Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
EuroPol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie mieszkania 30m2, stare budownictwo - gaz, prąd, co wybrać?

Haradesh 07 Sty 2014 19:07 4773 27
  • #1 07 Sty 2014 19:07
    Haradesh
    Poziom 6  

    Witam forumowiczów.

    Szukam porady dotyczącej wyboru systemu C.O. i C.W.U. Sprawa dotyczy malutkiego mieszkanka 30 m2. Jego cechy.

    - Mieszkanie środkowe na 1 piętrze, budynek nieocieplony
    - Jedna ściana zewnętrzna z oknami
    - Nad sufitem pusty strych
    - Za ścianami obok zamieszkane mieszkania.
    - Wysokość <= 2.7m
    - Nowe okna plastikowe
    - Istniejące i sprawne przyłącze gazowe
    - Dostępne ciągi kominowe,obecnie stoją 2 piece kaflowe
    - 2 osoby korzystające z c.w.u, kran w kuchni, prysznic i kran w łazience.
    - Stropy drewniane (odpada podłogówka)

    Mieszkanie będzie w całości remontowane, razem z wszystkimi instalacjami, więc wybór ogrzewania gaz - prąd to decyzja całościowa. Mogę zainwestować w porządną instalację elektryczną, jak i w dedykowany system grzejników.

    Dotychczas kierowałem się głównie w stronę ogrzewania gazowego, problem w tym, że licząc nawet 130 kw/m2 osiągam zapotrzebowanie < 4 kw. Niestety kotłów gazowych tak małej mocy nie znalazłem, jedynie kondensacyjne, a te znowu są za drogie jak na potrzeby mieszkanka.

    Czy mógłbym prosić o jakieś porady?

    0 27
  • EuroPro
  • #3 08 Sty 2014 12:04
    Haradesh
    Poziom 6  

    Prawdę mówiąc nigdy nawet nie myślałem o pellecie, a kominka nie miałbym gdzie dać, no chyba, że do szafy wnękowej :)

    Poza tym najtańszy na podanej stronie internetowej kosztuje 5500, za tyle kupię kondensat ARISTON o mocy min 2.5 kw.

    0
  • #4 08 Sty 2014 12:16
    sigaris
    Poziom 15  

    Ale różnica zwróci Ci się w cenach opału np. w porównaniu do gazu.
    Ale skoro i tak nie masz na to miejsca to nie było tematu :)

    0
  • #5 25 Sty 2016 21:32
    skarab3
    Poziom 7  

    Dobry wieczór,
    nie chcąc powielać tematu pozwolę sobie napisać tutaj.

    Remontuję mieszkanie 30m2 dla mojej babci i jak wielu przede mną stoję przed dylematem ogrzewania.

    - Stara kamienica solidnie ocieplona.
    - Budynek 4ro kondygnacyjny piętro 2gie.
    - Wysokość mieszkania h=270cm.
    - W mieszkaniu stał (bo wywaliłem) piec kaflowy.
    - Do mieszkania można wykonać przyłącze gazowe (nie będzie mnie nic kosztowało).
    - Mieszkanie stało puste rok czasu i nie było ogrzewane, w temperaturze zewnętrznej 0*C w mieszkaniu było 16*C.
    -Okna z potrójną szybą wstawiam mają 120cm długości i 120cm wysokości.
    -Mieszkanie posiada oddzielny komin wentylacyjny i oddzielny dymowy- sprawdzone.
    - W łazience w celu jedynie jej podgrzania na czas kąpieli zamontuję kaloryfer drabinkowy o mocy 700W.
    - W mieszkaniu kładę nową elektrykę i rury. (zostają tylko ściany)

    Załączam rysunek by pokazać mieszkanie.
    rzut miesz..nia.pdf Download (22.02 kB)
    Ściana zewnętrzna to ta po lewej. Jedno okno w pokoju drugie w "kuchni".

