Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Gaz czy groszek - dylemat wyboru źródła ogrzewania

Piasek80 22 Jan 2014 15:12 27942 204
Optex
  • #31
    ^ToM^
    Level 39  
    Piasek80 wrote:

    Czy ktoś mógłby mi teraz napisać jaki jest koszt ogrzewania analogicznego domu w przyp. kotłowni zasilanej gazem ?


    Jakbyś nie kombinował, to dla danego budynku ogrzewanie gazem jest około dwukrotnie droższe niż grzanie węglem.

    Po prostu jeden budynek za sezon grzewczy zużyje w przeliczeniu 5000zł na gaz a 2800zł paląc węglem, natomiast inny zużyje 2500zł przy ogrzewaniu gazem a 1500 przy ogrzewaniu węglem. Jednak proporcja pozostanie w przybliżeniu podobna, bo
    gaz jest prawie 2x droższy na jednostkę energetyczną (MJ).

    Chcesz taniej to na węgiel a jak chcesz bezobsługowo to na gaz.
    Pzdr
  • Optex
  • #32
    arturccc
    Level 14  
    ^ToM^ wrote:
    Jakbyś nie kombinował, to dla danego budynku ogrzewanie gazem jest około dwukrotnie droższe niż grzanie węglem.


    Jeśli tona z przywozem kosztuje 600zł i zużyje 2,5 na sezon to znaczy, że zapłaci za gaz 3000zł, a jeśli tona kosztuje 970zł to zapłaci za gaz 4850, to chcesz powiedzieć, bo chyba nie to, a tak można ciebie zrozumieć. Pozdrawiam
  • #33
    Piasek80
    Level 30  
    arturccc wrote:
    Za dużo z tego komina nie zostanie po kotle węglowym, poza tym chcesz instalować kocioł gazowy z otwartą komorą, nie kondensacyjny? To się kupy nie trzyma, każdy z tych kotłów wymaga innych kominów.

    to co to za stal kwasoodporna co ją dym z kotła na drewno zeżre ??
    Toż podobno wkład z kwasiaka jest najlepszy.
    Co mam przez to rozumieć ? Że to badziew ?
    No to pobuduję komin z odpowiednio dużym wkładem ceramicznym aby potem można było w niego załadować wkład z kwasa w razie zmiany rodzaju ogrzewania
    arturccc wrote:
    dobry kocioł na drewno zwłaszcza w twoim domu może być eksploatowany wyłącznie z buforem

    tzn z jakim buforem ? Masz na myśli sporych rozmiarów zbiornik na c.w.u ?? Np 300L
    arturccc wrote:
    budynek stoi w szczerym polu.

    dokładnie. Teren obsadzony świerkami, gęsto w 3 rzędach aby stanowiły osłonę od wiatrów ale... potrzeba z 15tu lat nim zaczną spełniać swoje zadanie.
    ^ToM^ jesteś kolejnym który potwierdza moje obawy ze z tym gazem wcale nei jest tak różowo... Ja myślę że gdyby to było drożej o 20-30% w stosunku do węgla to Jedak wiele nowo budowanych domów decydowałoby się na taki rodzaj ogrzewania zamiast węglowych. Te 50-70zł miesięcznie za luksus bezobsługowości wielu byłoby skłonnych dopłacić ale nie 100% więcej.
  • #34
    W.Wojtek
    Phones specialist
    Oj oj oj.
    Kominek to nie jest wcale ekologia.
    Po pierwsze to kotłownia w salonie, drewutnia za biblioteką, stodoła na zapas na zimę. :cry:
    Jak kogoś bawi 3 razy dziennie załadunek tego komina i wybuchy dymu to jego radość :D jest wielka do tego malowanie tegoż salonu. :D A komin z płaszczem wodnym to już maesteria- pompki wymienniki ciepła, regulatory. No i radość o poranku :D :D np. noworocznym. Lub po imieninach :cry: .. Zimno jak ..a tu komin wygasł.. KTO rozpali!!!!
    Jeżeli już to tylko komin do celów mistycznych -jakieś rytuały ognia i ew. panienka na niedźwiedziej skórze... Ale to kilka razy w roku.
    No i najważniejsze- wycinamy lasy, oczywiście ekologicznie. :D A TERAZ najgorsze- jedynie popiół z kominka jest tak lotny że uchodzi w powietrze ale-- JEGO drobiny są tak małe że wnikają do pęcherzyków płucnych- co niektórzy wiążą z zwiększeniem zachorowań na astmę i obturacyjne choroby płuc.. super ekologiczne..
    Jakieś ekogroszki, pelety i inne bzdety. :D Maszyneria żrąca prąd, zasyfiona kotłownia, magazyny, transporty czyszczenie , malowania. I podobno nieobsługowe. No bo te dwa razy dziennie + załadunek magazynu i jakieś tam sprzątanie to przecież nic....
    No i technologia- tylko piec gazowy można włączyc i wyłączyć. Nawet na 5 minut.
    W pozostałych - nie można ( chyba że dla zabawy)- spalić kilka patyków lub 2 kg węgla lub tych robaków z trocin zwanych peletami..
    Wnioski :idea: :idea: - tylko gaz, najlepiej rurowy. Z baniaka jest droższy o prawie 80 % :cry:
    No i praktyczny przykład.
    Dom 160 m2 użytkowany 3 rok. Rozsądnie ocieplony. Piec Viessman 23kW kondensacyjny, z zasobnikiem 220l ( tak szafa o kształcie lodówki..) sterownik zintegrowany z solarami 4 m kw. Parter podłogówka, piętro kaloryfery. Rachunek za dwa sezony - ciepło+ woda ciepła, ( kuchnia jest elektryczna..) --po 4 tys PLN. Pierwszy sezon droższy- mokry budynek. Regulator pogodowy, nocna dolina i p.południowa - 3st. C. Rodzina 3 osoby ciepłolubna i kąpiąca się nałogowo. Święty spokój. W lecie są tygodnie że całość CW ze słońca( piec to liczy i podaje urobek w kWh. ..) :D :D :D :D
  • Optex
  • #35
    Piasek80
    Level 30  
    W.Wojtek wrote:
    Kominek to nie jest wcale ekologia.

