Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia atomowa w Polsce - tak czy nie?

shg 17 Lip 2009 11:55 180699 1702
  • #331
    Dźwąng
    Poziom 9  
    Jak najbardziej tak! Polsce potrzebna jest elektrownia jądrowa.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #332
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    forestx napisał:
    I jeszcze jedno: sprawa energii odnawialnej/ekologicznej:
    Nie ma 100% czystej energii
    Generalnie budowa tzw. cywilizacji technicznej polega na zmienianiu środowiska, w tym i ekosystemu. Problem w tym, żeby jak najmniej niszczyć, albo inaczej mówiąc nie niszczyć elementów krytycznych z punktu widzenia systemu. Niestety wszędzie tam, gdzie wkracza pieniądz, a za nim polityka, kryteria logiczne przestają się liczyć.
    Tak więc teoretycznie "energia czysta" to taka, która wywołuje najmniejsze zmiany w środowisku, a w praktyce wszystko zależy od tego jaką siłą dysponują ścierające się lobby(w tym również w mediach).
  • #333
    woogoo111
    Poziom 13  
    "Wiatrak: szatkuje ptaki, generuje infradźwięki, kury się nie niosą w okolicy, a krowy mleka nie dają."

    Tutaj to spora przesada, mieszkam w miejscowości gdzie są wiatraki. Żadne z wymienionych zjawisk nigdy nie zaszło, a hałasu wytwarza więcej przejeżdżający drogą samochód.
  • #334
    Chris_W

    Poziom 37  
    No racja.
    Ale to są uprzedzenia - i nawet jak będzie autostrada obok takich delikwentów oni stwierdzą że w tle słyszą świst łopat pobliskich wiatraków - bo to jest nastawienie 'życzeniowe' - tak chcą żeby coś 'było', że im się zmysły w tym kierunku ustawiają.
  • #335
    forestx
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Chris_W napisał:
    Ale to są uprzedzenia
    - nie wiem czy pamiętacie co się działo przy budowie Żarnobyla: protesty, blokady dróg.
    Ciekawe co wymyślą "zieloni" przy budowie nowej elektrowni.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #336
    cirrostrato
    Poziom 36  
    forestx napisał:

