Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Grzejnik łazienkowy - jak wyłączyć z obiegu?

19 Jan 2014 14:34 6231 35
  • Level 8  
    Witam, mam pytanie na które nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi, może tu się uda.
    W łazience wisi klasyczny łazienkowy grzejnik. Nie był włączany do czasu odpowietrzenia jakiś miesiąc temu. Właścicielka domu twierdzi że owy grzejnik stanowi przeciążenie dla pieca. Piec ledwo zipie, tak przez ten grzejnik się narobi. Grzejnik został wyłączony na 0, jest zimny, mimo to wciąż rzekomo stanowi zagrożenie dla pieca i tu pojawia się moje pytanie, jak mogę ten cholerny grzejnik zakręcić na amen żeby nie mieć na sumieniu biednego pieca i nie schudnąć o kilka złotych za naprawę?
    Trendy 2021 w branży Internetu rzeczy [Webinar 02.07.2021, g.12.00]. Zarejestruj się za darmo
  • Level 27  
    Zakręć powrót tego grzejnika.

    Ew. zawsze właścicielka może go wziąć do domku swojego...
  • Level 8  
    Powrót to ten z kurkiem czy bez?;]
  • Level 27  
    Z kurkiem jest zasilanie. Najlepiej wstaw foto.
  • Level 25  
    Jeśli grzejnik jest zimny, ale to nie przekonuje właścicielki, to pozostaje zdjęcie go i zaspawanie rur...
  • Level 27  
    Żarty żartami, ale coś mi się nie podoba stawianie sprawy przez właścicielkę.
    Skoro kocioł na wykończeniu, to wymiana. Żeby zaraz czegoś nie wymyśliła, że "zdechł" z Twojej winy i nie próbowała obciążyć Cię kosztami.
  • Level 11  
    Czy ten grzejnik to "samowolka"? Jeżeli nie to dlaczego straszycie AnnaBiala
  • Level 27  
    piomir.elektr , przeczytaj wątek od początku, to może nie będziesz zadawał głupich pytań.
    Straszy właścicielka.
  • Level 29  
    Nie widzę powodu, aby taki grzejnik mógł spowodować istotne przeciążenie kotła. Bardziej wygląda mi to na próbę znalezienia jelenia, który opłaci naprawę/wymianę kotła. Jeśli zakręcisz głowicę na zero i grzejnik jest zimny to go skutecznie wyłączyłaś. Jeśli chcesz uniknąć głupich dyskusji to pozostało jedynie zdemontować i zaślepić końcówki. Inaczej zawsze będzie powód do pretensji. Z głupim nie wygrasz. Sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.
  • Level 27  
    piotr_boncza wrote:
    wygląda mi to na próbę znalezienia jelenia, który opłaci naprawę/wymianę kotła

    piotr_boncza wrote:
    Z głupim nie wygrasz. Sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.


    Święte słowa.
  • Level 11  
    FOSGEN1 nie jesteś wraz z piotr_boncza zbyt przewrażliwieni. Właścicielka bierze pieniądze za ogrzewanie. Kaloryfery zamontowane są za jej zgodą (ilość, wydajność cieplna). O jakiej opłacie za uszkodzenie pieca piszecie? Braliście coś dzisiaj?
    To prędzej jest zwyczajna lokatorska pyskówka.
  • Level 27  
    piomir.elektr wrote:
    Braliście coś dzisiaj?

    Właśnie zamawiamy. Tobie proponuję zapisać się na kurs czytania ze zrozumieniem, bo plujesz nie wiedząc o czym piszesz.
  • Level 11  
    Zapiszę się ale wyłącznie wraz z Tobą.
    Piszesz FOSGEN1 "to może nie będziesz zadawał głupich pytań" rozpoczynając dyskusję nie na temat. Po co? Czy w ten sposób rozwiązałeś problem AnnaBiala?
    Czy Administrator budynku ma prawo obciążyć lokatora za to że ma włączone kaloryfery? Czy może zna Pan zdanie właścicielki?
    AnnaBiala pyta wyłącznie o to, jak skutecznie wyłączyć kaloryfer. Skutecznie to w tym wypadku oznacza zdemontowanie kaloryfera.
    Reszta, czy właścicielka straszy, czy może są inne powody to dywagacje nie na tym forum.
    Jeżeli potrzebna jest porada prawna to proponuję Pani np. forumprawne.org
    Nie ma głupich pytań, są natomiast głupie odpowiedzi.
  • Level 27  
    FOSGEN1 wrote:
    Ew. zawsze właścicielka może go wziąć do domku swojego...


