Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Elektrownia atomowa w Polsce - tak czy nie?

shg 08 Nov 2012 22:26 183825 1702
Tespol
  • #1651
    orzech2003
    Level 12  
    A tak na marginesie, czy gdziekolwiek napisałem, aby nie korzystać z innych metod wytwarzania energii. Nie przypominam sobie (chyba, ze ktoś mi wskaże takie stwierdzenie).
  • Tespol
  • #1652
    Chris_W

    Level 38  
    Wodór ma jedną zaletę - jest czysty przy stosowaniu, a "brudy" przy produkcji można łatwiej utylizować bo sa skoncentrowane w miejscu produkcji - i tyle. No i ten wodór byłby możliwy do produkowania w EA - np. podczas niskiego obciążenia sieci energetycznej - po co elektrownie szczytowe jak podobną role może pełnić system produkcji wodoru.
    Niewiele bardziej brudzące i energochłonne są technologie produkcji węglowodorów (przy użyciu tego wodoru), stosowanie i używanie węglowodorów jest łatwe, ale z kolei brudzące.
  • #1653
    kwantor
    Level 38  
    Wodór w kategoriach bardziej magazynowania energi, bo aby go uzyskać, trzeba włożyć energię.
    Na pewno nie będzie pominięty w zastosowaniu, jednak nie jest to panaceum..
    Na słońcu on po prostu jest.
  • #1654
    orzech2003
    Level 12  
    Jako ciekawostka.
    W 2003 roku na targach Energtab w Bielsku Białej prezentowane było źródło zasilania awaryjnego na ogniwach paliwowych o mocy 1,5kV zasilane z typowej butli z wodorem. Miało być to alternatywne zasilanie obwodów zabezpieczeń i telekomunikacji w stacjach elektroenergetycznych. Gabaryty 50x50x100cm, działało bezgłośnie, start praktycznie natychmiastowy, niestety cena była zniechęcająca, nawet dla energetyki zawodowej.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Odpowiedź dla kolegi kwantor.
    Tak jak pisałem poprzednio, nie chodzi mi o otrzymywanie wodoru metodami zużywającymi energię np. z sieci, a następnie magazynowanie go w celu późniejszego użycia, ale zastosowanie metody fotolizy z użyciem katalizatora TiO2 i darmowej energii światła słonecznego (póki co światło słoneczne jest za darmo). Zjawisko fotolizy opisane jest np. tutaj
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Fotoliza_wody
    Poza kosztem budowy instalacji i jej utrzymania, uzyskanie wodoru byłoby praktycznie darmowe.

    Moderated By jankolo:

  • #1655
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    orzech2003 wrote:
    Poza kosztem budowy instalacji i jej utrzymania, uzyskanie wodoru byłoby praktycznie darmowe.

    Ponawiam swoje pytanie: proszę o przedstawienie bilansu energetycznego takiej reakcji. Gdyby kolega nie zrozumiał pytania, to mogę zapytać inaczej: proszę o przedstawienie jakie światło jest potrzebne i jaka będzie wydajnośc reakcji w zależności od energii światla zastosowanego do jej prowadzenia.
  • #1656
    orzech2003
    Level 12  
    Odpowiadam. Tak jak pisałem wcześniej, wspomnianą pracę czytałem, ale nie jestem jej autorem. Fizyka chemiczna nie jest moją specjalnością. Autora znam, ale nie upoważnił mnie do ujawniania jego tożsamości.
    Informację o zjawisku podałem, może ktoś się zainteresuje i poszuka dalej sam, także bilansu energetycznego reakcji.
    Co do światła. Tak jak pisałem zjawisko zachodzi przy oświetleniu UV, a składowa promieniowania w świetle słonecznym występuje, nawet na powierzchni ziemi.
  • #1657
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Orzech2003, jesteś typowym przykladem osobnika, który zabiera głos w tematach o których bladego pojęcia nie ma i jeszcze z tej niewiedzy próbuje sobie aureolę zbudować.
    To, co z takim wysiłkiem znalazłeś, i autora publicznie dostępnej pracy tajemnicą osłaniasz, to studenci robią na ćwiczeniach laboratoryjnych:
    http://www.nw.pwr.wroc.pl/~trawczynski/wyklad...CWICZENIA_lab_INSTRUKCJE/(_346wiczenie_2).pdf
    I już Ci studenci wiedzą, że reakcja wymaga wysokoenergetycznego ultrafioletu, a wydajność tej reakcji jest daleka od 100%.
    Zatem zanim znowu ogłosisz kolejną rewelację darmowej energii dla całej planety, a może i wszechświata całego, to poczytaj trochę i popytaj tych, co w danej dziedzinie wiedzą COKOLWIEK.

