Witam.
Posiadam fiata 126p FL z 1990roku .
Ostatnio mam niezbyt przyjemny problem ponieważ mój maluch przestał zapalać z rozrusznika. Z po pychu pali od razu . Przed wczoraj wymontowałem rozrusznik z pod samochodu i w ziołem się za wstępne oględziny . Stwierdziłem że są strasznie wybite tulejki i starte szczotki . Więc zakupiłem nowe i założyłem , luz zginął , miałem problem tylko z jedną szczotką ponieważ nie chciała wchodzić i się zacinała więc ją delikatnie papierkiem ściernym przy szlifowałem. Zrobiłem wczoraj próbę na krótko z akumulatora ale wystąpił kłopot będix wybija ale rozrusznik niema siły się obracać i obudowa robi się ciepła .
Z cewki rozrusznika wychodzą 2 kable .1 idzie na obudowę elektromagnesu . 2 na szczotkę . czy te kable muszą być zaizolowane bo sie stykają 1 - 2 ? .
Proszę o szybką pomoc.
Posiadam fiata 126p FL z 1990roku .
Ostatnio mam niezbyt przyjemny problem ponieważ mój maluch przestał zapalać z rozrusznika. Z po pychu pali od razu . Przed wczoraj wymontowałem rozrusznik z pod samochodu i w ziołem się za wstępne oględziny . Stwierdziłem że są strasznie wybite tulejki i starte szczotki . Więc zakupiłem nowe i założyłem , luz zginął , miałem problem tylko z jedną szczotką ponieważ nie chciała wchodzić i się zacinała więc ją delikatnie papierkiem ściernym przy szlifowałem. Zrobiłem wczoraj próbę na krótko z akumulatora ale wystąpił kłopot będix wybija ale rozrusznik niema siły się obracać i obudowa robi się ciepła .
Z cewki rozrusznika wychodzą 2 kable .1 idzie na obudowę elektromagnesu . 2 na szczotkę . czy te kable muszą być zaizolowane bo sie stykają 1 - 2 ? .
Proszę o szybką pomoc.