    piomir.elektr wrote:
    O jakiej opłacie za uszkodzenie pieca piszecie?
    AnnaBiala wrote:
    jak mogę ten cholerny grzejnik zakręcić na amen żeby nie mieć na sumieniu biednego pieca i nie schudnąć o kilka złotych za naprawę?
  • Level 8  
    Problem w tym że zarówno ja jak i reszta lokatorów domu pieca na oczy nie widzieliśmy, nie wiemy w jakim jest stanie. Wiemy tylko że nagle grzejnik w łazience "stał się zagrożeniem dla pieca i ma być tak jak było wcześniej, mnie to nie obchodzi". Poza zwykłym odpowietrzeniem nie było z nim nic kombinowane, więc skoro jest zakręcony to energii nie pobiera, temat powinien być zamknięty. Niestety piec dalej "ledwo chodzi"... Wiem że to wygląda na próbę wyciągnięcia kasy i logikę omija szerokim łukiem, ale właścicielka domu to lekko mówiąc osoba specyficzna i nie da jej się nawet łopatologicznie wytłumaczyć że jest w błędzie, stąd pomysł że może magicy z tego forum podsuną mi jakieś rozwiązanie:)
  • Level 11  
    Ilu kondygnacyjny jest dom. Ile ma mieszkań. Na którym piętrze pani mieszka. Czy ten konkretny grzejnik różni się konstrukcją od innych w tym domu. Czy problem dotyczy wszystkich grzejników łazienkowych, czy tylko Pani grzejnika! Skąd administrator wiedział że odpowietrzany był grzejnik. Jak rozlicza się Pani z ogrzewania mieszkania. Tyle pytań "na początek".
    Piec grzeje, więc jest. To że Pani go zobaczy w niczym nie pomoże. Grzejnik z zakręconym zaworem może być w każdej chwili odkręcony :) "magicy z tego forum" wczoraj już poradzili zdemontować grzejnik. Niektórzy zbyt radykalnie, a może tylko obrazowo, napisali - zaspawać. Inna odpowiedź na tak zadane pytanie nie istnieje. Tylko czy administrator ma, zgodnie z umową najmu, obowiązek dostarczenia ciepła, czy coś go z tego zwalnia. Co będzie jak w łazience pojawi się grzyb itd.
  • Level 8  
    Zwykły dom jednopiętrowy, raczej w typie studenckim, wynajmowane są pokoje. A grzejnik to taki klasyczny łazienkowy z poziomymi żeberkami.
  • Level 11  
    Jedna łazienka na kondygnacji? Afera o 2 małe grzejniczki. Poziome żeberka, to znaczy poziome rurki? Są jakieś problemy, gdy są wymieszane z żeberkowymi. Może wypowie się ktoś zajmujący się techniką grzewczą. To nie jest moja specjalność.
  • Level 27  
    piomir.elektr wrote:
    Może wypowie się ktoś zajmujący się techniką grzewczą. To nie jest moja specjalność.

    Rety, chłopie, Ty może coś weź jednak. Od pierwszego postu AnnaBiala wszystko jest wyłuszczone.

    Zatrybisz w końcu, że problem wyimaginowała sobie właścicielka mieszkania? A koleżanka sobie z tego sprawę zdaje i szuka porady, jak przez tę właścicielkę nie dać się wrobić w koszty.

    Dodano po 6 [minuty]:

    AnnaBiala , niestety sprawa jest kiepska. Z Twoich wypowiedzi wynika, że właścicielka próbuje założyć hodowlę jeleni. Na 100% nie pójdzie na to, żeby pozwolić zdemontować grzejnik, bo musi mieć argument na wypadek awarii kotła.
    Generalnie jak masz możliwość to zmykaj stamtąd co rychlej. Chyba, że jakimś sposobem uda się Wam (bo problem dotyczy po równo wszystkich wynajmujących, prawda?) wymusić zapis wyłączający Waszą odpowiedzialność za uszkodzenie kotła z przyczyn eksploatacyjnych.
  • Level 8  
    Problem w tym że zarówno ja jak i reszta lokatorów domu pieca na oczy nie widzieliśmy, nie wiemy w jakim jest stanie. Wiemy tylko że nagle grzejnik w łazience "stał się zagrożeniem dla pieca i ma być tak jak było wcześniej, mnie to nie obchodzi". Poza zwykłym odpowietrzeniem nie było z nim nic kombinowane, więc skoro jest zakręcony to energii nie pobiera, temat powinien być zamknięty. Niestety piec dalej "ledwo chodzi"... Wiem że to wygląda na próbę wyciągnięcia kasy i logikę omija szerokim łukiem, ale właścicielka domu to lekko mówiąc osoba specyficzna i nie da jej się nawet łopatologicznie wytłumaczyć że jest w błędzie, stąd pomysł że może magicy z tego forum podsuną mi jakieś rozwiązanie:)
  • Level 27  
    AnnaBiala wrote:
    ja jak i reszta lokatorów domu pieca na oczy nie widzieliśmy, nie wiemy w jakim jest stanie

    Wizualnie stan techniczny ocenić to tylko wróżki potrafią.