    żadne spalane paliwo nie jest eko ale nie zaprzątam sobie tym głowy zbytnio. Dziesięciu jadących jedynie na solarach nic nie wskóra w środowisko kiedy 11ty oponami palił będzie.
    Działkę mam na wsi gdzie u każdego piec c.o. stanowi centrum utylizacyjne odpadów domowo-gospodarskich. Tylko się ściemni to idąc drogą w powietrzu czuć smród palonej gumy i plastików. Także przy tym mój wkład kominkowy w którym napalę raz na kwartał czy kocioł na drewno a nawet groszek to fabryka "czystego tlenu".
    W.Wojtek wrote:
    Wnioski :idea: :idea: - tylko gaz, najlepiej rurowy.

    ale pisałem na początku że w planach jest i mają ciągnąć ale... miał już być położony w 2013r. Mamy 2014 a oni jeszcze "szpadla nie wbili" pod wykop. Zanim go położą, zanim popłynie nim gaz i nim wydadzą mi pozwolenie na wykonanie przyłącza... to może być 2020 a do tego czasu nie mam zamiaru chuchać na kaloryfery. Dlatego pomysł aby zainwestować w kocioł c.o który nie jest kosztowny ani w zakupie ani w eksploatacji aby bez żalów i sentymentów go kiedyś zastąpić kotłem na gaz ziemny czy pompą ciepła. Oczywiście liczę się jeszcze z ryzykiem finansowym takiej operacji (wykonania przyłącza) bo to 60m
    W.Wojtek wrote:
    Rachunek za dwa sezony - ciepło+ woda ciepła, ( kuchnia jest elektryczna..) --po 4 tys PLN.

    po 4 tyś zł za sezon czy 4 tyś za dwa sezony ??
    W.Wojtek wrote:
    Piec Viessman 23kW kondensacyjny, z zasobnikiem 220l ( tak szafa o kształcie lodówki..) sterownik zintegrowany z solarami 4 m kw.

    a teraz się pochwal ile cie to kosztowało i tylko mi nie mów że 4 tyś zł :)
    I teraz dolicz nakłady poczynione na źródło ogrzewania + koszty zużytej energii (gazowej) to ci wyjdzie prawdziwy koszt ogrzewania bo obstawiam że taki mariaż jaki masz u siebie kosztował Cię ok 30 tys zł...
    W.Wojtek wrote:
    W lecie są tygodnie że całość CW ze słońca( piec to liczy i podaje urobek w kWh. ..)

    gdyby nie solary płaciłbyś zapewne 30% więcej bo takie są mniej-więcej wartości oszczędności u Was na południu kraju.
  • #36
    lemonr
    Level 14  
    ^ToM^ wrote:
    Jakbyś nie kombinował, to dla danego budynku ogrzewanie gazem jest około dwukrotnie droższe niż grzanie węglem.

