Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Odpowiedzialność ZE przy braku prądu

putas 13 Jan 2014 17:39 2700 22
  • #1
    putas
    Renewable energy sources specialist
    Wiem, że trochę nie na temat w dziale energia odnawialna, ale tu jest dużo osób "zawiązanych" z prądem. To co piszę wiem z autopsji, właśnie to przerabiam i jest dobrze.
    Jak wiecie w dniu 05-12-2013 rozpętał się na Polską północną Ksawery. Przez to tysiące ludzi było bez prądu nawet kilka dni.
    Nie wiem czy wszyscy wiedzą, że w takim przypadku każdy ZE ma obowiązek do wypłaty rekompensaty (odliczenia z następnej faktury.
    Liczą to tak: średnie zużycie dobowe z poprzedniego rachunku * ilość dni (z dokładnością co do minuty) * 201 PLN (cena rynkowa za zeszły ro) * 10. I taka kwota należy się odbiorcy końcowemu. I nie są to pomijalne pieniądze.
    U mnie wyszło prawie 14kWh/dobę. Ponieważ awaria trwała 6 dni do rozliczenia wyszło 142 złote. Czy mało, czy dużo - sami osądźcie.
    Ale nie chodzi mi o kwotę, a bardziej o zasadę. Jak ja się spóźnię z płatnością to oni naliczają odsetki. Jak ma być sprawiedliwie, to w dwie strony...



    Poza tym jak w wyniku ich awarii uległ uszkodzeniu Wasz sprzęt typy płyta w kuchni, piekarnik, lodówka, TV czy komputer - tak samo trzeba to zgłaszać do nich. Od tego mają ubezpieczenie OC i najczęściej nie ma większych problemów. Potrzebne będą rachunki za naprawe i oświadczenie zakładu naprawiającego, że przyczyną usterki było przepięcie sieci.

    Podobnie jak w tym czasie trzeba było kilka dni urzywać agregat prądotwórczy - nie powinno być problemu ze zwrotem kosztów za paliwo. Ale tu nie zawsze wychodzi.

    Reasumując, warto spróbować, bo to kosztuje tylko napisanie i wysłanie jednego krótkiego pisma.
  • #3
    User removed account
    User removed account  
  • #4
    putas
    Renewable energy sources specialist
    Bronek22 wrote:
    Ciekawe jak zamierzasz to udowodnić ?

    Nie wiem jak się ta sprawa zakończy, ale jak przed wysłaniem pisma dowiadywałem się telefoniczne w Enea to powiedzieli, że mają OC i w takich przypadkach najczęściej nie ma problemu, bo nie oni płacą a firma ubezpieczeniowa. A ich polisa obejmuje właśnie tego typu przypadki. Trzeba dostarczyć fakturę z serwisu, który naprawiał z dokładnie rozpisanymi częściami i zakresem naprawy oraz pismo, że zdaniem serwisu uszkodzenie powstało przez przepięcie w sieci. To ma ponoć wystarczyć.
    Jak będzie koniec sprawy na pewno napiszę.
    Na razie sprawdzone, że zwrócą za dni bez prądu - przysłali mi na to decyzję, że odliczą przy następnej fakturze. O resztę warto powalczyć, niewiele kosztuje a można odzyskać straconą kasę.
  • #5
    Lesio_Q
    Level 20  
    A ciekawe czy możnaby rościć sobie prawa do utraconego zysku z instalacji PV prosumenckiej w trakcie awarii, gdy anti-islanding wyłącza inwerter ... :idea:
    Piotr.K
  • #6
    putas
    Renewable energy sources specialist
    Zapewne tak, ale znając życie nie ma na to żadnych przepisów.
  • #7
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Lesio_Q wrote:
    A ciekawe czy możnaby rościć sobie prawa do utraconego zysku z instalacji PV prosumenckiej w trakcie awarii, gdy anti-islanding wyłącza inwerter ... :idea:
    Piotr.K


