Witam.
Mam zamontowany alarm marki Silicon Bas Ars, w Suzuki Grand Vitara. Jakiś tydzień temu padł mi całkowicie akumulator. Po naładowaniu akumulatora nie odpalił samochód. Nie ma iskry na świecach. Po przeczytaniu kilku postów na forum, stwierdziłem że winą należy obarczyć autoalarm. Dodam że centralny zamek, miganie kierunkowskazami w samochodzie podczas włączenia się alarmu działają normalnie. Syrena nie wyje bo nigdy nie wyła od kiedy mam ten samochód. Znalazłem przekaźnik blokady zapłonu i okazało się że nie działa. Gdy masę podpiąłem od akumulatora do przekaźnika zamiast od sterownika, przekaźnik zadziałał. Samochód jednak nie odpalił.
Najchętniej to wywalił bym ten alarm, ale potrzebuje centralnego zamka otwieranego pilotem. Chodzi mi o to jak ominąć ten przezkaźnik ? Połączenie przeciętych kabli w które podłączony został przekaźnik nic nie dało.
Macie jakieś pomysły?
Pozdrawiam.
Mam zamontowany alarm marki Silicon Bas Ars, w Suzuki Grand Vitara. Jakiś tydzień temu padł mi całkowicie akumulator. Po naładowaniu akumulatora nie odpalił samochód. Nie ma iskry na świecach. Po przeczytaniu kilku postów na forum, stwierdziłem że winą należy obarczyć autoalarm. Dodam że centralny zamek, miganie kierunkowskazami w samochodzie podczas włączenia się alarmu działają normalnie. Syrena nie wyje bo nigdy nie wyła od kiedy mam ten samochód. Znalazłem przekaźnik blokady zapłonu i okazało się że nie działa. Gdy masę podpiąłem od akumulatora do przekaźnika zamiast od sterownika, przekaźnik zadziałał. Samochód jednak nie odpalił.
Najchętniej to wywalił bym ten alarm, ale potrzebuje centralnego zamka otwieranego pilotem. Chodzi mi o to jak ominąć ten przezkaźnik ? Połączenie przeciętych kabli w które podłączony został przekaźnik nic nie dało.
Macie jakieś pomysły?
Pozdrawiam.