    Ja tylko zwrócę uwagę, że błędne jest wrzucanie ogrzewania gazowego do jednego worka. Różnica finansowa pomiędzy LPG a GZ jest znacząca w związku z tym w/w stwierdzenie jest nieprawdziwe - zbyt ogólne.
  • #37
    Piasek80
    Level 30  
    Jeden z moich znajomych ma ogrzewanie gazowe w domu. Z butli, niestety gazu ziemnego brak. Nie można porównywać koszów bo on ma pow. grzewczej prawie 240m2. Ale do rzeczy:
    butlę ma swoją, własną, tą dużą 8 tyś litrów. W kwietniu 2013 roku kupował gaz po 1,40zł/litr (tak wychodziło z przelicznika). Obok jego sąsiad ma również ogrzewanie gazowe jednak skorzystał z oferty jednego z dużych dostawców tego typu rozwiązań i dzierżawi zbiornik wraz z umowami na napełnianie. Kupił 2 tyg później i płacił 2,20zł za litr podczas gdy w tym samym czasie na stacjach tankowania pojazdów w ich miejscowości LPG było po 2,04zł !!
    Zatem nawet grzejąc gazem z butli można sporo zaoszczędzić na samych tankowaniach dzięki temu że nie jesteśmy związani żadnymi umowami lojalnościowymi.
  • #38
    lemonr
    Level 14  
    Zgadza się. Potwierdza to tylko, że ogólnikowo nic nie porównamy. Nawet 1l LPG nie jest równy 1m3 gazu gdyby ktoś chciał porównać koszty.
  • #39
    strucel
    Level 33  
    Znacząca jeżeli dzierżawisz zbiornik od dostawcy lpg z całym "dobrodziejstwem" umowy
    tzn limitem minimalnym zużycia i dużo wyższymi cenami niż rynkowe .Jak masz własny zbiornik i tankujesz go z głową czyli poza sezonem (kiedy cena lpg znacząco spada) różnice cen do GZ nie są już tak znaczące.No ale zakup zbiornika to inwestycja która zwraca się kilka lat, używany wiadomo dużo szybciej.
    Z drugiej strony jak ktoś używa GZ tylko do ogrzewania a poza sezonem grzewczym podgrzewa CWU i przyrządza posiłki za pomocą innych żródeł ciepła to półroczny abonament dostawcy gazu płaci za nic - nie są to małe kwoty, dlatego ważne aby na spokojnie usiąść i wszystkie koszty policzyć (łącznie z kosztami corocznych przeglądów, udt w przypadku zbiornika lpg itp).
  • #40
    Piasek80
    Level 30  
    W tym rzecz. Zainwestuje człowiek kiedyś w solary czy pompę ciepła a w rzeczywistości strzeli sobie w kolano bo abonament i tak płacić musi czy zużył czy nie...
    Dlatego lepszym jest jednak albo gaz z butli albo klasyczny kocioł węglowy lub na drewno bo palisz i płacisz tylko wtedy kiedy korzystasz.
  • #41
    arturccc
    Level 14  
    Miesięczny abonament w taryfie W2 stały i zmienny, to jak mnie pamięć nie myli około 20zł, czyli przez pół roku; tutaj stawiam pytanie, jakie pół roku? Nikt normalny nie kupi próżniowych solarów w Polsce, a płaskie nie są tak efektywne, ale powiedzmy pół roku to jest 120zł abonament. Przegląd kotła 150-200zł, pytanie za 100 punktów, kto każe wam co roku wykonać taki przegląd? W znakomitej większości wypadków coroczne przeglądy nie wpłyną na sprawność kotła, nie w taki sposób by zrekompensować wydaną kwotę, wystarczy poprosić o analizę spalin przed i po przeglądzie, by się o tym przekonać.

    Zastanawiam się po co ten cały temat? Cały wątek, nie wygląda jakbyś szukał opinii tylko rozgrzeszenia i usprawiedliwienia dla decyzji o wyborze ekogroszku, więc zrób jak zaplanowałeś. To będzie najlepsza decyzja dla ciebie, będziesz mógł dłubać przy sterowniku i inne takie. Pozdrawiam, tylko nie kupuj najdroższego węgla, szkoda tych pieniędzy, najtańszy ruski z marketu będzie lepszy niż najlepszy pieklorz.
  • #42
    Piasek80
    Level 30  
    arturccc wrote:
    Miesięczny abonament w taryfie W2 stały i zmienny

    a w W3 ??
    Poza tym taryfy są jednakowe dla całego kraju czy każdy dostawca i rejon polski ma swoje ??
    arturccc wrote:
    kto każe wam co roku wykonać taki przegląd?