    AnnaBiala wrote:
    ma być tak jak było wcześniej

    Ale jak było? Po prostu był zakręcony i to wystarczało właścicielce?
    Wiesz co, jak pisałem wcześniej, hoduje Was na dostawców kasiorki. Co prawda nie do końca jestem pewien, czy są jakiekolwiek sposoby, żeby Was mogła obciążyć za awarię kotła.
    Możecie spróbować inaczej - skoro wynajmuje to chyba wszystko jest sprawne?
    Zresztą to takie nasze pitu-pitu, niektórzy są nie do ogarnięcia.
  • Level 11  
    Może weźmiemy razem i razem zatrybimy. Ty ciągle o wrobieniu w koszta. Łazienka jest wspólna dla kilku osób. Jeżeli właściciel żąda zapłaty za używanie grzejnika w łazience, to takie jego prawo. Co najwyżej można poszukać innego lokum. Nie rozumiem natomiast dlaczego właśnie AnnaBiala miałaby "zaspawać grzejnik", czy płacić za naprawę pieca grzewczego. Dla mnie temat jest zakończony. Poradziłem zgodnie z moją wiedzą i z sympatią dla AnnaBiala, ale tez z pewną ostrożnością w sądach, nie znając stanowiska właścicielki oraz stanu faktycznego.
    Jesteś człowiekiem bardzo szczęśliwym widząc świat czarno-biały. A może wprost przeciwnie?
  • Level 27  
    piomir.elektr wrote:
    Może wypowie się ktoś zajmujący się techniką grzewczą. To nie jest moja specjalność.

    piomir.elektr wrote:
    Poradziłem zgodnie z moją wiedzą


    piomir.elektr wrote:
    Ty ciągle o wrobieniu w koszta

    A jak nazwiesz wydumany problem, że od użytkowania grzejnika w łazience może ulec awarii piec czy kocioł? Może jeszcze na to nie wpadłeś, ale to już jest przygotowywanie sobie gruntu pod ewentualną awarię. Wtedy nie będzie problemem, że piec szlag trafił ze starości, tylko "a nie mówiłam, używaliście grzejnika w łazience".

    piomir.elektr wrote:
    Jeżeli właściciel żąda zapłaty za używanie grzejnika w łazience, to takie jego prawo

    Znasz takie pojęcie, jak NADINTERPRETACJA? Błądzisz we własnych imaginacjach, bo koleżanka ani słowem nie wspomniała o czymś takim.

