Witam,problem mam następujący, poprzedni elektronik wywalał sondy lambda ze stera, po czym auto odpalało tylko raz, źle chodziło na obrotach,s amo gasło i żeby ponownie ją odpalić trzeba było na chwile odłączyć ECU.
Przywróciłem oryginalnego flesza (na 100% dobry wsad) i autko odpaliło i ładnie chodziło nagrzał się silnik, w czasie pracy silnika komunikacja z ECU jest (brak błedów?), ale po paru minutach znów zgasło i później raz odpala, raz nie, szybko gaśnie, kiedy chce.
W momencie kiedy auto NIE odpala, komunikacji brak tylko z ECU, z resztą sterowników komunikacja jest cały czas.
Zauważyłem, że check enigne w ogóle się nie świeci.
Czy jeśli ECU nie ma komunikacji, to dlatego wyłącza silnik?
Dziwne, że to tak przypadkowo, raz odpala i wszystko w jak najlepszym porządku, a raz nie i brak komunikacji!
Sterownik to Bosch ME 7.1 o numerach 8E0 909 552 R.
Przywróciłem oryginalnego flesza (na 100% dobry wsad) i autko odpaliło i ładnie chodziło nagrzał się silnik, w czasie pracy silnika komunikacja z ECU jest (brak błedów?), ale po paru minutach znów zgasło i później raz odpala, raz nie, szybko gaśnie, kiedy chce.
W momencie kiedy auto NIE odpala, komunikacji brak tylko z ECU, z resztą sterowników komunikacja jest cały czas.
Zauważyłem, że check enigne w ogóle się nie świeci.
Czy jeśli ECU nie ma komunikacji, to dlatego wyłącza silnik?
Dziwne, że to tak przypadkowo, raz odpala i wszystko w jak najlepszym porządku, a raz nie i brak komunikacji!
Sterownik to Bosch ME 7.1 o numerach 8E0 909 552 R.