Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tranzystor do zasilacza? Na jaki wymienić? 3A na wyjściu.

25 Mar 2005 10:41 4623 23
  • Poziom 12  
    Witam mam taki problem. Kupiłem sobie zasilacz jabla J-31 i on ma tylko 1A a ja chce żeby miał 3A. I tu mam pytanie.
    Na jaki mam wymienić tranzystor aby uzyskać na wyjsciu 3A Aha dodam że tranzystor będzie na radiatorku od procka z wiatraczkiem.

    Za wszelkie odpowiedzi dziękuje.

    Pozdrawiam
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 12  
    MuLdEr napisał:
    A czy mógłbyś zamieścić schemat ?? Nie znam tego układu, może BD131 wystarczy? Jaki to zasilacz symetryczny czy nie?? Napięcie regulowane?? Ja osobiście używam prostego zasilacza na LM317 i działa pięknie :-)


    Ja nie chce na LM bo to ma 1A i nie chce robić całego zasilacza od nowa jak juz mam gotowy i wystarczy wumienić tranzystor. A ten zestawik J-31 ma redulacje napiecia i pradu 0-30V 0-1A. Schemat jest gdzieś na elektrodzie poszukam i dam znać . Jest to zasilacz nie symetryczny.

    Aha nie pytaj sie o mnie czy może byc BD131 bo ja sie nie znam :) To ja sie pytam jaki :)

    Pozdrawiam

    Poszukałem i znalazłem :)

    Oto schemat zasilacza
    http://www.nikomp.com.pl/opisy/ZEKJ0/ZEKJ0310.htm
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Witam!

    Zauważ, że zwiększając prąd do 3 A na T2 wydzieli się w niekorzystnym przypadku (małe napięcie na wyjściu) do 90W. Zaden tranzystor na dłuższą metę tego nie zniesie. Ja dałbym zamiast T2 kilka tranzystorów z rezystorami w bazach i emiterach i przypiąłbym je do dużego radiatora, najlepiej z wentylatorem.


    pozdrawiam
    Wat
  • Pomocny post
    Moderator na urlopie...
    Witam

    Ale są zasilacze 3A i maja jeden tranzystor i chodza ładnie.

    ->MuLdEr Przeglądałem note tego tranzystorka i on ma 3A a z tego co mi wiadomo to tranzystory muszą być większej mocy do zasilaczy a nie idealnie równa obciarzenia.
    Jak sie myle to niech mnie ktos poprawi

    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    witam !! na 3A wystarczy jeden tranzystor . kup sobie jakiegoś darlingtona jest tego pełno (np tip105 60V P=80W 15A b=1000) albo inny darl. tylko nie łącz równoległe darlingtonów !!! pozdrawiam !!ps zamiast t1 i t2 daj 1 darlingtona powinno wystarczyć
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    witam !! pewnie że tak -tych dar. jest teraz do groma -każdy zadziała pozdrawiam !!
  • Poziom 12  
    Witam ok dzięki za wszystkie rady TO kupie tego BD649

    Pozdarwiam
  • Poziom 35  
    witam !! powodzenia WESOŁYCH ŚWIĄT !!
  • Poziom 36  
    Macie problemy ze zrozumieniem słowa pisanego???

    Wat napisał:
    Witam!

    Zauważ, że zwiększając prąd do 3 A na T2 wydzieli się w niekorzystnym przypadku (małe napięcie na wyjściu) do 90W. Zaden tranzystor na dłuższą metę tego nie zniesie. Ja dałbym zamiast T2 kilka tranzystorów z rezystorami w bazach i emiterach i przypiąłbym je do dużego radiatora, najlepiej z wentylatorem.


    pozdrawiam
    Wat


    W układzie, w którym na tranzystorze napięcie może osiągnąć prawie 30V przy prądzie 3A wydzieli się prawie 100 W mocy. Nie ma problemu z doborem prądu tranzystora, takich na 3-20A są miliony. Problem jest z tym, żeby po skręceniu napięcia wyjściowego na powiedzmy 3V i obciążeniu zasilacza prądem 3A nie spalić tranzystora (i przy okazji może jeszcze czegoś). Musisz zapewnić odprowadzenie 100W mocy, co w przypadku pojedynczego tranzystora może być trudne (tranzystor o dużej dopuszczalnej mocy strat+niezły radiator najlepiej z wentylatorem).

    Chyba, że zmniejszysz zakres regulacji do np 20-30V. Albo w dolnym obszarze napięć będziesz pobierał mniejsze prądy. Chcesz mieć takiego inwalidę?

