Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Corsa C - Klepanie zaworów

03 Sty 2014 10:49 9528 27
  • Poziom 22  
    Witam
    Posiadam od 2 miesięcy Corse c 1.0 (2003) 3 drzwiowka. Przed nowym rokiem zrobiłem ponad 500 km i wszystko było ok (ostatnie 100km po autostradzie z dosc dużą prędkością).
    Na drugi dzień po odpaleniu auta strasznie klepały zawory (odgłoś a'la diesel). Sprawdziłem olej i niestety był na minimum (oczywiście dolałem) jednak nadal klepie. Podczas jazdy nie zapaliła się żadna kontrolka (mam na myśli w szczególności autostradę).

    Z tego co wyczytałem w internecie możliwe są:
    popychacze (w moim przypadku chyba hydraulczne)
    zatarcie silnika - jednak be żadnej kontrolki chyba wątpliwe
    naciągacz i łańcuszek rozrządu?


    We wtorek jadę na pomiar ciśnienia pompy oleju i zmianę oleju na mineralny. (jeśli coś przekręciłem przepraszam nie jestem z tej branży a chcę zaczerpnąć języka aby nie dać się naciągnąć mechanikowi).

    Auto ma przejechane 208 tys km (gaz) proszę o informację co to może być i ew koszty naprawy.
  • Użytkownik obserwowany
    Jak otworzysz korek wlewu oleju i odpalisz to wieje z niego jak z odkurzacza?
  • Poziom 22  
    opamp po otwarciu korka i odpaleniu auta nic nie wieje
  • Poziom 22  
    sprawdź ciśnienie oleju i sprężania , pod żadnym pozorem nie wlewaj na razie oleju mineralnego.
  • Poziom 22  
    tak jak pisałem we wtorek sprawdzam ciśnienie oleju

    wstępnie mechanik coś wspominał o mineralnym ale doczytałem o oleju valvoline który podobno dużo pomaga (mam wlane castrol 10w40) poza tym nie czuję aby zmalała moc silnika. Zresztą od chwili gdy zauważyłem klekotanie przejechałem max 10 km ,jedyne co zauważyłem dodatkowo to silnik szybciej łapie temp (gaz mam ustawiony od 30 st) jednak dystans był za krótki aby cokolwiek więcej zauważyć. Do wtorku też w 10km powinienem się wymieście.

    Może za bardzo przesadzam ale nie jestem teraz przy kasie a auto potrzebuje nacodzień.

    Posiadam elm327 lecz komputer nie zgłasza żadnych błędów.
  • Użytkownik obserwowany
    To jest Corsa C z byle czym się nie łączy.... Są jeszcze parametry....
    Wymiana kasowników luzu nie jest czymś trudnym w tym siniku...
  • Poziom 22  
    Może się mylę ale corsa c ma popychacze hydrauliczne i luzy kasują się automatycznie. (ja łączyłem się poprzez torque z mojego smartfona)
  • Użytkownik obserwowany
    A miałeś w ręku kiedyś stary i nowy kasownik luzu skoro widzisz różnice ?
  • Poziom 31  
    Napinacz hałas robi.Popychacze w tym oplu są długowieczne i jak polecą to dwa trzy maksymalnie,a nie wszystkie od razy,żeby taki hałas robiły. Komputer raczej się z nimi nie połączy :D,to samo z napinaczem :D.Pokrywa zaworów do zwalenia,i patrz po zapaleniu(trochę się pochlapiesz oliwą) na łańcuszek jak trzaska o ślizg napinacza.
  • Poziom 22  
    rozumiem że powinienem wymienić łańcuszek, napinasz i ślizgi? Jeśli można proszę o sugerowana cenę za części oraz robociznę. Jutro spróbuję u innego mechanika gdyż obecny sugerował bardziej coś z zaworami niż rozrządem (ale tak to jest jak się niezna to można klientowi wszystko wcisnąć)

    Postaram się jutro wrzucić filmik z pracy silnika
  • Poziom 9  
    Wymiana około 70 - 120 zł. Zależy od mechanika i regionu raczej też. Wszyscy mają inne ceny ja osobiście znam gościa który robi rozrząd za 50 zł.
  • Poziom 28  
    Kolego uważasz że osoba która nie widziała samochodu na oczy może wiedzieć lepiej co się tłucze niż osoba która chociaż posłuchała silnika?

    Nie ubliżam nikomu tylko nie wszystko można załatwić za pomocą internetu. Są typowe usterki i wiele na to wskazuje ale równie dobrze może to być jakaś pierdoła, a tego przez internet nie widać.

