Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Konserwator Urządzeń Dźwigowych
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Gaz czy groszek - dylemat wyboru źródła ogrzewania

21 Sty 2014 00:06 26334 204
  • Poziom 29  
    Stoję przed wyborem źródła ogrzewania dla domku jednorodzinnego z poddaszem użytkowym. Pow. użytkowa ok 130m2
    Dom nowo budowany, solidnie a przede wszystkim pasywny.
    Stolarka okienna, materiały izolacyjne i wykonanie znacznie pow. obowiązujących norm. Całość przystosowana pod solary wspomagające ogrzewanie czy grzanie wody już na etapie budowy. Brakuje tylko kolektorów na dachu i zespołu pompowego - ale to plany na przyszłość.
    W projekcie mam kotłownię gaz/olej lub węgiel. W pozwoleniu budowlanym węglowa.
    Pomieszczenia zostały obniżone z 2,7 do 2,4m żeby niepotrzebnie kubatury nie robić. Dom dla 3-4 osób.
    Koszt wykonania całej instalacji c.o jest identyczny dla obydwu źródeł, koszty wyposażenia kotłowni - okazuje się że też... w co trudno mi było uwierzyć...

    Kocioł gazowy, kondensacyjny, dwufunkcyjny, na taki metraż i kubaturę kosztuje ok 7 tyś zł (renomowanego producenta). Do tego dochodzi inny komin + 2 tyś zł i butla na gaz którą chciałbym kupić na własność i nie skazywać się na jednego dyktującego ceny dostawcę( 1-2tyś zł używana, 4 nowa). Koszt zakupu własnej zwraca się już w 2gim sezonie grzewczym pomiędzy różnicą na gazie z umową dzierżawy a takim kupowanym "kto najtaniej". Koszt montażu i uruchomienie 2 tyś zł.
    Łącznie max 15 tyś zł.
    Cała obsługa to sterownik w salonie i raz na rok jakiś przegląd serwisanta (płatny)
    Ale kotłownia to miejsce w którym można zorganizować pralnię czy po prostu wykorzystać ją dowolnie.

    Kocioł na groszek z podajnikiem, j. w, ok 6 tys zł, zasobnik na c.w.u, 500zł, koszt całego uzbrojenia kotłowni (pompy, zawory, etc), itp ok 3 tyś zł, robocizna hydraulika 2 tys zł.
    Mamy jakieś 11,5 tyś zł
    Cała obsługa to na upartego też sterownik (+300zł) ale niestety trzeba "szuflować". Trzeba gdzieś składować brudzący węgiel, trzeba go dokładać, trzeba popioły wynosić, trzeba regularnie czyścić (z raz na miesiąc) zaś samo pomieszczenie kotłowni może zamieszkiwać jedynie kot. Jest syf i brudno choćby nie wiem jak dbał.
    Ceny obydwu surowców opałowych są równie niestabilnie i nieprzewidywalne. Jednak... większym ryzykiem obarczony jest węgiel... że zostaną nałożone jakieś dodatkowe podatki na sam surowiec jak i na kotłownie opalane węglem. Niestety pod płaszczykiem ekologii można się spodziewać wszystkiego.

    Mam porównanie jak kosztowo wygląda ogrzewanie identycznego domu ekogroszkiem. 4 osobowa rodzina, piec pracuje okrągły rok. Latem grzeje wodę i od czasu do czasu łazienkę albo pokoje dzieci jak się chłodniejsze dni trafią. Spalanie 70-80kg groszku na miesiąc !!
    Teraz, przy grudniowych temperaturach spalił 200kg groszku. Za styczeń, jak tak dalej pójdzie z temperaturą 300 max. Mamy 20 stycznia, spalił 180kg.

    Ub. rok zamknął wynikiem 2.4 tony (przy trybie pracy 24h/365 dni)
    Jest mega oszczędnie, trzeba przyznać. Zwłaszcza że w domu (jesień, zima, wiosna) jest 23-24*C to piecuchy, mają małe dzieci i nikt wody ciepłej nie oszczędza. Wpuść dzieciarów do wanny to woda po całej łazience ;)
    Ale:
    groszek kupuje najdroższy (ale i bardzo dobry) workowany, obecnie po 970zł tona. W styczniu, lutym i marcu 2013 roku płacił za niego 1100zł. Przywozi to sobie w workach po 300kg samochodem osobowym.
    kolejne koszty do prąd do podajników, pomp, dmuchaw ale przyjmuje że kocioł gazowy będzie zużywał podobnie
    Wiosną ub. roku zainwestował 1100zł w dużego UPS`a bo 2x doszło do zagotowania wody w kotle na skutek awarii prądu. Raz nie było nikogo, za drugim razem była żona ale... zebrała dzieci pod pachę i uciekła do sąsiadów
    Skończyło sie na przepalonej uszczelce zawora zwrotnego i uszkodzonym zaworze 4-drożnym. Łączne koszty wymiany - 700zł.
    (jak dodamy UPS`a i sterownik pokojowy do łącznego kosztu budowy kotłowni węglowej mamy już 13 tyś zł)
    Raz w miesiącu przygasza kocioł i organizuje pełne czyszczenie kotła, kanałów dymnych itp,
    Dwa razy w miesiacu jest zasyp węgla i opróżnienie popielnika - w obydwu przypadkach syf jest i w kotłowni i w korytarzu domu przez który musi przechodzić
    Pomimo teoretycznie bezobsługowości, na czas dłuższych jak doba wyjazdów, raz na dobę przychodzi ktoś z rodziny (mieszkają obok) zajrzeć do kotłowni czy wszystko ok. Latem gaszą.