    Ciekawe co wymyślą "zieloni" przy budowie nowej elektrowni.
    Będą się zastanawiać ile wziąć za ,,konsultację ekologiczną".
  • #337
    adam_b
    Poziom 14  
    No to wtrącę jeszcze raz soje trzy grosze.
    Jeżeli chodzi o 100 % czystą energię(ekologiczną) to takowa nie istnieje, wiele postów to wyjaśnia, chodzi raczej o energię z źródeł odnawialnych. Co do infra dźwięków są to fale dźwiękowe nie słyszalne dla człowieka więc raczej trudno polemizować nad tym czy użytkownicy autostrady emitują "głośniejsze" dźwięki. Elektrownie tzw. konwencjonalne opalane węglem kamiennym lub brunatnym a teraz coraz częściej spalające razem z węglem biomasę (rozdrobnione drewno, mączka kostna itp.) są realnie dużym emiterem zanieczyszczeń atmosfery, gleby oraz wód. Istnieją jeszcze elektrownie z zw. kotłami fluidalnymi, które raczej spalają "paliwo", które raczej jest odpadami, więc możemy nazwać je spalarniami śmieci. Realnie jesteśmy skazani na inwestycje w elektrownie atomową ponieważ już w niedługim czasie zabraknie nam "prądu" i będziemy musieli uzależnić się od obcej dostawy energii. Oczywiście racje mają Ci wszyscy którzy pokazują że nie mamy swojego paliwa i będziemy zależni odo dostaw z zewnątrz, że inwestycja w elektrownie jest droga(technologia i budowa) ale w ogólnym rozliczeniu będzie to tania alternatywa produkcji energii elektrycznej. Odezwą się głosy na temat energii odnawialnej ale tu należy wziąć po uwagę ilość MW jakie można wyprodukować i jakie nakłady finansowe należy ponieść by jw uzyskać. Polska jest krajem o małym nasłonecznieniu a także tzw. wietrzność nie jest zachwycająca, więc tego rodzaju źródła mogą być uważane jako lokalne i na pewno w pełni nie uzupełnią rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną. Należy obawiać się tylko tego by inwestycja w energetykę jądrową nie spotkała się z realiami polskimi i nie stała się kolejnym niewypałem, na który wydano dużo funduszy. Już mamy powołanego specjalistę rządowego w tej dziedzinie, który ma "dbać" by było dobrze. Ciekawe ile z funduszy przeznaczonych na energetykę jądrową będzie przekazane na budowę elektrowni a ile na tematy około elektrowniane(multimedialne prezentacje, dużo ekspertyz, spotkania sztabu ekspertów) jak to bywa przy wielu projektach( możemy porównać z euro 2012). Trochę długo ale takie są moje przemyślenia
    Adam
  • #338
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Skąd ten pomysł, że w Polsce zabraknie prądu? Póki co energochłonne działy produkcji (i nie tylko) przejmują w szybkim tempie Chińczycy i Hindusi, międzynarodowe koncerny pomalutku się zwijają z Polski na wschód, a w życiu codziennym na gwałt i pod przymusem wprowadza się technologie energooszczędne, zmniejszające zużycie energii często o kilkadziesiąt procent (oświetlenie, ogrzewanie i in.).
    Co do braku paliwa, to na razie węgla brunatnego "ci u nas dostatek", a i czasy gdy elektrownie wypuszczały przez komin tony zanieczyszczeń już minęły.
  • #339
    adam_b
    Poziom 14  
    Energi zabraknie z prostego powodu ponieważ elektrownie starzeją się i w niedługim czasie będą nadawały się do zamknięcia, inwestycje w odnowienie energetyki nie są na takim poziomie by zabezpieczyć te ubytki. Na palcach u jednej ręki można policzyć nowe elektrownie, remontowanie już istniejących elektrowni nie zawsze jest ekonomiczne, ponieważ należałoby wymienić za dużo urządzeń, a także wydłużanie okresów między remontowych nie wpływa korzystnie na pracujące urządzenia, wprowadza się tu źle pojętą ekonomię. Nie tylko energochłonny jest przemysł przecież w gospodarstwach domowych jest coraz więcej urządzeń elektrycznych, które pozostawiane są w stanie czuwania i bezustannie pobierają prąd, komputery i coraz częściej montowane instalacje klimatyzacji, itp. Więc jeżeli nie zainwestujemy w odbudowę mocy wytwórczej to będziemy mieć kryzys energetyczny.Co do emisji zanieczyszczeń to rzeczywiście w porównaniu do minionego okresu jest lepiej ale czy dobrze to też można polemizować ponieważ przy spalaniu paliw na tak dużą skalę jak w elektrowniach produkuje się duże ilości zanieczyszczeń. Istnieją instalacje odsiarczania spalin ale nigdy nie następuje to w 100%, produkcja popiołu, żużla, zużywanie dużych ilości wody, wiadomo część tych odpadów została przekwalifikowana jako produkty uboczne przy wytwarzaniu energii elektrycznej ale trzeba mieć miejsce gdzie można je złożyć( kopalnie ). W spół spalanie biomasy z węglem pozwala na mniejszy udział węgla w procesie wytwarzania energii elektrycznej, budowanie kotłów z paleniskami fluidalnymi pozwala na spalanie tzw.paliwa( szerokie pojęcie). Już teraz w elektrowniach opalanych węglem kamiennym stosuje się określenie że spala się paliwo a nie węgiel. Nie będę tu używał szczegółowych opisów jakościowych paliw ponieważ nie jestem w posiadaniu takowego ale (pracuję w energetyce) wiem co podoją się do spalania i co dzieje się z urządzeniami, które nie są przystosowane do tzw. w spół spalania biomasy tylko pyłu węglowego. Te i inne działania instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju mogą doprowadzić do braku energii elektrycznej.
    Pozdrawiam
    Adam
  • #340
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Mówimy tu o jednej elektrowni jądrowej, która pokryje kilkanaście procent zapotrzebowania Polski na energię. Oznacza to dokładnie tyle, że i tak trzeba będzie inwestować w energetykę węglową i remontować, czy przerabiać istniejące elektrownie, tudzież stawiać nowe bloki energetyczne.

