Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szkolenia elektronika Udemy
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia atomowa w Polsce - tak czy nie?

shg 31 Mar 2011 17:25 172713 1702
  • #931 31 Mar 2011 17:25
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    sonne2 napisał:
    Węglan wapnia to sól słabego kwasu i słabej zasady. Myślę, że możnaby go wykorzystać np: do zasypywania różnych wyrobisk, żwirowni. Być może umacniać nad morzem podmokły teren.

    Być może. Ale na pewno trzeba byłoby wytworzony węglan przewieść do miejsca przeznaczenia.
    Rozważmy samą elektrownię w Bełchatowie. Gdyby w proponowany przez Ciebie sposób wychwycić wytwarzany tam dwutlenek węgla, to będziemy mieli do przewiezienia z samego tylko Bełchatowa 70.000.000 (siedemdziesiąt milionów) ton węglanu wapnia rocznie. Czy masz pogląd na koszty i organizację takiego przedsięwzięcia?

  • Szkolenia elektronika Udemy
  • #932 31 Mar 2011 17:55
    sonne2
    Poziom 21  

    Chodziło mi raczej, że CO2 można bardzo prosto usuwać i produkt ten jest prościej rozdysponowywać niż taki gips, czy jakieś kwaśne sole lub sole mocnych zasad. W Polsce może się to nie opłaci, ale w takiej Holandii pewnie tak.
    Przepraszam za offtop.

  • #933 31 Mar 2011 18:04
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    sonne2 napisał:
    Chodziło mi raczej, że CO2 można bardzo prosto usuwać i produkt ten jest prościej rozdysponowywać niż taki gips

    Nie masz racji. Nie bierzesz pod uwagę skali problemu i ilości węglanu wapnia, który powstawałby podczas takiego wychwytu. A co do gipsu - nie masz znowu racji. Racz zainteresować się, co robi z gipsem elektrownia Bełchatów i dlaczego nie zasypują tym gipsem wyrobiska a nawet wybrali ten gips, który dawno temu w wyrobisku się znalazł. Dla ułatwienia: zainteresuj się firmą Knauf i jej źródłami zaopatrzenia w surowiec. Zainteresuj się, czy przypadkiem inne polskie elektrownie nie idą śladem Bełchatowa.

  • #934 31 Mar 2011 18:34
    sonne2
    Poziom 21  

    Gips zarówno można "wyprodukować", ale w Polsce dużo się go wydobywa. Powiem Ci, że gdyby ten gips dostał się do złóż wody pitnej to ona nie nadawałaby się do picia. A gdyby to samo stało się z CaCO3 problem byłby setki razy mniejszy.

    Na wykładach słyszałem, że Amerykanie takie odpady soli sodu z anionami typu Cl-, PO43- zatapiali, ale później wyszło, że woda ma bardzo niski pH. Później składowali ogromne góry takich odpadów to zachodziły ruchy górotwórcze.

  • Szkolenia elektronika Udemy
  • #935 31 Mar 2011 19:05
    ukji80
    Poziom 18  

    jankolo napisał:
    sonne2 napisał:
    Chodziło mi raczej, że CO2 można bardzo prosto usuwać i produkt ten jest prościej rozdysponowywać niż taki gips

    Nie masz racji. Nie bierzesz pod uwagę skali problemu i ilości węglanu wapnia, który powstawałby podczas takiego wychwytu. A co do gipsu - nie masz znowu racji. Racz zainteresować się, co robi z gipsem elektrownia Bełchatów i dlaczego nie zasypują tym gipsem wyrobiska a nawet wybrali ten gips, który dawno temu w wyrobisku się znalazł. Dla ułatwienia: zainteresuj się firmą Knauf i jej źródłami zaopatrzenia w surowiec. Zainteresuj się, czy przypadkiem inne polskie elektrownie nie idą śladem Bełchatowa.

    Długo zamierzacie tak o tym gipsie i podobnych aspektach,nie związanych z "atomem" jeszcze "pisać"?
    Bo osobiście chętnie bym na przykład poczytał czym się kierowało blisko 80% osób zgadzających się na budowę elektrowni atomowej w naszym kraju?