    Pi x oko można przyjąć że roczny koszt ogrzewania domu wraz ze zużytą przez kocioł i instalację energią elektryczną to 3 tyś zł. Nie liczymy tu własnej pracy jako kotłowego, kosztów dodatkowego sprzątania oraz straty jednego pomieszczenia w którym nocuje kot i przemoczone buty.

    Czy ktoś mógłby mi teraz napisać jaki jest koszt ogrzewania analogicznego domu w przyp. kotłowni zasilanej gazem ?
  • Konserwator Urządzeń Dźwigowych
  • Poziom 14  
    Te 3 tys. to nie jest mało, ani oszczędnie to raczej drogie ogrzewanie jak na dzisiejsze standardy dla tak małego domku. Pewnie poniosłeś wyższe wydatki na lepsze materiały i ocieplenie, dobrze jakby z tego były jakieś wymierne korzyści, prawda? Gazem ziemnym będzie taniej, choćby ze względu na wyższą sprawność takich kotłów i dokładność, w najgorszym razie porównywalnie przy zerowym nakładzie pracy, pytanie tylko czemu nie wybrałeś powietrznej pompy ciepła, prądu z ewentualnie kominkiem.

    Przypuszczalnie, praktycznie połowę lub więcej (przyjmując, że latem zużycie ciepłej wody jest mniejsze niż zimą) z tych 200kg węgla w grudniu poszło na ogrzanie CWU, więc jedynie około 100kg na dogrzanie domu. To nawet nie wymaga komentarza, pytanie kto dobierał do takiego domu kocioł na węgiel, bo to nawet nie jest śmieszne?

    Przemyśl dobrze temat, bo kolega popełnił błąd, trudno mówić o spalaniu ekogroszku w takim budynku, nie ma takich kotłów na węgiel. Ty masz jeszcze wybór, jemu skoro już tak wybrał, to można doradzić jedynie by kupował najtańszy możliwy ekogoroszek, spali tyle samo, a zapłaci połowę mniej.
  • Poziom 29  
    No właśnie tutaj powstaje problem bo "każdy mówi że taniej" a nikt nie podaje faktycznych kosztów. Większość obecnie budowanych domów jest z metrażu 120-130m2 a jakoś o faktyczne koszty ogrzewania bardzo ciężko...
    Na chwilę obecną rozważam pomiędzy kotłownią węglową a gazową na propan-butan z butlą stojąca w ogrodzie.
    Niedaleko mojej działki planowane jest prowadzenie nitki gazu ziemnego.... jakieś 60m...
    Ale to jeszcze 2-3 lata nim zrealizują inwestycję i zacznie tam płynąć gaz. Do tego dochodzą jeszcze koszta (spore) wykonania przyłącza gazowego (nie wiem jak to jest zorganizowane: inwestor płaci ? pewnie tak. gdzieś się spotkałem z ceną mówiącą o kwocie 100zł za metr takiego przyłącza [papierologia+wykonanie])

    Mam jednych znajomych którzy grzeją dom 160m2 gazem ziemnym. Klasyczny z poddaszem użytkowym ale bez zmiany wysokości budynku (wys. pomieszczeń ok 2,80m) i mówią jedno: mają kominek klasyczny, w ub. roku zainwestowali prawie 3 tys zł w instalację nadmuchową do niego aby dogrzewać nim pomieszczenia i żałują bardzo ze na etapie budowy nie zainwestowali w model z płaszczem wodnym bo kominek pracuje niemalże non-stop. Dzięki temu miesięczne rachunki za gaz oscylują na akceptowalnym poziomie 500-600zł (listopad, grudzień 2013). Jak przychodzą zimowe tęższe mrozy (7 lat juz mieszkają) rachunki za gaz potrafią skoczyć do 1500-1800zł za miesiąc !!!
    Temp. utrzymywana w domu (z kominkiem) to ok 23*C, bez kominka, na samym gazie aby to osiągnąć płaciliby jakieś 40% więcej za gaz.
    3 lata temu oglądał dom przez kamerę termowizyjną - jedyne straty ciepła to 2 okna dachowe (kiedy budowali nie produkowali jeszcze 4-5 szybowych) - założyli rolety wewnętrzne, jakieś specjalne izolujące. Wyraźna poprawa.
    Wybór kotła i montaż kotłowni - 3 firmy złożyły ofertę. Praktycznie każda oferowała dokładnie takie samo rozwiązanie. Kocioł gazowy regularnie serwisowany. No nie ma się do czego przyczepić. A koszty są ogromne.

    Prąd jest najdroższym medium w tym kraju obecnie, którego ceny co roku szaleją zwalnianiem z ryzów kolejnych opłat i stawek. A wszelkie "pompy ciepła" to przede wszystkim energia elektryczna.
  • Specjalista automatyka domowa
    Ja w domu 120m2 parter i poddasze, ocieplony styropianem 12cm. Ogrzewam go gazem i utrzymuję stałą temperaturę 22-23 stopnie i największy rachunek jaki mi przyszedł w zimie kiedy średnia miesiąca była -15 stopni to 400 zł. Ponadto jeszcze jest ogrzewany zasobnik cwu oraz gotowanie.
    Nie wiem skąd się biorą ludziom takie sumy za gaz? 1500 zł/mc. Mnie wychodzi około 2500 na sezon włączywszy w to ciepłą wodę i gotowanie.
    Aha kocioł to jednofunkcyjny de dietrich MCRII 24kw.
    Zdecydowanie coś nie tak z ustawieniami kotła.
  • Konserwator Urządzeń Dźwigowych
  • Poziom 27  
    xury napisał:
    Ogrzewam go gazem i utrzymuję stałą temperaturę 22-23 stopnie i największy rachunek jaki mi przyszedł w zimie kiedy średnia miesiąca była -15 stopni to 400 zł

