Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Woj. Kujawsko-pomorskie - Dlaczego mają tak tanie auta? Przypadek?

Pójdę boso 04 Sty 2014 21:48 4134 11
  • #1 04 Sty 2014 21:48
    Pójdę boso
    Poziom 20  

    Witam. Dość często zmieniam auta, taniej kupię i drożej sprzedam i najwięcej aut kupuje w województwie kujawsko pomorskim. Są tańsze nawet o 15% w stosunku do warmińsko mazurskiego. Czy tam była jakas powódź czy przypadek? Przykład: Auto w Elblągu, olsztynie czy gdańsku - wyposażenie standardowe bez szału i elektryki a w świeciu i aleksandrowie auto tańsze o 4 tys zł i full opcja z navi itp. mowa o ostatnim zakupie peugeota 407. Kupiłem a6 też z kuj-pom bo na lubelszczyźnie czy warm-maz zapłaciłem o 4 tys zł mniej w bardziej zadbanym stanie.

    Ogólnie z 30 aut kupiłem i głównie te województwo.

    0 11
  • #2 05 Sty 2014 12:51
    QuantumXXX
    Poziom 18  

    Od kogo głównie kupujesz, od prywatnego właściciela który miał to auto przez ostatnich parę lat czy od handlarza?

    0
  • #3 05 Sty 2014 13:40
    Pójdę boso
    Poziom 20  

    Zawsze od prywatnych.

    0
  • #4 05 Sty 2014 21:23
    QuantumXXX
    Poziom 18  

    Pójdę boso napisał:
    Zawsze od prywatnych.


    Dziwne, może to zależy od lokalnego rynku handlarzy albo od zamożności społeczeństwa? Można by poszukać w sieci informacji o bezrobociu czy zamożności ludności w tych województwach, może jakieś wniosek się wysunie.

    0
  • #5 05 Sty 2014 22:13
    Pójdę boso
    Poziom 20  

    Nic nie piszą na ten temat. Szukałem.

    0
  • #6 05 Sty 2014 22:19
    swiercm
    Moderator na urlopie...

    QuantumXXX napisał:
    Dziwne, może to zależy od lokalnego rynku handlarzy albo od zamożności społeczeństwa? Można by poszukać w sieci informacji o bezrobociu czy zamożności ludności w tych województwach, może jakieś wniosek się wysunie.


    Bingo. Gros chłopa utrzymuje się z wypadów po autka.

    0
  • #7 06 Sty 2014 17:48
    Alfred_92
    Poziom 32  

    Podłączając się pod temat, przeglądając po świętach działy motoryzacyjne w portalach ogłoszeniowych natrafiłem na masę aut sprowadzonych z Niemiec oraz Anglii (szczerze to spodziewałem się że na święta sprowadzanych będzie więcej-wiadomo ktoś wraca do polski na święta to jakieś auto przywiezie i sprzeda). Nurtuje mnie natomiast pytanie ile np. taki Passat b5 1.9 TDI kosztuje faktycznie w tureckich komisach skoro nawet na mobile.de takie auta kosztują w przeliczeniu około 6 tys. zł. a te które już przyjechały do polski kosztują już od 4,5 tys. zł, a jak wiadomo auto trzeba zatankować i przyjechać nim i jeszcze coś na nim zarobić. Co dziwne większość tych aut po świętach nie są przywiezione przez handlarzy tylko przez osoby prywatne wracające do polski na święta.

    0
  • #8 06 Sty 2014 17:58
    Pójdę boso
    Poziom 20  

    Znajomy wozi auta z zagranicy i tam się kupuje auta które zaczynają się sypać, silniki turbiny itp. Kupuje auto uszkodzone w jakimś stopniu i cofa licznik nawet o 500.000km i sprzedaje z przebiegiem np 189tyś km jako bezwypadek. Auto ma pozdzierane fotele, kierownicę itp. Wszystko się wymienia lub naprawia i jest jak nowe a taki polak cieszy się że ma nowe b5 z niskim przebiegiem w tdi. Często auta mają zaprawki bo taniej kupisz tam auto po małej kolizji i zrobisz tutaj. Tak to wygląda. Tu auto jest perłą. Takie realia. Po miesiącu regenerujesz turbiny, wtryski itp.

    0
  • #9 06 Sty 2014 18:09
    Alfred_92
    Poziom 32  

    To wiem, zastanawia mnie natomiast to ile te szmelce rzeczywiście kosztują za Odrą skoro opłaca się po to jechać, przywieźć, odpicować i wystawiając w ogłoszeniu za nawet 5000zł jeszcze na tym zarobić.

    0
  • #10 06 Sty 2014 18:23
    swiercm
    Moderator na urlopie...