    Przepisy prawa budowlanego od 1 stycznia 2014. Tylko już nei pamiętam czy co roku czy co 2 lata... Do 140m2 co 2 lata chyba a pow. co roku ale mogłem z czymś pokręcić bo tak 5 przez 10te czytałem
    arturccc wrote:
    nie wygląda jakbyś szukał opinii

    a właśnie takich szukam bo "dom" puki co jest w fazie oczekiwania na wydanie decyzji. I jak wielu mam dylemat co założyć bo klasyczna kotłownia węglowa cenowo - jak już pisałem wychodzi to samo co gazowa... kwestia tylko jak potem kształtują się kosztu użytkowania.
  • #43
    arturccc
    Level 14  
    Obowiązkowe przeglądy raz na 4 lata http://www.rynekinstalacyjny.pl/artykul/id1285,regularna-kontrola-kotlow.-co-i-jak-robic. Jak raz na 2 lata zaprosisz dla swojego bezpieczeństwa, to chyba tragedii nie będzie, prawda, a to da 100zł na sezon.

    Nie wiem jak W3, ale nie wiem co chciałbyś zrobić, żeby w takim domu jak twój nie zmieścić się w W2, to jest 1200m3 gazu. Planujesz solary, więc od czerwca do lipca masz ciepłej wody z nadwyżką, a kwiecień, maj oraz wrzesień i październik wspomaganie, więc odejdzie ostrożnie licząc 150m3, czyli ilość która odpowiada około 250kg ekogroszku, czyli u ciebie miesiąc grzania. Dalej jednak uważam, że gaz jest co najwyżej do przemyślenia po pompie ciepła, ale twoje pieniądze, zrobisz jak uznasz za stosowne.

    Na pewno, za węglem przemawia cena, bo jeśli kupisz tonę za 600zł, to w skali roku przy tym co napisałeś, będzie jakieś 800-1000zł "do przodu" w porównaniu do gazu, czy pompy. Jeśli będziesz kupował węgiel za 1000zł za tonę, to moim zdaniem będziesz "w plecy" do pozostałych.
  • #44
    uri
    Level 15  
    Piasek80 wrote:
    Mam jednych znajomych którzy grzeją dom 160m2 gazem ziemnym. Klasyczny z poddaszem użytkowym ale bez zmiany wysokości budynku (wys. pomieszczeń ok 2,80m) i mówią jedno: mają kominek klasyczny, w ub. roku zainwestowali prawie 3 tys zł w instalację nadmuchową do niego aby dogrzewać nim pomieszczenia i żałują bardzo ze na etapie budowy nie zainwestowali w model z płaszczem wodnym bo kominek pracuje niemalże non-stop. Dzięki temu miesięczne rachunki za gaz oscylują na akceptowalnym poziomie 500-600zł (listopad, grudzień 2013). Jak przychodzą zimowe tęższe mrozy (7 lat juz mieszkają) rachunki za gaz potrafią skoczyć do 1500-1800zł za miesiąc !!!
    Temp. utrzymywana w domu (z kominkiem) to ok 23*C, bez kominka, na samym gazie aby to osiągnąć płaciliby jakieś 40% więcej za gaz.
    3 lata temu oglądał dom przez kamerę termowizyjną - jedyne straty ciepła to 2 okna dachowe (kiedy budowali nie produkowali jeszcze 4-5 szybowych) - założyli rolety wewnętrzne, jakieś specjalne izolujące. Wyraźna poprawa.
    Wybór kotła i montaż kotłowni - 3 firmy złożyły ofertę. Praktycznie każda oferowała dokładnie takie samo rozwiązanie. Kocioł gazowy regularnie serwisowany. No nie ma się do czego przyczepić. A koszty są ogromne.


    Z tą instalacja C.O. jest coś nie tak lub kamera termowizyjna popsuta była , takie spalanie gazu jest nienormalne a właściciele zamiast to skorygować to inwestują w DGP i rolety .


    Pamiętam jak my mieliśmy dylemat z ogrzewaniem , walczyliśmy żeby podłączyli nam gaz ziemny a dlaczego bo widzieliśmy rachunki znajomych jak płacili po 350-600zł na miesiąc i mają większe domy od naszego "160m2" .