    Przepraszam, ale chyba troszkę nie mogę uwierzyć w te dane.
    Chyba, że sobie pomagasz kominkiem.
  • Poziom 29  
    Ja również dlatego sprowokowałem rozmowę.
    Znajomi kupili nowe mieszkanie w bloku. 55m2 (2 dorosłych + 1 dziecko) 150-200zł miesięcznie płacili latem, 400-450 tyle obecnie płacą za gaz ziemny którym ogrzewają mieszkanie oraz c.w.u. Mieszkają na 1 piętrze, pod nimi, nad nimi i dookoła wszystko mieszkania zamieszkałe i grzane. Wszyscy okoliczni podobnie płacą, jak większy metraż, wiadomo 100-200zł więcej. Nowe budownictwo, w 2010 roku przekazane do użytku. Poznań.
    Dlatego trudno mi dać wiarę że ktoś dom wolnostojący o pow. użytkowej ok 130m2 i kubaturze ok 500m3 ogrzewa gazem mieszcząc się w 300zł miesięcznie. Bo gdzie nie poczyta, w większości przeważają opinie:
    gaz +100% do kosztów węgla
    OO + 150% do kosztów węgla
    Prąd +200% do kosztów węgla
    kwestia na ile jesteśmy skłonni dopłacić za luksus bezobsługowości.
  • Poziom 14  
    FOSGEN1 napisał:
    xury napisał:
    Ogrzewam go gazem i utrzymuję stałą temperaturę 22-23 stopnie i największy rachunek jaki mi przyszedł w zimie kiedy średnia miesiąca była -15 stopni to 400 zł

    Przepraszam, ale chyba troszkę nie mogę uwierzyć w te dane.
    Chyba, że sobie pomagasz kominkiem.
    Zależy od ocieplenia, ale 400zł to jest około 200m3 gazu czyli około 1800kwh. Też wydaje mi się, że czegoś tu brakuje, może ocieplenie jest jednak znacznie lepsze, bo co to jest 12cm nic, to był standard 10 lat temu. Może mieszka źródłach termalnych? Generalnie nie jestem zwolennikiem porównywania dwóch różnych budynków, bo ludzie mają tendencję do kłamstw, albo nie mówienia wszystkiego, zwłaszcza jeśli chodzi o koszty ogrzewania gazem lżą jak psy :D

    Przemyśl powietrzną pompę ciepeła, ale nie ekogroszek, nie przy takim zużyciu. Pellet ewentualnie, czysto i schludnie. Powietrzną pompą ciepła masz załatwioną wodę i ogrzewanie, nie musisz mieć solarów. Tu masz blog do poczytania, http://www.blog.karbon.com.pl/pc-powietrzna/c...trzna-pompa-ciepla-w-naszym-klimacie-da-rade/ na forum jest też wątek. Prąd w drugiej taryfie kosztuje 30gr, czyli 1kwh, a twój budynek w grudniu potrzebował plus minus 1,5kwh na godzinę. Jak sobie do tego weźmiesz COP pompy ciepła to masz wynik.

    Twoi znajomi ze 160m2, no cóż dom pewnie słabo ocieplony, do tego lubią ciepło, nic nie tłumaczy rachunków po 1800 za gaz. Może to nie 160m tylko 260. Zupełnie poważnie, takie zużycie to dla starych budynków. Coś z tym budynkiem jest nie tak, piwnice? O jakim regionie Polski rozmawiamy?

    Porpona, poropan, propan to już może być nieznacznie droższa zabawa, z kolei 60m do ziemnego, to nie jest tak mało, warto poznać te wszystkie koszty przed podjęcie decyzji! Znając zużycie ekogroszku bliźniaczego budynek, można mniej więcej oszacować wydatki na gaz. Skoro kolega zużywa 2,5 tony to jest około 12500kwh czyli gazem ziemnym będzie około 1400m3. Raczej nie powinno stanowić problemu zmieszczenie się w taryfie do 1200, choćby z uwagi niższe sufity i planowane solary, czyli ogrzewanie w najgorszym wypadku przy dzisiejszych cenach około 2400zł. Zmniejszając temperaturę do 22 stopni w ciągu całej doby, zaoszczędzisz około 7%. Oczywiście może być jeszcze mniej, ponieważ, kocioł twojego kolegi moze mieć znacznie gorszą sprawność, przyjąłem 60%, ale w takich warunkach może być 50% lub mniej.

    Tu masz zestawienie kosztów ogrzewania różnymi źródłami, trochę nieaktualne dane, ale masz mniej więcej obraz ile może kosztować jedna kwh, w zależności od źródła ciepła. http://ogrzewanie.drewnozamiastbenzyny.pl/ceny-ciepla-i-energii/

    Kolega ma wentylację mechaniczną z rekuperatorem czy naturalną, co będzie u ciebie?
  • Poziom 29  
    Odnośnie tego bloga:
    staram się unikać lektury takich rzeczy bo zazwyczaj są one pisane przez ludzi mających w tym interes. A pierwsze kilka linijek utwierdziły mnie tylko w przekonaniu że autorem jest ktoś kto sprzedaje i montuje takie rzeczy.
    Instalatorzy kotłów gazowych czy olejowych też zawsze twierdzą ze koszty ogrzewania tym co zaproponowali są większe o 10-15% od tradycyjnego ale mamy bezobsługowość. Rzeczywistość pokazuje że zapomnieli tam dopisać jedno zero najczęściej.
    arturccc napisał:
    Twoi znajomi ze 160m2, no cóż dom pewnie słabo ocieplony, do tego lubią ciepło, nic nie tłumaczy rachunków po 1800 za gaz. Może to nie 160m tylko 260. Zupełnie poważnie, takie zużycie to dla starych budynków. Coś z tym budynkiem jest nie tak, piwnice? O jakim regionie Polski rozmawiamy?