    ps ciekawe kto tak pobiera tę energię, bo jak sobie porównam moje mieszkanie 20 lat temu i dziś, to pobór energii jest zdecydowanie mniejszy.
  • #341
    adam_b
    Poziom 14  
    Oczywiście jedna elektrownia nic nie zmieni dlatego jak wspomniał kolega należy przystąpić nie tyle do remontów elektrowni(niektóre są już tak leciwe) co do odbudowy mocy wytwórczej. Inwestowanie w większe bloki energetyczne. Dla niezależności w zaopatrzeniu powinniśmy inwestować w energetykę konwencjonalną a także w odnawialne źródła energii w rejonach w których to się opłaca. Dobrym rozwiązanie jest wspieranie indywidualnych elektrowni przydomowych. Wydaje mi się, że nasze prawo energetyczne nie jest na tyle elastyczne ale można to zmienić, jeśli się chce. Co do zużycia energii elektrycznej to naprawdę przeciętny Polak zużywa jej znacznie więcej niż 20 lat temu. Jak wspomniałem wcześniej aktualne działania osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo energetyczne kraju może doprowadzić do deficytu energetycznego. Naprawdę wiele elektrowni w Polsce pracuje na przestarzałych urządzeniach tylko modernizowanych, żeby dotrzymać kroku wzrastającemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną trzeba stawiać nowe bloki nawet w miejscu już istniejących elektrowni(tzw.odbudowa mocy wytwórczej).
  • #342
    Chris_W

    Poziom 37  
    Dlatego tak modne są teraz mikro-elektrownie - szkoda że przepisy nie są ulgowe dla takowych - jeśli miałyby one pracować 'na sieć'.
    Właściwie słowa tu używane są piękne - tak piękne, że pachną amboną sejmową - 'to trzeba, tamto trzeba' - każdy to wie - i każdy może to mówić - gorzej jest z wdrożeniem tych słów (albo znalezieniem na to pieniędzy).
    Przypomina mi się Atlantyda (Platon - Timaios) gdzie też opisano utopię co jak powinno być - tylko czy w ówczesnych Atenach ktoś się tym przejął i wdrożył pomysły?
  • #343
    adam_b
    Poziom 14  
    Czytając zamieszczone tu wypowiedzi widać że istnieje świadomość społeczna na ten temat i co należy zrobić, jednak smutne jest to jak wspomniał kolega, że nie istnieje świadomość polityczna by dokonać zmiany. Przykre ale prawdziwe. Przepraszam że tak zeszło na politykowanie ale poruszono już tutaj wiele spraw związanych z problemem energetyki i ręce opadają nad rzeczywistością jaka nas otacza.
  • #344
    leonow32

    Poziom 30  
    marek_Łódź napisał:
    ps ciekawe kto tak pobiera tę energię, bo jak sobie porównam moje mieszkanie 20 lat temu i dziś, to pobór energii jest zdecydowanie mniejszy.

    Ja sobie przypominam, że 20 lat temu w domu miałem kilka żarówek, lodówkę, telewizor, radio, pralkę i żelazko. Teraz oprócz tego mam drugie radio, wieżę HI-FI, DVD/magnetowid, dekoder, dwa komputery, kuchenkę elektryczną, mikrofalę, kosiarkę, cały stos ładowarek baterii wszelakich. Niektórzy jeszcze mają klimę, której 20 lat temu nie było. Niedługo pod strzechy wjadą samochody elektryczne zamiast spalinowych, a wtedy zużycie prądu dopiero wzroście! Czymś tą benzynę trzeba będzie zastąpić.

