Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie pompy głębinowej oddalonej 400m od 'gniazdka'

01 Sty 2014 23:01 3822 18
  • Poziom 14  
    Witam

    Znajomy (rolnik) wywiercił studnię do podlewania swoich upraw.
    Woda tłoczona będzie za pomocą pompy o mocy 9kW. (3f)
    Studnia położona jest 400m od najbliższego gospodarstwa (jakieś 450m od najbliższego transformatora sn>nn).

    Problem jest z zasilaniem.
    Radził się różnych znajomych, w tym elektryków i planuje on zakopać przewody o odpowiednim przekroju poprowadzone od najbliższego gospodarstwa aż do pompy.

    Nie liczyłem jak duży ma być przekrój, jakie będą koszty itd., bo to rozwiązanie wydaje mi się być nieoptymalnym. Myślę, że odpowiedni kabel może kosztować powyżej 5 tysięcy, a i tak nie będzie gwarantował dostarczenia odpowiedniej mocy do pompy.

    Innym rozwiązaniem jest używanie agregatu prądotwórczego. Jednak znajomy podchodzi do tego sceptycznie, gdyż słyszał od innych rolników, że agregaty nie wytrzymują prądu rozruchowego pompy.
    Podobno ktoś zasilał pompę 11kW nowym agregatem prądotwórczym o mocy 30kW napędzanym WOM-em ciągnika rolniczego w obecności elektryka. Pompa nie chciała ruszyć, w obawie o spalenie silnika pompy zmienili ją na mniejszą (9kW właśnie)...

    Nie wiem jakiej jakości był agregat. Jednak taki agregat to też jest koszt. (Koszt zakupu nie ma takiego znaczenia, bo pompa ma pracować długimi latami, chodzi o koszt eksploatacji (paliwo)).

    Nie orientuję się w cenach transformatorów, ale zastanawiałem się czy nie wyjdzie taniej przesyłać prąd pod wyższym napięciem cieńszymi przewodami i obniżać napięcia przy pompie do 3x400V?

    Może są jakieś inne sugestie?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Hmm, rzeczywiście.
    Myślałem, że te kable są o wiele droższe.

    Wyliczyłem, że spadek napięcia przy zastosowaniu przekroju 70mm2 wyniesie około 5V (założyłem, że prąd = 25A).

    Na jaki spadek napięcia można sobie pozwolić?


    Nie ja to będę robił, zajmą się tym fachowcy, ale pytam z czystej ciekawości.

    Jeśli już czynność wkopywania kabla byłaby robiona to czy nie warto czasem wkopać oprócz kabli zasilających jeszcze jakieś kable do sterowania/pomiarowe?
    Czy są jakieś istotne parametry, które można odczytać przy takiej pompie?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Trzeba przyjąć jeszcze prąd rozruchowy 5-8 razy większy od mocy pompy więc 5x9kW=45kW przy 400V nam daje 25A na fazę.
    Kabel długości 400m (nie 300m) i przekroju 70mm² Al daje spadek 10V.
    Przy 6mm² Al byłby spadek 130V a przy Cu 82V więc kolega przyjął chyba natężenie rzędu 9A.

    http://www.fhpawlok.pl/kalkulator1.html

    Do autora:
    Mógłby ten znajomy użyć pompy napędzanej WOMem. W mojej miejscowości była pompa elektryczna mniejszej mocy a jak trzeba było mocniejszą to przyjeżdżał ciągnik i napędzał większą pompę.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator
    szelton napisał:

    kolbjan napisał:
    Za 5000PLN to położy YAKY 4x70mm^2. Cała gospodarstwa na odludziach nawet nie są takimi przekrojami zasilane...

    Chyba 5000 za metr: bo 5000 przez 400 daje 12,5zł a półtorówka kosztuje 2-3zł


    W dowolnym sklepie, cena kabla YAKY 4 x 70 wynosi właśnie ok. 12,50 PLN.
    Radzę najpierw myśleć a potem pisać, a nie odwrotnie.
  • Moderator Samochody
    retrofood napisał:


    W dowolnym sklepie, cena kabla YAKY 4 x 70 wynosi właśnie ok. 12,50 PLN.
    Radzę najpierw myśleć a potem pisać, a nie odwrotnie.