  • #936 31 Mar 2011 19:13
    lynx22
    Poziom 17  

    sonne2:
    W opisie masz TECHNOLOGIA CHEMICZNA. Moim zdaniem dopiero się na nią wybierasz bo nie masz pojęcia o wielu rzeczach. Wodę wapienną, którą chcesz wykorzystać do wiązania CO2, uzyskuje się z rozpuszczenia tlenku wapnia w wodzie. A teraz uważaj: tlenek wapnia otrzymuje się prażąc węglan wapnia !!!

    sonne2 napisał:
    Gips zarówno można "wyprodukować", ale w Polsce dużo się go wydobywa. Powiem Ci, że gdyby ten gips dostał się do złóż wody pitnej to ona nie nadawałaby się do picia. A gdyby to samo stało się z CaCO3 problem byłby setki razy mniejszy.

    Na wykładach słyszałem, że Amerykanie takie odpady soli sodu z anionami typu Cl-, PO43- zatapiali, ale później wyszło, że woda ma bardzo niski pH. Później składowali ogromne góry takich odpadów to zachodziły ruchy górotwórcze.



    Kolejna głupota głupotę pogania. W tajemnicy Ci powiem że w Polsce "odpady soli sodu z anionami typu Cl-" wykorzystuje się do posypywania dróg w zimie. Najdziwniejsze jest jednak że jego pH wynosi ok 7 (fosforan troszkę mniej). Jak już sobie to przyswoisz, weź sobie butelkę wody mineralnej, i sprawdź jakie jony zawiera (założę się że "szkodliwy" siarczan wapnia też się znajdzie)

    ukji80:
    Ja jestem za, ponieważ żaden z argumentów przeciw do mnie nie przemawia.

  • #937 31 Mar 2011 19:31
    ukji80
    Poziom 18  

    Cytat:
    Polska posiada największe w Europie zasoby energii geotermalnej, które występują pod powierzchnią 80 procent obszaru kraju. Głównie ze względu na koszty budowy instalacji, niemal darmowa energia nie jest wykorzystywana.

    Dotychczas wybudowano zaledwie cztery systemy ciepłownicze w oparciu o wykorzystanie wód geotermalnych - w Pyrzycach, Zakopanem, Mszczonowie i w Uniejowie - o łącznej mocy 75 MW.
    Ciepłownia w Mszczonowie zastąpiła od razu trzy miejskie kotłownie węglowe, które co roku emitowały do atmosfery 15 ton związków azotu, 60 ton związków siarki, 9,7 tys. ton dwutlenku węgla oraz 145 ton pyłów. Koszt inwestycji to blisko 10 mln zł.

    W 1996 roku została uruchomiana instalacja geotermalna w Pyrzycach w województwie Zachodniopomorskim. Moc szczytowa wynosi około 50 MW i czerpana jest z głębokości 1600 m. Zastąpiła ona 68 kotłowni węglowych. Woda o temperaturze 61 stopni Celsjusza wydobywana jest z dwóch otworów eksploatacyjnych.

    Z kolei w Toruniu wywiercenie otworu geotermalnego ma być początkiem budowy zakładu przetwarzania energii geotermalnej na energie cieplną oraz w zamierzeniu na energie elektryczną. W tym ostatnim przypadku wszystko będzie zależało od temperatury jak i jakości wód. Prace wiertnicze mają zakończyć się w marcu przyszłego roku.

    Szereg projektów znajduje się już na różnych etapach przygotowań. Najdalej zaawansowane są prace nad budową instalacji geotermalnych w: Żyrardowie, Skierniewicach i Stargardzie Szczecińskim.

    Oprócz zakładów zaopatrujących ludność w ciepło, istnieją również uzdrowiska wykorzystujące energię z ciepłych źródeł: Cieplice, Duszniki Zdrój, Lądek Zdrój, Ustroń, Konstancin, Ciechocinek.


    Ciekawe ile takich geotermalnych elektrowni można by było wybudować
    za cenę jednej elektrowni atomowej? O ile spadło by zapotrzebowanie na energie w kraju?Dodatkowo nowe miejsca pracy.

  • #938 31 Mar 2011 19:40
    sonne2
    Poziom 21  

    Z tym wiązaniem CO2 to ja to napisałem, aby po prostu przedstawić, że można to prosto zrobić. I jak to zrobić. Akurat ten rozkład CaCO3 jest najtańszą przemysłową metodą uzyskania tlenku metalu, który reaguje z CO2.

    Raczej kończę Technologię chemiczną.



