Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Instalacja w budynku inwentarskim

12 Sty 2014 21:49 2292 4
  • Poziom 10  
    Witam,
    Zamierzam poprawić trochę instalację w swoim budynki inwentarskim, budynek jest z 1994 r, ale instalacja w obrębie licznika i rozdzielni już trochę przeszła, ze względu na warunki panujące w budynku.
    Najpierw napiszę jak to wygląda w stanie obecnym.
    Na słupie przed budynkiem mam słup elektryczny z uziemieniem kabla PEN, potem idzie przewód na skrzynkę na elewacji w którym są wyłączniki nadprądowe (nie sprawdziłem jakiej wielkości) i na elewacji kolejna bednarka z uziemieniem PEN. Dalej już wewnątrz budynku gospodarczego mam: oczywiście licznik (2 taryfowy plus zegar), bezpieczniki topikowe, był wyłącznik różnicowo - prądowy 3 fazowy, ale spalił się kilka lat temu, został odłączony i funkcjonuje bez niego, dalej jest jeszcze wyłącznik prądu ręczny 1-0 który wyłącza prąd tylko we wszystkich gniazdach 3 fazowych i za nim jest taka rozdzielnia skąd idą przewody na te gniazda 3 fazowe.

    Co do przewodów to do gniazd 400 V rozprowadzone są przewody 5 żyłowe (bo takie wychodzą z tej rozdzielni). Jednak z takiego powodu, że wszystkie urządzenia jakie posiadam mają fabrycznie wtyczki 4 bolcowe, to zostały wszędzie zamontowane również gniazda 4 bolcowe. Muszę rozebrać któreś gniazdo i zobaczyć co elektryk zrobił z 5 przewodem.

    Co do instalacji 230 V, to rozprowadzone zostały przewody 2 żyłowe i w gniazdkach został zmostkowany 1 przewód z bolcem.

    Chcę teraz to zmodernizować, ale mam sporo wątpliwości i chciałbym je rozwiać przed rozmową z kimś kto będzie to robił, żeby mi czegoś nie wcisnął.

    Po pierwsze wyłącznik różnicowo-prądowy 3 fazowy. Czy należy go ponownie zamontować w moim przypadku czy nie? Z tego co czytałem na elektrodzie, to będzie on działał nawet przy wykorzystaniu tylko 4 żył i podłączeniu zamiast 0 przewodu PE, co pewnie było u mnie zrobione. Tylko podobno pojawią się problemy jeśli będę chciał podłączyć jakieś urządzenie które korzysta również w jakiejś automatyce z prądu 230 V, bo nie będę miał wtedy podłączonego 0 pod to urządzenie. Z urządzeń 400 V jakie mam to większość są to zwykłe silniki 3 fazowe, więc tu na pewno nie byłoby problemu. Ale mam także takie urządzenia jak śrutownik z silnikiem 7,5 kW z włącznikiem gwiazda - trójkąt i starą spawarkę i czy w tych urządzeniach podłączenie przewodu PE zamiast 0 będzie funkcjonowało.
    Zastanawia mnie także czy w przypadku zainstalowanej różnicówki w gniazdach 230 V powinien być zmostkowany 1 przewód z bolcem od uziemienia. Czytałem, że nie powinno tak być. Więc albo pod różnicówkę była podpięta tylko instalacja 3 fazowa, albo było to źle zrobione. Ale powiem, że nie wyrzucało różnicówki przy używaniu urządzeń 230 V, więc podejrzewam że była ona tylko dla 400 V.

    Od razu napiszę, że nie chcę wymieniać w całym budynku instalacji 230 V 2 żyłowej na 3 żyłową, bo trochę metrów kabla tam jest i wszystko podtynkowo. Także nie chce we wszystkich urządzeniach 400 v wymieniać wtyczek i przewodów, bo mam ich ponad 10 sztuk i nie chcę generować dodatkowych kosztów.

