Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrownia atomowa w Polsce - tak czy nie?

29 Mar 2005 20:56 177525 1702
  • Specjalista techniki cyfrowej
    Ano tak mi jakoś wpadł do głowy pomysł, żeby zapytać Was elektrodowiczów, co sądzicie o planowanej budowie elektrowni atomowej w naszym pięknym kraju.

    Ja jestem za :D
    Ostatnio oglądałem jakiś reportaż w telewizorze, niektórzy ludzie (przeciwnicy) są po prostu śmieszni.
    Jedna pani powiedziała coś w stylu: "Nie, bo to promieniuje i choroby powoduje".
    A jeden facet, to po prostu wymiatacz - "Bo jak oni nam tu taki grzyb atomowy postawią..."
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 11  
    Ja również jestem na tak

    W dobie dzisiejszej technologi jest minimalne zagrożenie wybuchem i jak mówi mój profesor od chemii K. Magiera "więcej można się na promieniować śpiąc z jakąś inną osobą niż pod elektrownią atomową " , ponieważ są one tak wyizolowane że emisja prominiotwórcza jest minimalna


    Pozdrawiam.
  • Poziom 27  
    Chyba tak. Węgiel się przecież kiedyś skończy (zresztą chyba bardziej trujemy środowisko węglem, pyłem i dymem niż odpadami radioaktywnymi). No a wtedy co - na szybko budować elektrownie atomowe? Chyba lepiej zacząć je budować wcześniej ale za to z głową.
  • Poziom 27  
    Ja jestem na nie , dwa powody.
    1. Energia wiatru i wody przekracza kilkakrotnie potrzeby naszego kraju.
    2. To prawda że dzisiejsze elektrownie są dość bezpieczne ale gdyby jednak coś się stało to znaczny obszar będzie niezdatny do użytku przez kilkadziesiąt lat!.
  • Specjalista techniki cyfrowej
    RSP napisał:
    1. Energia wiatru i wody przekracza kilkakrotnie potrzeby naszego kraju.

    To oczywiście i przede wszystkim.
    Tylko jak narazie energia wiatrowa jest mało opłacalna; koszt budowy i utrzymania instalacji jest na tyle wysoki, że inwestycja amortyzuje się po bardzo długim czasie. Ktoś nawet wymyślił, że w niektórych miejscach, gdzie wieją słabe wiatry środki "wyłożone" na wiatraki mogą się nie zwrócić przed zakończeniem okresu eksploatacji urządzeń. No i do wiatraków potrzeba ogromnej przestrzeni.

    A ciekawe, dlaczego w Polsce nie buduje się elektrowni wodnych na większą skalę... Te są dość opłacalne - koszt budowy jest wprawdzie wyższy niż elektrowni konwencjonalnej, ale za to eksploatacja jest tańsza ("paliwo" jest przecież darmowe :D ), a przy okazji można wykorzystywać je jako zbiorniki retencyjne w razie powodzi. :D
  • Poziom 16  
    Co do elektrowni wodnych to bardzo fajna sprawa.Np. Elektrownia na zapoze w Solinie.W ciagu dnia woda jest spuszczana przez turbiny itd w dol a w nocy kiedy energia elektryczna jet tansza woda jest przepompowywana spowrotem do jeziora na gorze.Bardzo sprytne rozwiazanie no i raczej paliwo sie nieskonczy :)
  • Poziom 24  
    Wybrałem TAK, bo elektrownia mi nie przeszkadza, nawet w moim mieście (w moim to by i tak Niemcy nie pozwolili :P ).

    Jednak gdzieś trzeba wydobywać i przerabiać paliwo, a potem jeszcze utylizować i chować odpady. Nie wiem więc czy budowa będzie aż taaaaakim zbawieniem dla energetyki, i czy to w ogóle będzie opłacalne w naszych warunkach.
    Poza tym jakoż nie wierzę, że dadzą radę zrobić elektrownie atomową w kraju, w którym sztuczne zbiorniki wodne "buduje się" po 50 lat a lud jest ciemny i mówi o stawianiu grzybów atomowych (ten komentarz jest świetny, obyśmy jeszcze wiele podobnych usłyszeli :D ).