    Rozumiem, że sprawa jest przesądzona, niemniej przy zakresie regulacji napięcia dającym tak duże straty mocy znacznie prościej jest użyć stabilizatora impulsowego. Mam w układach pracujących już z 8 lat stabilizatory robione na układzie l4960. Nieźle stabilizują, prąd do 2,5A, napięcie regulowane 5-40V, radiatorek symboliczny i jeszcze softstart. Nie masz tylko regulacji ogranicznika prądu (trzeba by dorobić dodatkowy stopień).

    Kiedyś bodajże Elektronika Praktyczna wypuściła kity z tym stabilizatorem. Praktycznie tę płytkę można przekalkować mazakiem z datasheet.
  • Poziom 12  
    -->marek_Łódź to chyba ty mnie nie zrozumiałeś albo nie czytałeś wszystkiego do końca :) To znów przypominam że nie chce od nowa robic zasilacza tylko wymienic tranzystor aha i jeszcze jedno i nie chce robic na jakis stabilizatorach bo już układ mam i tego sie trzymam :)

    Następnym razem czytaj wszystko.

    Pozdrawiam
  • Poziom 36  
    Znowu nie czytacie do końca. Jeszcze raz - oprócz wymiany tranzystora musisz dołożyć duży radiator najlepiej z wentylatorem. Tranzystor musi mieć dopuszczalną moc strat powyżej 100 W
  • Moderator na urlopie...
    marek_Łódź napisał:
    Znowu nie czytacie do końca. Jeszcze raz - oprócz wymiany tranzystora musisz dołożyć duży radiator najlepiej z wentylatorem. Tranzystor musi mieć dopuszczalną moc strat powyżej 100 W


    Mprzeciesz napisałem że: (Czytaj kod)

    Jak będzie trzeba to dwa radiatory dam :) to nie jest problem :)

    I kto nie czyta :)

    Pozdrawiam

    Code:
    Aha dodam że tranzystor będzie na radiatorku od procka z wiatraczkiem.
  • Poziom 36  
    Masz rację, nie doczytałem pierwszego - podstawowego postu - sorry.
  • Poziom 31  
    Ostatecznie, jeśli chcesz dać tranzystor, poszukaj takiego w obudowie TO3 - np. 2N3055. To taka metalowa obudowa, którą można przykręcić na wielki radiator. Na początku lat 90-tych sporo zasilaczy regulowanych było właśnie z tym tranzystorem, albo nawet dwoma.

    Strata mocy w podanym układzie istotnie będzie znaczna. Być może jeszcze nie dostrzegasz problemu, bo go nie dotknąłeś :) ręką. Przy 90W nawet duży radiator będzie się grzał i rzeczywiście potrzebny będzie wentylator. Ale...

    No właśnie. Obecnie na rynku można kupić szeroką gamę stabilizatorów impulsowych. L4960 (2,5A) i L4970 (10A) to tylko przykład, choć wcale nienajlepszy. Sam mam taki zasilacz. Do napięć wejściowych (!!!) 8-35V dobry. Ale gdy tylko dać nieco większy transformator (teoretycznie L4960 wytrzymuje na wejściu min. 46V, granicznie 50V), wystarczy małe zwarcie i układ idzie z dymem. U mnie chodzi(ł) na 44V. Ponadto budowa wcale nie jest taka prosta - problemem może być dławik o odpowiednich parametrach. Jednak mimo trudności jestem zwolennikiem stabilizatorów impulsowych - oszczędzają energię i nie podgrzewają bezsensownie otoczenia. Poza tym są mniejsze. :)

    Pozdrawiam.
  • Poziom 36  
    Od lat używam l4960 i uważam, że są niezłe (mógłbym napisać idealne). Co do dławika, to całkiem niezłe efekty daje wykorzystanie gotowców z TME stosowanych w filtrach zasilaczy. Płytka aplikacji tej kości jest w datasheecie. Zasilacz bez problemu reguluje od 5V-35V (parkę używam do zasilania mikroprocesora 5V i czujników i układów wykonawczych 24V).

    Po przyjrzeniu się schematowi z tego tematu doszedłem do wniosku, że w wolnej chwili sklecę sobie taką hybrydę, która w pierwszym stopniu będzie miała zasilacz impulsowy z l4960, w drugim stopniu coś w podobie do zamieszczonego schematu ze sprzężeniem między tymi stopniami ograniczającymi spadek na tranzystorze szeregowym do poziomu 2-4V, co ograniczy mi spadek mocy (rozmiary zasilacza), poprawi jakość stabilizacji i da możliwość regulacji ograniczenia prądowego.