    Drobny przyklad Twoich kwalifikacji:
    Orzech2003 wrote:
    Fizyka chemiczna

    Znasz taką naukę? Bo ja nie.
  • #1658
    orzech2003
    Level 12  
    A oto przykład kwalifikacji Kolegi
    http://zfch.amu.edu.pl/
    Zakład fizyki chemicznej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

    Zapewne zdaniem szanownego Kolegi istnienie tego Zakładu jest tylko oszustwem, które spreparowałem na poczekaniu, aby zrobić Koledze na złość.

    A tak na zakończenie.
    Nigdy nie twierdziłem, że jest to moja specjalizacja, mam inną, także techniczną. Do tej pory przekonany byłem, że na forum mogą zabierać głos wszyscy, nawet jeżeli przekazywane informacje mają charakter ciekawostek lub mają na celu zachęcenie innych forumowiczów do własnych poszukiwań.
    Niesty widzę, że się pomyliłem. Musiałbym pewnie spełnić nieznane mi bliżej wymagania, abym zyskał prawo do otwarcia ust.
    Także rolę moderatora rozumiałem inaczej, przykro mi, pomyliłem się.

    Pozostając z wyrazami szacuku, dla pozostałych kolegów.
  • #1659
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    orzech2003 wrote:
    A oto przykład kwalifikacji Kolegi
    http://zfch.amu.edu.pl/
    Zakład fizyki chemicznej Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

    Zapewne zdaniem szanownego Kolegi istnienie tego Zakładu jest tylko oszustwem, które spreparowałem na poczekaniu, aby zrobić Koledze na złość.

    Jest to jeden z nielicznych przypadków budowania "nowej" dziedziny wiedzy aby stać się innym niż wszyscy. Dziedzina ta od wielu, wielu lat nosiła (i nosi) nazwę chemii fizycznej. natomiast fizyka chemiczna to:
    W zasadzie całość zagadnień fizyki chemicznej jest zawarta w chemii fizycznej i podział zagadnień na fizykę chemiczną i chemię fizyczną jest bardzo umowny. Praktycznie biorąc z fizyką chemiczną ma się do czynienia wtedy gdy fizycy zajmują się chemią, zaś z chemią fizyczną wtedy gdy chemicy adaptują techniki i teorie fizyczne do swoich celów.
    ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Fizyka_chemiczna )

    orzech2003 wrote:
    Nigdy nie twierdziłem, że jest to moja specjalizacja, mam inną, także techniczną. Do tej pory przekonany byłem, że na forum mogą zabierać głos wszyscy, nawet jeżeli przekazywane informacje mają charakter ciekawostek lub mają na celu zachęcenie innych forumowiczów do własnych poszukiwań.

    Jednakże, jeżeli do wypowiedzi pojawia się uwaga lub prośba o udokładnienie wypowiedzi, to należy to wykonać, a nie odpowiadać strasznymi ogólnikami, proponować aby pytający sam poszukał albo brak odpowiedzi kwitować "ja się na tym nie znam". Chciał kolega zabrać głos w dyskusji - trzeba było najpierw swojego kolegę, autora pracy, zapytać.

    orzech2003 wrote:
    Niesty widzę, że się pomyliłem. Musiałbym pewnie spełnić nieznane mi bliżej wymagania, abym zyskał prawo do otwarcia ust.