    Czyli choć jestem na TAK, to NIE sądzę, że coś takiego powstanie. Tu będą puste pola po horyzont :D
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 16  
    A ja wybrałem nie.
    Powody po pierwsze w Polsce po wojnie zamknięto prawie wszystkie małe elektrownie wodne a ich łączna moc była porównywalna z kiepską elektrownią atomową więc pewnie energii nam nie brakuje.
    A co najważniejsze i to podstawowy powód głosu na nie to w chwili obecnej tą elektrownie postawi jakaś lipna firma po wygraniu przekręconego przetargu cała inwestycja będzie jednym wielkim kantem, świetne systemy zabezpieczeń ktoś ukradnie w czasie budowy a na koniec dowiemy się że w ramach umowy będziemy przechowywać odpady promieniotwórcze swoje i dostawcy elektrowni :) całość będzie tak świetna jak autostrady a potem i tak ktoś sprzeda zakłady energetyczne ruskim więc po co nam elektrownia atomowa ?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    To kwestia wiedzy lub jej braku - dzisiejsze technologie sa BEZPIECZNE. Nic sie nie stanie, a odpady - zuzyte paliwo - juz wiadomo jak bezpiecznie skladowac...

    I jeszcze jedno - Czarnobyl... Tam pracowal reaktor, ktory w OGOLE nie powinien byc dopuszczony do takiej pracy, to bylo wrecz eksperymentalne ustrojstwo, nie powinno pracowac non stop, tym bardziej w elektrowni...

    Pomyslcie - elektr. atomowa - cicho, bez dymu, tanio...
  • Poziom 21  
    Mało kto wie, że prawidłowo działająca elektrownia konwencjonalna wytwarza większy wzrost tła promieniowania niż prawidłowo działająca elektrownia atomowa. Chodzi o to że wyciągamy na powierzchnię zasoby, w których jakieś ilości pierwiastków promieniotwórczych są. Elektrownia tylko powoduje rozdmuchanie ich na duże obszary.

    Tak już jest, że potrafimy pogodzić się ze znanymi zagrożeniami z którymi mamy doczynienia od lat, pyły, związki chemiczne. Strach wywołuje natomiast zagrożenie, którego nie znamy mimo że może ono być mniejsze.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    tomaszo napisał:

    I jeszcze jedno - Czarnobyl... Tam pracowal reaktor, ktory w OGOLE nie powinien byc dopuszczony do takiej pracy, to bylo wrecz eksperymentalne ustrojstwo, nie powinno pracowac non stop, tym bardziej w elektrowni...


