Otóż historia jest następująca: kupiłem auto z bardzo słabym akumulatorem, pojeździłem tak dwa dni po czym wymianiłem go na taki roczny w bdb stanie, uprzednio naładowanym do pełna, i po jakiejś połowie godziny stania na uruchomionym silniku zaczęło żarzyć sie "ładowanie" i tak jest do tej pory (10 dni) świeci się cały czas na pół mocy, opomierzyłem i tak: na wolnych mam 13,5 a tak około 2tyś obr/min mam 14,3v jeżdże normalnie tzn. nie mam potrzeby doładowywania prostownikiem. Dodam, że poprzedni akumulator miał 44ah a obecny to 50ah. Po dłuższym postoju jest tak że trzeba przygazować bo po odpaleniu świeci się "pełną mocą" ale tak było już wcześniej gdyż sprzedający o tym mi wspominał. Proszę o pomoc w tej sprawie.