Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Awaria dysku twardego - przestał być wykrywany

aj123 27 Gru 2013 10:39 7197 58
  • #31
    aj123
    Poziom 25  
    Na chwile obecną i tak nic nie zrobię, bo najpierw musze mieć drugi taki dysk. To akurat jest do zrobienia.

    Co do romu to pisałeś że należy go przelutować przy zmianie elektroniki, a ja dalej nie wiem co takiego się w nim znajduje. Firmware ? Tak pozatym to jeśli przekładam samą głowice to firmware nie musi być takie samo w obu dyskach, dobrze myśle ?
  • PCBway
  • #32
    agalant
    Poziom 14  
    Nie tyle firmware, co dane przez nie zgromadzone. Nowoczesne dyski posiadają dodatkowe dane konfiguracyjne (również specyficzne dla danego egzemplarza dysku), jeśli nie przeniesiesz tych informacji wraz z elektroniką, możesz nie móc odczytać danych z talerzy lub co gorsza je uszkodzić.

    Jest jeszcze jeden stary trick (jeśli ktoś pisał, przepraszam za powtórkę). Można włożyć dysk do zamrażalnika na kilka godzin i później taki zimny podłączyć do komputera. Nigdy tego nie robiłem i nie wiem, czy w Twoim przypadku pomysł ten ma prawo zadziałać, ale istnieją problemy, które w ten sposób daje się rozwiązać.
  • #33
    kwantor
    Poziom 38  
    Oczywiście, że nie musi. Głowica musi być identyczna i nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę jakiego rzędu precyzja jest wymagana, jaka czystość - zwykłe dotknięcie wkrętakiem zniweczy wszystko, jak można robić operacje na oku bosakiem?

    Rom ma zapisany cały program obsługi, zarządzania dysku poprzez odpowiednie kontrolery, procesory- to jest taki Bios.
    Dlatego musi być ten sam dla danego dysku, i musi być wymieniony w przypadku zmiany elektroniki zewnętrznej, to właśnie są powiązania z rozmieszczeniem cylindrów, sektorów na talerzach i przyporządkowaniem ruchu pozycjonera, mndz. inn.
    To są już domysły bardziej, zapewne ktoś mnie poprawi, jak się mylę.
  • #34
    aj123
    Poziom 25  
    agalant - co da takie "zamrożenie" dysku ? kwantor, mógłbyś się do tego jakoś odnieść ? Jeśli to w żaden sposób nie zaszkodzi to czemu nie. Pozostaje tylko pytanie z jaką najniższą temperaturą mogą pracować podzespoły dysku ?

    kwantor - co do czystości zdaję sobie sprawe. W domu raczej nie uzyskam warunków labolatoryjnych, ale czytałem jak się do tego w pewien sposób zbliżyć. Co do precyzji to z tym także może być problem przy składaniu ręcznym, ale i tak chyba nie mam nic do stracenia, skoro daruję sobie zlecenie tego firmie. A nuż się uda ?
    Rozwiń proszę jeśli możesz tę myśl z wkrętakiem.
  • #35
    kwantor
    Poziom 38  
    Zamrażaniem kiedyś kasowało się zawartość pamięć i blokadę (kodowanie) w radioodbiornikach samochodowych- mnie to nie zadziałało nigdy jakoś.
    Dobre by to było- zamrozić HD i już naprawione..
    Moja wiedza w pomocy Tobie już się skończyła, co mam rozwijać z tym wkrętakiem? Co to jest odkształcenie czegoś ukształtowanego z precyzją 1 Angstrema?
  • #36
    aj123
    Poziom 25  
    Dobra, rozumiem.
    Czyli plan działania jest następujący: kupić w miarę możliwości identyczny dysk, przełożyć najstaranniej jak się da głowice i przetestować. Plan B zakłada jeszcze próbe przełożenia elektroniki i przelutowanie ROM'u. Plan C, jeśli jeszcze coś z tych dysków zostanie, to zamrozić pozostałość i modlić się o łut szczęścia.

    Tyle wywnioskowałem z całej tej literatury, którą zgłębiłem przez ostatnie 12 godzin. Szanse są niby nikłe, aczkolwiek...

    Odezwe się w temacie co i jak kiedy już dopadnę taki dysk. Tymczasem - dzięki wszystkim za odpowiedzi.
  • #37
    agalant
    Poziom 14  
    GŁOWICE?? Popsujesz dysk i do punktu B nie dojdziesz. Nie słuchaj tych, którzy to robili, bo nawet jeśli im się udało, Tobie nie wcale nie musi. Pyłek kurzu, jakich tysiące unoszą się w powietrzu, którym wypełnisz dysk po rozhermetyzowaniu, jest większy niż odległość głowicy od talerza, ryzyko, że zanim coś odczytasz, zajedziesz dysk do końca IMHO nieakceptowalne.