    7 lat temu nowo wybudowany, zgodnie ze sztuką (co potwierdziła termowizja) i wierz mi kasy nie oszczędzali (stolarka klejone drewno, 12cm styropiany). 162m2 dokładnie. Bez piwnic. Okolice Poznania.
    arturccc napisał:
    Kolega ma wentylację mechaniczną z rekuperatorem czy naturalną, co będzie u ciebie?

    samoczynną czyli naturalną, u mnie planuję miejsce i instalacje będą kładzione pod rekuperację. Wiadomo ze to w późniejszym terminie bo miliona złotych by brakło na okupienie się w cały ten osprzęt wspomagający ogrzewanie i energooszczędność oraz ekologię.
  • Poziom 14  
    Musisz na to spojrzeć całościowo, ile kosztuje propan, postawienie butli na ogrodzie, ile kosztuje gaz ziemny i doprowadzenie przyłącza, wykonanie projektu. Blog to była jedynie sugestia, jest obszerny wątek na forum i kilka innych źródeł. Moim zdaniem ekogroszek takim domu to głupota! Z tego co napisałeś można przyjąć, że 1000kg na rok jedynie na potrzeby CWU, pozostałe, czyli 1500kg ogrzewanie domu. Mając te dane możesz bez najmniejszego problemu w przybliżeniu wyliczyć ile kosztować będzie prąd, pompa, gaz, pellet.

    1kg węgla to 30MJ
    30MJ to 8,33kwh
    1000kg - 970zł ( z przywozem?)
    sprawność 60%
    1kg to 5kwh
    1kwh = 0,20zł węglem

    Gaz wychodzi w zasadzie tyle samo około 0,24zł, prąd w drugiej taryfie 0,30zł, jak pompa ciepła to dodatkowo dzielisz sobie przez COP, pellet..... itd.... itp. Dla równego rachunku policz swoją pracę przy czyszczeniu kotła, zrzucaniu węgla, sprzątaniu i ogarnianiu ustawień kotła.

    Twoi znajomi musieli na czymś oszczędzić, choćby te 12cm, mój budynek ocieplany ponad 15 lat temu ma 10cm na ścianach! Wszystko poniżej 10cm już w tamtym okresie uchodziło za stratę pieniędzy. Dach nie wiadomo jak został ocieplony, standard to dzisiaj minimum 30cm, a ponieważ ciepło ucieka do góry, to najlepiej dać gdzie to możliwe drugie tyle. Skoro na ścianę dali 12cm to ile podłoga, fundamenty? Jeśli mają ogrzewanie podłogowe i źle ocieploną podłogę, fundament, to jak myślisz gdzie ucieka to ciepło? Te 1800zł to jest 900m3 gazu na miesiąc, 30 na dobę, o ile rozmawiamy o ziemnym, to naprawdę wynik, którego nie powstydziłby się słabo ocieplony budynek sprzed 20 lat. Inna rzecz, może zamiast 23 stopni utrzymywać całą dobę stałą temperaturę 22?
  • Specjalista automatyka domowa
    Ok. postaram się zrobić zdjęcia rachunków. Dodam jeszcze, że poddasze mam wyłożone supermatą o łącznej grubości 350 mm i dodatkowo na sufit 100mm.
    Pod wylewką 9mm styropianu, Ogólnie mieszczę się w mniej niż 1200m3 gazu rocznie co pozwala mi być w tej tańszej taryfie.
    Dodam jeszcze, że ogrzewanie jest sterowane Integrą i na noc ustawiam 19 stopni, ale nigdy nie dochodzi do tej wartości. rano przed załączeniem temperatury dziennej jest 19,5.'
    Planuję też zrobić sterowanie ogrzewaniem c.w.u. w zasobniku,by nie podgrzewać nie potrzebnie wody w zasobniku w nocy i podczas nieobecności.
  • Poziom 36  
    Jeśli jest dostęp do gazu to alternatywnego medium grzewczego nie widzę. Mam dom 280m (wszystko razem czyli od piwnic do poddasza), piwnic na dziś nie ogrzewam (grzejniki zakręcone) i temperatura ok. 14 stopni, poddasze nie zamieszkałe (grzejniki też zakręcone) i w tej chwili jest tam 17 stopni a grzeje ciepłe powietrze z dwóch kondygnacji poniżej, na parterze zawsze 21 stopni (noc 19), na pietrze w połowie ogrzewanym ok. 20 stopni, jeśli wychodzę na miasto włączam tryb oszczędny ogrzewania, dom ocieplony styropianem 10cm (trochę mało ale robiłem 12 lat temu) dach dwuspadowy ocieplony 20cm, okna/drzwi nowe, piec Eurostar z regulatorem TR200. Dziś był odczyt za gaz 20 listopad-21 styczeń, rachunek wyjdzie 992zł full (z gotowaniem i prysznicem), u ciebie z pewnością wyjdzie znacznie taniej choćby z racji wysokości pomieszczeń, u mnie połowa z nich 2,65m, piwnice 2,10m, poddasze mocno wysokie ale efektowne. Ogrzewanie eko groszkiem raczej taniej nie wyjdzie a popiół usuwać trzeba, o regulacji podajnika wiele pytań na forum, olej opałowy absolutnie finansowo bez sensu, kolega ogrzewa.
  • Poziom 14  
    xury, nawet jak zobaczę rachunek to nie uwierzę, nie takie ocieplenie, nie takie temperatury, więc nie musisz skanować. Na logikę to jest 200m3 gazu, pewnie z tego woda około 30m3., czyli 2kW średnio na godzinę w największe morzy. To nie jest wynik dobry, przeciętny, to jest wynik rewelacyjny, 15W/m2 to niemal dom pasywny! Domów pasywnych nie buduje się ze styropianu 12cm? Pierwsza nieścisłość pisałeś 22-23, a nocna ustawiona na 19, nie spada, ale pewnie okolice 21. Druga sprawa jaka technologia, kanadyjka na płycie, czy murowany, rekuperacja, za mało danych. Twój przykład i przykład autora wątku są tak skrajne, że moim zdaniem, należy je od razu odrzucić, bo nie dają rzeczywistego oglądu. Napisałem wyżej jak można mniej więcej policzyć koszty ogrzewania, bez żadnych kłamstw, historii wyssanych z palca i mniejszych lub większych niedomówień.
  • Poziom 39  
    Piasek80 napisał:
    Jak przychodzą zimowe tęższe mrozy (7 lat juz mieszkają) rachunki za gaz potrafią skoczyć do 1500-1800zł za miesiąc !!!