    Pójdę boso napisał:
    Znajomy wozi auta z zagranicy i tam się kupuje auta które zaczynają się sypać, silniki turbiny itp. Kupuje auto uszkodzone w jakimś stopniu i cofa licznik nawet o 500.000km i sprzedaje z przebiegiem np 189tyś km jako bezwypadek. Auto ma pozdzierane fotele, kierownicę itp. Wszystko się wymienia lub naprawia i jest jak nowe a taki polak cieszy się że ma nowe b5 z niskim przebiegiem w tdi. Często auta mają zaprawki bo taniej kupisz tam auto po małej kolizji i zrobisz tutaj. Tak to wygląda. Tu auto jest perłą. Takie realia. Po miesiącu regenerujesz turbiny, wtryski itp.


    Tak nie do końca. Nawiązując do Twojej wypowiedzi oraz

    Alfred_92 napisał:
    Podłączając się pod temat, przeglądając po świętach działy motoryzacyjne w portalach ogłoszeniowych natrafiłem na masę aut sprowadzonych z Niemiec oraz Anglii (szczerze to spodziewałem się że na święta sprowadzanych będzie więcej-wiadomo ktoś wraca do polski na święta to jakieś auto przywiezie i sprzeda). Nurtuje mnie natomiast pytanie ile np. taki Passat b5 1.9 TDI kosztuje faktycznie w tureckich komisach skoro nawet na mobile.de takie auta kosztują w przeliczeniu około 6 tys. zł. a te które już przyjechały do polski kosztują już od 4,5 tys. zł, a jak wiadomo auto trzeba zatankować i przyjechać nim i jeszcze coś na nim zarobić. Co dziwne większość tych aut po świętach nie są przywiezione przez handlarzy tylko przez osoby prywatne wracające do polski na święta.


    wiem, jak to jest/było w UK.
    Auto używane oddajesz w rozliczeniu, jako forma pozbycia się kłopotów z jego złomowaniem. To nie jest tak tanie jak w Polsce, a handlarze, nie koniecznie tureccy, odbierając takie autko od kupującego nowy pojazd, dostają dość duży opust na nowe u dealera. Summa summarum, stać ich na to, by raz:
    - obniżyć dość znacznie cenę na nowe auto za gotówkę lub przyzwoite raty;
    - wystawić/sprzedać stare autko w dość dobrym stanie, także za jakąś okazyjną cenę (bardziej się to opłaca, niż złomowanie, koszty parkowania, amortyzacji, przeglądów itd)

    Stąd takie autka bardzo szybko znajdują nabywców, nie tylko Polaków, ale młodych Anglików, bo za na prawdę grosze i łatwość opłat (poczta + malutkie raty za OC), stać ich na swoje pierwsze 4 kółka.

    Dla przykładu, Polacy wracający na stałe do kraju, jadą sobie takim autem, kupionym za niewielkie pieniądze (powiedzmy 300 - 500 pandów (2 tygodniówki)) i sprzedają je z zyskiem. A Ty masz auto taniej, w dobrym stanie (brak zimy, brak dziur w jezdni (rzadkość), dobre paliwo i tanie (jak na tamte zarobki)

    Oczywiście cwaniacy także są, próbujący szybko się wzbogacić i najgorsze jest to, że im się to udaje.

    0
  • #11 06 Mar 2014 10:43
    zygi21
    Poziom 2  

    Ja pochodzę z kujawsko pomorskiego i wcale tu nie są takie tanie samochody , dla mnie osobiście wydaje sie że w mazowieckim jest tanio a szczególnie to na południu Polski, gdzie dużo samochodów jest ściągnietych z Anglii i po przeróbkach.

    0
  • #12 06 Mar 2014 11:02
    mat666666
    Poziom 12  

    Alfred_92 napisał:
    Podłączając się pod temat, przeglądając po świętach działy motoryzacyjne w portalach ogłoszeniowych natrafiłem na masę aut sprowadzonych z Niemiec oraz Anglii (szczerze to spodziewałem się że na święta sprowadzanych będzie więcej-wiadomo ktoś wraca do polski na święta to jakieś auto przywiezie i sprzeda). Nurtuje mnie natomiast pytanie ile np. taki Passat b5 1.9 TDI kosztuje faktycznie w tureckich komisach skoro nawet na mobile.de takie auta kosztują w przeliczeniu około 6 tys. zł. a te które już przyjechały do polski kosztują już od 4,5 tys. zł, a jak wiadomo auto trzeba zatankować i przyjechać nim i jeszcze coś na nim zarobić. Co dziwne większość tych aut po świętach nie są przywiezione przez handlarzy tylko przez osoby prywatne wracające do polski na święta.

    Już ci odpowiadam na twoje pytanie. Dlaczego w tureckich salonach jest taniej?? Ponieważ takie turki sprzedają przeważnie tylko za granice albo handlarzom. Są to auta po tak zwanych małych kolizjach lub z dużym przebiegiem oczywiście cofnietym. Ale jak to oni mówią ja nic nie robiłem nie dotykałem. A handlarze którzy przyjeżdzają biorą od nich stale i duża ilość przez to mają taniej. A niekiedy ludzie sprzedają taniej bo szkończył się TÜV i nowego nie dostali.

    0