    Dodaj na początek planu "upewnić się, czy to elektronika, czy coś w środku". Słuchaj Kwantora, dobrze radzi. Chyba, że nie musisz liczyć się z wydatkami...

    Zamrażarka zadziała tylko, jeśli to problem mechaniczny.
  • PCBway
  • #38
    aj123
    Poziom 25  
    A co potem ? Dajmy na to że zamrożę dysk. I co dalej ?

    Pozatym popatrz, i tak nie zapłacę kilku stówek za odzyskanie tego co tam mam, a jak mam okazje cokolwiek zrobić to wolę chociaż spróbować niż wyrzucić dysk i potem mieć pretensje do siebie że mogłem coś zrobić...
  • #39
    agalant
    Poziom 14  
    Dalej do kompa i jak najszybciej odzyskać dane. Przygotuj wszystko zawczasu: drugi dysk, miejsce na nim itp. To może być operacja jednorazowa i dysk może nigdy więcej nie chcieć z Tobą gadać.

    Ale coś mi się nie chce wierzyć, że to tak poważna awaria. Dawno nie miałem w rękach dysku załatwionego w tak prosty sposób. Boję się, że coś nam umyka. Jeśli Cię na to stać, nie spiesz się. Może ktoś wpadnie na to coś, zanim zdążysz do końca załatwić dysk.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Sprawdź poniższy film, dla sprawdzenia, czy masz ten sam objaw. Gdybyś chciał się zabierać za przekładkę głowic, tam tez to masz :)

    Link
  • #40
    aj123
    Poziom 25  
    To było w ten sposób że wyłączyłem go jak zwykle, poleżał kilka godzin (2, może 3) i po włączeniu już nawet nie było z powrotem ekranu do wpisania hasła (nie był wyłączony tylko uspany) i po kilkunastu sekundach wywalił jakiś błąd procesu explorer.exe i nic się nie dało zrobić więc go wyłączyłem i już nie zagadał więcej.

    Cytat:
    To może być operacja jednorazowa i dysk może nigdy więcej nie chcieć z Tobą gadać


    No właśnie... Więc dlatego nie chce tego robić od razu.

    Cytat:
    Ale coś mi się nie chce wierzyć, że to tak poważna awaria. Dawno nie miałem w rękach dysku załatwionego w tak prosty sposób.

    Any ideas ?

    Dodano po 2 [minuty]:

    EDIT:
    Szczerze mówiąc nie bardzo wiem, bo na tym filmie zbytnio nic nie widać, a głosu chwilowo nie mam.
  • #41
    kwantor
    Poziom 38  
    Niczego tu nie wymieniał, tylko "odblokował" ramie, hm nie mam zdania, daja do myślenia pozytywne komentarze.
  • #42
    agalant
    Poziom 14  
    Nie, ale otworzył, zamknął i odczytał. To tłumaczenie o sile odśrodkowej jest przekonujące, zresztą dyski mają wewnątrz pułapki mające wychwycić ew. śmieci latające wewnątrz, tyle, że są to chyba pułapki magnetyczne, więc kurzu nie złapią.

    Jedna uwaga: trzeba podczas tej operacji bardzo uważać, by nie porysować talerzy ani głowic; także ramiona głowic powinny być czymś rozdzielone, by nie był możliwy kontakt głowic ze sobą. Delikatna sprawa, a jeszcze do tego silne magnesy wewnątrz obudowy, utrudniające pracę.

    Problem w tym, że nie wiemy, czy to na 100% problem mechaniczny wewnątrz. Wygląda na to, że WD dość często spotyka problem z głowicami, ale szkoda dysku, jeśli się okaże, że problem leży gdzieś poza hermetycznym zamknięciem. Opisane wyżej ruchy głowic mogą wynikać także uszkodzenia elektroniki, jeśli uniemożliwia ono prawidłowe pozycjonowanie głowic.

    aj123, może spróbuj jeszcze (jeśli możesz) podłączyć dysk przez przejściówkę USB. Takie przejściówki znajdziesz na Alle, czasem także w sklepie za rogiem :) Albo obudowę USB. Wszystko zależnie od tego, co możesz łatwiej zdobyć.

    I obejrzyj elektronikę dysku starannie. Może jakiś głupi kondensator poleciał?

    Dodano po 27 [minuty]:

    Tu jeszcze jeden pożyteczny link.

    Link
  • #43
    aj123
    Poziom 25  
    Cytat:
    Jedna uwaga: trzeba podczas tej operacji bardzo uważać, by nie porysować talerzy ani głowic; także ramiona głowic powinny być czymś rozdzielone, by nie był możliwy kontakt głowic ze sobą. Delikatna sprawa, a jeszcze do tego silne magnesy wewnątrz obudowy, utrudniające pracę.


