Witam.
Jestem użytkownikiem fiata 126p fl z 1990roku . Ma on przebieg około 105000km . Do tej pory nic się w nim nie działo ale zaczął ostatni strasznie przerywać na zimnym silniku oraz na wysokich obrotach ale ustawiłem zapłon na 7,5' oraz zmieniłem świece z firmy NGK .Jak dotychczas przerywanie minęło ale pojawił się nowy problem.
Na zimnym silniku nie chce odpalić <kręci słabo jak by padł akumulator >ale po pchnięciu z małej góreczki na podwórku zapala po 2 metrach . Póżniej już zapala normalnie dopóki nie wystygnie ale jak się zrobi zimny trzeba czynność powtarzać .
Jest to strasznie denerwujące .Doradzcie co mam zrobić bo już nie mam głowy do tego .
inne rzeczy które wymieniłem w okresie 2 msc:
-filtr paliwa
-membrana pompki paliwowej
-zaworki pompki paliwowej
-kable WN
-Pływak gażnika
Proszę o pomoc z góry dzieki
Jestem użytkownikiem fiata 126p fl z 1990roku . Ma on przebieg około 105000km . Do tej pory nic się w nim nie działo ale zaczął ostatni strasznie przerywać na zimnym silniku oraz na wysokich obrotach ale ustawiłem zapłon na 7,5' oraz zmieniłem świece z firmy NGK .Jak dotychczas przerywanie minęło ale pojawił się nowy problem.
Na zimnym silniku nie chce odpalić <kręci słabo jak by padł akumulator >ale po pchnięciu z małej góreczki na podwórku zapala po 2 metrach . Póżniej już zapala normalnie dopóki nie wystygnie ale jak się zrobi zimny trzeba czynność powtarzać .
Jest to strasznie denerwujące .Doradzcie co mam zrobić bo już nie mam głowy do tego .
inne rzeczy które wymieniłem w okresie 2 msc:
-filtr paliwa
-membrana pompki paliwowej
-zaworki pompki paliwowej
-kable WN
-Pływak gażnika
Proszę o pomoc z góry dzieki