    Wyżej podałem kryteria "zezwolenia na otwieranie ust": wiedza w danym temacie a nie tylko przytaczanie ciekawostek bez chęci i umiejętności odpowiadania na pytania.

    orzech2003 wrote:
    Także rolę moderatora rozumiałem inaczej, przykro mi, pomyliłem się.

    A gdzie kolega dostrzegł moje moderatorskie ingerencje w dyskusję z kolegą? Proszę wskazać stosowne moje posty.
  • Tespol
  • #1660
    Chris_W

    Level 38  
    Reakcje w gazach nigdy nie były takie proste. Najlepszym wyjściem jest kiedy produkt może się jakoś "wydzielać, wytrącać, oddzielać" - wtedy równowaga reakcji może być przesunięta w skrajnie korzystne warunki i zyskuje się na wydajności i szybkości. Jak z jakiegoś autoklawu ciśnieniowego wytrącać wodór? Jedyne co mi przychodzi na myśl, to jakiś rodzaj dializy gazu. Ale bilans energetyczny jest nieubłagany - potrzeba na to kolosalne ilości energii - światła UV w widmie słońca jest mało (większość zostaje "na atmosferze") no i moce tego światła są niskie, niestety. Także słońce jest potężnym generatorem, ale jego energia się mocno rozprasza - dostajemy za małą moc na metr kw. aby realnie z tego korzystać.
  • #1661
    kwantor
    Level 38  
    Chris_W wrote:
    Reakcje w gazach nigdy nie były takie proste

    Słońce i nie tylko, jest takim ewenementem, główna energia wydziela się na wskutek fuzji wodorowej.
    Takie coś jest możliwe dzięki potężnej masie planety i jej grawitacji, która zapewnia gigantyczne ciśnienie. To działa jak nieustająca pompa i tak ma jeszcze pracować 5 mld. lat -dla mnie to cud ( nie jestem fizykiem ani naukowcem).
    Uważam, że ludzkość powinna w jak największym stopniu wykorzystywać ten cud natury, właśnie już w przestrzeni kosmicznej (skoro już tam jesteśmy) gdzie nie przeszkadza atmosfera i z tamtąd transportować ile się da na ziemię.
    Rozmieszczenie takich "przekaźników/przetworników" orbitalnie jest w stanie zapewnić ciągły dopływ energii, bez potrzeby magazynowania.
    Dziś jest to pewno moja fantazja, ale kto wie czy tak właśnie nie będzie.
    potencjał jaki drzemie w głowie człowieka jest nieograniczony, tylko potrzebna jest solidarność i "wspólny język".

    Kiedyś ludzie budowali wieżę Babel i było by im się to udało, aż sie Bóg wystraszył i zainterweniował :D
  • #1662
    Chris_W

    Level 38  
    Na Słońcu nie mamy do czynienia z reakcjami gazów.
    Korzystanie z energii słonecznej na ziemii poprzez bezpośrednią konwersję tej energii jest trudne, bo żeby uzyskać konkretne moce porównywalne do obecnego stanu energetyki trzebaby zasłonić znaczny obszar globu - czyli moc na metr kwadratowy jest mała. Lepiej wygląda pośrednie korzystanie z energii słońca (np. woda i wiatr). Wg mnie fotowoltaika może być conajwyżej wspomaganiem i dywersyfikacją źródeł energii, ale nie nadaje się do tworzenia energetyki. Jedyne gdzie te panele miałyby sens to pierścień wokół ziemii na orbicie - ale to fantastyka najbliższych dziesiątek/setek lat. Na dzień dzisiejszy pozostaje EA, węglowe są "bee", wodne nie pokrywają całkowitego zapotrzebowania, w Polsce są raczej niemożliwe do zbudowania, a wiatrowe mają tak wielkie wahania mocy, że nie moga służyć jako główne zasilanie - one, na przykład, mogłyby zasilać produkcję paliw przy odrobinie rozwoju technik - bo szkoda stabilną moc z EA marnować na produkcję paliw a niestabilną moc ładować w sieć?
    Zakładam że w najbliższych latach będą rozwijać się techniki produkcji paliw zasilane bezpośrednio z prądu/ciepła i będą one mogły być "sztucznym obciążeniem" dla elektrowni w czasie zaniżonego poboru.
  • #1663
    kwantor
    Level 38  
    Chris_W wrote:
    Na Słońcu nie mamy do czynienia z reakcjami gazów.