    dodaj jeszcze że te elektrownie (bo rusowia postawiła kilka elektrowni tego rodzaju) jakoś tak umiejscowiła kilka, że trafiły na tereny aktywne tektonicznie to będziesz miał cały obraz paranoi... Też oddałem głos na tak: ciekaw jestem jak zasilają "zieloni" telewizory?? z gniazdka czy z bateri słonecznych
  • Poziom 27  
    Do tych co piszą o jakich rzekomych niezawodnych rozwiązaniach , GB wybudowało dwa niezatapialne statki i teraz rybki mają się gdzie schować. Ludzie nie potrafią budować bezawaryjnych urządzeń i niezawodnych rozwiązań. Obejrzyjcie sobie listę leków zabronionych , środków ochrony roślin których nie wolno produkować i używać , konserwantów które są oficjalnie szkodliwe lub rakotwórcze tak można by jeszcze długo wymieniać. Przecież gdy wprowadza się nowe leki , środki ochrony roślin itp. to wszyscy krzyczą o zaletach i braku wad. Elektrownia atomowa w Czarnobylu też była bezpieczna , przynajmniej tak twierdzono. Zawsze gdy się pojawia jakieś nowe rozwiązanie to od razu stado oszołomów krzyczy o rewelacyjnym rozwiązaniu , a jak dojdzie do katastrofy to mówią że tamto rozwiązanie było niedobre ale to nowe jest rewelacyjne. Sprawa kolejna to elektrownie wiatrowe które Niemcy budują na naszej granicy , czy po naszej stronie wiatr nie wieje?. Budowa elektrowni wodnych w tym szczytowo-pompowych mogła by rozwiązać problemy energetyczne i powodziowe za jednym razem. Nie mówiąc o „pływających” elektrowniach małej mocy ( do 40kW ) które nie wymagają nawet tamy. Teraz o rewelacjach atomówki. Tak się jakoś składa że bogate kraje starają się pozbyć ze swojego terytorium bezpiecznych odpadów z elektrowni . Dlaczego elektrownie budowane są przeważnie przy granicy a nie w centrum kraju blisko dużych miast. Na jakimś murze „artysta” napisał takie hasło „Ludzie myślcie to nie boli” myślcie ludzie bo wielu z was ma wyższe wykształcenie to powinno do czegoś zobowiązywać.
  • Poziom 16  
    Kiedyś czytałem taką opowiastke o elektrowniach z NRD. Przyrównano usterki do awarii w samochodzie więc średnio raz dziennie były awarje typu odpadło lusterko wysiadło oświetlenie wnętrza itp raz w tygodniu była awaria typu brak świateł w nocy odpadnięcie drzwi i raz w miesiącu awaria typu odpadnięcie kół przy 140 km/h.
    Różnica ogólnie rzecz biorąc między elektrowniami zachodnimi a ruskimi polega na tym że reaktor zachodni w przypadku większości krytycznych awarii sam się wyłącza więc obsługa poprzez regulację rdzenia podtrzymuje reakcję jądrową w elektrowniach ruskich jest troszke inaczej, reaktor ma ochote rozproszyć się po dość dużym terenie a obsługa usiłuje do tego nie dopuścić. Dlatego Niemcy po połączeniu praktycznie natychmiast wyłączyli ruskie reaktory na terenie NRD. A jeśli chodzi o zagrożenia to jest dużo ciekawszych na codzień np skład kolejowy z płynnym chlorem jadący przez środek dużego miasta. Ale to już inna bajka i odbiega od tematu. Osobiście jestem przeciw nie ze względów technicznych tylko sądze że na dzisiejsze czasy w naszym kraju jest to zbędna inwestycja. Są inne źródła energi zupełnie nie wykorzystane a budować żeby mieć w momencie gdy inne kraje starają się tego pozbyć to chyba bez sensu. No i z tego co słyszałem po upadku prawie całego przemysłu podobno mamy nadwyżki energii.
  • Poziom 19  
    Z tego co pamiętam z I semestru to podobno polskie rzeki przenoszą za małą ilość wody aby schłodzić to ustrojstwo. Tak przynajmniej twierdzi prof. Krzysztof Badyda z PW.
  • Specjalista techniki cyfrowej
    Można by postawić nad morzem, zresztą jedna z opcji to przewiduje.
    W zasadzie to wody z rzeki wystarczy, tylko problemem będzie temperatura, do jakiej ta woda się ogrzeje, co może mieć niebagatelne znaczenie dla ekosystemu.

    Krop napisał:
    A co najważniejsze i to podstawowy powód głosu na nie to w chwili obecnej tą elektrownie postawi jakaś lipna firma po wygraniu przekręconego przetargu cała inwestycja będzie jednym wielkim kantem, świetne systemy zabezpieczeń ktoś ukradnie w czasie budowy a na koniec dowiemy się że w ramach umowy będziemy przechowywać odpady promieniotwórcze swoje i dostawcy elektrowni

    Niestety taka prawda.
    Elektrownię powinna zbudować jakaś zagraniczna firma, która ma w tej materii jakieś (najlepiej spore :D ) doświadczenie. A jak ogłaszą przetarg, to wygra pewnie firma z najtańszą (co nie znaczy najlepszą) ofertą, albo tak, która najwięcej "posmaruje".
  • Poziom 19  
    100% na tak.
    Nawet w moim miescie, nie musialbym w koncu wdychac tego syfu z elektrocieplowni.