    Najwiekszy rachunek za gaz zapłaciłem 2 lata temu ( gaz drożej regularnie i nie wiem co bedzie w tym roku) za najzimniejsze miesiące czyli połowa grudnia -koniec lutego , czyli ponad 2 miesiące i 2 tygodnie i wyniósł 1580 zł. W tym ogrzewanie domu 140m2+ pomieszczenia garaż, warsztat, i strych nad garazem o temp .ok 5-8 stC. Razem dom użytkowej powierzchni ponad 200m2, wszędzie podłogowe, dom juz 12 letni , nadal nieźle ocieplony, 15 cm styr. dom., 10cm garaż+warsztat ( budynki połączone razem) 25cm wełna na poddaszu. Kocioł kondensacyjny, juz też nie młody , grzeje 11 sezon.
    Gza z butli to drogie paliwo, chyba, że mamy warunki: czyste rece i parę złotych na LPG+ zakup/utrzymanie zbiornika (min. 2 x wiecej niz na wegiel).
    Radziłbym zastanowic sie nad pompą ciepła powietrze-woda. Wystarczy na 80% zapotrzebowania ciepła w nowym domu, a w bardzo zimne dni wspomóc kominkiem na SUCHE drewno liściaste.
    Odradzam budowanie kominka z płaszczem wodnym i robienie kotłowni w salonie. lepiej juz kupic zwykły ( znacznie tańszy) kocioł z dmuchawą + zasobnik/bufor i palic z lepszą sprawnością w kotowni
    Drewno jest najtańszym paliwem, ale wymaga specjalnego ( dużego ) kotła i koniecznie układu akumulacji ciepła, by palic nim zachowując wysoką sprawność i komfort obsługi ( załadunek raz na 1-2 dni) Trzeba też mieć wiatę/magazyn na min. 2-letnie drewno.
  • Poziom 29  
    cirrostrato napisał:
    Mam dom 280m (wszystko razem czyli od piwnic do poddasza), piwnic na dziś nie ogrzewam (grzejniki zakręcone) i temperatura ok. 14 stopni, poddasze nie zamieszkałe (grzejniki też zakręcone)
    cirrostrato napisał:
    Dziś był odczyt za gaz 20 listopad-21 styczeń, rachunek wyjdzie 992zł full

    ale nie grzejesz całości tylko część. Jaką metrażowo ?
    andrzej lukaszewicz napisał:
    W tym ogrzewanie domu 140m2

    czyli grzejesz 140m2 a nie 200
    andrzej lukaszewicz napisał:
    czyli ponad 2 miesiące i 2 tygodnie i wyniósł 1580 zł.

    to daje 800zł na miesiac za gaz przy 140m2 czyli coś bardziej realnego niż zapewnienia ze ktoś w 300zł się mieści
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Radziłbym zastanowic sie nad pompą ciepła powietrze-woda.

    działkę mam dużą, 30 arów zatem jest miejsce ale głównym czynnikiem ograniczającym stosowanie tego typu rozwiązania jest cena samej instalacji. 30-35-40 tyś zł ??
    + stale drożejący prąd niezbędny do jej funkcjonowania.
    Pisałem o tym wcześniej że gdyby chciał to wszystko zrobić od początku to miliona złotych braknie. Kotłownia musi być aby dało sie tam mieszkać, alternatywne źródła zasilania obniżające koszty ogrzewania są w planach.
    Wiem że argumenty będą: raz zainwestujesz a korzystasz całe życie ale to są żadne argumenty bo bez względu na to cobyśmy założyli max 20 lat i trzeba modernizować lub wymieniać bo zużyte. Kocioł węglowy, gazowy, olejowy... każdy rodzaj ogrzewania.
    Policzysz koszty inwestycji, koszty energii elektrycznej i po jakichś 15 latach ponowne koszty modernizacji, wyjdzie zupełnie co innego.
    Ten gaz ziemny który docelowo jednak będzie mnie kusi jednak przeraża wykonaniem bardzo kosztownego przyłącza o długości ok 60m
  • Poziom 14  
    Piasek80 napisał:
    działkę mam dużą, 30 arów zatem jest miejsce ale głównym czynnikiem ograniczającym stosowanie tego typu rozwiązania jest cena samej instalacji. 30-35-40 tyś zł ??
    + stale drożejący prąd niezbędny do jej funkcjonowania.
    Powietrzna pompa ciepła, nie gruntowa, w przypadku tej pierwszej nic nie trzeba kopać stawiasz skrzynkę i wszystko. Taka pompa plus ogrzewanie podłogowe i niewielki bufor pozwoli ogrzewać w niższej taryfie. Czy prąd drożeje, ostatnio potaniał, a drożeje wszystko, ostatnio podwyżka gazu. Nie wiadomo jak z węglem, bo ten z Rosji i Azji zalewa Europę, podobno ma stanieć.
  • Poziom 39  
    Piasek80 napisał:
    andrzej lukaszewicz napisał:
    W tym ogrzewanie domu 140m2

