Radio President Harry III - spaleniu uległa cewka SMD montowana w płycie czołowej przy gnieździe mikrofonowym. Osmalenia wyczyściłem wacikiem do uszu z izopropanolem żeby zobaczyć jak idą ścieżki przy gnieździe. Radio szumi (odbiór OK) bez mikrofonu jak niektóre radia wstęgowe. Radio bez tej cewki zachowuje się dziwnie podczas naduszania na przycisk mikrofonu (PTT) zmienia kanały, dodam iż mikrofon jest oryginalny i wtyczka jest dobrze polutowana.
Upalona cewka miała połączenie z kondensatorem SMD do którego przylutowałem cewkę przewlekaną, drugi jej koniec dolutowałem do pinu 5 (masa) teraz wróciło nadawanie ale totalny brak modulacji na AM oraz FM.
Moje pytanie - czy któryś z kolegów miał już taki przypadek? Jaki element odpowiedzialny za modulację mógł się uszkodzić?
W razie potrzeby mogę wkleić zdjęcie z tego nieszczęsnego radia.
Upalona cewka miała połączenie z kondensatorem SMD do którego przylutowałem cewkę przewlekaną, drugi jej koniec dolutowałem do pinu 5 (masa) teraz wróciło nadawanie ale totalny brak modulacji na AM oraz FM.
Moje pytanie - czy któryś z kolegów miał już taki przypadek? Jaki element odpowiedzialny za modulację mógł się uszkodzić?
W razie potrzeby mogę wkleić zdjęcie z tego nieszczęsnego radia.