    Więc teraz pytanie do Was czy warto ponownie zamontować wyłącznik różnicowo - prądowy? Rozumiem, że w tym przypadku miałby być podłączona tylko pod niego ta część instalacji 400 V, a 230 V trzeba by podłączyć przed różnicówką, bo i tak na 2 przewodach nie będzie to działało.

    Po 2 zamierzam wymienić bezpieczniki topikowe na nadprądowe ponieważ skrzynka bezpieczników nie była hermetyczna i wszystko wewnątrz zardzewiało. I nie wiem co teraz zrobić, czy wymienić tylko bezpieczniki bez ruszania licznika i kupić tylko do tego taką skrzynkę bez "pleców" którą obejmę całą rozdzielnie z licznikiem. Czy kupić taką dedykowaną skrzynkę pod rozdzielnie prądowo do której przenieść licznik i całą resztę. Oczywiście wiem, że 2 sposób jest lepszy, ale chciałbym wiedzieć z jakimi kosztami wtedy trzeba się liczyć, tzn. ile np. bierze ZE za przeniesienie licznika? Czy jest na to jakiś przepis, że licznik może zostać w budynku, czy musi zostać przeniesiony na elewacje?

    Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi. Muszę porozmawiać z elektrykiem o tym co trzeba zrobić, ale z doświadczenia wiem, że trzeba samemu wiedzieć co się chce zrobić, bo albo bez sensu naciągnie mnie na koszty, albo będzie coś źle działało.

    Wiem, że dał ciała elektryk który kładł instalacje, że nie położył od razu instalacji 3 przewodowej. Mam wrażenie, że coś mu dzwoniło że trzeba dać przewód ochronny, ale nie wiedział do końca w którym kościele:)
    Przepraszam, że tak się rozpisałem. Ale może ktoś przeczyta.
  • Sklep HeluKabel
  • Moderator Elektrotechnika
    tompil napisał:
    Czy należy go ponownie zamontować w moim przypadku czy nie

    Bezwzględnie tak choćby ze względu na charakter pomieszczenia ,to ma chronić i ciebie i zwierzęta policz ile stracisz kasy jeśli ci zabije zwierzęta .
    tompil napisał:
    Jednak z takiego powodu, że wszystkie urządzenia jakie posiadam mają fabrycznie wtyczki 4 bolcowe,

    Przywrócić gniazda i wtyczki 5 bolcowe urządzenia jeśli nie potrzebują przewodu "N " to po prostu go nie wykorzystają .
    [quote="tompil"] i czy w tych urządzeniach podłączenie przewodu PE zamiast 0 będzie funkcjonowało.[/
    quote]
    Jeśli urządzenie nie ma sterowania na 230V lub nie potrzebuje go do pracy to wykorzysta tylko do ochrony "PE " ale gniazda i wtyczki cały czas 5 bolcowe .
    tompil napisał:
    a 230 V trzeba by podłączyć przed różnicówką, bo i tak na 2 przewodach nie będzie to
    działało.

    należy wymienić te przewody na 3 żyłowe dla twojego bezpieczeństwa i zwierząt bo przy dwóch nie będzie dodatkowej ochrony RCD
    tompil napisał:
    , czy wymienić tylko bezpieczniki bez ruszania licznika

    Po co ruszać licznik to koszty lepiej zainwestuj te pieniądze w wymianę tych przewodów bo metr kabla kosztuje grosze.
  • Sklep HeluKabel
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    To nie ja zrobiłem tak instalacje, tylko elektryk, za co wziął pieniądze.
    Tak powinno być w tym kraju, że jak przychodzi niby fachowiec to powinien to zrobić dobrze, a ja nie powinienem nawet o tym nic wiedzieć, a rzeczywistość jest taka, że przychodzi fachowiec i albo naciąga na bezsensowne koszty, żeby samemu więcej zarobić, albo popieprzy coś w tym co zrobił i później człowiek musi dokładać, żeby to poprawić.
    Budynek budowali jeszcze moi rodzice, a ja już nie popełniam tych samych błędów i staram się pilnować każdego kto u mnie coś robi. Dlatego chcę wiedzieć jak zrobić to w miarę optymalnie. Więc zamiast atakować każdego kto się o coś spyta, że pozabija siebie i innych ludzi to może lepiej pomóc.