    Czarnobyl? Radze zapoznac sie z faktami. To nawet nie byla wina elektrowni. To był błąd ludzki. Prowadzili eksperymenty jak rdzeń zachowuje się przy malej mocy. Otóż, teraz już wiemy jak sie zachowal (:)). Pozatym skazenie zostalo wyolbrzymione przez media.
    Wzrost zachorowalnosci na raka? Owszem, tyle ze wczesniej nikt nie prowadzil takich badan.
    A prawidlowo dzialajaca elektrownia atomowa wydziela mniej promieniowania, niz dociera do nas z kosmosu.
    Zieloni? Kazdy ich wywod kwituje smiechem. Ci ludzie sami nie wiedza czego chca. Kladac sie na torach -trasie przejazdu pociagow do Temelina- sami wywoluja zagrozenie.
    Do ludzi, ktorzy trabia o zawodnosci takich elektrowni mam pytanie: Czy mozecie wymienic jakas inna awarie tych elektrowni poza Czarnobylem.

    Owszem - sa bezpieczniejsze metody wytwarzania energii elektrycznej, wiatraki, ogniwa sloneczne, ale sa one zbyt drogie i nieoplacalne. Jedyna altarnatywa sa elektrownie wodne, ale w Polsce nie ma warunkow do ich budowy.
    Zreszta ostatnio coraz glosniej mowi sie o tym, ze Polsce grozi kryzys energetyczny i elektrownie atomowe sa jedynym rozsadnym rozwiazaniem.

    PS.Acha. I co do niezawodnosci. Nic nie jest niezawodne, ale masz wieksze prawdopodobienstwo, ze zabije Cie spadajacy wirnik od wiatraka, niz osobiscie odczujesz skutki awarii elektrowni atomowej.
  • Poziom 21  
    Jak tak sobie czytam te wywody to dwie sprawy napawają mnie smutkiem:

    1) Dlaczego niektórzy uważają że Polacy nie mogli by zbudować czegoś porządnego? Z tąd właśnie bierze się zła sytuacja gospodarcza Polski. W Polsce prawie nic się nie produkuje tylko sprowadza z zagranicy. Właśnie takie przeświadczenie, że jak już pisze "Made in nie Polska" to jest lepsze. I to właśnie zarzyna naszą gospodarkę. Zagraniczne firmy bez problemu mogą wprowadzić swoje tanie barachło na nasz rynek.
    Taki dajmy na to Niemiec woli kupić produkt może i gorszy ale niemiecki niż zagraniczny. Tyle, że on rozumie dlaczego.

    2) Jestem przekonany, że gdyby w Polsce produkowano prąd nawet prawie za darmo, to my i tak po odczycie liczników swoje musimy zapłacić.
  • Poziom 31  
    Ja jestem jak najbardziej na tak, przeciez od razu to nie wybucha! Poza tym pewnie wielu jeszcze ma w pamieci Czernobyl, ale dzisiaj obowiazuje przeciez o wiele dalej posunieta technika! Gdyby to bylo tak niebezpieczne jak sie wydaje, to Francja by juz nie miala ani jednej elektrowni atomowej...
  • Poziom 16  
    A dlaczego prąd produkowany przez elektrownie atomową miałby być tańszy ?? Gdzieś na świecie tak jest ?? A jeśli chodzi o budowę elektrowni to budowa autostrady jest jak sądze o wiele łatwiejsza a też się nie udało.
    Gdzieś na forum czytałem dyskusję na temat politechniki i to ma chyba odzwierciedlenie na codzień. Mamy masę bardzo dobrych teoretyków we wszystkich dziedzinach tylko totalnie kuleje praktyka. A jeśli chodzi o Czernobyl najbardziej skażone wówczas rejony w Polsce to mazury i rejony opolszczyzny a skutki tego pojawią się dopiero za parę lat i i tak nikt ich nie połączy z tamtą tragedią. Kilka miesięcy po wybuchu np w jednej z wiosek na mazurach ludzie chorowali na oczy coś w rodzaju zapalenia, niby nic dziwnego może zbieg okoliczności ale fakt że nigdy wcześniej 80 % wiochy nie chorowało naraz na to samo. O awariach w ruskich elektrowniach napewno niewiele się dowiemy. Czernobyl wypłynoł jak Finowie odkryli wzrost promieniowania. Płyn z jodem jaki podano mieszkańcom w Polsce można było już wtedy w buty wsadzić.
    Jedno jest pewne reaktor zachodni przy tym eksperymencie poprostu by się wyłączył.
    A może zrobimy jeszcze jedną ankietę : ile osób w wieku ok 30 lat ma kłopoty z tarczycą tylko problem w tym z czym porównamy wynik.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jestem elektroenergetykiem. Od dawna byłem zwolennikiem budowy elektrowni jądrowej. Zastanawiać się można jedynie nad reaktorem wg. rosyjskiego projektu.
    Zresztą na zachodzie pracuje wiele elektrowni i są zupełnie bezpieczne - inny typ reaktora.