    Chciałem montować gazowe ale w sklepie z techniką grzewczą powiedziano mi, że nie robi się pieców gazowych do tak małych mieszkań (chciałem też wodę ogrzewać) i że mam kupić piec elektryczny akumulacyjny z rozładowywaniem o mocy 3kW.
    Podjechałem do sklepu nr 2 gdzie uprzejmy Pan stwierdził, że akumulacyjny piec w duży pokoju nie wystarczy i muszę mieć drugi w kuchni pod oknem bo punkt rosy i inne takie.
    Wpadłem więc jeszcze do dwóch kolejnych sklepów i usłyszałem w jednym, że gaz i tak będzie tańszy a w drugim, że skoro mieszkanie jest tak ciepłe to najsensowniej będzie kupić 2 grzejniki elektryczne z nawiewem i termostatem o mocy 2000W za 500zł sztuka.

    Dodam, że moja babcia w tygodniu przebywa w godzinach od 7-13/14 poza domem na dializach.

    W mieszkaniu chcemy uzyskać temperaturę na poziomie 22-24*C.

    Dziękuję.

    0
  • #6 27 Sty 2016 13:46
    skarab3
    Poziom 7  

    Naprawdę nikt nic nie podpowie?
    Od wczoraj rozważam, czy nie wstawić za 2500zł akumulacyjnego dynamicznego a jak się nie sprawdzi odsprzedać i zainwestować w kominek na pellet koszt ok 7000zł.

    0
  • #7 28 Sty 2016 09:53
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Prąd jest zawsze najdroższy, ale na tak małą powierzchnię raczej nie znajdzie się kotła gazowego o odpowiedniej mocy (każdy będzie mocno przewymiarowany- nawet przy 20-stopniowym mrozie). 16 stopni w nieogrzewanym przez rok mieszkaniu przy temperaturze zewnętrznej 0 stopni świadczy o dobrej izolacji i wręcz znikomym zapotrzebowaniu na ciepło. Tak więc elektryczne, najlepiej wkłady grzewcze do pieców kaflowych (robi je m. in. krakowska Elektrotermia). Co do ogrzewania gazowego, to miałoby sens, gdyby dopuszczono montaż do pieca kaflowego odpowiedniego palnika gazowego (kiedyś tak robiono i powszechne to jest na Ukrainie).

    1
  • #9 29 Sty 2016 18:48
    wnoto
    Poziom 32  

    Poszukaj ofer grzejników akumulacyjnych na allegro. Importowane używane w dobrym stanie za kilka stówek zakupisz.
    Prąd w II taryfie jest porównywalny w cenie z gazem. A instalacja jest tańsza i bezpieczniejsza w użyciu.
    Nie wprowadzaj gazu do mieszkania.

    1
  • EuroPro
  • #10 29 Sty 2016 20:12
    Arbiter
    Poziom 13  

    jeszcze nie widzialem takiego absurdu by do mieszkania 30m2 ktos polecał kocioł na paliwo stałe.... Ale coż są rózne upodobania.

    Odnosnie watku - jesli zapotrzebowanie na ciepło jest duze bo mieszkanie nieszczelne i nieocieplone dziurawe okna to gaz. jeśli szczelne to tylko prąd

    0
  • #12 10 Lut 2016 07:20
    skarab3
    Poziom 7  

    Forumowicze, bardzo wam dziękuję za wszystkie posty.
    Zdecydowałem i zakupiłem elektryczny piec akumulacyjny dynamiczny firmy DIMPLEX VFMi 40 z grzałkami o mocy 4kW. Będzie podłączone to do 1 fazy ale na oddzielnym obwodzie kabel nowy 3x2,5.
    Jeżeli tylko pojawią się mrozy dam znać jak się sprawdził jak nie to postaram się napisać za rok. Gdybym zapomniał a wiem, że sam się naszukałem to może mi kolejny poszukujący napisać j_kuba[wiadomo co]wp.pl.