    Kolejna głupota głupotę pogania. W tajemnicy Ci powiem że w Polsce "odpady soli sodu z anionami typu Cl-" wykorzystuje się do posypywania dróg w zimie. Najdziwniejsze jest jednak że jego pH wynosi ok 7 (fosforan troszkę mniej). Jak już sobie to przyswoisz, weź sobie butelkę wody mineralnej, i sprawdź jakie jony zawiera (założę się że "szkodliwy" siarczan wapnia też się znajdzie)


    Niestety. Widzę, że w liceum nie przerabiałeś jeszcze soli pochodzących z mocnych i słabych kwasów i zasad. Akurat człowiek pijąc wodę bez tych jonów "długo nie pociągnie.
    A teraz będzie niespodzianka. pH NaCl wynosi koło 7, a fosforanu. Troszkę mniej? A gdyby posypywali drogi fosforanem potasu lub sodu? No, pH pewnie byłoby koło 10, a gdyby to był fosforan amonu to ok. 7.
    Różnica pomiędzy CaCO3, a CaSO42- jest taka, że tego pierwszego można wrzucić do morza kilka ton z jakimś mizernym skutkiem dla środowiska, a jak wrzucisz tego drugiego to pH gwałtownie spadnie.

  • #939 31 Mar 2011 20:00
    Chris_W
    Poziom 36  

    No fajnie z tą woda wapienną...tylko jest ogromne ALE...
    Woda wapienna (wodorotlenek wapnia) powstaje z węglanu wapnia po jego paleniu a potem gaszeniu - wypalanie wapienia generuje CO2, a potem inne CO2 bedzie wiązane przez wodę wapniową - ale CO2 wygeneruje sie jeszcze więcej bo wypalanie wapienia (CaCO3) pochłania sporo energii cieplnej - oczywiście z węgla. Bilans nie zamknie się na minusie tylko na sporym plusie.
    PS producenci wapna i zapraw wapienno-cementowych stosuja tę metodę od pół wieku conajmniej - i płacą kary za CO2.

  • #940 31 Mar 2011 21:08
    lynx22
    Poziom 17  

    sonne2:
    Jak wrzucisz gips do morza nic się nie stanie, ale to nie temat żebym Ci to tłumaczył.

    ukji80:
    Na terenie polski większość z tych źródeł ma 60 - 80C. Taka tamperatura nie nadaje się do produkcji elektryczności. Owzem można zastosować w obiegu czynnik wrzący w 60C. Tylko problem pojawia się w momencie jak chcesz go ponownie skroplić. W lecie może pojawić się z tym problem. W dużym uproszczeniu: zakładając moc 1000MW i sprawności 40% trzeba oddać do otoczenia ok 2500MW. W elektrowni węglowej jest tak samo, z tą różnicą że tam para ma temp nawet 300C a nie 60C. Im mniejsz różnica temperatur, tym ciepło jest wolniej oddawane, a to zkolei powoduje że chłodnia musiałaby być znacznie większa.
    Ogólnie taka elektrownia to bardzo droga sprawa.

  • #941 01 Kwi 2011 12:05
    gaz4
    Poziom 27  

    lynx22, też uważam, że Wikipedia jest niezbyt wiarygodna. Ale ma duże
    zalety, np. proste opisy. Za każdym razem gdy z niej coś polecam to
    przynajmniej sprawdzam pobieżnie, czy nie ma jakichś bzdur. W polskiej też
    napisali, że dodatkowa sprawność nie bierze się znikąd. Ale biorąc ciepło z
    zewnątrz mamy doczynienia z "odwróconą chłodnicą" elektrowni ;) Normalnie
    ciepło jest w niej tracone, co zaniża sprawność, a w ogniwach paliwowych
    może być pobierane podwyższając sprawność :) Oczywiście wszystko teoretycznie,
    nawet jak ktoś w praktyce wydusi ponad 100% będzie to sztuka dla sztuki.
    Nie mogę zgodzić się z opinią, że ogniwa paliwowe nie mają praktycznego
    zastosowania w energetyce. Było kilka prób, głównie z ogniwami SOFC i MCFC,
    nawet o mocy kilku MW. Ta technologia ciągle się rozwija i nie wiadomo do
    jakiego punktu może dojść. Jednak głównym zastosowaniem obecnych ogniw może być
    zasilanie awaryjne lub miejsc z dala od sieci energetycznych. W porównaniu
    z generatorami na silnikach spalinowych ogniwa mają wyjątkową zaletę -
    bardzo łatwo dostosowują się do obciążenia. Poniżej można zobaczyć co obecnie
    funkcjonuje na rynku, jak ktoś ma kasę może kupić ;)

