Witam,
w moim passacie B5 1.9 TDI 115KM zauważyłem że po nagrzaniu silnika i gwałtownym przyspieszaniu słychać tak jakby "wycie" huczącego łożyska .
Miejscowy mechanik powiedział , że to oznaka kończenia się żywotności turbiny. Dźwięk ten tylko słychać w przedziale od 2tyś obr do ok 3500 tyś. Na wolnych obrotach nie słychać tego wycia ( słychać je tylko podczas jazdy przy obciążeniu). Raz też zauważyłem, że turbina weszła w tryb awaryjny. Po odczytaniu błędów VAG-iem był tylko jeden informującym o zbyt dużym ciśnieniu doładowania. Zaświeca się mi też , co ok 100 km żółta kontrolka konewki oleju. Olej mam prawie na maksymalnym poziomie ale już czas na jego wymianę, gdyż ma już przejechane ponad 10 tyś.
Co do jakości oleju mam podejrzenia, że mechanik , który wymieniał mi poprzednio olej wcale go nie wymienił a tylko wykasował inspekcję ( zmienił z inspekcji stałej na automatyczną). Czy te oznaki świadczą o tym , że turbinkę muszę dać do regeneracji , czy też coś mogę sam sprawdzić?
w moim passacie B5 1.9 TDI 115KM zauważyłem że po nagrzaniu silnika i gwałtownym przyspieszaniu słychać tak jakby "wycie" huczącego łożyska .
Miejscowy mechanik powiedział , że to oznaka kończenia się żywotności turbiny. Dźwięk ten tylko słychać w przedziale od 2tyś obr do ok 3500 tyś. Na wolnych obrotach nie słychać tego wycia ( słychać je tylko podczas jazdy przy obciążeniu). Raz też zauważyłem, że turbina weszła w tryb awaryjny. Po odczytaniu błędów VAG-iem był tylko jeden informującym o zbyt dużym ciśnieniu doładowania. Zaświeca się mi też , co ok 100 km żółta kontrolka konewki oleju. Olej mam prawie na maksymalnym poziomie ale już czas na jego wymianę, gdyż ma już przejechane ponad 10 tyś.
Co do jakości oleju mam podejrzenia, że mechanik , który wymieniał mi poprzednio olej wcale go nie wymienił a tylko wykasował inspekcję ( zmienił z inspekcji stałej na automatyczną). Czy te oznaki świadczą o tym , że turbinkę muszę dać do regeneracji , czy też coś mogę sam sprawdzić?