    0
  • #14 10 Lut 2016 13:28
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    skarab3 napisał:
    Forumowicze, bardzo wam dziękuję za wszystkie posty.
    Zdecydowałem i zakupiłem elektryczny piec akumulacyjny dynamiczny firmy DIMPLEX VFMi 40 z grzałkami o mocy 4kW. Będzie podłączone to do 1 fazy ale na oddzielnym obwodzie kabel nowy 3x2,5.
    Jeżeli tylko pojawią się mrozy dam znać jak się sprawdził jak nie to postaram się napisać za rok. Gdybym zapomniał a wiem, że sam się naszukałem to może mi kolejny poszukujący napisać j_kuba[wiadomo co]wp.pl.

    4kW na jedną fazę to dużo. Nie wiem, co na to elektryk, ale skąd wziąć gniazdko jednofazowe na 20A (chyba, że podłączenie na stałe w puszce). Może gdzieś są takie specjalne gniazda jednofazowe na prąd większy niż 16A.

    0
  • #15 11 Lut 2016 09:37
    skarab3
    Poziom 7  

    Zbigniew Rusek napisał:
    skarab3 napisał:
    Forumowicze, bardzo wam dziękuję za wszystkie posty.
    Zdecydowałem i zakupiłem elektryczny piec akumulacyjny dynamiczny firmy DIMPLEX VFMi 40 z grzałkami o mocy 4kW. Będzie podłączone to do 1 fazy ale na oddzielnym obwodzie kabel nowy 3x2,5.
    Jeżeli tylko pojawią się mrozy dam znać jak się sprawdził jak nie to postaram się napisać za rok. Gdybym zapomniał a wiem, że sam się naszukałem to może mi kolejny poszukujący napisać j_kuba[wiadomo co]wp.pl.

    4kW na jedną fazę to dużo. Nie wiem, co na to elektryk, ale skąd wziąć gniazdko jednofazowe na 20A (chyba, że podłączenie na stałe w puszce). Może gdzieś są takie specjalne gniazda jednofazowe na prąd większy niż 16A.


    Podłączone na stałe w puszce to będzie.

    0
  • #16 25 Lut 2016 14:45
    oloo90
    Poziom 9  

    Drogim, ale za to bardzo wydajnym i energooszczędnym elementem są grzejniki kamienne elektryczne, które oprócz wyglądu mają wiele właściwości, przede wszystkim oddają ciepło poprzez promieniowanie, dzięki czemu nie ma obiegu powietrza, a co za tym idzie nie unosi się pył i kurz. Także po odłączeniu ich od zasilania, ciepło nadal jest dostarczane, co sprawia, że są one energooszczędne.

    0
  • #17 25 Lut 2016 18:03
    Arbiter
    Poziom 13  

    Wszystkie grzejniki elektryczne są niemal tak samo energooszczędne. Czyli zamieniają prąd na ciepło ze sprawnością bliską 1. To o czym piszesz na pewno nie jest energooszczędne, co najwyżej moze być wygodne w użyciu.

    0
  • #18 25 Lut 2016 19:56
    gaz4
    Poziom 27  

    Owszem, wszystkie elektryczne grzejniki oporowe mają 100% sprawność lecz są pewne niuanse. Jednym z nich jest odczuwanie ciepła, jeżeli mamy źrodło podczerwieni w tej samej temperaturze pomieszczenia jest większy komfort. Jeżeli dzięki takiemu odczuwaniu ciepła możemy obniżyć temperaturę w pokoju o 1 stopień to rocznie na ogrzewaniu oszczędzi się ok. 5%. Przetestowałem to praktycznie, kable grzejne umieszczone w ścianie dają wyższy komfort niż grzejnik olejowy. Po prostu ściana emituje IR dużą powierzchnią, a grzejnik pomimo wyższej temperatury małą. Teraz nawet przy 19 stopniach czuję sie komfortowo, a kiedyś nawet przy 21 stopni czułem dziwny chłód. Właśnie dlatego kamienna płyta "zużywa mniej prądu", po prostu jest jedną z najbardziej komfortowych form ogrzewania, niestety drogą. Kable i maty grzejne są śmiesznie tanie, a odpowiednio zamontowane dadzą takie same efekty.