    Pozdrawiam
    Wojtek
  • Poziom 21  
    Energii atomowej w dobrym wydaniu (odpowiedni typ reaktora, jego właściwe wykonanie i eksploatacja) mówię TAK.
    Energii geotermalnej (której Polska ma 10-krotnie więcej niż potrzebuje) mówię 10 x TAK. Zainteresujcie się tym tematem - naprawdę warto!!!
  • Poziom 14  
    jestem na tak ,elektrownie jądrowe są bardzo bezpieczne dotychczas były tylko 2 awarie które doprowadziły do zniszczenia rdzenia reaktora, w elektrowni Three Mile Island doszło do stopienia sie części rdzenia ale nie została uszkodzona obudowa reaktora, w Czarnobylu doszło do eksplozji wodoru który powstał w reakcji gorącego grafitu (moderator w reaktorze typu RBMK) z wodą, obawa przed elektrowniami atomowymi jest dla mnie troche śmieszna, nie sa tanie ale są nieporównywalnie mniej uciążliwe dla środowiska niż elektrownie węglowe, co ciekawe elektrownia weglowa potrafi bardziej skazic promieniowaniem okolice niż elektrownia atomowa ale tym sie jakos nikt nie przejmuje, a co do energi wiatrowej to jakoś mi sie nie widzi oglądanie całych hektarów pól na których są co kawałek wiatraki i tu nie tylko o estetyke chodzi bo takie wiatraki potrafia generować spory chałas, najlepsze byłyby oczywiście elektrownie wodne ale mamy za mało odpowiednich rzek do ich budowy, z kolei przechowywanie wysokoradioaktywnych odpadów z elektrowni atomowych to nie jest aż taki wielki problem bo tych odpadów jest mało i składowane są najczęściej w starych kopalniach soli gdzie są doskonale zabezpieczone przez sama nature. ropa sie kończy więc niedługo świat może stanąc u progu kryzysu energetycznego, do zbudowania działającego reaktora termojądrowego jeszcze daleko a paliwa do elektrowni jadrowych jeszcze przez długi czas nie zabraknie.
  • Poziom 29  
    Spokojnie, w USA szykuje się nowa generacja reaktorów, o dużo lepszej konstrukcji i sprawności od dotychczasowych, zobaczymy...
    Jak na razie należy pamietać o kosztach! Wiatraki są opłacalne, pod warunkiem, że się do nich dopłaca :).
    Kto zasila sobie w domu jakiś większy odbiornik elektryczny z baterii słonecznych (nie chodzi o lampy ogrodowe...), no, kto? Wystarczy popatrzeć na koszt ogniw...
    To coś takiego, jak dodawanie spirytusu (czy innego badziewia) do benzyny - póki co to kosztuje więcej od benzyny. Może taki pomysł działać, pod warunkiem, że kierowców zmusi się do kupowania...
  • Poziom 39  
    Z tym że większe skażenie radioaktywne wywołuje elektrownia konwencjonalna - zgadzam sie w 100%...

    Niedługo grozi nam kryzys energetyczny - bo większość bloków elenrgetycznych pacujących obezcnie w systemie ma już prawie 50lat.

