Witam ponownie.
Temat zakładam jeszcze raz,bo mod uznał,że jaja sobie robię.
Problem wygląda tak:
kilka dni temu zauważyłem,że przy odpuszczaniu gazu z przodu wydobywa się pisk.Podczas przyspieszania czy płynnej jazdy nic się nie dzieje.Każde puszczenie pedału gazu objawia się piskiem.Oprócz samego efektu dźwiękowego i ujemnego działania na psychikę nie ma żadnych innych objawów.Sprawdziłem instalacje podciśnieniową-jest ok i dalej piszczy.Na wolnych obrotach czasem piszczy czasem nie.Odgłos jest na tyle głośny,że przy włączonym radiu i hamowaniu silnikiem lub wrzuceniu luzu wyraźnie słychać wewnątrz (na zewnątrz też,bo się ludzie oglądają).
Może ktoś ma jakieś doświadczenie z gwiżdżącą astrą i podzieli się ze mną bo mnie z nerwów krew zaleje albo co gorsza komuś upuszczę krwi (jako,że okres przedświąteczny i niedzielni kierowcy doprowadzić potrafią do szewskiej pasji a tu jeszcze PISZCZY).
Sprawdzone zostało:
-układ podciśnienia (ok.10 "wężyków" różnej średnicy oraz urządzenia podłączone pod owe "wężyki");
-pompa wspomagania + alternator;
-serwo + pompa ABS.
Wszystko wymienione powyżej działa poprawnie i cicho.
Posądzałem też parownik od gazu (jakaś membrana),ale "przy okazji"wymieniłem na nowy (bo już dawno powinienem) i piszczy nadal.
Teraz ważne pytanie:
Czy jest możliwe,żeby układ wtryskowy fiksował ?
Temat zakładam jeszcze raz,bo mod uznał,że jaja sobie robię.
Problem wygląda tak:
kilka dni temu zauważyłem,że przy odpuszczaniu gazu z przodu wydobywa się pisk.Podczas przyspieszania czy płynnej jazdy nic się nie dzieje.Każde puszczenie pedału gazu objawia się piskiem.Oprócz samego efektu dźwiękowego i ujemnego działania na psychikę nie ma żadnych innych objawów.Sprawdziłem instalacje podciśnieniową-jest ok i dalej piszczy.Na wolnych obrotach czasem piszczy czasem nie.Odgłos jest na tyle głośny,że przy włączonym radiu i hamowaniu silnikiem lub wrzuceniu luzu wyraźnie słychać wewnątrz (na zewnątrz też,bo się ludzie oglądają).
Może ktoś ma jakieś doświadczenie z gwiżdżącą astrą i podzieli się ze mną bo mnie z nerwów krew zaleje albo co gorsza komuś upuszczę krwi (jako,że okres przedświąteczny i niedzielni kierowcy doprowadzić potrafią do szewskiej pasji a tu jeszcze PISZCZY).
Sprawdzone zostało:
-układ podciśnienia (ok.10 "wężyków" różnej średnicy oraz urządzenia podłączone pod owe "wężyki");
-pompa wspomagania + alternator;
-serwo + pompa ABS.
Wszystko wymienione powyżej działa poprawnie i cicho.
Posądzałem też parownik od gazu (jakaś membrana),ale "przy okazji"wymieniłem na nowy (bo już dawno powinienem) i piszczy nadal.
Teraz ważne pytanie:
Czy jest możliwe,żeby układ wtryskowy fiksował ?