    0
  • #19 25 Lut 2016 20:21
    jesion40
    Poziom 27  

    gaz4 napisał:
    Kable i maty grzejne są śmiesznie tanie, a odpowiednio zamontowane dadzą takie same efekty.
    Stosuję takie ogrzewanie - na ścianie zewnętrznej dałem styropian a na to siatka, klej i płytki ceramiczne. W kleju mata grzewcza 700W. Sterownik ma dwa czujniki jeden w warstwie kleju (zabezpieczenie przed przegrzaniem) drugi powietrza - od niego ustawione jest sterowanie. W zasadzie to typowa podłogówka elektryczna przeniesiona na ścianę. Działa znakomicie, choć bezwładność nie jest tak duża, żeby można traktować to jako substytut grzejnika akumulacyjnego. Słowem komfort, ale nie specjalnie tanio.

    Natomiast bardzo ekonomiczne rozwiązanie grzania prądem to zastosowanie pompy ciepła. W zasadzie to klimatyzacja w funkcją grzania pozwalająca na pracę do -15 (niektóre -20) °C. Koszt ogrzewania spada 3 - 4 krotnie w stosunku do prostego ogrzewania elektrycznego.

    0
  • #20 26 Lut 2016 13:16
    gaz4
    Poziom 27  

    Swoje ogrzewanie ścienne zrobiłem na murze wewnętrznym wykonanym z pełnej cegły. Dom ma ponad 100 lat więc mury grube, a co za tym idzie pojemność cieplna olbrzymia. Ściana zewnętrzna nie jest dobra nawet gdy zostanie zaizolowana bo ucieczka ciepła zależy od różnicy teperatur. Jeżeli np. mata grzewcza osiaga 40 stopni to na zewnątrz średnio ucieka 2x wiecej ciepła niż normalnie. Z tego powodu mam małą moc bo większość ścian jakie mógłbym wykorzystać jest zewnętrzna. Całość chodzi na II-giej taryfie więc koszt porownywalny z gazem przy wyższym komforcie. Jednak nawet montaż na dobrze izolowanej ścianie zewnętrznej wytrzymuje porównanie z normalnym kaloryferem - ucieka porownywalna ilość ciepła ale taka ceramiczna ścianka działa jak stary dobry piec kaflowy :D

    Jezeli ktoś planuje tego typu rozwiązanie (zwłaszcza z możliwością akumulacji) radzę wybierać kable i maty o jak najniższej mocy na metr. Wtedy odpada ryzyko przegrzania, w przeciwnym wypadku trzeba jak kolega jesion40 dać czujnik w zaprawie. Pompy ciepła wychodzą tanio w eksploatacji ale drogo w inwestycji. Gdy liczyłem czas zwrotu w porownaniu z oporowym wyszło mi ok. 100 lat, tyle z pewnością nie przeżyję :)

    0
  • #21 26 Lut 2016 18:52
    Arbiter
    Poziom 13  

    przy powiedzmy mocy grzewczej 3kw pompa ciepła pobierze 0,55PLN a grzejnik elektryczny 1,65PLN. Czyli mamy 1,1PLN oszczędności na godzinę. Zakładając 10h dziennie i 150 dni w roku mamy 1650PLN oszczędności rocznie.

    Koszt takiej pompy popwietrze-powietrze razem z montażem to około 2500PLN, więc ROI < 2 lat

    0
  • #22 26 Lut 2016 19:02
    jesion40
    Poziom 27  

    gaz4 napisał:
    Ściana zewnętrzna nie jest dobra nawet gdy zostanie zaizolowana bo ucieczka ciepła zależy od różnicy teperatur.
    Wiedziałem o tym, ale świadomie to zaakceptowałem. Dlaczego? Dlatego, że dzięki temu w pokoju nie ma zimnej ściany i gorącej ściany tylko jest ciepła ściana. Koszt jest wyższy, ale i komfort jest wyższy :D
    gaz4 napisał:
    Pompy ciepła wychodzą tanio w eksploatacji ale drogo w inwestycji. Gdy liczyłem czas zwrotu w porownaniu z oporowym wyszło mi ok. 100 lat, tyle z pewnością nie przeżyję :)
    Życzę co najmniej 100 lat! Ale co do czasu zwrotu, to nie jest tak źle. Wykorzystuję obecnie dwie pompy. Jedna w mieszkaniu, powietrze - powietrze obniża koszt ogrzewania rocznie o ok. 600 złotych. Kosztowała 1800zł, montaż 400 zł. Druga w domu powietrze-woda jeszcze jest za krótko w eksploatacji, by podać konkretne wartości, ale np. za luty to ok. 1400kWh czyli jakieś 700zł. Koszt pompy 9000, do tego należy doliczyć zasobnik za 5000, ale on jest tez wykorzystywany przez solary, więc pytanie ile %? Montaż ok. 2000. Kilka lat owszem, ale nie 100 :D

