Padła mi turbina. Wysokie obroty do 6000 ,zgasiłem na biegu trwało to około max 1 min. Po wyciągnięciu bagnetu minimalnie na końcówce był jeszcze olej. w przewodach i w turbinie też był olej.Wymieniłem turbinę wyczyściłem wszystkie rurki, miskę olejową wymieniłem smoka z pompą . Wymieniłem i ustawiłem rozrząd bo 1 ząbek był na pasku wyrwany. Był kolega zdiagnozował iż nie ma błędu w elektronice. Zdurniałem już i nie wiem co robić. Kręci już prawie łapie i nagle staje silnik i kupę dymu siwego z rury o co chodzi. Proszę o pomóżcie .