Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bose 321 Series 2 - gra 10 min i przestaje

19 Sty 2014 19:23 1743 2
  • Poziom 9  
    Hej wszystkim!

    Mam zestaw do kina domowego Bose 321 Series 2. Jestem bardzo z niego zadowolony i spelnia moje wymagania - przede wszystkim w sredniej wielkosci pokoju nie mam miejsca na jakies wielkie kolumny, wzmacniacz, czy w ogole zestaw 5.1 (nie chce ciagnac kabli po pokoju).

    Jednak ostatnio dzieje sie cos niepokojacego. Wlaczam sprzet, muzyka leci bez problemowo, jednak po okolo 10 min dzwiek zaczyna byc coraz cichszy, i znieksztalcony. Po kolejnych minutach glosniki graja coraz ciszej - zamiast tego wydobywa sie z nich takie jakby "pierdzenie". To taki efekt, jak stare odtwarzacze mp3 - kiedy bateria byla juz na wykonczeniu, to odtwarzacz gral dalej, jednak wyraznie ze znieksztalconym dzwiekiem. Widac bylo, ze brakuje mu mocy. Tak dzieje sie teraz i u mnie. Po okolo 10 minutach mam wrazenie, ze nagle powoli ubywa mocy i z glosnikow dobywa sie coraz cichsze "pierdzenie".
    Kiedy wylacze zestaw na pilocie i wlacze ponownie efekt jest ciagle taki sam. Jesli jednak wylacze z pradu (wtyczka) i wlacze po paru sekundach, to zestaw znow gra wysmienicie przez okolo 10 min. Rowniez wylaczenie z pilota na pare godzin powoduje, ze bose znow gra dobrze (przez okolo 10 min). Do wczoraj zestaw gral idealnie po pare godzin dziennie, bez przesadnej glosnosci (z szacunku do sasiadow).

    Wszystkie kable sprawdzilem i podlaczylem jeszcze raz. Sprzet nigdzie nie nagrzewa sie nadmiernie, ani media center, ani subwoofer (gdzie znajduje sie zasilacz). Po 10 min najczesciej pada prawy glosnik, tzn. ze najpierw on zaczyna "pierdziec" a pozniej drugi, kiedy ten prawy juz prawie w ogole nie jest slyszalny. Zamienilem glosniki miejscami i ten sam efekt - pada najpierw ten podlaczony z prawej strony. Efekt wystepuje obojetnie, czy leci zwykle radio, czy TV, czy muzyka z odtwarzacza, czy konsola na optyku. Wina ewidentnie lezy gdzies w zestawie i podejrzewam ze w subwooferze.


    Na razie napisalem do Bose.de i zobacze, co mi doradza. Jednak obawiam sie, ze zakup nowego sprzetu, a to nie wchodzi w gre, przynajmniej na razie.

    Czy moze mi ktos z was doradzic, co to moze byc i z jakim kosztem musze sie liczyc? Mieszkam w Niemczech, Wuppertal - moze zna ktos z was jakiegos fachowca? Malo tutaj serwisow z naprawa. Wszyscy nastawieni na zakup nowych rzeczy, niz na naprawy.
    Jesli byscie mnie naprowadzili na usterke, to moze dalbym rade znalezc kogos, kto ma wieksze pojecie o wymianie ewentualnej czesci, niz ja. To by byla juz polowa sukcesu.
    Planuje tez w kwietniu jechac do Polski i ewentualnie tam zostawic w jakims serwisie. Jednak bardzo bym chcial do tego czasu miec juz to z glowy.

    Bede wdzieczny za kazda pomoc!
    papke
  • Poziom 9  
    Czy nikt nie jest w stanie na podstawie objawow, przynajmniej zasugerowac, co moze byc uszkodzone? Prosze zlitujcie sie i dajcie jakis znak :(
    A moze trafilem do zlego dzialu?
  • Poziom 9  
    Problem rozwiany pod koniec stycznia, ale opisze krotko dla potomnych co i jak.

    Napisalem do bose.de maila z opisem problemu. Dodalem do tego jeszcze tekst, ze bez ich sprzetu zycie nie jest juz takie same, a muzyka stala sie szara jak pochmurny deszczowy dzien. Na koncu poprosilem o pomoc w rozwiazaniu problemu i ewentualny sugerowany koszt naprawy.

    Po okolo 7 dniach dostalem odpowiedz, ze koszt naprawy to stale 149 euro (nie wiem jak to wyliczyli) oraz ze najpierw to mi przysla plyte z aktualizacjami do mojego zestawu. Na wiele nie liczylem, bo gdzie tu aktualizacja moze pomoc, ale czekalem. Po kolejnych 3 dniach malem juz list z Bose z Belgii a w nim plyta z update do mojego zestawu (i wielu innych - na plycie nadrukowane, dla ktorych). Sceptyczny wlozylem plyte do media center, a tam na wyswietlaczu pojawialo sie, co sie aktalizuje i ile procent. Bylem zdzwiony, bo poza samym "media center" byl aktualizowany rowniez modul basowy, satelitki, i cos tam jeszcze. Jak juz plyta zostala wypluta na zewnatrz, to po prostu wlaczylem muzyke i czekalem...

    Czekalem tak dosc dlugo, bo ani po pierwszej godzinie, ani po drugiej objawy nie wrocily! I tak do dzis juz gra zestaw wysmienicie! Jestem na prawde w ciezkim szoku!
    Wniosek nasuwa mi sie jeden - jest to firma, ktora dba o klienta. Jeszcze na dodatek ja kupielm ich zestaw uzywany od kogos prywatnego, czyli Bose nie zarobil na mnie do dzis ani centa. Jednak jestem pewien, ze przy nastepnym wyborze juz nowego sprzetu, zestawy z Bose beda mocno brane pod uwage, wlasnie ze wzgledu na swietne podejscie do klienta i budowaniu zaufania.

    Jesli ktos by kiedys mial podobny problem, to moge zrobic obraz plyty i poslac. Najlepiej napisac mi bezposrednio maila - to najszybsza droga kontaktu.