    Uziemienie instalacji mam także na elewacji budynku, a na ile ono jest prawidłowo zrobione to już inna sprawa, ale jest.

    Czyli montuje z powrotem wyłącznik różnicowo - prądowy 3 fazowy i nie ruszam licznika.

    Naszła mnie od wczoraj jeszcze 1 wątpliwość co do oświetlenia, czy oświetlenie też musi mieć kabel ochronny PE. Wszędzie w budynku mam takie standardowe wiszące lampy ceramiczne z wkręcanym kloszem, albo klosz jest w przykręcanym koszyku z drutu. Włączniki mam też standardowe hermetyczne z plastikową obudową. I czy to w ogóle ma możliwość połączenia z przewodem PE i czy to jest potrzebne.

    Cała instalacja zrobiona jest podtynkowo, więc trudno to dziś wszystko skuwać, bo trochę tych metrów jest w takim budynku.
    Co sądzicie o takim rozwiązaniu, żeby pociągnąć natynkowo tylko przewód ochronny do wszystkich gniazdek 230 V (oczywiście na takiej wysokości żeby nie mogły zostać uszkodzone), bez ruszania reszty przewodów. Bo samych gniazdek nie mam jeszcze tak dużo, gorzej z oświetleniem.

    Najbardziej newralgicznym miejscem pod względem przewodności jest rama stanowisk dla bydła. Ponieważ ta rama ciągnie się przez cały budynek i przymocowane są do niej łańcuchy dla wszystkich zwierząt, więc pojawienie się napięcia na tym elemencie powoduje porażenie wszystkich zwierząt.
    Może można by ten element jakoś dodatkowo zabezpieczyć, macie jakąś propozycje?
  • Moderator
    tompil napisał:
    To nie ja zrobiłem tak instalacje, tylko elektryk, za co wziął pieniądze.
    Tak powinno być w tym kraju, że jak przychodzi niby fachowiec to powinien to zrobić dobrze, a ja nie powinienem nawet o tym nic wiedzieć, a rzeczywistość jest taka, że przychodzi fachowiec i albo naciąga na bezsensowne koszty, żeby samemu więcej zarobić, albo popieprzy coś w tym co zrobił i później człowiek musi dokładać, żeby to poprawić.


    Przepraszam, kontrolował ktoś tę instalację? Sprawdzał? Dlaczego usterka ("spalenie" RCD) nie została od razu usunięta przez fachowca? Dlaczego nikt o nią nie zadbał przez szereg lat?
    Ja rozumiem, że wszystkim można obciążyć ówczesnych wykonawców, bo nie mogą się bronić, ale przecież zasady i przepisy wykonawstwa zmieniły się od tamtego czasu, więc dlaczego zarzucasz komuś, że nie wiedział co będzie za kilkadziesiąt lat?
    A może instalacja była zrobiona tak jak wtedy należało to zrobić?

    A jeśli chcesz być mądrzejszy od elektryków, obecnych wykonawców, to zalecam ukończenie odpowiednich szkół, a nie próbę nauki wykonawstwa poprzez napisanie kilku postów. Bo prawidłową drogą postępowania jest zlecenie wykonania projektu instalacji, a nie dawkowanie informacji o obiekcie i czekanie na wycinkową odpowiedź, przeważnie błędną, gdyż nie uwzględniającą realiów nieznanej reszty szczegółów.

    Mogę Ci tylko podpowiedzieć, że tematykę Twojej instalacji reguluje norma PN-HD 60364-7-705:2007 Instalacje elektryczne niskiego napięcia - Część 7-705: Wymagania dotyczące specjalnych instalacji lub lokalizacji - Gospodarstwa rolnicze i ogrodnicze.
    Tam znajdziesz wymagania.

    Temat zamykam.