    Jeśli chodzi o smażenie jaj, to wolę to robić na gazie, niż na radiatorze.

    ps. Jeszcze jedna zaleta - ze względu na mniejsze straty mocy - mniejszy transformator i dość duża swoboda jeśli chodzi o napięcia uzwojeń - wszystko jedno czy 5V procesor pędzę z 12 czy z 30V no i oczywiście prąd uzwojenia może być proporcjonalnie niższy tzn. 5V/1A mogę pędzić z uzwojenia 12V/0.5A!!!

    Poza tym akurat w moim przypadku przeskoczyłem na układy impulsowe z powodu zakłócania cyfrówki i faktycznie pomogło.
  • Poziom 12  
    pukury napisał:
    tylko nie łącz równoległe darlingtonów !!!


    A to niby dlaczego ? 8O
  • Poziom 35  
    witam !! dlaczego nie ? po pierwsze w jakim celu ? jeżeli robisz zasiłke na powidzmy 10A to znajdziesz pojedynczy tranzystor , jeżeli chcesz więcej prądu to(moim zdaniem) lepiej równolegle łączyć MOSFET-y nie występuje przebicie wtórne , mały pobór prądu do sterowania ( są sterowane napięciem ) , można połaczyć kilka równolegle . miałem niemiłe doświadczenia z równoległymi darligtonami i tyle . temat dokładnie zanalizował kol. Nemo07 w jednym z tematów - ja co prawda pozostałem przy swoich przemyśleniach. moim zdaniem wygląda to tak - darligtony mają w zależności od egzemplarza różne wzmocnienia w katalogach podają np . tip 142 60V 10A 125W β ≥ 1000 . a więc nie = 1000 ale ≥1000. to trochę tak jak równoległe łączenie akumulatorów . trzeba by sobie dokładnie dobrać oporniki wyrównawcze a w warunkach amatorskich może to być trudne . kończy się to tak że jeden tranzystor się bardziej "otworzy " i może być żle. inni pewnie mają inne zdanie ale na szczęście panuje demokracja . pozdrawiam !!
  • Poziom 12  
    Zasadniczo się z tobą zgadzam, choć mam pewne doświadczenie związane z tym tematem, a mianowicie:

    Około pięć lat temu zostałem poproszony przez kolegę SP3QYU o wykonanie zasilacza, który byłby zdolny oddawać do obciążenia prąd ciągły rzędu 45A (13.8V).
    Na początek zaprzęgłem do roboty "PSpice'a" (OrCad) i po uzyskaniu zadawalających parametrów na ekranie monitora, zabrałem się do praktycznego wykonania zasilacza. Pomijając dość wymyślne sterowanie i wszelkie zabezpieczenia, w module mocy użyłem 10szt. TIP142 (jednego producenta, z jednej serii produkcyjnej) i otrzymałem zasilacz, który potrafi oddać do obciążenia ciągły prąd, rzędu ponad 60A.

    I tak; pierwsze zabezpieczenie przeciążeniowe (ograniczanie) ustawiłem na poziomie 55A, zaś drugie (odcięcie) działa w momencie gdy prąd w "szpilce" przekroczy około 57A (powrót do pracy po ręcznym resecie). Cały moduł mocy jest dodatkowo stabilizowany temperaturowo na poziomie 45 - 47 'C.

    Oczywiście nie obyło się bez niespodzianek, w ogóle przy tak dużych prądach występują różne anomalie. W efekcie końcowym otrzymałem zasilacz o bardzo dobrych parametrach, który pracuje stabilnie do dziś.

    P.S.
    Zaznaczam, iż eksperymentowałem tylko z jednym typem darlingtona -> TIP142 i nie ukrywam, że od tamtej pory bardzo "polubiłem" ten tranzystor :)

    pzdr.
  • Poziom 35  
    witam !! pewnie że " da się " jest tylko pytanie jak z tym problemem poradzi sobie ktoś początkujący ? na tak straszne prądy nie miałem konieczności nic robić ( na szczęście ! ) jak pszyszło coś powyżej 10A to tak jak napisałem stosowałem tranzystory MOSFET wydaje mi się to lepszym rozwiązaniem , ale każdy ma swoje fiksum - dyrdum !! swoją drogą Twój kumpel miał coś nielichego do zasilania HA HA HA . pozdrawiam !!