    0
  • #23 27 Lut 2016 15:30
    gaz4
    Poziom 27  

    Pompa powietrze-powietrze czy powietrze-woda jest słabym źródłem ciepła dla osoby mieszkającej rzut beretem od polskiego bieguna zimna. COP będzie znacznie niższy niż mieszkańca Warszawy, o Wrocławiu nie wspominając. Zresztą taka pompa nie może stanowić samodzielnego źródła ciepła więc konieczne jest dodatkowe. I tu dochodzimy do sedna problemu bo dwie drogie inwestycje to typowa redundacja. Robiąc ogrzewanie pompą powietrze-woda musiałbym poprowadzic CO co w starym domu jest niezwykle kosztowane. Powietrze-powietrze byłoby tańsze ale muszę mieć CWU czyli bojler. A skoro tak to na całodobowej będzie nieopłacalne, a na dwu taryfach pompa staje się zbędna.

    Mam bardzo dobrze zaizolowany dom, roczne wydatki na ogrzewanie nie przekraczają 1 tys zł, w tym pewnie zmieszczę się w 800 zł. Porządne pompy mogące stanowić główne źródło ciepła muszą czerpać je z gruntu lub wody ale koszt nie będzie mniejszy niż 40 tys zł. Czyli nawet jakbym miał prąd za darmo to ze 40 lat by się zwracała. Z kolei pompa czerpiąca ciepło z powietrza będzie pracowała z wysokim COP wyłącznie w okresie przejściowym gdy na zewnątrz jest względnie ciepło. Ten rok był wyjątkowy i cały grudzień mogłaby ogrzewać, ale styczeń i luty odpadają. Na początku roku temp. spadła do minus kilkunastu stopni i tak trzymalo do końca miesiąca. Wtedy przyszła "odwilż" z max temp. powietrza nie przekraczajacą 5 stopni, nocami regularne przymrozki. 1 kWh kosztuje mnie 28 groszy (G12r) czyli przy COP=3 zyskiwałbym max 20 groszy na kWh, ale tu gdzie mieszkam raczej 10-15 groszy. Przyjmę jak kol. Arbiter COP=3 czyli zysk 60 gr na 3kW pompę. Problem w tym, że pracując 10h na dobę przez 150 dni wytworzyłaby 4500 kWh podczas gdy potrzebuję 4-5 tys w zależności od tego jak surowa jest zima. Nawet jeżeli jakoś wykorzystałbym te 4.5 tys kWh przy COP=3 to przy w/w taryfie roczny zysk byłby w okolicy 900 zł czyli teoretycznie zwrot w ok 3 lata. U mnie taka pompa pewnie wytworzyłaby ok. 2 tys kWh ze średnim COP=2 więc roczny zysk nie większy od 300 zł, a zwrot w ponad 8 lat. Nie sądzę by warto było rozryć pół domu by rozprowadzić ciepłe powietrze z pompy aby oszczędzić 3 stówy rocznie. Tym bardziej, że w czasie mrozów i tak musiałbym użyć kominka. Ten zimą przy pomocy wężownicy ogrzewa także CWU, przy pompie powietrze-powietrze musiałbym używać prądu...