    Prawde mówiąc elektrownie wodne to super sprawa - ale wykorzystano już praktycznie wszystkie "dobre miejsca" w których możnaby je postawić...

    Reaktor w czarnobylu był berylowy - czyli moderatorem był beryl. Reaktor pracuje do dziś pod kopułą... no i nikt nie wie na ile rdzeń wtopił się w w ziemię...
    Nowoczesne reaktory są zupełnie inaczej skonstruowane i przede wszystkim mają inny moderator - przy wycieku wody chłodzącej - reaktor automatycznie przestaje działać ze względu na brak moderatora.
    W przypakdu berylowego - woda odparoawała, a beryl pozostał na "ściankach" - więc reakcja trwała dalej...

    No i elektrownie wiatrowe - kto raz widział i stał pod taką (niestety jeszcze nie miałem przyjemności) wie dlaczego to nie jest takie super jak się pisze...
    Elektrownia żeby działała poprawnie - prędkość wiatru musi być większa niż i mniejsza niż... Druga sprawa - słupy są bardzo wysokie - i wpływają na krajobraz. (słyszałem o problemie polegającym na tym że słońce odbijające sie od płatów wirnika doprowadzało ludzi do szewskiej pasjii). Pozatym elektrownia wiatrowa wytwarza niskie częstoliwości które są nie do wytrzymania dla człowieka. Czasami źle zaprojektowane płaty wirnika "świszczą" - ponieważ końcówki płatów osiągają prędkość dźwięku (prędkość liniowa?).

    Energia z elektrownii atomowej wbrew pozorom nie jest taka tania. Trzeba pamiętać że musi zwrócić się koszt budowy który jest przeogromny. PRzez pierwsze kilkanaście lat odpady promieniotwórcze są składowane na terenie elektrowni - a później muszą być wywożnone...
  • Poziom 36  
    To jest jakieś nieporozumienie. Ten system nie jest w stanie zapewnić z różnych względów (o których częściowo już tu pisano) odpowiedniego poziomu organizacyjnego ani w fazie realizacji, ani w fazie eksploatacji.

    To jest po prostu śmieszne, gdy ludzie, którzy na początku trzeciego tysiąclecia nie potrafią zorganizować budowy kawałka autostrady, czy właściwego funkcjonowania służby zdrowia, których "polityka" gospodarcza wyniszcza polski przemysł zaczynają mówić o budowie elektrowni jądrowej, która wymaga znacznie większej dyscypliny i nie może być obarczona widmem "oszczędności". Owszem, najpierw zmiana ustroju, a potem może elektrownia jądrowa. Odwrotna kolejność spowoduje wielkie bum.

    Cytat:
    Wiatraki są opłacalne, pod warunkiem, że się do nich dopłaca

    Już niejaki Balcerowicz udowodnił, że pojęcia ekonomiczne (opłacalności/nieopłacalności) są względne i zależą wyłącznie od odgórnie ustalonych nastaw. Gdyby Ci przyszło płacić za każdy dżul wprowadzony (uwolniony) do środowiska, to by się okazało jakie są prawdziwe koszty energii z różnych źródeł. Nota bene jeśli chodzi o zużycie bezpośrednie na łeb, to energia elektryczna stanowi może parenaście procent tego, co zużywa przeciętny dorosły człowiek. Większość energi niezbędnej do funkcjonowania idzie na rozkurz, czyli ogrzewanie (przeważnie jakieś systemy na gaz, olej czy węgiel) oraz na przemieszczanie. Kolej nie funkcjonuje, huty właśnie sprzedliśmy, przemysłu już nie mamy, więc po co komu prąd? Jeśli zachodnie koncerny bazujące na niewolniczym systemie pracy w Polsce chcą mieć prąd, niech go se przywiozą od siebie.

    A tak na marginesie to mamy kolejny temat zastępczy. Zamiast zająć się problemami reanimacji gospodarki i państwa, rzuca się hasło typu "elektrownia jądrowa". Już widze te ubeckie spółki, które wypączkują wokół tych dwóch słów i będą zgarniać resztki tego, co jest do zgarnięcia za "doradztwo", "media relations" itp... Nie chodzi tu o to by zbudować elektrownie jądrową, tylko żeby ją "budować".

