Witam, mam pytanie na które nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi, może tu się uda.
W łazience wisi klasyczny łazienkowy grzejnik. Nie był włączany do czasu odpowietrzenia jakiś miesiąc temu. Właścicielka domu twierdzi że owy grzejnik stanowi przeciążenie dla pieca. Piec ledwo zipie, tak przez ten grzejnik się narobi. Grzejnik został wyłączony na 0, jest zimny, mimo to wciąż rzekomo stanowi zagrożenie dla pieca i tu pojawia się moje pytanie, jak mogę ten cholerny grzejnik zakręcić na amen żeby nie mieć na sumieniu biednego pieca i nie schudnąć o kilka złotych za naprawę?
W łazience wisi klasyczny łazienkowy grzejnik. Nie był włączany do czasu odpowietrzenia jakiś miesiąc temu. Właścicielka domu twierdzi że owy grzejnik stanowi przeciążenie dla pieca. Piec ledwo zipie, tak przez ten grzejnik się narobi. Grzejnik został wyłączony na 0, jest zimny, mimo to wciąż rzekomo stanowi zagrożenie dla pieca i tu pojawia się moje pytanie, jak mogę ten cholerny grzejnik zakręcić na amen żeby nie mieć na sumieniu biednego pieca i nie schudnąć o kilka złotych za naprawę?