    Nie i nie sądzę aby kiedykolwiek do tego doszło, bo to wynika z samej idei. To nie jest działalność gospodarcza, obliczona na zysk. To jest działalność na własne potrzeby, umożliwiająca sprzedaż nadwyżek na rynku energii. A rynek jak może to kupi, a jak nie może to nie kupi.
    To tak, jakby żądać zagwarantowania wykupu albo odszkodowania za każdy pęczek natki pietruszki, którą babula wyhodowała w ogródku.A tu tak nie ma. Babula postoi na rynku, to sprzeda. Ale jak wieje tornado, to nikt na rynek nie przyjdzie i nie kupi.
    I babula nie może liczyć na odszkodowanie, bo to znowu my wszyscy musielibyśmy płacić, a przy okazji dwa razy tyle wzięliby urzędnicy za rozpatrzenie jej wniosku.
  • #8
    putas
    Renewable energy sources specialist
    retrofood wrote:
    Nie i nie sądzę aby kiedykolwiek do tego doszło, bo to wynika z samej idei.

    Nie do końca się z tym zgodzę.
    Owszem instalacja prosumencka jest na własne potrzeby, ale ZE na OBOWIĄZEK odkupić nadwyżkę.
    Jeśli jest długa awaria to po pierwsze ja z ich winy nie mogę korzystać z własnego prądu - brak synchronizacji. Po drugie oni nie wywiązują się z ustawowego obowiązku odkupu.
    Skoro przy awarii jest kara 10-cio krotności wartości niedostarczonego prądu to przez analogię można by dochodzić rekompensaty za niewyprodukowany oraz za nieodkupiony własny prąd.
  • #9
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    putas wrote:
    retrofood wrote:
    Nie i nie sądzę aby kiedykolwiek do tego doszło, bo to wynika z samej idei.

    Nie do końca się z tym zgodzę.
    Owszem instalacja prosumencka jest na własne potrzeby, ale ZE na OBOWIĄZEK odkupić nadwyżkę.


    Zgadzać się nie musisz, nie ma takiego obowiązku. Natomiast w stosunkach gospodarczych zawsze istnieje klauzula force majeure, czyli czynnik siły wyższej.
    I uwierz mi, że Gierek kłamał, kiedy w sierpniu 1980 mówił, że za postój statków w gdańskim porcie podczas strajków, Polska zapłaci gigantyczne kary. Nie zapłaciliśmy ani jednego dolara. I nikt przytomny żadnych kar nie żądał, bo musiałby pokryć jeszcze koszty postępowania arbitrażowego czy też sądowego.
    Nie wiem, czy mogę powoływać się na własne doświadczenia, ale kilkanaście lat przepracowałem w handlu zagranicznym, więc tematykę znam dość dobrze.
  • #10
    putas
    Renewable energy sources specialist
    Wiem, że nie muszę się zgadzać, nie o to chodzi więc proszę nie rozmawiaj w takim stylu.
    Ja napisałem, że zgodnie z przepisami Enea za 6 dni braku prądu jest zobowiązana do rekompensaty, mimo że brak prądu był spowodowany siłą wyższą. Czyli czy wyłączyli na złość czy przez huragan - nie ma to znaczenia.
    Więc Twój przykład ze strajkami ma się trochę nijak to tej sytuacji.
  • #11
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    putas wrote:

    Ja napisałem, że zgodnie z przepisami Enea za 6 dni braku prądu jest zobowiązana do rekompensaty, mimo że brak prądu był spowodowany siłą wyższą. Czyli czy wyłączyli na złość czy przez huragan - nie ma to znaczenia.