    Problem w tym, że jak ktoś ma duże zużycie ciepła patrzy na bieżące koszty bo inwestycja w ich ograniczenie prawie zawsze sie zwraca. Posiadając dom o zapotrzebowaniu <5 tys kWh rocznie mogę nie pzrejmować sie kosztami bieżącymi ale inwestycyjne są kluczowe w ocenie opłacalności. Dlatego szukam alternatywnych rozwiązań, np robię próby z rekuperatorem wspomaganym peltierami. Te z kolei zasilane przy pomocy PV które jak sie dobrze poszuka można kupić za 2 zł/W. PV latem może napędzać pompę obiegową kolektora więc można z nich korzystać cały rok. A co najważniejsze koszty inwestycyjne małe, a przy okazji niczego nie trzeba ryć bo kable z PV są bardzo łatwe w rozprowadzeniu.

    0
  • #24 27 Lut 2016 16:40
    jesion40
    Poziom 27  

    Cóż, myślę że nie ma rozwiązań idealnych, optymalnych dla każdego.

    Mieszkanie, w którym używam pompy powietrze - powietrze jest w budynku (bloku), w którym jest do dyspozycji tylko prąd. Standardowo mieszkania były wyposażone w grzejniki konwekcyjne. Owszem, to rozwiązanie też jakieś zalety ma - minimum nakładów inwestycyjnych, możliwość niezależnej regulacji w każdym pomieszczeniu, indywidualne rozliczenie za zużytą energię. Z drugiej strony płacisz wprost za każdy J czy jak wolisz kWh energii, którą zużywasz. Roczne zapotrzebowanie tego mieszkania to 6000kWh - na wszystkie cele oczywiście, ale większość to ogrzewanie.

    Pompa ciepła pracuje z COP ok. 3. Dlatego przyznam, że szacuję oszczędności w uproszczony sposób - mierzę zużycie energii przez pompę, mnożę je przez 2 i wychodzi mi oszczędność. Przeliczając na złotówki stosuję średnią cenę kWh z rachunku. Czy można korzystać wyłącznie z 2 taryfy? Można, ale albo trzeba zainwestować albo sporo odpuścić na komforcie. Tania energia jest dostępna głównie nocą, a najbardziej grzanie jest mi potrzebne po południu. Inwestycja w piece akumulacyjne to koszt zbliżony do pompy powietrze-powietrze. Inwestycja w zasobnik o dostatecznie dużej pojemności to koszt bodaj jeszcze większy a zresztą i tak nie do pomyślenia w mieszkaniu ze względu na gabaryty. Co więc pozostaje?

    Oczywiście na wypadek dużych mrozów konieczna jest alternatywa - są nią dotychczas używane zwykłe grzejniki. Zresztą są one śmiesznie tanie, więc nawet gdyby doliczyć koszt ich zakupu to nie ma to znaczenia.

    Z kolei w domu, w którym zastosowałem pompę powietrze-woda była już podłogówka, są też zwykłe grzejniki CO. CWU było z zasobnika ogrzewanego wężownicą podpiętą pod piec gazowy. Dom jest duży, nie był idealnie ocieplony, wymagał remontu. Wymieniłem okna i drzwi bo były zniszczone. Dociepliłem ściany. Mógłbym nic więcej nie robić, ale trochę ze względu na ekonomię trochę z ciekawości kombinuję dalej. Wstawiłem zasobnik wielofunkcyjny 300l, zainstalowałem solary i podpiąłem je do wężownicy w tym zbiorniku. CWU pobierana jest z wężownicy przechodzącej przez ten zbiornik. Kolejnym etapem było podpięcie z jednej strony pompy ciepła powietrze-woda z drugiej podłogówki. CO jest po staremu zasilanie z pieca gazowego.

    W przypadku zbyt dużych mrozów mogę wszystko zasilić z pieca gazowego. Instalacji nie przerabiałem wcale, tylko w kotłowni zmieniłem obieg dla podłogówki. Teraz sprawdzam jak to się będzie sprawowało. W przyszłości planuję jeszcze dodać połączenie pozwalające na podłączenie CO pod pompę - oczywiście tylko w okresach przejściowych, gdy chce się trochę dogrzać, ale grzejniki nie muszą być gorące. Dodatkowo chcę podłogówkę wykorzystywać latem do chłodzenia, żeby nawet w największe upały mieć komfort termiczny.