    http://www.fuelcell.no/applications_stationary_pl.htm

    weron12, właśnie wróciłem z działki, więc wiem jak to wygląda w praktyce ;)
    Sprawa z żyznością gleby jest dosyć skomplikowana, dokładne wyjaśnienia
    stworzyłyby offtopa. Napiszę tylko parę słów: popiół po spaleniu zawiera
    wszystkie składniki biomasy z wyjątkiem węgla (pruchnica) i azotu. Jeżeli
    biomasy nie współspala się z węglem, to jest on doskonałym nawozem. Biomasa
    zawiera zbyt dużo węgla aby użyźniła glebę, znaczną część należy uwolnić do
    atmosfery czym zajmuja się mikroorganizmy. A te do swojej budowy zużywają
    azot zawarty w glebie, przez co staje się on niedostępny dla roślin. Dopiero
    jak mikroorganizmy wszystko rozłożą i obumrą ziemia staje się żyzna. Podstawą
    jest proporcja węgla do azotu w glebie, w części podziemnej pozostałej po
    żniwach jest wystarczająco dużo węgla. Jeżeli zostawi się na polu także
    słomę to bez posypania dużą ilością nawozów azotowych ziemia przez pewien
    czas będzie mocno wyjałowiona. IMHO aby biomasę zaliczyć do OZE należałoby
    skończyć ze współspalaniem, popiół drzewny musi wrócić na pole.

    sonne2 - nie próbuj udawać kogoś kim nie jesteś. Jak na mój gust kończysz
    co najwyżej gimazjum. Chemią pewnie mocno się interesujesz, ale do wiedzy




    masz długa drogę. Poszlak jest wiele, w Wikipedii podano wzór na obliczenie
    sprawności z użyciem entropi i entalpi. Nie wiem jak wygląda obecny program
    nauczania, ale kiedyś uczono o tym już w technikum chemicznym. Nie traktuj
    tego jako osobisty atak. Jeżeli jesteś gimnazjalistą, to nie ma przeszkód
    abyś stał się dobrym chemikiem. Ale trzeba ciągle się uczyć, uczyć i jeszcze
    raz uczyć, nawet na emeryturze warto to robić ;) Dla pocieszenia dodam, że
    na Discovery oglądałem program, gdzie kilku profesorów mówiło dokładnie te
    same herezje nt. wychwytywania CO2. Sam tytuł naukowy nie daje z automatu
    racji :)

    _jta_ - Przyznaję, że nie czytałem tego programu, bo opinie tuż po jego
    pojawieniu się były jednoznaczne. Większość tewierdziła, że jest niechlujny
    i sprawia wrażenie, jakby jakiś polityk napisał go w trzy dni na kolanie.
    Pewien zwolennik energetyki jądrowej skomentował go tak: "To chyba jakieś
    żarty". Wystarczy wykres kosztów redukcji CO2, naprawde wart skomentowania.
    Przede wszystkim koszt redukcji przy pomocy EJ jest dodatni, a przy pomocy
    kogeneracji ujemny! Nawet w tak tendencyjnym dokumencie przyznano mi rację,
    zacznijmy od elektrociepłowni :!: Jak znajdę dokument o kogeneracji, to podam
    link oraz postaram się skonfrontować liczby. Z góry założono, że biomasa i
    wiatraki nie będą opłacalne. Nie wiem jak im to wyszło, może z powodu zbyt małej
    skali czasu (wykres do 2030) i nie zdążą się zamortyzować? Ale najdziwniejsze
    jest, że współspalanie biomasy też jest nieopłacalne, przecież to typowa
    prowizorka. Ten sposób powstał tylko i wyłącznie dlatego, że był tani, a
    zielone certyfikaty i tak się należą. Moją opinię na temat tej "technologii"
    przedstawiłem wyżej, to nie jest OZE.

  • #942 01 Kwi 2011 13:07
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    ukji80 napisał:
    Ciekawe ile takich geotermalnych elektrowni można by było wybudować
    - ciekawe ile takich elektrowni w Polsce działa?
    Bo moim skromnym zdanie żadna. Racz zauważyć, że mowa tutaj o ciepłowniach, a nie o elektrowniach :twisted:
    I tak ja pisze Lynx - sprawność (teoretyczna) jest ściśle związana z różnicą temperatur http://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_cieplny - więc zakładając, że ciepła woda ma 80°C, a chłodnica 20°C to teoretycznie wychodzi nam 27%. W praktyce będzie dużo mniej, podejrzewam, że 10% to szczyt możliwości.