    Nie ma znaczenia, jeśli sytuacja jest unormowana inaczej. Ustawowo. Jeśli zaś nie ma konkretnej regulacji prawnej, stosuje się zasady ogólne.
  • #12
    putas
    Renewable energy sources specialist
    Temat prosumencki w polskim ustawodawstwie jest nowy i na razie poruszony tylko w jednej ustawie. Zapewne z czasem i inne ustawy będą to regulować, np. ustawy fiskalne. Na razie jest "czeski film".
  • #13
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Owszem, ale znając życie oraz podejście decydentów do tematyki, nie ma sensu oczekiwać czegoś innego niż jest. Chodzi mi teraz o ten wycinek problemu.
    Ja pełnię tutaj rolę adwokata diabła, to co piszę nie musi mieć niczego wspólnego z moimi prywatnymi poglądami na sposób rozwiązania tych zagadnień.
  • #14
    putas
    Renewable energy sources specialist
    Spoko, zostawmy to tak jak jest.
  • #15
    masonry
    Level 30  
    Właśnie dla tego że cały temat prosumencki jest w kraju bardzo świeży i niema jeszcze szczegółowych przepisów na każdą okazję, jest tu pole do popisu dla adwokatów.
    Niestety pieniądze o które może walczyć w takiej sytuacji prosument są zbyt małe aby wytaczać ciężkie działa.
    Myślę że gdyby były to spore sumy, to na pewno znaleźliby się adwokaci wyciągający odszkodowania dla prosumentów.
    Obawiam się natomiast, że z biegiem czasu państwo nasze upomni się o należne mu podatki od dochodu i akcyzę, aby prosumenci czasem się nie dorobili zbytnio na produkcji prądu. :cry:
  • #16
    gadi20
    Level 13  
    Witam. Bardzo ładnie ze strony autora, że poruszył temat, którego inni nie znają lub nie chcą go poruszać. Skoro płacimy podatki za dostawę energii elektrycznej i mamy obowiązek się z tego wywiązywać, dlaczego ZE sam nie wystąpi do użytkownika o wypłatę należnego odszkodowania za przerwę dostawy energii? Myślą, że ludzie są ciemni i prawa nie znają. Jest pewien sposób, który nadal jest na etapie raczkowania. Otóż chodzi o kwestię służebności przesyłu. Kiedyś pracowałem dla pewnej korporacji i poznałem na czym myk polega. Jeśli na naszym polu znajdują się urządzenia do przesyłu chodzi o: słupy energetyczne, instalacje telefoniczne, przesył gazu i wody, możemy wystąpić o należne nam wg prawa odszkodowanie. Jest już coraz więcej kancelarii które się tym zajmują, ale usługa taka trochę kosztuje. Jeśli ktoś jest kumaty może sam wystąpić do danego zakładu z pisemkiem o wypłatę odszkodowania. Jest trochę zabawy, ale można naprawdę dużo zyskać. Im więcej ktoś ma słupów na polu, posiadłości (napięcie też jest ważne, im większe tym szerszy jest pas ochronny, również wartość gruntu). Ja zrezygnowałem ze współpracy ponieważ nie znalazłem interesantów, ale dlaczego nie mówić o tym innym. Pozdrawiam, w razie pytań coś podpowiem, a wujek google również pozdrawia. :)
  • #17
    putas
    Renewable energy sources specialist
    A czy to dotyczy też kabla TPSA, który idzie zakopany przez moją działkę?
  • #18
    gadi20
    Level 13  
    Oczywiście, że tak. Tylko musisz mieć długi odcinek kabla TPSA na swojej działce. Jak dobrze napiszesz i postraszysz sądem, tak jak prawo obejmuje przepisy służebności, może Ci się udać. Jak się nie zgodzą trzeba zacząć postępowanie drogą sądową, wtedy to dużooo czasu może minąć. Ale wg prawa naliczane są odsetki od Twojego wystąpienia o zapłatę. :) Tylko trzeba wiedzieć jak to wszystko wyliczyć, z jaką kwotą do nich wystąpić.

