Witam.
Jestem właścicielem Opla Astry 1,6 z 94 roku. Od pewnego czasu mam problem z lewym przednim światłem mijania. Krótko - znika. Sprawdzone zostały:
- bezpieczniki - ok
- żarówka - ok ( dla pewności sprawdzałem na zapasowej i kupionej nowej - wynik ten sam)
- napięcie sprawdzone miernikiem - jest
- spinki w kostce - były zaśniedziałe, usunąłem nalot papierkiem ściernym i podoginałem na ciasno przy mocowaniu - brak efektu
- Zapięcie kostki na samej żarówce wyjętej z klosza - świeci
- Zapięcie kostki na żarówce w kloszu z gumą uszczelniającą - nie świeci
Przy pierwszym sprawdzaniu i kombinowaniu, które nie przyniosły efektów światło zapaliło się po trzaśnięciu maską. Teraz, za każdym razem przed wyjazdem do pracy muszę uderzyć w maskę nad lampą, żeby zaświeciła. Co może powodować taki stan i jak usunąć usterkę??? Z góry dzięki za pomoc.
Jestem właścicielem Opla Astry 1,6 z 94 roku. Od pewnego czasu mam problem z lewym przednim światłem mijania. Krótko - znika. Sprawdzone zostały:
- bezpieczniki - ok
- żarówka - ok ( dla pewności sprawdzałem na zapasowej i kupionej nowej - wynik ten sam)
- napięcie sprawdzone miernikiem - jest
- spinki w kostce - były zaśniedziałe, usunąłem nalot papierkiem ściernym i podoginałem na ciasno przy mocowaniu - brak efektu
- Zapięcie kostki na samej żarówce wyjętej z klosza - świeci
- Zapięcie kostki na żarówce w kloszu z gumą uszczelniającą - nie świeci
Przy pierwszym sprawdzaniu i kombinowaniu, które nie przyniosły efektów światło zapaliło się po trzaśnięciu maską. Teraz, za każdym razem przed wyjazdem do pracy muszę uderzyć w maskę nad lampą, żeby zaświeciła. Co może powodować taki stan i jak usunąć usterkę??? Z góry dzięki za pomoc.