    czyli grzejesz 140m2 a nie 200

    140m2 to użytkowa powierzchnia mieszkania, całkowita ( ogrzewana) to ok 150 - budynek 12,5x8,5.
    Pozostałe wszystkie "metry w podłodze" to ok 130m, ale garaż jest wysoki na 2,9m, a poddasze nad nim średnio 2,2m.Dobudowana cześć "garażowa" ma 11x7m.
    To uważasz, że utrzymanie 130m2 w temp .średnio 7 st C nic nie kosztuje? Czasem zwiekszam temp. w garażu i warsztacie do 12st C .
    Budynek jest w kształcie litery L, więc ma wieksze wychłdzanie niz zwarty klocek i uważam , że można go porównać do stale ogrzewanego zwartego budynku 200m2.

    Dodano po 3 [minuty]:

    arturccc napisał:
    Czy prąd drożeje, ostatnio potaniał, a drożeje wszystko, ostatnio podwyżka gazu.

    Też zastanawiam się nad przejściem na pompę powietrze /woda. Nasz monopolista gazowy nie zdaje sobie sprawy, że już ceny gazu i mądrze wykorzystanego prądu sa na porównywalnym poziomie.
    Pompa powietrze/woda to taki klimatyzator typu split, nie wymaga żadnych odwiertów, ani wymienników gruntowych.
    Za jakis czas będę musiał wymienic kocioł, i raczej zamiast kotła zainwestuje pompę, a stary zostanie w rezerwie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Rachunki typu 2500zł za sezon w domku 180m/2 są realne.
    Często będąc u klientów podpytuję ile kosztuje ich sezon grzewczy.
    Przy kotle kondensacyjnym z pogodówką i stałą temperaturą przez całą dobę jest to w granicach 2000 - 3000zł
    Budynki z reguły nowe i dobrze ocieplone, temperatury 22 - 23*C

    Jeżeli kocioł tradycyjny i budynek starszej daty to już sporo wyższe stawki wychodzą. Nieturzy przekraczają 5000zł

    Ktoś sugerował się mieszkaniem 50m/2, że wychodzą wysokie rachunki.
    Prawdopodobnie ma ktoś mocno prze mocowany kocioł i dlatego zużycie jest bardzo duże.

    Ważne jest aby kupić kocioł z mocą minimalną nieprzekraczającą zapotrzebowaniu budynku.
    No i kondensat z regulatorem pogodowym.

    Kolega wspomniał o kotle dwufunkcyjnym. Do domku odradzam takie rozwiązanie.
    Po pierwsze wysoka moc minimalna, a po drugie brak komfortu cieplnego CWU.
    Efekt zimnej wody po chwilowym zakręceniu CWU jest dobijający!

    Wyłącznie jednofunkcyjny z zasobnikiem i w miarę jak najniższej mocy.
  • Poziom 14  
    Wiem, że na forum nie są lubiane wpisy w stylu u mnie to spala tyle i tyle ale nie zgadzam się z tym, że gaz to wysokie koszty dlatego przedstawię swoją sytuację najuczciwiej jak się da.
    Sezon pierwszy X.2012 do X.2013 zużycie 1160m3 gazu ziemnego (C.O, C.W.U i kuchnia gazowa).
    Przy czym
    - od X.2012 do I.2013 tylko C.O. ustawione na 18oC (jeszcze nie mieszkaliśmy).
    - od I 2013 regulator pokojowy ustawiony na 23 stopnie +C.W.U i kuchnia. Koszt całkowity za pierwszy sezon około 3000zł. Spadliśmy na taryfę W2.

    Sezon drugi do teraz zużyte jest 400m3 gazu. Nawet pomimo zapowiadanych mrozów nie spodziewam się abym przekroczył 1200m3 i wskoczył ponownie na taryfę W3.

    Co istotne sezon pierwszy piec Saunier Duval F-As 18 ustawiony przez serwisanta na oko na 10kW. Praca tylko na regulator pokojowy.
    Na początku drugiego sezonu wziąłem sprawy w swoje ręce (to się zawsze opłaca) poczytałem między innymi to forum, dołożyłem czujnik pogodowy i zmniejszyłem moc na 7KW. Tak, tak 7kW przy 150m2 ogrzewanej powierzchni. Powiem więcej jak temp. oscylowała w okolicach zerach miałem ustawione 5kW i było OK. Spadła temperatura zasilania , nawet po kondensacie słychać że intensywniej kapie.

    W pomieszczeniach utrzymujemy temperaturę 22-23 stopnie na noc jest ustawione na 20 stopni ale do takiej temperatura nie spada.
    W niektóre weekendy wieczorem przy niskich temperaturach palimy w kominku, kominek zwykły doprowadzona tylko jedna rura na piętro na korytarz.

    Dom 150m2 powierzchni ogrzewanej, ogrzewanie mieszane, ocieplenie ścian styropian 18cm, poddasze wełna łącznie38cm, podłoga styropian 8-10cm, okna trzyszybowe, rekuperacja.