    Śmiać mi się chce jak ktoś mówi, że wystarczy żarówki zmienić na świetlówki i elektrownia atomowa nie będzie potrzebna. Zużycie prądu systematycznie rośnie i będzie rosło, mimo wszystkich oszczędności. Inaczej zatrzymamy się w rozwoju.
  • #345
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Kiedyś używaliśmy latarki z żaróweczką zasilane z baterii; obecnie mamy latarki z LED-ami, zużywające mniej energii
    (i dające więcej światła, jeśli pochodzą od solidnej firmy), i akumulatorki, które mają lepszy stosunek energii zużytej do
    wyprodukowania plus ładowania, niż baterie jednorazowe. Kiedyś robiło się pralkę, od której się wymagało tylko tego,
    żeby prała; dziś producenci prześcigają się w tym, żeby dobrze prała zużywając przy tym jak najmniej energii.
    Pewnie podobnie jest z każdym sprzętem: kiedyś elektryczność uważano za luksus, i kto miał, cieszył się, że ma,
    i nie liczył kosztów; kiedy zaczęto jej powszechnie używać, to się okazało, że wielu jest takich, co liczą koszty...
  • #346
    nerevarine
    Poziom 21  
    Obecne sprzęty wykorzystujące elektryczność rzeczywiście mają mniejsze zapotrzebowanie na energię. Problem tylko w tym, że tych sprzętów mamy dużo więcej. I częściej ich używamy.
    Wielu jest takich którzy liczą koszty. Ale wielu jest także tych, którzy kosztów nie liczą. Więc wbrew pozorom zapotrzebowanie na energię się zwiększa. Klimatyzacje, chodzące całą dobę kompy, wieże i tv na czuwaniu. To wszystko zużywa jednak jakąś energię. Jednostkowo może to nie wiele, ale jeśli pomnożyć przez ilość domostw...

    Tak, elektrownia atomowa jest nam niezbędna. I na jednej się zapewne nie skończy...
  • #347
    michcio
    Specjalista elektryk
    leonow32 napisał:
    marek_Łódź napisał:
    ps ciekawe kto tak pobiera tę energię, bo jak sobie porównam moje mieszkanie 20 lat temu i dziś, to pobór energii jest zdecydowanie mniejszy.

    Ja sobie przypominam, że 20 lat temu w domu miałem kilka żarówek, lodówkę, telewizor, radio, pralkę i żelazko. Teraz oprócz tego mam drugie radio, wieżę HI-FI, DVD/magnetowid, dekoder, dwa komputery, kuchenkę elektryczną, mikrofalę, kosiarkę, cały stos ładowarek baterii wszelakich. Niektórzy jeszcze mają klimę, której 20 lat temu nie było. Niedługo pod strzechy wjadą samochody elektryczne zamiast spalinowych, a wtedy zużycie prądu dopiero wzroście! Czymś tą benzynę trzeba będzie zastąpić.

    Śmiać mi się chce jak ktoś mówi, że wystarczy żarówki zmienić na świetlówki i elektrownia atomowa nie będzie potrzebna. Zużycie prądu systematycznie rośnie i będzie rosło, mimo wszystkich oszczędności. Inaczej zatrzymamy się w rozwoju.



    Dochodzi jeszcze wentylacja mechaniczna, zmywarka, automatyka wszelakich kotłów C.O. (kiedyś nie było nawet pomp, tylko grawitacja), automatyczne bramy wjazdowe, garażowe w prawie każdym nowym domu (niewiele, ale ziarnko do ziarnka...), jak ktoś jest bogatszy, to i odladzanie podjazdu i dachu sobie zamontuje, oświetlenie ogrodu czy podbitki dachowej (co z tego, że można na diodach, one i tak pobierają energię), a tu jeszcze pompa do drenażu dojdzie, po ciemku też nie siedzimy, kiedyś przy żarówce 40W się siedziało, teraz w samej kuchni często same oświetlenie zabiera z 500W, ludzie kupują suszarki do bielizny. Nawet suszarka do włosów nie ma 400W tylko 2000W. Wodę gotuje się w czajniku elektrycznym (2,5-3 kW), z resztą taniej niż na gazie z butli. Non stop włączona centrala alarmowa i instalacja antenowa.
    Telewizor nie ma 14, tylko 42 cale.
    W komputerach kiedyś zasilacze miały po 100-200W. Teraz nie znajdziesz komputera z zasilaczem poniżej 400W, po prostu tego sprzęt wymaga.

    Postępu się nie zatrzyma, tak jak pisze @leonow32, to by oznaczało zatrzymanie się cywilizacji.

    Z resztą nie można ludzi zmusić, żeby ograniczyli zużycie. Energia elektryczna to towar jak każdy inny. Jak zużywam to płacę.
    Zakaz zużywania określonej ilości energii, to tak, jakby pójść do sklepu i wziąć dwa chleby, ale kasjerka nie pozwala nam ich wziąć pomimo, iż mamy pieniądze. Nie i tyle...