    To raczej oczywiste żeby nie porysować talerzy, skoro taki pyłek kurzu potrafi narobić zniszczeń na talerzu to nie mam zamiaru nawet go dotykać. Z magnesem sobie delikatnie poradze, rozbierałem już podobne dyski i wiem jakie siły tam działają.

    Mnie też bardzo zastanawia czy to problem wewnątrz, czy na zewnątrz. Elektronika nie wygląda źle, żadnych rozwalonych czy przypalonych elementów. Jedynie te styki PCB i głowicy były troche "kolorowe" ale przetarłem je dość dobrze izopropanolem i wyglądają jak nowe. Szczerze mówiąc miałem nadzieje że to wystarczy - a jednak nie.

    Nie mam przejściówki na USB, ale czy to konieczne ? Skoro drugi dysk działa bez problemu w laptopie.
  • #44
    agalant
    Poziom 14  
    To raczej próba sprawdzenia, czy dysk nie zadziała z innym urządzeniem. Może czegoś więcej byś się dowiedział o usterce. Jak na razie elektronika dysku nawet z nami nie gada, ale jeśli po USB zobaczysz, że dysk jest, to znaczy, że kawałek elektroniki jednak działa. Oczywiście jeśli nic nie zobaczysz, nie powie to nic. Ale nie mamy zbyt wielu źródeł informacji jak na razie.

    A może SMART coś by odczytał przez USB?
  • #45
    aj123
    Poziom 25  
    Mam niby w PC płyte główną z 4-ema wejściami SATA (Asus P5N-E), ale próbowałem już kiedyś odpalić jakiś dysk na tym i słychać że startuje, ale bios nic nie wykrywa. Słowem - nie wiem jak tego użyć.
  • #46
    Robert B
    Poziom 43  
    A kontroler SATA masz w Biosie włączony?
  • #47
    aj123
    Poziom 25  
    Który to 'knefel' ?

    To znaczy na pierwszej stronie mam wszystkie 4 porty SATA i wszystkie 4 ustawione na AUTO. Coś jeszcze trzeba tam zmieniać ?
  • #48
    Robert B
    Poziom 43  
    No jak rany! Strona 2-32 instrukcji!
  • #49
    aj123
    Poziom 25  
    Ok, ogarnąłem.
    Faktycznie, podpiąłem do wejścia SATA1, ustawiłem w biosie. Po wejściu do windowsa pokazuje że znaleziono nowy sprzęt, ale pisze że "nieznany". Brak jakiegokolwiek dodatkowego dysku w eksplorerze.

    Tak przy okazji - nie chce zapeszać, ale troche sie przestraszyłem gdy po kilku sekundach od włączenia coś tam lekko trzasło. Przy ponownym włączeniu to samo. Z nim chyba coraz gorzej.
  • #50
    aj123
    Poziom 25  
    Tak właściwie jest jakaś możliwość aby sprawdzić czy elektronika (zewnętrzna) dysku jest sprawna ?
  • #51
    Robert B
    Poziom 43  
    W domu na pewno tego nie zrobisz.
  • #52
    aj123
    Poziom 25  
    Właściwie to liczyłem na to że podpinając samą elektronike do komputera uda mi się coś sprawdzić, no nie wiem, czy choćby wykrywa że coś zostało podłączone ?
  • #53
    zero4
    Poziom 9  
    No to jest nas dwóch. Mam ten sam problem z dyskiem Toshiba 640gb z laptopa. Córka uderzyła ręką akurat w miejsce, pod którym znajduje się dysk. Od tamtej pory dysk jest nie wykrywalny przez win i bios. Po uruchomieniu przez około 8 sekund cyka (klika) i dalej przestaje odpowiadać. Co to za patent z tym mrożeniem ? Czy w moim przypadku warto spróbować ? Mam na dysku zdjęcia, które są bezcenne, i muszę je odzyskać. Jeżeli ten patent z mrożeniem dysku działa, to na ile go włożyć do zamrażalnika ? Czy w ogóle się w to nie bawić i zbierać kasę na odzyskiwanie danych, może ktoś zna dobra i tania firmę w Polsce która się tym zajmuje, gdyż na razie otrzymywałem oferty od 2 do 4 tysięcy za odzyskanie danych, zaś w UK wołają 600 funtów.
  • #54
    kwantor
    Poziom 38  
    Jak mrożenie nie pomoże, to tylko zostało gotowanie we wrzątku, albo pieczenie w piekarniku :D
    Podziwiam optymizm i wiarę w tanie rozwiązania, bo przecież mrożenie jest w zasadzie bezpłatne i dlatego jest słuszne..
    Pewno firmy odzyskujące tak robią i biorą 2-3 tyś za jeden egzemplarz.
    Dlaczego nie zamrozisz go, skoro Ci pasuje i nie stwierdzisz sam, że nic to nie dało?
    Pytasz o temperatury, czasy.. Jaką można osiągnąć w zamrażalniku? maks -25st.
    Będzie 19, czy 21 to i tak nic nie pomoże.
    Nie ma sensu mrozić do - 273 st C, bo elektrony się zatrzymują bezwzględnie. :idea:
  • #55
    aj123
    Poziom 25  
    Mam już na oku identyczny dysk jak mój, więc spróbuję coś pokminić z nim i zobaczymy... I tak nie mam nic do stracenia, a przynajmniej potwierdzę (ewentualnie) że takie zabiegi nie mają sensu w domu.
  • #56
    agalant
    Poziom 14  
    Kwantor, wyluzuj trochę, bo sposób jest znany, krąży w powszechnej świadomości od lat. Trudno się też dziwić, że ludzie przerażeni utratą cennych danych chwytają się każdej iskry nadziei.

