Witam!
U mnie przedstawia się to tak:
temp. zewnętrzna -2 °C
napięcie akumulatora 12,6V
grzanie świec - spadek napięcia do 11,8V
Auto pali na dotyk, nawet w największe mrozy, po jednym grzaniu świec. Uruchamiam rozrusznik po zgaśnięciu kontrolki grzania świec. Ale u mnie od razu po uruchomieniu silnika napięcie wzrasta do 14V, utrzymuje się przez cały czas, gdy świece dogrzewają, później wskakuje na 14,4V. Ja mam alternator 90A, akumulator 74Ah Centra Standard, kupiony nowy w zeszłym roku.
Proponuje sprawdzić w jakim stanie jest przewód masowy silnika, jak i jego miejsca połączeń z karoserią i silnikiem(najlepiej odkręcić, starannie oczyścić, skręcić ponownie) skontrolować stan klem (jak dobrze pamiętam to na dodatniej są dwa złącza wtykowe, możliwe, że śniedź się pojawiła) , trzeba sprawdzić jaki jest spadek napięcia między terminalem B+ alternatora (tutaj też warto oczyścić powierzchnię styku, a mierzyć należy na śrubie) a dodatnim biegunem akumulatora, stan samego akumulatora też ma tutaj znaczenie. A może alternator dogorywa i nie jest w stanie wytworzyć tyle prądu, aby utrzymać napięcie na odpowiednim poziomie - amperomierz o dużym zakresie albo miernik cęgowy by się przydał. Kolega pomierzy, będziemy myśleć co dalej.
