok 750 rpm. W momencie gdy zatrzymam się na światłach, silnik kręci się już powoli ale jeszcze wibruje bardziej niż w pełni rozgrzany i razem z tymi wibracjami pojawiają się dodatkowe stuki dochodzące jakby z prawej strony z komory silnika. Jakby coś w padało w rezonans i się tłukło. Problemem jest to, że jeśli wyjdę z samochodu i nasłuchuję to na zewnątrz nic nie słychać oprócz szmeru silnika. Na kanale od spodu ani tyle, bo słyszę szmer w tłumiku. Jeśli silnik rozgrzeje się całkowicie, to stuki ustępują, ale z każdym przejechanym kilometrem stuki są głośniejsze i utrzymują się dłużej. Jeśli coś się tłucze i to coraz bardziej to wkońcu może odpaść.
Druga sytuacja gdy nasilają się te stuki, to ostry zakręt w lewo i bardzo powolna jazda np po parkingu, tłucze się jakby wogóle gum w zawieszeniu nie było. Przy jeździe na wprost i w prawo tego nie słychać.
Mile widziane jakieś podpowiedzi jak to zlokalizować.
Pragnę również zauważyć, że temat założyłem w dziale początkujący.
Chciałbym zatem uniknąć uszczypliwych komentarzy od tzw fachowców.
Problem.
Opel Astra G, 1.6, z 2000 roku.
Problemem jest paskudne, wnerwiające stukanie na nie rozgrzanym silniku dochodzące z komory silnika. Problem nasila się w momencie, gdy silnik osiągnie pewną temperaturę, przy której obroty biegu jałowego utrzymują się ok 750 rpm. W momencie gdy zatrzymam się na światłach, silnik kręci się już powoli ale jeszcze wibruje bardziej niż w pełni rozgrzany i razem z tymi wibracjami pojawiają się dodatkowe stuki dochodzące jakby z prawej strony z komory silnika. Jakby coś w padało w rezonans i się tłukło. Problemem jest to, że jeśli wyjdę z samochodu i nasłuchuję to na zewnątrz nic nie słychać oprócz szmeru silnika. Na kanale od spodu ani tyle, bo słyszę szmer w tłumiku. Jeśli silnik rozgrzeje się całkowicie, to stuki ustępują, ale z każdym przejechanym kilometrem stuki są głośniejsze i utrzymują się dłużej. Jeśli coś się tłucze i to coraz bardziej to wkońcu może odpaść.
Druga sytuacja gdy nasilają się te stuki, to ostry zakręt w lewo i bardzo powolna jazda np po parkingu, tłucze się jakby wogóle gum w zawieszeniu nie było. Przy jeździe na wprost i w prawo tego nie słychać.
Mile widziane jakieś podpowiedzi jak to zlokalizować.