    W jądrze słonecznym temperatura wynosi około 16 000 000 K, a ciśnienie w granicach 300 miliardów atmosfer. W tych warunkach dochodzi do zderzeń jąder atomów wodoru, czyli zachodzą reakcje termojądrowe, w trakcie których, atomy wodoru przechodzą w hel.
    Dla mnie są to gazy.

    http://www.sciaga.pl/tekst/23203-24-slonce_zjawiska_zachodzace_w_slońcu

    Słońce, jest to kula gazów.
    Każda sekunda życia Słońca to przemiana 4 milionów ton wodoru w energię -co i tak jest bez znaczenia, bo słońca na ziemi i tak nie zrobimy. Ono jest i warto się zainteresować tą energią.
    Panele fotowoltaiczne, to mam wrażenie, że jest to takie uciekanie przed podatkami- taka moda i skąpstwo.
    Globalnie nie wiele zmienia, a zysk realny po zainwestowaniu jest taki sobie, jak na mój ptasi rozumek.
    Interes się fajnie kreci, bo zarabiają też wytwórcy takich ogniw.
    W kosmosie temperatura w promieniach słońca dochodzi do granic 200 st.
    Kierując wysiłki i kasę wpompowaną w gwiezdne i ziemskie wojny+ racjonalne myślenie i zaprzęgnięcie części bogactwa nadętych bogaczy (zamiast robić wycieczki turystyczne na ksieżyc) można naprawdę dużo energi ściągnąć.
  • #1664
    helmud7543
    Level 43  
    Konkretnie to jednak nie gazy (byłby gazami w warunkach normalnych czy jak to się tam nazywa) tylko plazma - stan skupienia przypomina gaz, ale zderzenia cząsteczek nie są tam sprężyste jak w gazie.
  • #1665
    kwantor
    Level 38  
    Nie ma sensu nad tym dyskutować-jest wodór?- jest jest to gaz? -jest, jest to paliwo do wytwarzania energii?- jest.
    Na początku był tylko gaz.

    Gaz może być cieczą, plazmą, czy czym tam chce.
    Może stać się nawet diamentem i skałą. Może przybierać różne fazy.
    Nie w tym rzecz, bo nie robimy tutaj akceleratora, tylko gdybamy nad przyszłością zasilania, w miarę taniego i przyjaznego dla otoczenia.
    Ja jestem na to za głupi, a nawet ci mądrzy z uczelni, tutaj niczego nie wniosą, gdy rozpiszą cały proces fotosyntezy, reakcji itp. bo to już dawno zostało zrobione.
  • #1666
    Chris_W

    Level 38  
    No cóż moja chałupa też może być gazem - a co tam - może być gazem to jest gazem! Trzeba tylko doprowadzić temperaturę taką jak na słońcu do mojego centralnego ogrzewania :D
    Jest jeszcze druga kwestia, że na słońcu mówienie o wodorze jest "umowne" - to nie jest w żadnym stopniu ani gaz ( w ujęciu stanu fizycznego) ani pierwiastek gazowy w ujęciu chemicznym (tylko jego jądro, powstają też inne jądra) - po prostu mówi się o plaźmie która niejako te dwa stany "niebycia gazem i niebycia atomem" opisuje. Reakcje też nie mają podłoża chemicznego o którym pisałem wcześniej a który cytowałeś - reagują nie atomy, tylko jądra między sobą - to całkowicie odmienne procesy korzystające z całkowicie odmiennych praw.
  • #1667
    helmud7543
    Level 43  
    kwantor wrote:
    Nie ma sensu nad tym dyskutować-jest wodór?

