Witam wszystkich mam mały problem z czujnikiem prędkości obrotowej g28 w mojej Audi A3 1,6akl
Gdy auto odpali normalnie pokazuje się sporadyczny błąd czujnika g28 513 i normalnie można go skasować lecz gdy jest problem z odpaleniem ten błąd pokazuje się znowu lecz już jako błąd czujnika g28 brak odczytu i nie da się go kasować cały czas wraca wtedy autem nie da się jechać jest strasznie zmulone. Oczywiście gdy zgaszę auto i znowu odpale bez problemu, pojawia się błąd sporadyczny i się kasuje
Instalacja została sprawdzona. Ogólnie ten czujnik ma trzy przewody żółty, biały i czarny a żeby było ciekawiej są jeszcze razem w jednej izolacji jako jeden kabelek 3 żyły, pomiar rezystancji jest ok. między wtyczką od komputera a wtyczką do czujnika brak przetarć . W tym momencie mam już dwa czujniki które razem z moim trzecim starym pracują w innym aucie bez błędnie .
Mam jeszcze jedno pytanie czy po przekręceniu zapłonu powinno być jakieś napięcie na tej kostce od tego czujnika g28 i czy ten na rozrządzie g40 może mieć coś wspólnego z tym błędem .ogólnie sprawdzając na g40 przychodzi nie całe 5V po przekręceniu zapłonu, tylko zastanawia mnie jedna sprawa gdyż odłączając go od komputera mam między 1 a 3 pinem zwarcie koło 1kilo. według schematu ten czujnik ma swoje trzy kabelki bezpośrednio podciągnięte do wtyczki komputera, vag nie pokazuje jego błędu .Nie wiem już co z tym zrobić szukam po różnych forach odpowiedzi i nic .Co ciekawe w tym momencie auto chodzi normalnie ale vagiem nie mogę się dostać do silnika.
BARDZO PROSZĘ O POMOC
Gdy auto odpali normalnie pokazuje się sporadyczny błąd czujnika g28 513 i normalnie można go skasować lecz gdy jest problem z odpaleniem ten błąd pokazuje się znowu lecz już jako błąd czujnika g28 brak odczytu i nie da się go kasować cały czas wraca wtedy autem nie da się jechać jest strasznie zmulone. Oczywiście gdy zgaszę auto i znowu odpale bez problemu, pojawia się błąd sporadyczny i się kasuje
Instalacja została sprawdzona. Ogólnie ten czujnik ma trzy przewody żółty, biały i czarny a żeby było ciekawiej są jeszcze razem w jednej izolacji jako jeden kabelek 3 żyły, pomiar rezystancji jest ok. między wtyczką od komputera a wtyczką do czujnika brak przetarć . W tym momencie mam już dwa czujniki które razem z moim trzecim starym pracują w innym aucie bez błędnie .
Mam jeszcze jedno pytanie czy po przekręceniu zapłonu powinno być jakieś napięcie na tej kostce od tego czujnika g28 i czy ten na rozrządzie g40 może mieć coś wspólnego z tym błędem .ogólnie sprawdzając na g40 przychodzi nie całe 5V po przekręceniu zapłonu, tylko zastanawia mnie jedna sprawa gdyż odłączając go od komputera mam między 1 a 3 pinem zwarcie koło 1kilo. według schematu ten czujnik ma swoje trzy kabelki bezpośrednio podciągnięte do wtyczki komputera, vag nie pokazuje jego błędu .Nie wiem już co z tym zrobić szukam po różnych forach odpowiedzi i nic .Co ciekawe w tym momencie auto chodzi normalnie ale vagiem nie mogę się dostać do silnika.
BARDZO PROSZĘ O POMOC