    Istnieją obecnie trendy rozproszenia źródeł energii i tworzenia lokalnych stacji generatorowych obejmujących zasięgiem zakład, miejscowość, osiedle. Biorąc pod uwagę obecne relacje w kosztach źródeł energii oraz koszty przesyłu elektryczności, to rozwiązanie nie jest takie głupie, czego dowodem jest wiele firm (np. niemieckich), które się tym zajmują.
  • Poziom 39  
    No ustrój mamy nieodpowiedni...

    A jeszcze odnośnie samej elektrownii. Obecnie są wyposażane w system ochrony przeciwlotniczej (normalne działa przeciwlotnicze) chyba po WTC. Do tego każdy układ w elektrowni jest dublowany (albo lepiej). Chłodzenie reaktora odbywa się za pomocą np. dziewięciu niezależnych pomp (z całym układem rur itp)

  • Spec od akustyki
    Ale wciąż mam obawy o wykoanie w naszym pięknym kraju. Jak ostatnio pokazał sufit w Poznańskim Kigg Cross. Nasi wszystko potrafia spartolić.
  • Poziom 39  
    lokalizacja - najprawdopodobniej Żarnowiec - koło elektrowni szczytowo pompowej

    Bo jest już miejsce przygotowane i wogóle...

    Słyszałem że tam już wieźli reaktory (takie jak pracował w Czarnobylu), ale władza ludowa zawróciła transport bo (bodajże) na Ukrainie coś otwierali z wielką pompą...

    Swojego czasu był na temat elektrowni artykuł w Newsweeku... Jakby ktoś był zainteresowany... moge poszukać
  • Poziom 25  
    Witam
    na początku powiem że całkowicie zgadzam się z Kolegą Markiem, nasz kraj jeszcze długo nie będzie gotowy do budowy elektrowni jądrowej.
    U nas w kraju jest duża niekonsekwenja w robieniu czegokolwiek przez rząd.
    Zaczynamy coś robić, robimy z tym cokolwiek i idziemy dalej.
    były projekty autostrad w polsce w szerz i wzdłuż, wybudowaliśmy pare kilometrów i poszliśmy dalej, tak samo było ze służbą zrdowią, też została "uzdrowiona" jak wszyscy obecnie widzą, z perspektywy czasu wydaje się że wszystko co było robione u nas było robione tylko po to żeby pokazać że coś się robi.
    Niechciał bym po paru latach od wybudowania elektrowni jądrowej oglądać w telewizji komisji wyjaśniającej zniknięcie uranu z elektrowni, albo wyjaśniającej czego reaktor który ma cały czas awarie wybudowała jakaś nieznana firma za 10 mln dolarów (przykładowa cena) kiedy znana firma mogła to zrobić za 7 mln.

    a i jeszcze jedna rzecz aktywność odpadów z energetyki jądrowej maleje stukrotnie w ciągu 600 lat, podczas gdy naturalne pierwiastki promieniotwórcze mają czas połowicznego rozpadu rzędu miliardów lat.
    w popiołach usuwanych rocznie na wysypiska z elektrowni węglowej o mocy 1000 MW(e) znajduje się średnio ponad 3 tony uranu oraz około 7 ton toru i substancje te nie są w żaden sposób zabezpieczone. Poza tym człowiek jest poddawany promieniowaniu kosmicznemu i ziemskiemu, a także promieniowaniu materiałów budowlanych w pomieszczeniach zamkniętych i promieniowaniu zawartych w jego ciele pierwiastków promieniotwórczych.

    wszyscy nasi sąsiedzi (prócz Białorusi) posiadają elektrownie jądrowe

    a my mamy za to ustawe z dnia 10 kwietnia 1986 roku "Prawo atomowe".
    podstawowy akt prawny, normujący działalność w zakresie wykorzystywania energii jądrowej na potrzeby społeczno-gospodarcze

    także jesteśmy na dobrej drodze

    Pozdrawiam
    artur