    To nie był przytyk tylko sprostowanie. Jak dyskusja nad syntezą termojądrową ma być merytoryczna to trzeba nazywać rzeczy po imieniu - tak przynajmniej mi się wydaje.
    Co do ogniw słonecznych - nie ma szans, żeby zaspokajały ogólne zapotrzebowanie na energię. Za to jako dodatkowe źródło w każdym domu (może energetyka częściowo rozproszona?) - czemu nie? Energia mogłaby być gromadzona może w postaci wodoru a ten przetwarzany z powrotem na prąd elektryczny w razie potrzeby. Od biedy ogniwa słoneczne można spróbować zbudować samemu - ale wielkiej wydajności nie można raczej oczekiwać :-) Nie wiem jak szybko degenerują się ogniwa słoneczne.
  • #1668
    kwantor
    Level 38  
    Chris_W wrote:
    No cóż moja chałupa też może być gazem - a co tam - może być gazem to jest gazem! Trzeba tylko doprowadzić temperaturę taką jak na słońcu do mojego centralnego ogrzewania

    Różnica jest taka, że tych warunków nie osiągniesz i gaz który powstanie , nie będzie wodorem, dodatkowo kupę sadzy i śmieci.
    Na słońcu coś powstaje z wodoru, a nie wodór z czegoś, istotna różnica.
    Dla mnie kolego możesz sobie doprowadzić taką temperaturę w kaloryferach 16 000 000 K, a ciśnienie w granicach 300 miliardów atmosfer i rozwiązać problem energetyczny,
    razem z kwestią sarkazmu.
  • #1669
    vodiczka
    Level 43  
    marek-zarzycki wrote:
    Zamieściłem to w "śmiesznych obrazkach", ale nie jest to raczej śmieszne (patrz ceny energii, paliwa):

    Wrócę do tych obrazków, post #1639. Nasza siła nabywcza zmalała w stosunku do cen nośników energii ale wzrosła w stosunku do zdecydowanej większości innych produktów do których wytworzenia i dystrybucji zużywa się energię. Czyli nie jest tak źle choć mogłoby być lepiej. :D
    A wzrost cen energii skuteczniej zachęca do jej oszczędzania i pobudza postęp techniczny niż apele ekologów.
  • #1670
    gaz4
    Level 33  
    Podawanie niesprawdzonych informacji z netu dotyczy obu stron tego sporu.
    Np. często czytam, że wiatraki masakrują ptaki i zajmują tysiące hektarów
    ziemi potrzebnej do uprawy żywności. Aby było śmieszniej jest tak dużo farm
    wiatrowych w Polsce i w odróznieniu od atomówek można podejść do nich na
    kilka metrów by każdy mógł zweryfikować owe informacje osobiście. Może
    zostawmy argumentację typu "przeciwnicy nie chcą poznać prawdy o tym co
    piszę", a przede wszystkim nie wykorzystujmy niewiedzy JEDNEJ osoby do
    przenoszenia jej na całą grupę.

