Witam, jakiś czas temu podłączyłem w busie halogen (boczne lampki na kipie dawały niezbyt dużo światła) Plus i minus podciągnąłem właśnie z tej bocznej lampki i zapalała się oczywiście po otwarciu przednich drzwi co było niezbyt skuteczne bo uciekało ciepło z nagrzanej kabiny, wszystko było dobrze do dzisiaj kiedy postanowiłem zrobić tak aby można było ją zapalać bez otwierania drzwi, jakoś przełożyłem kabelki i nie było potrzeby otwierania drzwi, zapalałem ją jej własnym włącznikiem. Postanowiłem zamocować drugi halogen który by oświetlał busa z zewnątrz, podciągnąłem kabelki od już zamocowanej lampki (Poniżej schemat jak to wygląda) i ku mojemu zdziwieniu zamiast plusa i minusa wychodzą dwa plusy, mimo tego lampka ta wcześniej zamocowana wciąż świeci, i nie wiem gdzie polega błąd, bo druga oczywiście nie będzie świecić na dwóch plusach. Zostawiłem tak na noc i już nic nie zmieniałem, zastanawiam sie czy jakieś zwarcie się gdzieś nie robi, bo potrzebuję rano jechać, a nie chcę zastać rozładowanego akumulatora. Lampki powyłączane, ale dwa plusy są dalej (oczywiście nie połączone razem, tylko zwisają bo jutro chcę dokończyć instalacje).
To jest właśnie ten schemat czerwony i czarny są podciągnięte od tej bocznej lampki, to właśnie z nich się zrobiły dwa plusy, niebieski i pomarańczowy to są podciągnięte drugie kable do lampki którą chcę zamocować.
Z tego co się orientuję to w oświetleniu wewnętrznym idą 3 kable:
plus stały
masa stała
masa od włącznika od drzwi.
Więc skąd te dwa plusy ?
To jest właśnie ten schemat czerwony i czarny są podciągnięte od tej bocznej lampki, to właśnie z nich się zrobiły dwa plusy, niebieski i pomarańczowy to są podciągnięte drugie kable do lampki którą chcę zamocować.
Z tego co się orientuję to w oświetleniu wewnętrznym idą 3 kable:
plus stały
masa stała
masa od włącznika od drzwi.
Więc skąd te dwa plusy ?