    Gaz, uparłeś się przy tych ogniwach, niech ci będzie.
    Ale napisz nam z łaski swojej, skąd weźmiesz paliwo? (z tego co się nie orientuje potrzebny jest wodór, tlenek węgla lub metan).

  • #943 01 Kwi 2011 13:21
    sonne2
    Poziom 21  

    gaz4:

    Nie traktuje twojej wypowiedzi jako atak. Mam konto na elektrodzie od dobrych 5 lat, więc jeżeli byłbym gimnazjalistom to moja przygoda z chemią zaczełaby się od wieku 10-11 lat. Naprawdę kończę studia Politechnikę, kierunek związany z tworzywami sztucznymi. Przy okazji interesuje się elektroniką.
    Ty mówisz, że da się przekroczyć sprawność 100%, czyli niejako wynalazłeś perpetum mobile, co zgodnie z obecnym stanem wiedzy jest niemożliwe do osiągnięcia.
    Przy okazji mam pytanie związane ze stroną:

    http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,7222482,Sprawdzamy__jak_likwiduja_halde_w_Wislince.html

    Oni chyba głupi są, że starają się odizolować tą hałdę od środowiska. Jest przecież blisko morza i można by zasypać jakieś doły, czy zrobić poldery jak robią Holendrzy. Przecież tam są sole o niewielkim iloczynie rozpuszczalności.?? A jest wyraźnie napisane, że takie odpady mogą zakwasić ziemię nie mówiąc już o wodzie. A wg Was są to niegroźne związki.

  • #944 01 Kwi 2011 14:10
    Chris_W
    Poziom 36  

    sonne2 napisał:

    Ty mówisz, że da się przekroczyć sprawność 100%, czyli niejako wynalazłeś perpetum mobile, co zgodnie z obecnym stanem wiedzy jest niemożliwe do osiągnięcia.

    Bo lepiej mówić o efektywności - słowo mniej nacechowane fizyką i ścisłymi rygorami fizycznymi - a znaczy tyle co stosunek uzyskanego efektu do włożonej pracy/energii. Efektywność wielu rzeczy przekracza 100% - cała branża chłodnicza pracuje z urządzeniami o efektywności rzędu 300-400%.

  • #945 01 Kwi 2011 14:48
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    sonne2: sprawdź sobie czym się różni gips otrzymywany podczas odsiarczania spalin od fosfogipsów otrzymywanych podczas produkcji kwasu fosforowego z fosforytów i zastanów się, czy to siarczan wapnia jest tak szkodliwy dla środowiska, czy też te pozostałe 5% masy, czyli resztki kwasu siarkowego i fosforowego.
    Czy jesteś pewien, że Holenrzy robią poldery przy pomocy fosfogipsów?

  • #946 01 Kwi 2011 17:07
    _jta_
    Specjalista elektronik

    A czy ktoś zauważył, że produkcja wapna powoduje emisję CO2 - tyle, ile to wapno potem wychwyci?
    Oraz, że wymaga zużywania energii? Jeśli celem ma być zmniejszenie ilości CO2 w atmosferze, to
    trzeba by magazynować CO2 emitowany przy produkcji wapna, a energię i tak się będzie tracić.
    (chyba lynx22 31 Mar 2011 19:13 coś zauważył, wyraźniej to napisał Chris_W 31 Mar 2011 20:00)

    :arrow: sonne2 31 Mar 2011 18:34
    Powiem Ci, że gdyby ten gips dostał się do złóż wody pitnej to ona nie nadawałaby się do picia.
    A niby dlaczego, skoro gips nie rozpuszcza się w wodzie?
    Na wykładach słyszałem, że Amerykanie takie odpady soli sodu z anionami typu Cl-, PO43- zatapiali,
    ale później wyszło, że woda ma bardzo niski pH.
    - Dziwne, bo akurat te sole podwyższają pH.
    Proponuję, by nie zaśmiecać forum takimi wypowiedziami i nie na temat, i na niskim poziomie.