    UPS do fotowoltaiki podłączę tylko na wypadek dłuższej przerwy w dostawie
    pradu. W ciągu ostatnich 5-ciu lat brak prądu to góra 1 godzina na rok,
    więc nie widze powodu by jego koszt wciągnąć do kosztu PV. Natomiast w
    przypadku wentylacji w nocy będzie ona działała grawitacyjnie, bez
    dogrzewania tak jak to jest obecnie. Nie ma sensu dogrzewanie powietrza
    nocą, tym bardziej że w chłodzie lepiej się śpi. Jakby nie było bez aku da
    się wykorzystać możliwości PV w 100%. W niektórych wypadkach można też
    poprzestać na prądzie stałym, więc odpadnie także koszt falownika. W
    podobny sposób powinno patrzeć się na OZE, czyli tak ustawić system
    energertyczny aby w przypadku braku prądu z wiatraków lub PV nie trzeba
    było sięgać po moc szczytową a przynajmniej mocno ją ograniczyć. Dynamiczne
    taryfy w inteligentnych licznikach w mojej opinii są najlepszym rozwiązaniem.

    Zasada zachowania energii obowiązuje także w chemii. Oznacza to, że dla
    uzyskania wodoru którego spalenie da 1 kWh trzeba do rozkładu wody zużyć
    1 kWh w UV. W rzeczywistych warunkach będzie to znacznie więcej, bo należy
    uwzględnić sprawność procesu. Słońce jako źródło UV odpada, bo jesto go tam
    po prostu za mało, na poziomie 3%. Zwykła elektroliza (spr. 70%) przy pomocy PV
    (spr. 15%) dałaby wodór z wydajnością ok. 10%. W jednej z książek Verne'a
    sprzed ponad 100 lat pewien inzynier mówił, że wodór to energia przyszłości.
    Obecnie mówi się, że wodór to paliwo przyszłości. Na 99% za 100 lat będzie
    się dużo mówiło o tym, że wodór to gaz przyszłości. Nihil novi sub sole.
    Zupełnie inną sprawą jest wykorzystanie wodoru w przemyśle. Większość gazu
    ziemnego używanego przez chemię służy do wyprodukowania wodoru, a więc
    pomysł z elektrolizą przy pomocy nadmiarowego pradu jest jak najbardziej na
    miejscu. Z jednej strony byłoby to pewnego rodzaju "sztuczne obciązenie"
    dla sieci które może zlikwidować problem OZE. Z drugiej każdy m3 tak
    wyprodukowanego wodoru to prawie 1 m3 zaoszczędzonego gazu ziemnego, a jak
    wiadomo jest on bez mała idealnym paliwem dla elektrowni szczytowych. W ten
    prosty sposob wiatr i Słońce mogą stabilnie działać bez magazynowania energii.
  • #1671
    _jta_
    Electronics specialist
    Tabela nuklidów (Karlsruhe) - można kupić, albo przejrzeć linki i znaleźć dane,
    na przykład: HANDBOOK OF NUCLEAR DATA FOR SAFEGUARDS, gdzie jest
    szczegółowa informacja, co powstaje z rozszczepienia i jak się rozpada.
    Jakby czegoś brakowało, to w Periodes radioactives są czasy rozpadów.

    :arrow: helmud7543 - Czy zauważasz, że #1641 nie jest odpowiedzią na moje pytanie?
  • #1672
    marek-zarzycki
    Level 27  
    vodiczka wrote:
    Nasza siła nabywcza zmalała w stosunku do cen nośników energii ale wzrosła w stosunku do zdecydowanej większości innych produktów do których wytworzenia i dystrybucji zużywa się energię. Czyli nie jest tak źle choć mogłoby być lepiej.

    Czy kolega jeszcze wie o czym pisze?

    Średnia krajowa:
    - w 2004 roku: 1700 zł netto.
    - w 2012 roku: 2600 zł netto.

    Jeszcze raz spójrz na tabelkę na tym obrazku i zobacz ILE możesz sobie więcej kupić za 900 zł różnicy. Siła nabywcza SPADŁA wobec niemal WSZYSTKIEGO, a ceny gazu, energii elektrycznej i benzyny podskoczyły o 100%.
  • #1673
    krru
    Level 33  
    kwantor wrote:
    Nie ma sensu nad tym dyskutować-jest wodór?- jest jest to gaz? -jest, jest to paliwo do wytwarzania energii?- jest.
    Na początku był tylko gaz.