    Prawda jest taka że ludzie wydają majątki na dobre materiały ( styropian grafit okna 3 szyby i inne wszystko ze współczynnikiem najlepszym ale co z tego jak dom ma pełno mostków o których nawet nie wiemy .Ekipy wiadomo jakie są każdy bierze " najlepsza "
    a jak jest de fakto to różnie bywa . Druga prawda jest taka że jak samemu się pewnych rzeczy nie zrobi to nie ma co liczyć że ekipa to zrobi a diabeł tkwi w szczegółach podam prosty przykład źle zamontowany parapet ( mostek termiczny strata 1*C w tymże pokoju )

    ile takich mostów jest w domu bóg tylko wie każdemu się wydaje że ma super, czasem się uda czasem nie .Ktoś może powiedzieć co tam to tylko 1*C niestety to aż tylko 1*C i prawdą jest to że podniesienie temperatury o 1*C to w okolicy 7% kosztów widać to dokładnie na kotle kondensacyjnym z czujnikiem pogodowym który podaje gaz bardzo precyzyjnie do zapotrzebowania budynku ( oczywiście krzywa grzewcza musi byc znaleziona ) w tedy widać to idealnie po zużyciu gazu . Dlatego każdy mostek termiczny przekłada się na spalanie i ciężko porównywać dwa domy z uwagi na konstrukcje domu , projekt usytuowanie budynku jest tyle czynników że głowa mała .

    Przykładowo ostatnie kilka dni mróz -8 , plus do tego marznący deszcz i wiatr odczucie chłodu na poziomie -15 wiatr wbija się we wszystkie szczeliny budynek inaczej zaczyna pracować zwłaszcza u mnie gdzie nie ma podbitki a to duży minus dla budynku szybciej się wychładza tym bardziej że stoi w polu i nic go nie zasłania dlatego uważam że za bardzo nie da się porównać dwóch budynków i zapotrzebowania na ogrzewanie bo każdy budynek inaczej pracuje .
  • #45
    lemonr
    Level 14  
    Piasek80 wrote:
    a w W3 ??

    Ponad 50zł ale jeśli wybudowałeś dom energooszczędny i przekraczasz 1200m3 rocznie to znaczy, że coś spieprzyłeś. Tak przynajmniej mi się wydaje i mam na myśli taki przeciętny metraż 180m2.
  • #46
    amator2000
    Level 24  
    Witam

    Podaję realne ceny mediów:

    - cena 1 KWh z elektrowni w taryfie nocnej (PGE Rzeszów) to nie 30 groszy, tylko 38 (z vatem - brutto)
    - cena w taryfie dziennej - 72 grosze (brutto)

    - cena brutto 1m³ GZ to 1,98 zł

    są to ceny z II półrocza 2013, ale jak wiadomo, od 1 stycznia 2014 coś tam spadło.



    WĘGIEL :

    nigdzie i nigdy nie spotkałem węgla o wartości opałowej 30 MJ/kg - najlepszy węgiel jaki sprzedają kopalnie ma 29 MJ/kg (kostka, orzech, groszek), a miał od 20 do 25. Natomiast to, co można kupić na składzie to zupełnie inna historia, i wg mnie nie ma nic wspólnego z tym, co podają na stronach kopalni. Proceder mieszania gorszego węgla z lepszym kwitnie w najlepsze a ponieważ import węgla ze wschodu jest duży (np. http://polcoaldex.pl/wegiel/wgiel-polska/wsak...yjski-wgiel-zagroenie-czy-dobrodziejstwo.html ), więc jest co z czym mieszać ...

    - latem 2013 tona kostki kosztowała 870 zł


    Mam też istotną uwagę do obliczeń sprawności kotła węglowego - sprawność z tabliczki znamionowej jest prawdziwa jedynie w sytuacji, kiedy na ściankach kotła (komory spalania) nie pojawi się izolująca warstwa szlamu, który - żeby posługiwać się wartością nominalną sprawności - należałoby zeskrobywać, np. po każdym wygarnaniu popielnika. Nawet raz czy dwa to zrobiłem, ale doszedłem do wniosku że skórka nie jest warta wyprawki.
  • #47
    Piasek80
    Level 30  
    amator2000 wrote:
    Mam też istotną uwagę do obliczeń sprawności kotła węglowego - sprawność z tabliczki znamionowej jest prawdziwa jedynie w sytuacji, kiedy na ściankach kotła (komory spalania) nie pojawi się izolująca warstwa szlamu, który - żeby posługiwać się wartością nominalną sprawności - należałoby zeskrobywać, np. po każdym wygarnaniu popielnika. Nawet raz czy dwa to zrobiłem, ale doszedłem do wniosku że skórka nie jest warta wyprawki.