    Kolego mariusz_seatleon widzę że nie bez przyczyny macie przydomek "Którędy Do Alfy" - widziałeś w ogóle ten silnik na oczy?
  • Poziom 22  
    nie chce widziec tego kto wymienia rozrząd za 50 zł :/ nawet 120 to jest smieszna cena jak dla mnie
  • Poziom 22  
    LoLek85 nikomu nie ubliżam jednak rozmawiałem z osobą która była "na dyżurze" w dość dużym zakładzie (osoba ta zajmuje się głównie przekładaniem papierków), więc podjadę jutro do innego mechanika porozmawiać a we wtorek i tak podjadę na kontrolę ciśnienia oleju.

    Powtarzam jeszcze raz nie jest to moja branża i nie wszystko można załatwić przez neta, jednak warto zaczerpnąć języka i przynajmniej troszkę orientować się w problemie.
  • Poziom 28  
    Nie wiem jak mnie zrozumiałeś ale miałem na myśli to że najlepiej oddać auto na diagnozę jakiemuś kumatemu gościowi bo sam i tak tego nie zrobisz a przy naprawie będziesz miał może taniej za kompleksową usługę.
    Wiem jak to wygląda z tymi "z biura", sam się nie jednokrotnie przekonałem jak pracowałem w jednym z warsztatów samochodowych. Zero pojęcia ale wysuwali swoje teorie a nawet nie wiedzieli o czym mówią więc lepiej niech diagnoza zajmie się mechanik.
    Mam nadzieję że mnie zrozumiałeś tak jak chciałem :)
  • Poziom 22  
    Od czwartku auto stoi i czeka grzecznie na mechanika dziś zauważyłem że w zbiorniku na płyn do chłodnicy nic nie pozostało.

    Oczywiście dolałem:( Czy jest możliwe że zatarłem silnik a mimo to nie pojawiła się żadna kontrolka na tablicy rozdzielczej?

    Silnik nadal pracuje nabija się ale auto jedzie. Jutro muszę zrobić ok 10 km do mechanika.
  • Poziom 22  
    Jutro się wszystko okaże w każdym bądź razie to co chciałem (łyknąć troszkę wiedzy aby orientować się w temacie zdobyłem) teraz kwestia co mi mechanik powie. Pluje sobie jedynie w brodę, że przed wyjazdem nie sprawdziłem poziomu oleju i chłodziwa. Zbiornik z płynem do chłodnicy miałem pusty więc dolałem do maxa mimo iż płyn zmieniałem w chłodnicy ok miesiąca temu.
  • Poziom 22  
    Mechanik stwierdził że zapowietrzył się popychacz. Wymiana oleju + filtr. Następnie kazał pojeżdzić kilka km a następnie zrobić rundkę po lokalnych górkach by wypłukać stary olej.
    Co z tego wyniknie jeszcze napisze
  • Poziom 9  
    miałem taki temat ostatnio i przyczyną była pęknieta prowadnica łańcucha rozrządu. Sam byłem zaskoczony jak to zobaczyłem. Swoją drogą ciekawą teorie postawił Ci mechanik
  • Poziom 22  
    Nawet dwóch tak stwierdziło. Jak na razie trochę przycichło i jest to dla mnie na obecna chwilkę akceptowalne. Z racji że używam teraz auto średnio 10 km na dzień zapewne w sobotę wybiorę się na dłuższą trasę w okolicy posłuchać silnik.

    W każdym bądź razie będę jeździł z dość dużym nasłuchem na zmiany:)
  • Poziom 9  
    Jakby co informuj kolego;) ja osobiście dla świętego spokoju zajrzałbym co w rozrządzie się dzieje ciekawego:)
  • Poziom 22  
    W sobotę muszę poprawić opaskę przy przegubie bo spadła. Po wymianie mam zamiar odwiedzić innego mechanika.
  • Poziom 31  
    Temat snuje się jak "moda na sukces" ale dla nabijaczy postów i "Men in rurki" to doskonałe miejsce.Nie wiem czy autor czeka na tytuł"tema roku" czy tak sobie napisał.Ogólnie Panowie Moderatorzy powinni mnie zrozumieć,bo wszystko w temacie zostało powiedziane ,a nie chcę mi się wierzyć że w podkarpackim nie ma prawdziwego mechanika.Pozdrawiam
  • Poziom 22  
    Racja temat zamykam