Witajcie!! Potrzebuje pomocy. Mój aparat zostal upuszczony z wysokosci 1 metra od tej pory nie wlancza sie natomiast slychac jakis dziwny glos (takie tsyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy:)) wiem ze to jest glupie pytanie ale czy ktos nie wie co moglo sie tam stac? Nic w srodku nie lata wszystko jest na swoim miejscu. Watpie zeby uszkodzeniu mogly ulec scalaki lub inne tego typu elementy. Aparat jest ciezko otworzyc juz trzeci dzien mecze sie aby zdjac mu przednia obudowe. Firma HP dolozyla staran aby nikt nie maczal tam swoich palochów. W serwisie HP za naprawienie usterki (nie zagladajac do srodka:)) powiedzieli mi astronowmiczna cene 750zloty (aparat kosztuje w tym momecie chyba 650:)) jezeli potraficie mi pomoc to bardzo prosze. MOze jeszcze podam typ aparatu to HP Q2164A(made in china:)). Z góry dzieki