    Nie trzeba skrobać. Wystarczy dać dobrego węgla i trochę "czadu" (bujnąć kocioł do 80-85*C). Sam się wypali. W domu u rodziców jest miałowiec zatem po miesiącu palenia kocioł w środku jest normalnie zaasfaltowany. Zasypujemy go raz na miesiac groszkiem i OGNIA !! :) Wypala się wszystko do zera.
  • #48
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Bo każdy kocioł stałopalny powinien pracować z takimi temperaturami. I tylko wtedy ma katalogowa sprawność.
  • #49
    ^ToM^
    Level 39  
    Piasek80 wrote:
    jesteś kolejnym który potwierdza moje obawy ze z tym gazem wcale nei jest tak różowo... Ja myślę że gdyby to było drożej o 20-30% w stosunku do węgla to... Jedak wiele nowo budowanych domów decydowałoby się na taki rodzaj ogrzewania zamiast węglowych. Te 50-70zł miesięcznie za luksus bezobsługowości wielu byłoby skłonnych dopłacić ale nie 100% więcej.


    W rzeczy samej. Gdyby różnica między kosztem ogrzewania węglem a gazem wynosiła 20-30% to można by machnąć ręką. Jednak w praktyce koszt palenia gazem jest w praktyce dwukrotnie wyższy. Oczywiście mówię to na podstawie swojej praktyki bazującej na ogrzewaniu 3 budynków w jakich w ostatnich czasach przyszło mi mieszkać.

    Pozdrawiam!
  • #50
    mirrzo

    Moderator on vacation ...
    ^ToM^ wrote:
    Jednak w praktyce koszt palenia gazem jest w praktyce dwukrotnie wyższy.

    Pewnie masz stare kotły atmosferyczne, dlatego są takie, a nie inne koszty. Pomyśl nad zmianą kotłów na kondensacyjne.
  • #51
    Piasek80
    Level 30  
    Tylko że to jest najczęstsze stwierdzenie-recepta na wszelkie problemy związane z kosztami eksploatacji/ogrzewania domów gazem.
    "zmień kocioł na nowy"
    Ludzie 4-5 lat temu inwestowali po 15-20tyś zł w budowę kotłowni gazowej, 6tą zimę siedzą w letnich pomieszczeniach ze strachem spoglądając na licznik gazu ile znowu zeżarło a ktoś im mówi że "trzeba zmienić kocioł na nowoczesny (za kolejne 15-18tyś zł + 3-5tyś zł robota) i będzie taniej"
    Pytam się gdzie taniej ??
    Jeżeli pierwszy kocioł nie zdążył nawet się w 30% spłacić a już trzeba kolejne 20tyś zł np władować w kolejny niepewny interes...
    2 zimy walki z gigantycznymi rachunkami i spławianiem klienta przez "fachowców" którym jedno co dobrze wychodzi to jechanie jeden po drugim jaki to ten czy tamten to partacz i niedouk, po czym bierze 200-500-700 za jakieś regulacje, czyszczenia czy inne niepotrzebne wymiany i jest jeszcze gorzej niż było lub w najlepszym wypadku bez zmian.
    To jest największy hamulec inwestycji nowobudowanych domów w ten rodzaj ogrzewania.
    Bo jak się patrzy na to jak ludzie budują obecnie domy, z jakich materiałów, że coraz więcej stawianych domów jest dziełem na prawdę dobrych i polecanych ekip budowlanych z renomą, tam nie ma mowy o błędach, niedociągnięciach itp. montują gaz ziemny bo na kotłownię węglowa absolutnie pozwolenia by nie dostali i zaczyna się płacz o rachunki gazowe...
    Co roku 500-800zł na "fachowców" którzy zaczynają od stwierdzenia " to w ogóle jest wszystko źle, najlepiej wyrwać wyrzucić a ja panu sprzedam i zamontuje super kocioł który będzie 10m3 gazu cały sezon grzał" a po jego wizycie jak były rachunki tak są...
    Są gdzieś granice rozsądku ile pieniędzy można utopić w instalacje i osprzęt i bardzo często sprowadza się to do jednego: nic kpl nie dało, nadal jest bardzo drogo...
    Jeżeli odczytujesz licznik od 1 stycznia i na dzień dzisiejszy ci wychodzi że piec wpierdzielił za prawie 1700zł gazu !!! Jeżeli wkur... widzisz się z sąsiadem (co też ma na gaz bo całe osiedle jest na gaz) i mówi że u niego jest 1500, trzeci 2400, inny 2tyś (każdy inny metraż i konstrukcja domu, każdy w innym czasie budowany, przez inną ekipę z innych materiałów) ale jedna wspólna cecha: żaden nie zużył gazu za 300zł jak to wynika z wielu wpisów że ktoś 140mk2 domu przy 2 dorosłych i 2 dzieci ogrzewa za 3tyś zł na rok i "w ogóle nie oszczędzają niczego" no to wypada stwierdzić ze ktoś tutaj kłamie i zmyśla a najbardziej sprzedawcy i instalatorzy tego typu urządzeń że koszt ogrzewania gazem może być 20-30% wyższy od grzania węglem...
  • #53
    Piasek80
    Level 30  
    lolson28 po lekturze już się chyba utwierdziłem w przekonaniu że koszt ogrzewania gazem vs. koszt ogrzewania węglem jest nie o 20-30% wyższy a 2-3x wyższy od węgla...
    A tutaj mała zapowiedź tego co nas czeka w najbliższej przyszłości
    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/art...a;prad;wyzsze;o;50;zlotych,217,0,1465305.html
    w kontekście popularyzowanych pomp ciepła jako jedynych bądź pomocniczych "ekologicznych" źródeł ogrzewania domów
  • #54
    W.Wojtek
    Phones specialist
    Ale się nagadali...
    A praktycznie jest tak
    Różnice w ogrzewaniu gazem rurowym i węglem to od 50 do 100%
    Jak ktoś płacił 5000 to dużo jak 1000 to do wytrzymania.
    Coś za coś. Albo wygoda i komfort albo szuflowanie węgla, popiołów, wywóz i przywóz, syf w kotłowni, malowanie mieszkania.
    A tych co płaczą że mają wielotysięczne rachunki za gaz należy zapytać jakie maja sterowniki, jak zwymiarowaną i zrównoważaną instalacje i jaka temperaturę mieszkaniu.
    (sąsiadka we wspólnocie- musiała mieć ciepło- ale jak zobaczyła rachunek -dotąd płaciła "od metra" ale po założeniu LICZNIKÓW ciepła 2x wyższy niż sąsiada -zaniemówiła...)
    Sąsiad z nowoczesnym piecem poskąpił na czujnik pokojowy i grzał na temp kotła. Jak mu założyłem to zdębiał po pierwszym rachunku ..tak mało..????
  • #55
    berga
    Level 18  
    Witam.
    Piasek80 wrote:
    Stoję przed wyborem źródła ogrzewania dla domku jednorodzinnego z poddaszem użytkowym. Pow. użytkowa ok 130m2
    Dom nowo budowany, solidnie a przede wszystkim pasywny.