    Tu również oszczędności szacuję mierząc zużycie energii przez pompę ciepła i zakładając COP=3. Wiem, to niedoskonały pomiar, ale jak mam mierzyć faktyczną ilość energii oddanej na podgrzanie wody? Instalować pełne opomiarowanie?

    Nadal uważam, że w moim przypadku to dobry pomysł, ale chętnie poznam sugestie innych rozwiązań.

    0
  • #25 27 Lut 2016 17:50
    Arbiter
    Poziom 13  

    gaz4 napisał:
    Mam bardzo dobrze zaizolowany dom, roczne wydatki na ogrzewanie nie przekraczają 1 tys zł, w tym pewnie zmieszczę się w 800 zł.


    to jakiej wielkości ten dom i czym ogrzewasz ze tak mało wychodzi?

    0
  • #26 27 Lut 2016 18:23
    gaz4
    Poziom 27  

    Mam prawie 80 m2 z czego ok. 70 m2 ogrzewane. Jakimś cudem udało mi sie go zaizolować do poziomu 4-5 tys kWh rocznie, a energia pół na pół pochodzi z prądu i drewna. Tej zimy prawdopodobnie zużyję niecałe 2 tys kWh prądu co daje ok. 500 zł + 2 m3 drewna za ok. 300 zł. Drewno spalam w kominku (właściwie piecokominku) z zamontowaną wężownica która przechwytuje część ciepła normalnie uciekajacą kominem. W połączeniu z kolektorem prawie cały rok mam "darmową" ciepłą wodę, grzałkę w bojlerze podłączam do gniazdka zaledwie kilka razy w roku. I pomyśleć, że poprzedni właściciel 10 lat temu zużywał ok. 5 ton węgla rocznie :) Co ważne znaczną cześć ocieplenia można było wykonać bardzo tanio gdyż nad sufitem jest miejsce na 15 cm wełny, tylko to zmniejszyłoby zużycie o jakieś 2 tony węgla. W starych domach mamy olbrzymie rezerwy pozwalające na oszczędzanie, trzeba tylko wiedzieć jak je wykorzystać.

    Jesion40 - gdybym kupił dom z podłogówką też zainteresowałbym się pompą powietrze-woda. To niejako naturalny związek, bo niskotemperaturowa podłogówka podbija COP pompy. Wtedy zrezygnowałbym z kolektorów bo są konkurencją dla pomp: gdy kolekotry są najwydajniejsze pompa też osiąga najwyższy COP. Z tego powodu jedno z tych urządeń nie będzie wykorzystane w optymalny sposób. Warto sprawdzić jakie są możliwości położenia izolacji termicznej nad sufitem bo tam ucieka najwięcej ciepła. To oznacza, że tam też będzie najszybszy zwrot z inwestycji.

    Najprostszą metodą oszacowania zysków z inwestycji byłoby określenie zużycia energii w domu. Średnioroczna różnica temp. dom-otoczenie w czasie sezonu grzewczego w północnej Polsce wynosi ok. 20 stopni. Jeżeli na zewnątrz jest 0 stopni to moża po prostu podłączyć grzejniki elektryczne i zobaczyć przy jakiej mocy będą utrzymywały 20 stopni. Ta moc pomnożona przez 170 * da roczne zapotrzebowanie na ciepło, a po pomnożeniu przez 2 ciągłą moc potrzebną przy 20 stopniach mrozu. Licząc moc dla akumulacyjnego na II-giej taryfie trzeba pomożyć przez 4 (G12r), albo 4.8 (G12). W taryfie weekendowej akumulacyjnej (G12w) przy -20 stopniach moc w dni powszednie będzie 4.8x większa niż ciągła przy 0 stopni, a w soboty, niedziele i święta 2x bo wtedy tanio jest przez całą dobę. Wiedząc jaką moc i energię zużyje dom można policzyć resztę. Jeżeli dom jest jednocześnie ogrzewany gazem i pompą wystarczy najpierw obliczyć ile energii (np. w ciagu doby) pochodziło z niego, a później liczyć COP na podstawie zużycia prądu. Problemem będzie gaz zużyty na CWU i gotowanie oraz prąd dla AGD/RTV lecz to też da sie ominąć. Np. wyłączyć urządzenia gazowe i na kilkanaście godzin pomiaru COP gdzieś wyjechać.