    Obawiam się że doliczając do tego koszt armatury przyłączeniowej na oba końce tegoż kabla, koszt jego położenia ( wykopanie i zasypanie potem prawie 0,5km rowu, koszt zezwoleń, projektu, map geodezyjnych i innych bzdur) spokojnie potroi te 5 tysięcy zł. Jeśli rozpatrywać praktyczne i ekonomiczne rozwiązanie to można by podejść do zagadnienia inaczej. Studnia z pompą przy gospodarstwie i do miejsca docelowego dociągnięta rura z wodą. Inaczej pozostaje albo pompa napędzana mechanicznie (co wyklucza zastosowanie pompy głebinowej), albo agregat spalinowy - tyle że nie made in PRC, a solidna maszyna za kilkanaście-kilkadziesiąt tys. zł. Ale to znowuż biorąc pod uwagę cenę paliwa i to, że taka pompa musi pracować kilka godzin na dobę, również stawia takie rozwiązanie pod znakiem zapytania. W każdym razie w moim lokalnym zagłębiu warzywnym praktykowane jest rozwiązanie pierwsze - sieć wodociągowa rozciągnięta na polach uprawnych, zakończona studzienkami przyłączeniowymi, hydrofor znajduje się w obrębie gospodarstwa.
  • Pomocny post
    Moderator
    robokop napisał:
    retrofood napisał:


    W dowolnym sklepie, cena kabla YAKY 4 x 70 wynosi właśnie ok. 12,50 PLN.
    Radzę najpierw myśleć a potem pisać, a nie odwrotnie.

    Obawiam się że doliczając do tego koszt armatury przyłączeniowej na oba końce tegoż kabla, koszt jego położenia ( wykopanie i zasypanie potem prawie 0,5km rowu, koszt zezwoleń, projektu, map geodezyjnych i innych bzdur) spokojnie potroi te 5 tysięcy zł. Jeśli rozpatrywać praktyczne i ekonomiczne rozwiązanie to można by podejść do zagadnienia inaczej. Studnia z pompą przy gospodarstwie i do miejsca docelowego dociągnięta rura z wodą.


    Potroi, albo i nie, rzecz gustu. Jednak w każdym przypadku będzie to daleko do 5000 PLN za metr. Poza tym, nie jesteśmy ani portalem geodezyjnym, ani prawniczym, ani ekonomicznym. I nie naszą rzeczą jest pouczanie właściciela gdzie ma kopać studnię. Zwracam uwagę, że w pierwszym poście napisano wyraźnie, że studnia jest już wykopana, czy też wywiercona, a więc dyskusja o jej optymalnej lokalizacji mija się z celem.
  • Poziom 38  
    Nathir napisał:
    Jeśli już czynność wkopywania kabla byłaby robiona to czy nie warto czasem wkopać oprócz kabli zasilających jeszcze jakieś kable do sterowania/pomiarowe?
    Czy są jakieś istotne parametry, które można odczytać przy takiej pompie?

    Czasem montuje się czujnik poziomu lustra wody, dlatego to się uzgadnia z wykonawcą projektantem.
    Standartowo doprowadza się tylko zasilanie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Dla silnika "trójkąt gwiazda" taki soft start kosztuje 350 zł i podoba mi się takie rozwiązanie.
  • Moderator
    Proszę nie pisać bzdur. Warunki zasilania i rozruchu określa producent pompy i elektryk nie ma nic do gadania. Zmiany może wprowadzać jedynie projektant instalacji, na swoją odpowiedzialność, jeśli z jakichś względów uzna to za konieczne.
    Dlatego radzę przeczytać instrukcję dołączoną do pompy.

