siewcu napisał: Adaptację przepustnicy generalnie robi się VAG-COM/VCDS, więc jeśli masz coś takiego to możesz zrobić to sam(przy okazji ją wyczyść). Skąd wziąłeś informację, że na problemy z lambdą pomoże nowy soft w ECU? Jakie to problemy z lambdą?
Tylko nie wiem jaką mam przepustnicę w tym autku (po prostu na tym akurat się nie znam), a instrukcje adaptacji są 3, właśnie zależne od przepustnicy.
O programowaniu ECU wyczytałem na zagranicznych forach oraz jeden z kolegów na elektrodzie miał podobny problem i prywatnie powiedział mi, że kolejny właściciel rozwiązał go właśnie poprzez przeprogramowanie ECU.
U mnie sprawa wygląda tak:
Od jakiegoś czasu, sporadycznie wyskakiwał mi check i błąd:
17604 - Oxygen (Lambda Sensor Heater Circuit: B1 S1: Electrical Malfunction
P1196 - 35 - 10 - - - Intermittent
Po przejechaniu kilku/kilkudziesięciu kilometrów znikał, po wykasowaniu również znikał, nieraz się pokazał, nieraz nie (losówka). Później było to coraz częściej, szczególnie na jednym odcinku, gdzie jadę 100 km/h i puszczam gaz (najczęściej wtedy mi wyskakuje check). Ale brak był jakiś objawów uszkodzenia lambdy (spalanie, szarpanie etc.).
No ale kombinowałem z tym - wyczyściłem przepustnice, wyczyściłem EGR, sprawdzałem lambdę, nawet kupiłem używkę taką samą (facet zarzekał się, że sprawdzał przed demontażem i żadnego błędu z lambdą nie było) i ciągle było to samo. Sprawdziłem także wiązkę przewodów - wszystko w porządku. Podłączyłem także żarówkę halogenową 55W, żeby sprawdzić, czy przewód gdzieś nie ugnił - bez zmian - napięcie w porządku, żarówka świeci (aczkolwiek mruga bardzo szybko, ale to chyba jakieś zakłócenia).
Później miałem dodatkowe objawy, czyli zdarzyło mi się, że mogłem gaz wcisnąć do podłogi, a obroty leciały w dół (bez błędów).
Raz mi się zdarzyło, że podczas zwalniania (puściłem pedał gazu) szarpnęło mi w pewnym momencie bardzo mocno silnikiem, wyskoczył check i na chwilę EPC.
No a ostatnio, to już szczyt - wyjechałem od domu, przejechałem na drugą stronę ulicy, obroty spadły do zera i dupa, ale jak wspomniałem - po ponownym odpaleniu nie było problemów. Po sprawdzeniu później PC miałem błąd 17604 oraz
17589 - Linear O2 Sensor: Reference Voltage: Open Circuit
P1181 - 35 - 10 - - - Intermittent
Bardzo mnie denerwuje cała ta sytuacja i to, że nie mogę sobie z nią poradzić (mechanik też nie wie, gdzie może leżeć problem). Poza tym co sprawdzać, jak np. ostatnio zrobiłem 400 km i problemu nie było, a 2 dni później nie mogłem od domu wyjechać?
Zastanawiam się jeszcze cały czas od czego to wszystko się może stać i tak mi się przypomniało, że jak zawsze leje do baku 40-43 L (mając rezerwę), to pewnego razu na jednej stacji koleś mi zatankował coś ponad 50L. Nie wiem, czy to ma jakiś związek, a było to tak dawno, że po prostu nie pamiętam, czy było to przed, czy już po rozpoczęciu problemów z autem.
Biorąc pod uwagę jeszcze problem ze spadającymi obrotami rozważam uszkodzenie (zaśniedzenie styków) przekaźnika pompy paliwa (167?) lub wytarcie ścieżek w pedale przyspieszenia.