    Nie mówiąc o kompletnie bezsensownym wycofywaniu żarówek...
    To co niby ja mam zrobić? Założyć świetlówkę w toalecie? Przecież ona po pół roku się spali. Pieniądze pójdą w błoto. W piwnicy czy kotłowni, albo w przedpokoju? To samo co w toalecie, tylko dojdzie jeszcze niska temperatura piwnicy, w której świetlówka kompaktowa świeci 10 razy słabiej niż powinna. To samo w ogrodzie czy na zewnątrz.
    Do garażu też nie założę, bo tez się nigdy nie zwróci...
    Do lampki przy biurku/do czytania się kompletnie nie nadaje, bo można sobie oczy do reszty przy tym rozwalić.

    Wychodzi na to, że nadaje się ona wyłącznie do kuchni czy salonu... I co to za oszczędności na dwóch żarówkach?
    Nie mówiąc o ilości energii zużytej do produkcji świetlówki a do produkcji żarówki...

    PS: Co do tych pralek... Stare prały w wodzie. Nowe piorą w błocie... Niestety płukanie w błocie objawia się tym, że ten proszek jednak przeważnie zostaje na praniu...
  • #348
    Helmans
    Poziom 20  
    Jeszcze się nie wypowiadałem w tym temacie teraz to zrobie.

    Pewien nauczyciel wspominał jak jechał do Rosji za komuny na jakieś targi. Zaczepił kogoś bo chciał sie nieco dowiedziec na temat typu elektrowni co miała powstac w polsce (Żarnowiec). Ktoś mu odpowiedział że to jest zabytek techniki jądrowej i się nie nadaje by budowac następne. Drugi nauczyciel pracował przy tym projekcie i z jego rozmowy wynikało że bardzo żałuje że nie powstała. Wspominał o ekologach którzy licznie zjechali się po to by protestowac. Teraz w moim rejonie jest żarnowiec (elektrownia szycztowo-pompowa o mocy bodajże dla pracy tubinowej 716 MW a dla pompowej 800MW).
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Elektrownia_Wodna_%C5%BBarnowiec
    Jeszcze we Władysławowie istnieje elektrociepłownia http://www.energobaltic.com.pl/POL/ramka.htm Co też jest dośc dobrym i ekologicznym rozwiązaniem.

    Pozdrawiam
  • #349
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    leonow32 napisał:
    marek_Łódź napisał:
    ps ciekawe kto tak pobiera tę energię, bo jak sobie porównam moje mieszkanie 20 lat temu i dziś, to pobór energii jest zdecydowanie mniejszy.

    Ja sobie przypominam, że 20 lat temu w domu miałem kilka żarówek, lodówkę, telewizor, radio, pralkę i żelazko. Teraz oprócz tego mam drugie radio, wieżę HI-FI, DVD/magnetowid, dekoder, dwa komputery, kuchenkę elektryczną, mikrofalę, kosiarkę, cały stos ładowarek baterii wszelakich. Niektórzy jeszcze mają klimę, której 20 lat temu nie było. Niedługo pod strzechy wjadą samochody elektryczne zamiast spalinowych, a wtedy zużycie prądu dopiero wzroście! Czymś tą benzynę trzeba będzie zastąpić.

    Śmiać mi się chce jak ktoś mówi, że wystarczy żarówki zmienić na świetlówki i elektrownia atomowa nie będzie potrzebna. Zużycie prądu systematycznie rośnie i będzie rosło, mimo wszystkich oszczędności. Inaczej zatrzymamy się w rozwoju.


    Wyjaśniam - radio lampowe Barkarola pobierało ok. 60W, dziś mam tranzystorowe, poniżej 10W, telewizor w tych samych proporcjach (ruskiego Rubina nie wspomnę, bo to był niezły piecyk). komputer w tej chwili pobiera mi jakieś 100W średnio, ale wkrótce to zmniejszę. Żarówki w żyrandolu i lampce na biurku to zmiana z ok 500W na jakieś 80 przy podobnym rezultacie). Rozumiem, ze autor cytowanego wyżej postu jednocześnie słucha dwóch odbiorników radiowych, pracuje czy gra na dwóch komputerach i ogląda jeden film z magnetowidu, a drugi z DVD, grzejąc jednocześnie jedzenie w mikrofali i na piecyku elektrycznym.
    Śmiać mi się chce, gdy ktoś pisze, że postęp polega na wzroście konsumpcji energii.