    Dodano po 25 [minuty]:

    A tak przy okazji chciałbym Cię zapytać, jak to jest (oczywiście, jeśli nie chcesz nie odpowiadaj) z wytwarzaniem energii elektrycznej. Z tego co wiem, prąd który dany użytkownik wzbudził, musi odsprzedawać go do ZE. Proszę, jeśli masz ochotę opisać jak to wszystko działa. Będę wdzięczny. Chciałbym zbudować sobie sporą elektrownię wiatrową gdy zgromadzę środki na tą inwestycję, bo konstrukcja to taki pikuś jest. :)
  • #19
    zbich70
    Level 43  
    gadi20 wrote:
    Jeśli na naszym polu znajdują się urządzenia do przesyłu chodzi o: słupy energetyczne, instalacje telefoniczne, przesył gazu i wody, możemy wystąpić o należne nam wg prawa odszkodowanie.

    Oczywiście z poszanowaniem prawa działającym w obie strony - czyli jeżeli jednorazowe odszkodowanie zostało już wypłacone albo/i ówczesny właściciel pola zgodził* się je udostępnić (odpłatnie lub nie) - to życzę sukcesów.

    (* Proszę pamiętać, że w czasach powszechnej elektryfikacji zgoda, którą w imieniu całej wsi dawał sołtys, też była wiążąca prawnie.)

    Po drugie - ja, jako konsument energii, nieposiadający pola upstrzonego słupami, nie godzę się na "zrzutę" dla posiadających. Nie oszukujmy się - dostawcy mediów nie mają drukarni pieniędzy, zapłacimy my wszyscy. ;)
  • #20
    putas
    Renewable energy sources specialist
    zbich70 wrote:
    Po drugie - ja, jako konsument energii, nieposiadający pola upstrzonego słupami, nie godzę się na "zrzutę" dla posiadających. Nie oszukujmy się - dostawcy mediów nie mają drukarni pieniędzy, zapłacimy my wszyscy. ;)

    Czyli idąc tym tropem za kilka lat kupisz sobie wymarzony dom, zrobisz ogród itp.
    Potem ZE wymyśli linię elektryczną. I albo rozkopią Twój wypieszczony ogród lub nad trawnikiem do zabawy dzieci pociągną linie średniego napięcia (chyba na 12m) i to będzie OK? Bo potrzeba to niech robią za free.
    Nauczmy się świętego prawa własności jak na zachodzie i korzystania z prawa do odszkodowań itp. To jest nasze prawo a nie fanaberia...
  • #21
    zbich70
    Level 43  
    putas wrote:
    Potem ZE wymyśli linię elektryczną. I albo rozkopią Twój wypieszczony ogród lub nad trawnikiem do zabawy dzieci pociągną linie średniego napięcia (chyba na 12m) i to będzie OK? Bo potrzeba to niech robią za free.

    Kolega nie wie, że wspócześnie nikt nie wlezie na posesję z linią energetyczną bez zgody i pieniędzy???
    Mowa o istniejących liniach postawionych za zgodą dziadka czy pradziadka. Jak się dobrze dopytasz, to się dowiesz że niektórzy dopłacali żeby mieć linię na swoim polu (i szybciej prąd w domu), sami kopali dziury pod słupy, stawiali je, linki rozciągali a po włączeniu zasilania tygodniami nie trzeźwieli. No cóż, dziadek miał inne priorytety, kosił kosą i nie wiedział że wnuczek będzie musiał teraz 6-metrowym kombajnem kombinować.
    Mało tego, w wielu późniejszych przypadkach ojciec wziął pokaźne odszkodowanie a teraz syn chciałby drugie. Obecnie też trzeba ciągnąć za język jaką kasę biorą za zgody (w mojej okolicy budowano linię kablową 110kV - gołym okiem widać jak niektórym się "pogorszyło" ;) )
  • #22
    gadi20
    Level 13  
    Panowie, akt notarialny. Tam jest napisane, czy da rady wykorzystać prawo za służebność. Spotkałem się z dwoma przypadkami, że ZE wjechał sobie samowolnie na dany teren i zaczął wymieniać słupy.
  • #23
    putas
    Renewable energy sources specialist
    Dostałem dziś odpowiedź od ubezpieczyciela Enei.
    Ogólnie mam spadać na drzewo, bo Ksawery to siła wyższa i nie ma odpowiedzialności za szkody (uszkodzony sprzęt elektroniczny).