    * Mnożąc przez 170 uzyskamy przyblizony wynik dla rejonu/sezonu z 3400 stopniodni grzania (np. w Białymstoku). We Wrocławiu jest znacznie cieplej więc tam nalezy użyć np 150 (wynik dla 3000 stopniodni) lub zmierzyć zużycie przy różnicy temperatur dom-otoczenie 15 stopni i pomnozyć przez 170 (wynik dla 2550 stopniodni). Dokładne obliczenie zużywanej energii wymaga uwzględnienia dużych różnic w sezonie/rejonie (rys 7):

    http://www.info-ogrzewanie.pl/print,id_m-100385

    0
  • #27 27 Lut 2016 19:41
    jesion40
    Poziom 27  

    gaz4 napisał:
    Jesion40 - gdybym kupił dom z podłogówką też zainteresowałbym się pompą powietrze-woda. To niejako naturalny związek, bo niskotemperaturowa podłogówka podbija COP pompy. Wtedy zrezygnowałbym z kolektorów bo są konkurencją dla pomp: gdy kolekotry są najwydajniejsze pompa też osiąga najwyższy COP. Z tego powodu jedno z tych urządeń nie będzie wykorzystane w optymalny sposób
    No, tak źle nie będzie :D

    Latem pompa będzie działać w drugą stronę - zapewni chłodzenie a nie grzanie. Kolektory obsłużą CWU a nadwyżki ciepła mam zamiar utopić.... w basenie :D

    Dodano po 4 [minuty]:

    gaz4 napisał:
    Najprostszą metodą oszacowania zysków z inwestycji byłoby określenie zużycia energii w domu.
    A to akurat nie jest takie proste, jak opisałeś. Jest zbyt wiele zmiennych. Zmienia się temp. powietrza na zewnątrz, nasłonecznienie, siła wiatru.... Do tego trudno jest rejestrować małe zmiany temperatury wewnątrz, a jeszcze dochodzą różnice pomiędzy pomieszczeniami.... Nie podjąłbym się tego zadania.

    COP mojej pompy zweryfikowałem (z grubsza) podgrzewając wodę w zasobniku przy nieczynnych kolektorach i odłączonej podłogówce. Wystarczyło powstrzymać się od używania ciepłej wody i miałem układ (prawie) adiabatyczny :D

    0
  • #28 01 Mar 2016 11:25
    gaz4
    Poziom 27  

    Określenie zapotrzebowania na moc ze sporą dokładnością jest proste pod warunkiem przeprowadzenia pomiaru w określonych warunkach. Właśnie teraz sa najlepsze, bo w pochmurny dzień temperatura na zewnątrz jest bardzo stabilna. Przy różnicy dzień-noc na poziomie 2-3 stopni błąd pomiaru jest niewielki. Różnice temperatur pomiędzy pomieszczeniami nie mają zanczenia o ile te są tak samo nagrzane jak podczas normalnego użytkowania. Wtedy zmierzone zapotrzebowanie na moc będzie bardzo dobrze odpowiadało rzeczywistości, IMHO z odchyleniem nie wiekszym niż kilka procent. Gorzej z oszacowaniem rocznego zapotrzebowania na energię, są zbyt duże róznice pomiędzy poszczególnymi latami oraz rejonami kraju. U mnie w surową zimę wynosi ok. 70 kWh/m2 rocznie. Z podlinkowanej wyżej grafiki wynika, że gdybym mieszkal we Wrocławiu ciepła zimą potrzebowałbym bez mała 2x mniej. A 35 kWh/m2 to niemal dom pasywny - niewielki kraj z jedną strefą klimatyczną ale różnice w kosztach ogrzewania olbrzymie.

    0