    Jeśli faktycznie doczekamy pojazdów elektrycznych, to czeka nas głębsza reorganizacja, chociaż nigdzie nie jest napisane, że muszą być pędzone energetyką jądrową, bo pewnie trzeba by postawić kilkanaście EJ, a tego w Polsce ludzie nie doczekają.
  • #350
    forestx
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Porównałem rachunki za prąd i przez ostatnie 5 lat ilość kWh wzrosła u mnie o 40%.
  • #351
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Współczuję. Ale uważasz to za postęp?
    Ja w stosunku do 2004 mam minus 15%. W tym czasie przybyła mikrofala, żarówki zmienione gdzieniegdzie na lampy energooszczędne, pralka, i komputer wymienione na nowszą generację. Fakt, że trochę mniej pracuję na komputerze (to chyba też postęp).
  • #352
    cirrostrato
    Poziom 36  
    marek_Łódź napisał:
    radio lampowe Barkarola pobierało ok. 60W, dziś mam tranzystorowe, poniżej 10W, telewizor w tych samych proporcjach (ruskiego Rubina nie wspomnę, bo to był niezły piecyk)
    I tu się mylisz,w sklepach nie podaje się poboru energii TV bo te nowe ,,płaskie" do 0,5kW mogą chlać a historycznie ostatnie niekolorowe TV tranzystorowe sieciowe (np.Cygnus) ok. 70W.
  • #353
    leonow32

    Poziom 30  
    leonow32 napisał:
    Śmiać mi się chce jak ktoś mówi, że wystarczy żarówki zmienić na świetlówki i elektrownia atomowa nie będzie potrzebna. Zużycie prądu systematycznie rośnie i będzie rosło, mimo wszystkich oszczędności. Inaczej zatrzymamy się w rozwoju.


    marek_Łódź napisał:
    Śmiać mi się chce, gdy ktoś pisze, że postęp polega na wzroście konsumpcji energii.


    Panie kolego, a kto tak napisał? Ja? Postęp nie polega na konsumpcji energii tylko jej potrzebuje. Mając do dyspozycji świece woskowe i drewno - komputera nie zbudujesz. Jeżeli będziemy mieli ubogie zapasy energii, a nasze elektrownie będą pracowały na 100% mocy to stracimy możliwości rozwojowe. Każda nowa fabryka pochłania wielkie ilości prądu, każda budowla również potrzebuje prądu. Kolejny argument - ludzi jest coraz więcej. Każdy z nich chce gdzieś mieszkać, i to nie w lepiance glinianej ze świeczką i kozą w środku.

    Bez nowoczesnej energetyki staniemy w miejscu. Sieć nowoczesnych elektrowni jądrowych zapewni nam spokojną przyszłość. Nie będziemy musieli się obawiać, że Putin zakręci kurek albo jakiś arab podbije cenę ropy, albo że Unia dowali nam jakieś kary za nadmierne spalanie węgla. Złoża uranu są równomiernie rozłożone na świecie i żaden dostawca nie wykorzysta go do politycznych zagrywek (no chyba że Kim Dzong Il). Przykład Francji pokazuje, że energetyka jądrowa jest doskonałym źródłem prądu, którego nadmiar można nawet sprzedawać. W tym przypadku chodzi mi o Włochy, które zrezygnowały z elektrowni atomowych na korzyść węglowych, ale szybko okazało się, że te strasznie zadymiają środowisko i nie są wystarczająco wydajne by pokryć zapotrzebowanie, przez co Włosi zostali zmuszeni do kupowania prądu od Francuzów, jak na ironię produkowanego w elektrowniach atomowych.
  • #354
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    cirrostrato napisał:
    I tu się mylisz,w sklepach nie podaje się poboru energii TV bo te nowe ,,płaskie" do 0,5kW mogą chlać
    mogą, ale nie muszą. Z pobieżnego "ogladu" widzę, że sredniej klasy telewizor "dla mas" nie powinien pobierać więcej niż 200W, zresztą nie bardzo sobie wyobrażam możliwość eksploatacji 0,5kW grzejnika w mieszkaniu w srodku lata, no chyba, że z chłodzeniem wodnym.