    Z tego, co udało mi się ustalić, działało to tylko w przypadku niektórych awarii i to w dyskach starszych generacji.

    Wszystkich zdesperowanych ostrzegam: To prawdopodobnie nie pomoże, a może zaszkodzić!

    Zwłaszcza w wypadku dysku, który został mechanicznie uszkodzony (uderzenie, wstrząsy) nadzieja na odzyskanie danych bez pomocy drogiego specjalisty jest nikła.

    Jedynym ratunkiem jest robienie kopii zapasowych. Jeśli chcecie zachować swoje zdjęcia, dbajcie o to, by nigdy nie były przechowywane tylko w jednym egzemplarzu ani na jednym nośniku!
  • #57
    kwantor
    Poziom 38  
    agalant napisał:
    Kwantor, wyluzuj trochę, bo sposób jest znany, krąży w powszechnej świadomości od lat. T

    Ależ ja wcale się nie pienię, tylko śmieję się z naiwności ludzkiej.
    Ktoś walnął w dekiel dysku i teraz się ludzi, że zamrożenie coś da..
  • #58
    Robert B
    Poziom 43  
    zero4 napisał:
    Czy w ogule sie w to nie bawic i zbierac kase na odzyskiwanie danych

    Najmądrzejsza decyzja. W domu sposobami chałupniczymi możesz jeszcze bardziej zaszkodzić dyskowi.
  • #59
    migol21
    Specjalista HDD Recovery
    Ten cały temat to jedna wielka prowizorka bez wiedzy i zrozumienia tematu nic nie dający poza luźną dyskusja na temat typy czy wypicie beczki spirytusu jest możliwe czy nie lub czy walnięcie w ścianę samochodem przy prędkości 300 km/h jest tak samo skuteczne jak z prędkością 301 km/h.

    1) Nie zmienia się elektroniki od tak i byle jak.
    2) Dyskusja na temat tego co by tu zrobić walnąć się w łeb czy może uciąć sobie rękę bez sensu i nie mająca nic wspólnego zarówno z pomocą jak rozwiązywaniem problemu.
    3) Temat nic nie wnosi jak i też niczemu nie służy po za tym ,że przestrzega jak założyć temat - pytanie aby nic się kompletnie nie dowiedzieć.
    4) Od kiedy lodówka i mrożenie dysku mu pomaga ?! Może niektórym przydało by się rozmrożenie szarych komórek bo prawdopodobnie zostały zamrożone przez mróz arktyczny z nad bieguna.
    5) Porady typu mrożenie, walnie dyskiem lub w dysk (tak zwana stara ruska metoda jak nie działa to go młotkiem), czy wymiana od tak sobie elektroniki lub rozkręcanie dysku w domciu w pomieszczeniach zapylonych to porady czy dyskusja na poziomie raczej poniżej dna niż jakiegokolwiek poziomu wiedzy podstawowej.
    6) O ile rozsądnym jest przeczyszczenie elektroniki to nie znaczy, że jest to panaceum na zaparkowana głowicę. Odparkowanie głowicy nie jest tak proste jak by się mogło to wydawać, ale aby to zrozumieć trzeba mieć odrobinę jakiejś wiedzy i wiedzieć że jak coś jest tak miniaturowe to do tego nie można używać czegoś co jest tak ogromne. To tak jak by do odkręcenia śruby w zegarku na rękę używać śrubokręta wielkości statku kontenerowca.

    Czytając ten temat sam już nie wiem czy mam się śmiać czy płakać trochę wygląda to jak by parę facetów dosiadło się do klawiatury po paru głębszych.

    Regulamin
    3.1.11.
    3.1.15. (np. brak dokładnego modelu dysku jak i elektroniki)
    3.1.17.