    Na szczęście na dzisiaj ten wybór nie jest już loterią, bo każdy nowy budynek musi mieć świadectwo energetyczne, w którym policzone jest roczne zapotrzebowanie na energię. Bez niego legalnie się w domu nie wprowadzisz. W tym dokumencie policzono dokładnie jakie jest roczne zapotrzebowanie na ciepło Twojego budynku. Powinien on spełniać wymagania obecnie obowiązujących norm, czyli posiadać współczynnik zapotrzebowania na ciepło co najwyżej 100 kwh/m²/rok. Więc Twój domek będzie potrzebował ok. 13 000 kwh ciepła. I tu zdradzę ci, że 1kg węgla to ok. 7 kwh, 1 litr LPG to też 7 kwh, a 1m³ gazu to 8,5 kwh. Nietrudno więc policzyć roczne zapotrzebowanie na paliwo w zależności od jego rodzaju. Cen nie podaję, bo zmieniają się w czasie i zależą od rejonu zakupu. Koniecznie uwzględnić trzeba jeszcze sprawność kotła podawaną przez jego producentów, myślę jednak, że dużego błędu nie popełnisz, jak przyjmiesz dla kotła węglowego 50%, a dla kotła gazowego 100% . W wyniku końcowym otrzymasz ok. 1500m³ gazu, albo ponad 3 tony węgla. I to Cię mniej więcej czeka, w zależności od tego jaki rodzaj paliwa wybierzesz.
    No chyba że prawdą są twe słowa "solidnie a przede wszystkim pasywny", bo współczynnik dla domu pasywnego wynosi co najwyżej 15 kwh/m²/rok, a więc zapotrzebowanie na ciepło takiego domu nie przekroczy 2000 kwh, i nie będzie potrzebny żaden kocioł, wystarczą grzejniki elektryczne, a koszty ogrzewania wyniosą tylko 1000PLN.
    Dlatego zaglądnij do swego świadectwa energetycznego, a wówczas wybór może okazać się o wiele łatwiejszy.
  • #56
    W.Wojtek
    Phones specialist
    A na mój dom świadectwa Niemcy jak uciekali nie zostawili, ma ok 100 lat..
  • #57
    arturccc
    Level 14  
    To trzeba policzyć, a nie prowadzić dyskusje na poziomie chłopa spod budki z piwem, bo gaz nie jest droższy, tym bardziej jeśli ktoś kupuję tonę węgla za 1000zł :lol:
  • #58
    ^ToM^
    Level 39  
    mirrzo wrote:
    ^ToM^ wrote:
    Jednak w praktyce koszt palenia gazem jest w praktyce dwukrotnie wyższy.