    cirrostrato napisał:
    a historycznie ostatnie niekolorowe TV tranzystorowe sieciowe (np.Cygnus) ok. 70W.
    No. Jak najbardziej o takim postępie mówię. Weźmy taką Wisłę - 220W poboru przy 70W w porównywalnym Cygnusie. Mamy spadek poboru mocy do ok 1/3 w ciągu kilku/kilkunastu lat.

    leonow32 napisał:
    Panie kolego, a kto tak napisał? Ja? Postęp nie polega na konsumpcji energii tylko jej potrzebuje. Mając do dyspozycji świece woskowe i drewno - komputera nie zbudujesz. Jeżeli będziemy mieli ubogie zapasy energii, a nasze elektrownie będą pracowały na 100% mocy to stracimy możliwości rozwojowe. Każda nowa fabryka pochłania wielkie ilości prądu, każda budowla również potrzebuje prądu. Kolejny argument - ludzi jest coraz więcej. Każdy z nich chce gdzieś mieszkać, i to nie w lepiance glinianej ze świeczką i kozą w środku.
    skończył się czas energochłonnych technologii, które na gwałt transferowane są na wschód.

    leonow32 napisał:
    Bez nowoczesnej energetyki staniemy w miejscu. Sieć nowoczesnych elektrowni jądrowych zapewni nam spokojną przyszłość.
    Sieć elektrowni jądrowych w Polsce to bajka o żelaznym wilku. Na razie mówimy o jednej, która może zaspokoi 10, a moze 15% potrzeb i też z nią nie jesteśmy w stanie zdążyć w punkt, który uważa się za krytyczny.