    :arrow: ukji80 31 Mar 2011 19:31
    ile takich geotermalnych elektrowni można by było wybudować za cenę jednej elektrowni atomowej?
    Zdaje się, że jak dotąd nie wybudowano ani jednej - są tylko hasła, że chce się to zrobić.

    :arrow: Chris_W 31 Mar 2011 20:00
    PS producenci wapna i zapraw wapienno-cementowych stosuja tę metodę od pół wieku
    conajmniej - i płacą kary za CO2.
    - to myślę, że rozsądnie byłoby, gdyby kara za emisję CO2
    przy produkcji wapna była zwracana po jego zużyciu - zaprawa twardniejąc wyłapuje CO2...
    (ale oczywiście pod warunkiem, że nie spala się węgla w celu szybkiego dostarczenia CO2)
    Z cementem jest inaczej - wapno łączy się z tlenkiem glinu, więc nie wyłapuje CO2 z atmosfery.

    :arrow: lynx22 31 Mar 2011 21:08
    Sprawność elektrowni cieplnej zależy od różnicy temperatur - jeśli temperatura źródła jest 60°C,
    a chłodnicy 20°C, to sprawność musi być poniżej 7% - chcesz mieć 1000KW mocy elektrycznej,
    to potrzebujesz ponad 14MW mocy cieplnej (w teorii, bo w praktyce parę razy więcej).
    Jeśli chłodnicą będzie środowisko, to taka elektrownia wykorzystująca źródło gorącej wody
    będzie wielokrotnie silniej ogrzewać otoczenie, niż atomowa o tej samej mocy - a przecież
    głównym mechanizmem negatywnego wpływu EJ na otoczenie jest ogrzewanie środowiska!
    Osobna sprawa - oddawanie dużej ilości ciepła przy małej różnicy temperatur wymaga dużych
    rozmiarów instalacji - a to oznacza duże koszty budowy elektrowni - może i większe od EJ.

    :arrow: gaz4 01 Kwi 2011 12:05
    nie czytałem tego programu, bo opinie tuż po jego pojawieniu się były jednoznaczne
    No cóż - mamy kolejny temat, w którym najwięcej jest opinii tych, co się nie znają. W Internecie
    już tak jest - każdy może napisać opinię, wielu pisze, często głównie ci, co mało wiedzą, i jeśli
    nie umiesz popatrzeć, czy opinia jest rozsądna, to przyjmujesz opinie tych, którzy się nie znają.
    Moja opinia nie była taka, jak piszesz, od moich kolegów też takich opinii nie usłyszałem - ale
    tak się składa, że oni w tej dziedzinie mają dużą wiedzę, więc pewnie ich opinii nie poznałeś.

    Przede wszystkim koszt redukcji przy pomocy EJ jest dodatni, a przy pomocy kogeneracji ujemny!
    Tego akurat nie pamiętam, pamiętam że ocieplenie budynków (izolacja cieplna) miały koszt ujemny
    - to znaczy, że więcej zaoszczędzi się na kosztach ogrzewania, niż wyda na poprawę izolacji.
    Być może elektrociepłownie też - można ocieplić budynki, zainstalować prądnice w ciepłowniach,
    i dzięki temu trochę zmniejszyć emisję CO2, a jednocześnie koszty ogrzewania i energii, więc
    zysk z tego będzie podwójny. Tylko że możliwości takich działań szybko się wyczerpią - w końcu
    każdy budynek będzie opatulony styropianem, każda ciepłownia będzie kogenerować energię
    elektryczną (swoją drogą, tylko zimą - przecież latem nie ogrzewamy), a będziemy wciąż emitować
    za dużo CO2, i trzeba będzie tę emisję zmniejszyć. I tu jest miejsce dla EJ. Ten wykres podaje
    nie tylko koszty różnych sposobów ograniczenia emisji, ale i o ile można tę emisję zmniejszyć.
    A że zbudowanie EJ wymaga długich przygotowań (w tym prawnych), to zabieramy się za to już
    teraz - w międzyczasie trzeba będzie ocieplać domy, instalować prądnice - a potem zrobić EJ.