    To nawet nie jest wodór. To są protony i elektrony luzem.
  • #1674
    saskia
    Level 39  
    To jest najbardziej prawdopodobne!- Koniec komentarza.
    Czy ktorys z tych naukowcow pobral probke ze slonca? hmm................... sadze ze nie..... wic sa to tylko domysly udowadniane na przerozne sposoby, ktore nie moga .. po prostu nie moga byc w 100% wiarygodne.
    Dlaczego? Podaj powod !, To zaraz wyjasnie naukowo. :-)
  • #1675
    vodiczka
    Level 43  
    marek-zarzycki wrote:
    Jeszcze raz spójrz na tabelkę na tym obrazku i zobacz ILE możesz sobie więcej kupić za 900 zł różnicy. Siła nabywcza SPADŁA wobec niemal WSZYSTKIEGO, a ceny gazu, energii elektrycznej i benzyny podskoczyły o 100%.

    Ja porównywałem ceny 2012 /1989 i tam jest wzrost 11 pozycji na 15.
    Porównując 2012/2004 wygląda to dużo gorzej tylko proszę nie zapominać że w 2008 rozpoczął się światowy kryzys i jeszcze z niego nie wyszliśmy.
  • #1676
    helmud7543
    Level 43  
    _jta_ wrote:
    helmud7543 - Czy zauważasz, że #1641 nie jest odpowiedzią na moje pytanie?

    Jakie było pytanie?
  • #1678
    helmud7543
    Level 43  
    Uczciwość, odpowiedzialność i zdrowy rozsądek.
  • #1679
    _jta_
    Electronics specialist
    To ja przypomnę pytanie, od którego zacząłem w #1624 07 Lis 2012 14:46
    To mam pytanie: czym się różni taki projekt, jaki byś poparł, od obecnego?
    Napisałeś w #1625 07 Lis 2012 15:47 Krótko i "prosto z mostu" - ludźmi.
    Na pytanie o ich cechy piszesz: Uczciwość, odpowiedzialność i zdrowy rozsądek.
    Ludzi o takich cechach jest w Polsce nawet sporo - więc popierasz projekt EJ?
  • #1680
    helmud7543
    Level 43  
    Nie.
    Ludzi o takich cechach nie widzę wśród osób, które podejmują decyzje. Napiszę to jeszcze inaczej - jestem entuzjastą energii jądrowej jako pewnego rodzaju technologię czy jako dziedzinę nauki - fizykę jądrową, natomiast sytuacja społeczno polityczna (której skutki odczuwam, razem z rodziną, odczuwają moi znajomi oraz klienci), afery, podejście rządzących do właściwie każdej dziedziny życia nakazuje mi opowiedzieć się przeciw. Elektrownia jądrowa to nie zabawa i tu nie mam miejsca na fuszerkę. A obecnie nie ma co liczyć na coś więcej. Opowiedzenie się za lub przeciw konkretnej sprawie - czyli budowie elektrowni atomowej w Polsce, musi być motywowane realną sytuacją i wszystkimi istotnymi aspektami. Więc sam fakt, że istnieje technologia umożliwiająca względnie bezpieczną produkcję prądu z wykorzystaniem łańcuchowych reakcji rozszczepienia, nie wystarczy. Trzeba wziąć pod uwagę czynnik ekonomiczny, uniezależnianie się od innych państw (tu kolejne pytanie, na które akurat nie znam odpowiedzi - czy mamy paliwo i przy okazji zbudujemy zakład wzbogacania czy trzeba by je było kupować, a jeśli kupować to surowiec czy gotowe paliwo?). Ważny jest też czynnik społeczno-polityczny - ani my sami, jako obywatele nie dbamy o siebie, ani politycy nie dbają o nas. Ten czynnik zdecydował o mojej decyzji.