Witam,
pacjent to de facto fiat 125p
Został włożony do niego silnik z BMW E36 318 8v wraz ze skrzynią.
Do swapa była wzięta cała wiązka silnika, która została dopasowana potem do instalacji fiatowskiej. Silnik odpala, auto jeździ i nawet całkiem fajnie sobie radzi.
Ostatnio w ręce trafił kompresor, więc został on dołożony i tutaj (zgodnie z oczekiwaniami) pojawił się problem - na wyższych obrotach auto ma baaaardzo mało mocy (wiadomo, za dużo powietrza w stosunku do paliwa). Pytanie, czy jest jakiś rozsądny sposób na zmianę mapy w ECU?
Obie możliwości (samemu lub u kogoś) wchodzą w grę, choć osobiście wolałbym zrobić to samemu - jest wtedy większa frajda
Niestety, zbyt dużo nie ma nigdzie na ten temat. Większość firm nie chce też podjąć się robienia mapy w "tak starym samochodzie"
Opcje alternatywne, jakie są rozważane to:
- w fiacie był gaz (prosty, mieszalnikowy). Można dołożyć sekwencję i tam na gazie ustawić sobie mapę. Jednak lepiej, żeby auto jeździło na benzynie
- można spróbować zrobić emulator sondy lamba, który będzie zubażał dodatkowo odczyty, żeby wymusić dłuższe otwarcie wtrysków (o ile jest to jeszcze w zakresie regulacji)
- można dodać układ, który wydłuży otwarcie wtryskiwaczy, ale to trochę ryzykowne
- budowa własnego ECU (w sumie tutaj trzeba wysterować "tylko" wtryski i silnik krokowy), przy czym o ile od strony programowania i elektroniki mam wiedzę/umiejętności (układ by pewnie był oparty o ostatnio popularne Arduino), to wiedza o wskazaniach czujników (choćby i np. położenia wału) jest kiepska, więc też póki co w fazie marzeń
Pytanie dodatkowe - czym można połączyć się ze sterownikiem (chodzi o te okrągłe złącze w komorze silnika)?
Zabrzmi to głupio, ale nie udało mi się niczym jeszcze podpiąć (dla BMW po 98 jest sporo informacji, a do tego modelu niewiele - poza tym, że jest tam linia K), a chodzi o odczyt live data. Sam 'check engine' nie jest podpięty pod deskę (została oryginalna, fiatowska), więc na dobrą sprawę nie wiadomo, czy wszystkie czujniki działają sprawnie. Na pewno silnik chodzi na niskich obrotach i nie gaśnie, więc ECU jakoś działa.
pacjent to de facto fiat 125p
Do swapa była wzięta cała wiązka silnika, która została dopasowana potem do instalacji fiatowskiej. Silnik odpala, auto jeździ i nawet całkiem fajnie sobie radzi.
Ostatnio w ręce trafił kompresor, więc został on dołożony i tutaj (zgodnie z oczekiwaniami) pojawił się problem - na wyższych obrotach auto ma baaaardzo mało mocy (wiadomo, za dużo powietrza w stosunku do paliwa). Pytanie, czy jest jakiś rozsądny sposób na zmianę mapy w ECU?
Obie możliwości (samemu lub u kogoś) wchodzą w grę, choć osobiście wolałbym zrobić to samemu - jest wtedy większa frajda
Opcje alternatywne, jakie są rozważane to:
- w fiacie był gaz (prosty, mieszalnikowy). Można dołożyć sekwencję i tam na gazie ustawić sobie mapę. Jednak lepiej, żeby auto jeździło na benzynie
- można spróbować zrobić emulator sondy lamba, który będzie zubażał dodatkowo odczyty, żeby wymusić dłuższe otwarcie wtrysków (o ile jest to jeszcze w zakresie regulacji)
- można dodać układ, który wydłuży otwarcie wtryskiwaczy, ale to trochę ryzykowne
- budowa własnego ECU (w sumie tutaj trzeba wysterować "tylko" wtryski i silnik krokowy), przy czym o ile od strony programowania i elektroniki mam wiedzę/umiejętności (układ by pewnie był oparty o ostatnio popularne Arduino), to wiedza o wskazaniach czujników (choćby i np. położenia wału) jest kiepska, więc też póki co w fazie marzeń
Pytanie dodatkowe - czym można połączyć się ze sterownikiem (chodzi o te okrągłe złącze w komorze silnika)?
Zabrzmi to głupio, ale nie udało mi się niczym jeszcze podpiąć (dla BMW po 98 jest sporo informacji, a do tego modelu niewiele - poza tym, że jest tam linia K), a chodzi o odczyt live data. Sam 'check engine' nie jest podpięty pod deskę (została oryginalna, fiatowska), więc na dobrą sprawę nie wiadomo, czy wszystkie czujniki działają sprawnie. Na pewno silnik chodzi na niskich obrotach i nie gaśnie, więc ECU jakoś działa.