    Pewnie masz stare kotły atmosferyczne, dlatego są takie, a nie inne koszty. Pomyśl nad zmianą kotłów na kondensacyjne.


    No a co tu zmieni wymiana kotła. Nawet najstarszy kocioł ma co najmniej 80% sprawności a nowy będzie miał w praktyce góra 10-20% więcej, więc w całościowym zużyciu gazu niewiele to zmieni. W każdym razie nie spowoduje to zmniejszenia zużycia gazu o 50% tylko o kilka czy kilkanaście. Zatem wymiana starej kotłowni na nową kondensacyjną była by inwestycją, chybioną a czas zwrotu kosztów liczony byłby na wiele lat.
  • #59
    mirrzo

    Moderator on vacation ...
    Zmiana kotła i instalacji prowadzi do oszczędności. Czasem sięgają one i 50%
    Jednak tylko czasami. Z reguły jest to ok 20-30% Czy nie warto?
    ^ToM^ wrote:
    ... wymiana starej kotłowni na nową kondensacyjną była by inwestycją, chybioną a czas zwrotu kosztów liczony byłby na wiele lat.

    O jakim zwrocie kosztów piszesz? Każdy kocioł, to generator kosztów; większych, lub mniejszych. A chyba te drugie są bardziej przyjazne :)
  • #60
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    Piasek80 wrote:
    Ludzie 4-5 lat temu inwestowali po 15-20tyś zł w budowę kotłowni gazowej, 6tą zimę siedzą w letnich pomieszczeniach ze strachem spoglądając na licznik gazu ile znowu zeżarło a ktoś im mówi że "trzeba zmienić kocioł na nowoczesny (za kolejne 15-18tyś zł + 3-5tyś zł robota) i będzie taniej"
    Pytam się gdzie taniej ??
    Piasek80 wrote:
    Jeżeli odczytujesz licznik od 1 stycznia i na dzień dzisiejszy ci wychodzi że piec wpierdzielił za prawie 1700zł gazu !!!

    Przyzwoity kocioł kondensacyjny kosztuje 3,5-4,5 tys. Węglowy z podajnikiem 8-10 tys i tak jest brdziej obsługowy niz gazowy. Pozostałe części kotłowni sa takie same jak przy węglowym, czyli zbiornik CWU, rozdzielacze, mieszacze itp. Tylko, że do kotła węglowego musisz jeszcze wszystko dokupić, naczynia przeponowe/wzbiorcze, grupę bezpieczeństwa, dodatkowe pompy do ładowania zbiornika, zawory mieszające lub chroniące temp. powrotu, dać wieksze przekroje rur , które muszą być z drogiej stali lub miedzi i wiecej robocizny. Koszt komina ze stali nierdzewnej ( nawet koncentrycznego ) jest porównywalny z murowanym ceramicznym, ale jeśi mozna załozyć turbo to komin kosztuje 300-500 zł.
    Więc przestan bredzić, że kotłownia gazowa jest taka droga, bo uruchomienie takiej to przeciętnie 1-2 dni roboty, a weglowej min. 2-4 dni roboty.
    Jedynie co jest relatywnie drogie to wewnętrzna i zewnętrzna instalacja gazowa. I jeślijest to długi odcinek , to należy to na zimno przekalkulować.
    Robiłem w zeszłym roku instalację w domu ponad 200m2 , w którym miał byc kociol węglowy, ale ludzie czekaja ponad rok na przyłacze gazu ( swiadomi kosztów) ponad 100mb, bo nie ma chętnych ( ani czasu) do obsługi kotła stałopalnego. Więc sytuacja zależy od indywidualnych warunków.

    Z ciekawości odczytałem swój licznik i od 28.12 do 28.01 nakręciło mi 340m3 (4 osoby, cwu 300L, kuchnia gaz+ 150m2 komfort 19,5/21,5+ garaż/strych 130m2 @5-7 stC) co daje jakieś 700zł, czyli u mnie 700kg wegla + do tego musiałbym wypalić na kuchni jedną butle gazu 11kg za 55 zł. Mój dom ma już ...13 lat
    Może i sa ludzie , co płacą po 1700 za miesiąc, ale na pewno nie maja 3-4 letnich domów ( i dobrze zrobionych), albo nie maja 140m2...