  • #947 01 Kwi 2011 20:01
    lynx22
    Poziom 17  

    Dziekuję kolegom za sprostowanie na temat elektrowni geotermalnej. Najważniejsze jednak że wnioski są identyczne. Proponując różne alternatywy, należy pamiętać o jakiej skali mówimy. Szacowana moc EJ ma mieć coś koło 3000MW. Jeżeli coś się sprawdza w skali nawet kilku MW, przy większych mocach może powodować dodatkowe trudności. I tak ogniwa paliwowe, aby były opłacalne, muszą być dość długowieczne. Oznacza to konieczność dokładnego oczyszczenia ogromnych ilości powietrza i paliwa. Przy opalaniu biomasą, najpierw trzeba ją wysuszyć, może nie jest to wielki problem, ale znaczący. Znacznie większym probleme jest logistyka. Duże ilości tej biomasy trzeba gdzieś zebrać, przetransportować, i dodatkowo magazynować przez zimę.

  • #948 01 Kwi 2011 23:09
    slawussj
    Poziom 34  

    Przeczytałem 32 strony i wychodzi na to, że najlepiej ograniczyć zapotrzebowanie na energię. Jeśli na 1km² będzie przypadać jedna 4-6 osobowa rodzina, to nie potrzeba ani węgla, ani EJ. Na produkcję żywności też się miejsce znajdzie. Dlaczego zatem największych "dobroczyńców" skazują na długoletnie wyroki?

  • #949 01 Kwi 2011 23:32
    Diagran6
    Poziom 25  

    Zdecydowanie jestem za elektrowniami atomowymi i wszystkim co promieniotwórcze. Dlaczego? Dlatego że jestem zagorzałym euroentuzjastą :D

    Ciekawe jak się Wam spodoba ta informacja: http://tinyurl.com/3dvqppy

    Cytat:
    Prawdziwe intencje politykȯw z Unii Europejskiej zostały właśnie całkowicie odkryte. Odpowiednim rozporządzeniem, wydanym w trybie PILNYM podwyższyli oni dopuszczalną normę radioaktywności w żywności z 600 do 12500 bekereli na kilogram !

  • #950 01 Kwi 2011 23:50
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Diagran6, wskaż tę liczbę w dokumencie Unii Europejskiej albo pokaż nam obliczenia, które do tej liczby prowadzą. A przy okazji zastanów się, czy autor pierwszego wariantu tej informacji nie dopisał na końcu zera - dla osiągnięcia lepszego efektu.

  • #951 02 Kwi 2011 07:51
    Diagran6
    Poziom 25  

    Cytuję fragment wyjaśnienia:

    "Samo rozporządzenie EU Nr. 297/2011 nie podaje dopuszczalnych wartości promieniowania, ale poprzez odwołania do odpowiednich wcześniejszych (kryzysowych) rozporządzeń, "de facto" ustala je wg. norm w tych wcześniejszych rozporządzeniach określonych, tzn. 10 krotne podwyższenie norm. Z powyższej tabeli wyraźnie wynika, że dopuszczalna zawartość 2 odmian radioaktywnego Cezu podwyższono z 1250 bekereli na kilogram do 12500 bekereli na kilogram pożywienia. Proszę tez wziąć pod uwagę, że odpowiednimi załącznikami rozszerzono listę „mniej ważnych produktów”.

    Link do całości: http://tinyurl.com/3qay3wh

  • #952 02 Kwi 2011 10:41
    elemo
    Poziom 13  

    :arrow: _jta_
    Zainteresowało mnie instalowanie prądnic w ciepłowniach. Nie słyszałem o tym, jeżeli kolega mógłby mi coś o tym napisać albo podesłać jakiegoś linka to będę wdzięczny, może na pw żeby nie zaśmiecać tematu.
    W jaki sposób kolega wyznacza sprawność obiegu pomiędzy tymi źródłami ciepła (20 i 60 stopni C)? Wg mnie jest to 12%.

  • #953 02 Kwi 2011 11:20
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Diagran6 napisał:
    Cytuję fragment wyjaśnienia:
    - powiem tak: cytowanie wyjaśnień możesz se w buty wsadzić.
    Lepiej byłoby wskazać te dokumenty:
    http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2011:080:0005:0008:PL:PDF
    gdzie odwołują się do:
    http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=DD:15:01:31989R0944:PL:PDF
    Jak ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem, to piszę, że sprawa dotyczy kilkunastu produktów, między innymi czosnek, trufle i yerba mate. Powszechnie wiadomo, że większość trufli sprowadzamy z Japonii.
    Oczywiście tytuł: "Ekstremalne zwiększenie norm radioaktywności" brzmi lepiej niż "Dziesięciokrotne zwiększenie norm w przypadku wybranych produktów".
    Ale kogo interesuje prawda, ważniejsza jest zensacja.