    leonow32 napisał:
    Nie będziemy musieli się obawiać, że Putin zakręci kurek albo jakiś arab podbije cenę ropy, albo że Unia dowali nam jakieś kary za nadmierne spalanie węgla. Złoża uranu są równomiernie rozłożone na świecie i żaden dostawca nie wykorzysta go do politycznych zagrywek (no chyba że Kim Dzong Il). Przykład Francji pokazuje, że energetyka jądrowa jest doskonałym źródłem prądu, którego nadmiar można nawet sprzedawać. W tym przypadku chodzi mi o Włochy, które zrezygnowały z elektrowni atomowych na korzyść węglowych, ale szybko okazało się, że te strasznie zadymiają środowisko i nie są wystarczająco wydajne by pokryć zapotrzebowanie, przez co Włosi zostali zmuszeni do kupowania prądu od Francuzów, jak na ironię produkowanego w elektrowniach atomowych.
    Rozumiem, że mamy gdzieś obfite złoża węgla brunatnego, bo tajemniczy ktoś zabrania nim palić pod kotłem. Problem nie leży w zadymianiu, tylko w dobrowolnym podkładaniu własnej głowy pod topór obcinający nam kolejne elementy gospodarki i rżnięciu przez "polskie" władze gałęzi na której siedzimy wszyscy.
  • #355
    adam_b
    Poziom 14  
    Przykro ale są przepisy które z racji bycia w euro kołchozie musimy przestrzegać. Nasze władze nie potrafiły lub nie chciały wykorzystać możliwości zwiększenia limitów emisji więc mamy jak mamy. Teraz trzeba zastanawiać się nad budowaniem nowych elektrowni( odbudowa mocy wytwórczej). Czy rzeczywiście energetyka atomowa jest jedynym wyjściem, trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, na nie jest to,że uzależnieni będziemy od obcej technologii oraz dostawy paliwa i trzeba szukać miejsc na składowanie odpadów. Praktycznie ryzykowny jest tylko czynnik ludzki który zawsze jest winien wszystkich katastrof, co do zanieczyszczenia przy sprawnie działającej elektrowni atomowej to jest mniejsze niż przy konwencjonalnej. Na pewno jedna elektrownia nie wystarczy. Moim zdaniem na razie powinniśmy inwestować w tzw. energetykę konwencjonalną i "zieloną", to są technologie w zasięgu naszych możliwości. Czy jestem przeciw czy za to tak jak wspomniałem już wcześniej nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, na pewno należy liczyć się z tym, że będzie to jedyne ekonomiczne rozwiązanie. Na razie inwestujemy w budowę nowych bloków energetycznych, już w przyszłym roku ma ruszyć budowa nowego dużego bloku energetycznego w Jaworznie(woj. Śląskie), przebudowano kilka elektrowni w PKE i wybudowano nową. Ale co dalej to czas pokaże.
  • #356
    forestx
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    adam_b napisał:
    Moim zdaniem na razie powinniśmy inwestować w tzw. energetykę konwencjonalną i "zieloną"
    - mówiąc "zielona" masz na myśli odcień zieleni z banknotów emitowanych w stanach? Rząd ma w tyle zwiększanie limitów i zieleń energii. Przecież jeśli wyprodukowanie 1kWh kosztuje 15 groszy, a odbiorca zapłaci 50 groszy to mamy 35 groszy zysku (w tym podatki). Jak trzeba zapłacić za limit, zmodernizować urządzenia, założyć filtry to produkcja będzie kosztować 30 groszy, ty zapłacisz 1 zł: zysk to 70 groszy - prosta polityka. I proszę się nie łudzić, że rząd przepuści taką okazję.
  • #357
    adam_b
    Poziom 14  
    Zielona energia tzw. energia wytwarzana ze źródeł odnawialnych oraz tzw. w spół spalanie biomasy z węglem. Co do cen produkcji i sprzedaży czy myślisz że będą się zmniejszać, raczej nie. Pamiętać należy że cena energii jaką otrzymuje producent jest za niska do kosztów jej wytworzenia, ciągła zmiana ceny paliw nie jest rekompensowana wzrostem ceny prądu. Jak wspomniałem znaleźliśmy się w euro kołchozie i musimy tańczyć taj jak nam grają, słabość naszej polityki. Proszę poczytać jakie mamy tzw. limity emisji i ile to kosztuje, co zaprzepaszczono w sprawie energetyki. Jeżeli nic się nie zmieni to będziemy zależni od obcych producentów energii
  • #358
    forestx
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Polska energetyka zużywa 40 mln ton węgla rocznie.
    Wierzba energetyczna rośnie w tempie 8 ton rocznie na hektar.
    Proponuje zatem zlikwidować uprawę kartofli i pszenicy (w sumie sie nie opłaca więc lepiej importować) i uprawiać biomasę.
  • #359
    karasws502
    Poziom 17  
    Krótko i na temat, jestem ZA, lecz wolał bym elektrownie wodne na Wiśle. To by było bezpieczniejsze w razie jakiegoś niewypału.
  • #360
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: adam_b 25 Sie 2009 13:56
    Nasze władze nie potrafiły lub nie chciały wykorzystać możliwości zwiększenia limitów emisji więc mamy jak mamy
    Z tego, co mi wiadomo, rząd Tuska wywalczył spore zwiększenie limitów emisji CO2, i jesteśmy zdecydowanie
    uprzywilejowani w porównaniu z innymi krajami UE - poza takim "drobiazgiem", że mamy energetykę na węglu,
    a bardziej rozwinięte kraje mają bądź elektrownie jądrowe, bądź inne emitujące mniej (albo wcale) CO2 - oni już
    zrobili dużo w kierunku przestawienia energetyki na bardziej ekologiczną, my dopiero mamy to robić...

    Ciekawe, ile ha wierzby energetycznej byłoby potrzebne, żeby palić wierzbą zamiast węglem - pewnie wartość
    opałową ma ze 2 razy mniejszą, więc wychodzi 10 mln ha - to chyba nieco więcej, niż łączna powierzchnia lasów
    w Polsce, i niewiele mniej, niż mamy ziemi na uprawy rolne bez wliczania łąk... a może by tak wierzby na łąkach?

    Można też spalać w elektrowniach nadwyżki słomy - nie wszyscy rolnicy mają do czego wykorzystać wszystko,
    co u nich rośnie. Tylko nie tak, że szukamy jednego rozwiązania, jednej wielkiej akcji na "hurra", która wszystko
    załatwi - bo tak się nie da, to nie będzie efektywne - tylko po trochu różnych rozwiązań - trochę słomy, trochę
    wierzby, żeby na tej łące dalej rosło dość trawy, żeby nadal uprawiać zboże, a nie rośliny energetyczne...
    Pewnie się da, tylko to nieco więcej pracy, żeby to zorganizować - ale przecież "bez pracy nie ma kołaczy".