    Roczne zapotrzebowanie budynku na energię wynosi 57,3kWh tyle z charakterystyki energetycznej wyszło ale nie wiem czy uczciwie zostało to policzone bo jak znam fachowców to raczej nie. A nawet w obliczeniach nie uwzględniono rekuperacji. Co do samej rekuperacji to była chyba najlepsza inwestycja a byłem bliski rezygnacji z tego cudu techniki. W chłodne dni w ogóle nie otwieramy okien, nie ma takiej potrzeby.

    Podsumowując zakładając, że w sezonie drugim zużyję również 1160m3 koszt gazu w taryfie W2 wyniesie około 2600zł (nie biorąc pod uwagę ewentualnych zmian ceny gazu). W tym przypadku alternatywą byłaby chyba tylko pompa ciepła chociaż nie jestem przekonany bo jeśli musiałbym przy mrozach palić w kominku to dziękuję.
    życzę wszystkim trafnego wyboru i pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Taki mały offtopik, na temat tego całego "postępu" i ekologi. Mam dom ok.170m2 z 1800 któregoś roku, typowy wiejski, parterowy ze strychem, częściowo podpiwniczony. Piwnica i strych nie ogrzewane. Jedyne modyfikacje to nowe drzwi wejściowe, przeciętne okna plastikowe i 20cm wełny mineralnej na strychu. Poniżej ( strop) polepa i dechy dębowe. Ściany murowane 80cm. Bez ocieplenia. W środku w sezonie 23-24*C od pażdziernika do kwietnia. Kocioł na groszek z podajnikiem.
    4 Tony na sezon, już od wielu lat. Czasem coś zostanie na przyszły sezon. Węgiel kupiłem ostatnio po 600zł za tonę to jest 2400zł na sezon. Gdzie ten postęp w budownictwie?
  • Poziom 14  
    To ile m2 ogrzewasz z ciekawości bo z postu jasno nie wynika.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Postęp tutaj, że w kotłowni ludzie mają pralnie, suszarnie, jakieś warsztaty, spiżarki itp. Ty zaś masz jeden wielki syf.
    Koszt jak widzisz podobny, a dodatkowo musisz składować opał, przerzucić go z transportu do kotłowni, pozbyć się gdzieś popiołu itp. itd.
    W dodatku jeżeli gdzieś wyjedziesz na cały dzień to wracasz do lodówy.
    Sam mieszkam czasem u teściów z ogrzewaniem stałopalnym i mnie trafia jak różnica temperatur pomiędzy wieczorem, a rankiem wynosi ponad 4*C, a jak pójść do kotłowni czy cokolwiek w niej zostawić to wszystko jest u.....e po jednym dniu.

    A dodam, że dom około 250m/2
    Na sezon idzie około 1 tony węgla.

    tak tak, tylko jedna tona czasami sięga do dwóch.*
    *-resta drewno
  • Poziom 39  
    Komorowice napisał:
    To ile m2 ogrzewasz z ciekawości bo z postu jasno nie wynika.
    Komorowice napisał:
    Węgiel kupiłem ostatnio po 600zł za tonę

    I gdzie można kupić dobry wegiel za 600 zł/T?
    Bo u mnie w okolicy jest po 1000z co daje 4 tys .Za tyle mam ciepło, gaz w kuchni i CWU bez ograniczeń ( zbiornik 300L)
  • Poziom 11  
    Węgiel kupiłem w Bielsku B Komorowicach w nowym składzie( w promocji dowóz gratis). Ile m2 to dokładnie nie wiadomo, po obrysie to 10x20m, dobudowany garaż. Część pomieszczeń gospodarczych, nie ogrzewanych.
    Kol. stary dom to nie synonim syfu, w kotłowni prace związane z ogrzewaniem to 1,5 h tygodniowo(piec z podajnikiem) łącznie ze sprzątaniem(całość w kafelkach), przez resztę czasu jest tam suszarnia i szafki z butami( dość małe pomieszczenie i pralka nie weszła).Popiół zabiera sobie miasto w podstawionych pojemnikach,co 2 tygodnie. Postępu chciałem się "dopatrzeć" w kosztach ogrzewania. Dodam, że temperatury pilnuje programator pokojowy, nie ma wahań większych jak 0.5 *C.
  • Moderator - Systemy Grzewcze
    Komorowice napisał:
    Kol. stary dom to nie synonim syfu,
    piracik napisał:
    Postęp tutaj, że w kotłowni ludzie mają pralnie, suszarnie, jakieś warsztaty, spiżarki itp. Ty zaś masz jeden wielki syf.

    Pisałem o kotłowni, a nie o domu.
    Jeżeli nie wiemy jaka powierzchnia to co to za porównanie?
    Komorowice napisał:
    w kotłowni prace związane z ogrzewaniem to 1,5 h tygodniowo

    Popiół również raz na tydzień wynosisz?
  • Poziom 14  
    Komorowice sugerujesz, że twój dom jest mniej energochłonny niż dzisiejsze budynki, czy może wszyscy jesteśmy w błędzie, serio ile masz lat?