    AnnaBiala, obawiam się, że nie udowodnicie kobiecie, że grzejnika nie używacie. Moim zdaniem jednak nie ma na Was haka, żeby Was obciążyć w przypadku awarii. Chyba śmiało możecie go użytkować, bo żadna frajda się kąpać w zimnej łazience.
    Chyba, że kobieta wymusiła na Was jakąś dużą kaucję, wtedy może być problem z jej odzyskaniem. Tak czy siak sytuacja nie do pozazdroszczenia.
  • Level 11  
    3 początkowe cytaty podtrzymuję. Czwarty, no można powiedzieć np. tak: nie chodzi o żadną domniemaną awarię pieca. Jest ciepło i piec działa na tyci, tyci. Gdyby to była prawda to i bez tego grzejnika łazienkowego padnie w pierwszy dzień mrozu :)
    Jeżeli pracuje na minimum (a nawet z przerwami) to jest za mało ciepłej wody, a tu wszyscy chcą się kąpać. Dlatego pytałem o umowę. Doszliśmy tym sposobem do kosztów, czyli pieniędzy. NADINTERPRETACJA? ... Jesteś tego pewien. Nie odpowiadaj to przecież nie nasz temat.
    P.S. Cieszę się, że zmieniasz zdanie. Żeby zakończyć niepotrzebną dyskusję nie będę podawał cytatów.
  • Level 8  
    Ciepła woda to też ciekawa historia, bo ogólnie jest, tyle tylko że w kuchni i łazience na dole, do tej na górze(czyli tam gdzie znajduje się piekielny grzejnik) już nie ma siły dolecieć. O kąpieli w wannie nie ma co marzyć, za to wyrabiamy formę ścigając się rano pod prysznic...
  • Level 39  
    Kocioł jest od tego by wytwarzał ciepło, a grzejnik po to by je oddawać w pomieszczeniu. W łazience musi być grzejnik, bo w innym przypadku niedogrzana łazienka może być podstawą do Twoich roszczeń w niedopełnieniu warunków umowy wynajmu- jeden z punktów wynajem z zapewnieniem ciepła w mieszkaniu ,a w łazience wg norm temp. ma być wyższa niz w zwykłych pomieszczeniach mieszkalnych. Oczywiście nie wiem jaka masz umowę, ale proponuje tu przejść na zasadę, że najlepsza obroną jest atak. Poproś o pisemne uzasadnienie powodu wyłaczenia tego grzejnika oraz o ekspertyze lub opinię fachowca w jaki sposób zagraża to pracy kotła. Ponadto jeśli wynajmująca osoba zamierza odciąć częśc ogrzewania , to oznacza, że proponujesz zapłacić mniejszy czynsz np o 5-10%. Na idiote trzeba stosować czasem idiotyczne sposoby, by zrozumiał.
    Ponadto dlaczego inne grzejniki nie sa zagrożeniem dla tego kotła? ( wiekszej bzdury nie słyszałem dawno) a wręcz przeciwnie, małe grzejniki mogą przedłużyć mu życie , gdy np. nie ma ochrony przed niską temp czynnika na powrocie kotła. Praca z minimalna temperaturą ( poniżej 60 stC) jeśłi jest to kocioł na paliwo stałe jest dla niego największym zagrożeniem- korozja niskotemperaturowa.
    Nie jestem prawnikiem, ale być może da sie tu zastosować Ustawę o ochronie lokatorów z 21.06.2001 , szczególnie art. 6a
  • Level 11  
    andrzej lukaszewicz - pod względem technicznym na pewno ma Pan rację. Pod względem prawnym - nie wiadomo czy istnieje jakakolwiek umowa najmu (brak odpowiedzi na zadane pytanie).
    "Na idiotę... " - a za to można być (przegranym) w sądzie :)
  • Level 39  
    piomir.elektr wrote:
    "Na idiotę... " - a za to można być (przegranym) w sądzie :)


    Ale to nie ja jestem tu stroną. A Ty byś mnie pozwał, gdybym napisał oględnie "na idiotę trzeba stosować idiotyczne środki?" Nawet gdybyś był prawnikiem byś tego nie zrobił.
    Skup sie na temacie , a nie wyciągasz wyrwane z kontekstu wątki i je roztrząsasz.
  • Level 11  
    Temat jest już dawno wyczerpany tzn. odpowiedź na pytanie jak wyłączyć grzejnik już dawno padła. Dyskusję która trwa do dzisiaj spowodowana jest nie sprawami technicznymi a zadanym pytaniem "dlaczego straszycie Panią" jakąś karą za ewentualne zepsucie pieca grzewczego :)) Forumowicz którego, zresztą niechcący, "wywołałem do tablicy" już zmienił zdanie pisząc w ostatnim swoich mailu coś takiego "możecie spokojnie korzystać z łazienki, nie grozi wam za to żadna kara". A tak stawiałem sprawę od początku. Pisałem o ewentualnej opinii specjalisty od techniki grzewczej nie dlatego że w tej konkretnej sprawie ma to jakiekolwiek znaczenie. Bo nie o problemy techniczne tu chodzi (oczywiście moim zdaniem), ale dlatego że kiedyś, ktoś, przekonywał mnie że stosowanie takich kaloryferów powoduje duże podniesienie temperatury czynnika na powrocie, co może wpływać na pracę pieca. Myślałem że usłyszę coś innego, od innego fachowca.
    W sprawie "wyrwanych wątków" to są to wypowiedzi niepotrzebne (delikatnie mówiąc). I mamy już przykłady ukarania forumowiczów.
    Ja również nie jestem stroną.
    A jaki właściwie jest aktualny temat, nad którym mam się skupić. Pytam poważnie?
    Miłego dnia piomir.elektr
  • Level 38  
    Jesli jest to wynajmowane mieszkanie to wlascicielka nie powinna straszyc tym grzejnikiem tylko naprawic co jest zle, lub wymienic kociol. To jest jej obowiazek, a was to powinno tyle obchodzic co zeszloroczny snieg.
    Domyslam sie ze kapiecie sie w zimnej lazience, czy tak?
    Jesli wlascicielka was straszy kosztami naprawy kotla, to wy ja postraszcie odszkodowaniem za wasz czas przebywania na chorobowym i niezaplacenie czynszu do czasu usuniecia usterki (ogrzewania lazienki).