    Czasy pomysłowych Dobromirów dawno już przeszły.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 37  
    Skoro jest temat to niema projektu niema projektanta.

    Kolego samo męczenie się z doborem przewodu czy kabla na spadek napięcia to nie koniec problemu a co z SWZ damy szansę by w razie zwarcia zadziałały zabezpieczenia czy to olewamy? Trzeba wiedzieć jaka jest pętla zwarcia w miejscu przyłączenia kabla i mając już wynik trzeba określić rezystancje żył mając te wyniki mamy przybliżony obraz wyliczonej pętli zwarcia na końcu kabla tam gdzie będzie podłączona pompa. Trzeba określić jak ją zabezpieczamy po prostu czym i odnieść się do zabezpieczenia czy będzie spełniony warunek SWZ. Przecież nie położysz 400m kabla "grzejnego :D w przenośni" chodzi mi o utrzymanie się zwarcia i grzanie się żył.
  • Moderator
    szelton napisał:
    retrofood napisał:
    Zmiany może wprowadzać jedynie projektant instalacji, na swoją odpowiedzialność, jeśli z jakichś względów uzna to za konieczne.

    Wielki szacun dla projektanta, któremu wyszło że: do zasilania zwykłej pompy w studni rolnika w XXIw.(przy takim rozwoju elektroniki) potrzeba YAKY 4 x 70mm2.
    Nathir napisał:
    Może są jakieś inne sugestie?

    Zmienić projektanta


    Mam dom zasilany z ostatniego słupa od transformatora. Przekrój przewodów sieci to 4 x 95 mm. Zapewniam, że nie odczuwam żadnego dyskomfortu przy korzystaniu z jakiegokolwiek urządzenia, również z silnika 7,5 kW. Po drodze jest kilkudziesięciu odbiorców, moc pobierana jest mi nieznana, można próbować ją oszacować. Moja odległość od trafo to więcej niż 500 m.

    W tym przypadku, oczywiście, przed zakopaniem kabla należy obliczyć niezbędny przekrój, ja podając 70 mm odnosiłem się do postów i wielkości wcześniej podanej. Jak również do podanych okoliczności.

    Dodano po 1 [minuty]:

    zdzisiek1979 napisał:

    Kolego samo męczenie się z doborem przewodu czy kabla na spadek napięcia to nie koniec problemu a co z SWZ damy szansę by w razie zwarcia zadziałały zabezpieczenia czy to olewamy? Trzeba wiedzieć jaka jest pętla zwarcia w miejscu przyłączenia kabla i mając już wynik trzeba określić rezystancje żył mając te wyniki mamy przybliżony obraz wyliczonej pętli zwarcia na końcu kabla tam gdzie będzie podłączona pompa. Trzeba określić jak ją zabezpieczamy po prostu czym i odnieść się do zabezpieczenia czy będzie spełniony warunek SWZ.


    Oczywiście. Ale to chyba oczywiste dla każdego elektryka?
  • Poziom 13  
    Łagodny rozruch jest wskazany na spadki napięć podczas rozruchy i mniejsze siły obrotowe (uderzenia) działające na pompę. Oczywiście przekrój musi spełniać warunki SWZ i obciążenia. Reszta- czyli koszty i sposób położenia- dotyczy rolnika i jego decyzji
  • Poziom 14  
    Po prostu liczyłem na to, że taniej wyjdzie z dwoma transformatorami, ale się przeliczyłem.

    Dobrze, no przekrój kabla dobierze projektant itd.
    Studnia oczywiście nie mogła być wykopana bliżej (nie wiem o co chodzi, może głębokość wody, może jakieś sprawy prawne).
    Zasugeruję wykorzystanie softstartu.

    Dziękuję za porady.
  • Moderator
    Nathir napisał:

    Zasugeruję wykorzystanie softstartu.


    Nic nie sugeruj, tylko przeczytaj instrukcję obsługi. Pompa nie ma rozruchu ciężkiego, a komplikowanie instalacji jest bezsensowne.