    Takie dyskusje do niczego nie prowadzą takiego jestem zdania, jedni leczą kompleksy nie mając pieniędzy na nowy dom, inni leczą kompleksy,bo wydali fortunę na różne usprawnienia i chcieliby wszystkim pokazać, a prawda jest zawsze po środku. Bądźmy szczerzy, w kwestii kosztów ogrzewania z Polaków zawsze wychodzi cebula, nawet wtryni się jakiś chłopek z domem wybudowany ponad 100 lat temu, delikatnie sugerując, że jego jest naj.... Jak tu nie kochać tego kraju... :D

    Piasek80, zrób dobre OZC i będziesz miał czarno na białym, jak to wszystko cię nie przekonuje. Poleganie na opiniach z forum, to jest totolotek, a gazem, czy prądem to jest tak ile nagrzejesz, tyle zapłacisz. W przypadku kotłów na paliwa stałe tj. ekogroszku czy pelletu dochodzi jeszcze to jak sobie wyczyścisz kocioł, jaki węgiel kupisz i jak ustawisz sterownik, no i co się nawdychasz to twoje. Można w zasadzie powiedzieć, że twój kolega potrzebuje tyle samo energii na potrzeby CWU co na ogrzanie domu, a w sumie potrzebuje tyle co kot napłakał. Jak weźmiesz kalkulator i policzysz to bez żadnych idiotycznych historii o średniowiecznych zabytkach ogrzewanych kupką węgla, dojdziesz do tego co sprawdzi się u ciebie i co najlepiej wybrać.
  • Poziom 11  
    serio ile masz lat?
    Ze 2x tyle co ty.
    nawet wtryni się jakiś chłopek z domem wybudowany ponad 100 lat temu, delikatnie sugerując, że jego jest naj....
    Nie sugeruje, że mój domek jest naj a jedynie, że przez ponad 150 lat :D ,nie dokonał się żaden postęp w oszczędności energi. No chyba, że liczymy tylko do okresu PRL-u.
    Piasek80, zrób dobre OZC i będziesz miał czarno na białym,
    To nowy dom jeśli dobrze zrozumiałem więc wystarczy spojrzeć do projektu i tam jest podane(obecnie musi być) zapotrzebowanie na energię cieplną.
    to jest totolotek, a gazem, czy prądem to jest tak ile nagrzejesz, tyle zapłacisz.
    Nic bardziej mylnego nie słyszałem. Ciekawe czemu w naszych miastach śmierdzi dymem- to prąd tak pachnie? A może miliony właścicieli się myli?
  • Poziom 14  
    Komorowice napisał:
    Nie sugeruje, że mój domek jest naj a jedynie, że przez ponad 150 lat :D ,nie dokonał się żaden postęp w oszczędności energi. No chyba, że liczymy tylko do okresu PRL-u.
    Zacytowałem na pamiątkę, jakby ci przyszło do głowy skasować, niech inni mają ubaw. Pozdrawiam i proponuję nie chwalić się swoimi teoriami w szerszym gronie, grozi atakiem śmiechu. Pozdrawiam :D
  • Poziom 29  
    Powiem tak: dużo analizowałem, dużo czytam, dużo szukam i na chwilę obecną najbliższy jestem zastosowaniu rozwiązania:
    - komin z wkładem kwasowym (wymaganym pod kotły gazowe) podpiętym jednak pod tradycyjny piec z podajnikiem na groszek i przebujanie się te kilka, może kilkanaście lat na takim rozwiązaniu wspomaganym solarami i kominkiem na przestrzeni czasu

    - czy tez powyższy komin połączyć z kotłem c.o zgazowującym drewno czyli klasycznym kotłem na drewno.
    W moich rejonach z drewnem opałowym nie ma problemów. Co prawda nie jest do buk, dąb czy akacja lub inne szlachetne gat. drewna opałowego ale olchy i brzozy mamy pod dostatkiem a przy zakupie całosamochodowym to 100zł m3.
    Jest rozrywka na soboty - łupanie drewna, do kominka i tak potrzeba a i sama obsługa nie jest skomplikowana: 2-3x na dobę załadunek kotła. Jest popiół ale w przeciwieństwie do tego węglowego to naturalny nawóz mineralny. Można go ładować w kompostownik.
    Ogromną zaleta kotłów na drewno (poza ekologią oczywiście) jest ich ogromny uzysk energetyczny przy niewielkich wymiarach samego kotła. Do tego płacimy w zasadzie za sam kocioł (no mamy sterownik + dmuchawę) w przeciwieństwie do kotłów na groszek gdzie 2/3 ceny kotła to dopłata za całą automatykę podającą.
    Natomiast za kilka, kilkanaście lat jak sie wyklarują sprawy z gazem ziemnym lub pompami ciepła - nie ma najmniejszego problemu zmodernizować kotłownię/ogrzewanie na dowolnie wybrane, inne źródło.
  • Poziom 14  
    Za dużo z tego komina nie zostanie po kotle węglowym, poza tym chcesz instalować kocioł gazowy z otwartą komorą, nie kondensacyjny? To się kupy nie trzyma, każdy z tych kotłów wymaga innych kominów.

    Możesz powiedzieć jak to liczyłeś, nie pytam złośliwie tylko może jakiś błąd, liczyłeś wszystkie planowane wydatki? Jeśli masz jakąś tabelkę excela, wrzuć to, będzie na pewno czytelniej. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie niż napisałeś. Na dostawienie kotła na drewno, węgiel nigdy nie jest za późno. Te konstrukcje. jeśli nie mówimy o zagazowującym są relatywnie tanie i proste w instalacji, poza tym dobry kocioł na drewno zwłaszcza w twoim domu może być eksploatowany wyłącznie z buforem inaczej prosisz się o kłopoty, to się zwyczajnie nie uda!

    Co do porównania, to warto też dodać, że w każdym regionie Polski są inne koszty ogrzewania. Inne będą tego samego budynku na Suwałkach, Podkarpaciu, a jeszcze inne na Pomorzu, jak również to w czy zabudowa jest gęsta, teren zurbanizowany czy budynek stoi w szczerym polu.