  • #954 02 Kwi 2011 11:49
    PeterBernard314
    Poziom 15  

    Reaktor, który miał pracować w Żarnowcu to WWER-440 (notabene w 1989 roku przywieziony do Gdyni statkiem stał w porcie przez 2 lata, odsprzedany chyba do Finlandii gdzie pracuje do dziś ) , w Czernobylu byłe bloki RBMK-1000, poczytajcie w Wiki...

    Aby uzdrowić sytuację na świecie trzeba zmienić paradygmaty gospodarczo-społeczno-ekonomiczne, ale NWO stało się faktem i bardzo ciężko będzie teraz coś z tym zrobić bo to rak współczesnej ludzkości jest.

  • #955 02 Kwi 2011 13:01
    Diagran6
    Poziom 25  

    @forestx. Pozwolisz że to ja będę decydować o tym co, i gdzie sobie zechcę wsadzać. Jeśli nie zmienisz tonu swoich wypowiedzi, uznam to za publiczne znieważenie. To jak będzie?

  • #956 02 Kwi 2011 22:07
    bmserwis
    Poziom 36  

    Wszystko super kolego tylko miast się pieklić raczyłbyś ustosunkowywać się zarówno tutaj jak i w innych tematach do tez które podnosisz, a później nie potrafisz obronić. Co jest bliźniaczo podobne do sympatycznych zwolenników teorii spiskowych umieszczanych na pewnej stronie skąd Twoje cytaty pochodzą...

  • #958 02 Kwi 2011 22:52
    bmserwis
    Poziom 36  

    Polecam także zapoznanie się z całym przekrojem "tfurczości" autorów strony i ich pomagierów. Mnie osobiście urzekła teoria o opryskiwaniu nas przez samoloty rozpylające, jak to oni ujmują, chemtrails.

    http://www.globalnaswiadomosc.com/apps/forums...ozpoznania-samolotow-rozpylajacych-chemtrails

    Strona ta może stanowić dobre źródło wieczornej rozrywki i przypomina jako żywo stronę pewnego wariata, który miał "żylaki powrózka nasiennego". :)

  • #959 02 Kwi 2011 23:58
    Diagran6
    Poziom 25  

    Nie sądzicie chyba że cały dzień siedzę przy komputerze, więc darujcie sobie opinie o moich ucieczkach. Nie zamierzam nikogo przekonywać do zasadności podejrzeń zamieszczonych przez autora na jego stronie internetowej, we wskazanym przeze mnie artykule i ostateczna ocena należy do czytelnika. Teorie spiskowe nie są moją dziedziną i traktuję je jako rodzaj nieszablonowego myślenia, które w pewnym sensie jest oznaką wyobraźni oraz kreatywności ich autorów, o co coraz trudniej jest posądzić nawet grono współczesnych inżynierów. Nie zamierzam więc wdawać się z nikim w rynsztokowe dyskusje, bo musiałbym zniżyć się do poziomu niektórych "komentatorów".

    Dziękuję i pozdrawiam. Odpuście sobie, bo wam żyłki popękają. :D

    Moderowany przez jankolo:

    Za obrażanie innych użytkowników forum otrzymujesz ostrzeżenie

  • #960 03 Kwi 2011 00:15
    bmserwis
    Poziom 36  

    Podsumowując "nie mam nic na swoją obronę bredni które wcześniej wypisywałem, więc rozmydlę wam oczy pisząc stek głupstw nie związanych z tematem licząc na to, że czytelnikowi rozmyje to obraz meritum sprawy".

    Jak dotąd to my podajemy rzeczowe argumenty, kolega natomiast prowadzi "gawędziarską" dyskusję.

    Diagran6 napisał:
    Teorie spiskowe nie są moją dziedziną i traktuję je jako rodzaj nieszablonowego myślenia, które w pewnym sensie jest oznaką wyobraźni oraz kreatywności ich autorów, o co coraz trudniej jest posądzić nawet grono współczesnych inżynierów.

    Zabawne odniosłem zgoła odmienne wrażenie.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Diagran6 napisał:
    Nie zamierzam nikogo przekonywać do zasadności podejrzeń zamieszczonych przez autora na jego stronie internetowej, we wskazanym przeze mnie artykule i ostateczna ocena należy do czytelnika

    Jaki cel w takim razie miało zamieszczanie tych niesprawdzonych bredni?